Przemysł Zbrojeniowy

Mesko gotowe do produkcji nowych Spike

Fot. Rafael Advanced Defense Systems
Fot. Rafael Advanced Defense Systems

Spółka Mesko, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, kończy w tym roku produkcję partii pocisków przeciwpancernych Spike-LR na potrzeby Sił Zbrojnych RP. Obecnie w jej ofercie znajdują się pociski Spike-LR2, o znacznie zwiększonych możliwościach bojowych i w pełni kompatybilne z istniejącymi oraz nowymi wyrzutniami – Jesteśmy gotowi, by płynnie przejść do produkcji pocisków Spike LR2, tym bardziej że pewne elementy, takie jak niskodymny silnik rakietowy, zostały już wdrożone do produkcji w ramach obecnej partii Spike LR1 – podkreśla Elżbieta Śreniawska, Prezes Zarządu Mesko SA.

Przeciwpancerne pociski kierowane Spike-LR to jeden z podstawowych środków obrony przeciwpancernej Wojska Polskiego. Mogą one zwalczać cele opancerzone na dystansach do 4 km, także te niewidoczne dla operatora, zarówno z przedniej, jak i z górnej półsfery. Jest to możliwe dzięki systemowi naprowadzania integrującemu łącze światłowodowe, a także kamery termowizyjne oraz telewizyjne. Wszystkie te elementy składają się na wysoką skuteczność ppk Spike, nawet przeciwko silnie opancerzonym czołgom.

Producentem rakiet Spike jest izraelski koncern Rafael, ale w Polsce są one dostarczane na licencji przez należącą do PGZ spółkę Mesko SA. Pierwsza partia ppk Spike, obejmująca 2675 pocisków, została dostarczona do 2013 roku. Pewna część tych rakiet została już zużyta w ramach ćwiczebnych strzelań, a inne podlegają ponownej certyfikacji, aby wydłużyć czas ich służby.

W Planie Modernizacji Technicznej na lata 2013-22 ujęto zamówienie kolejnej partii tysiąca sztuk pocisków Spike-LR, aby uzupełnić posiadane zapasy, także z myślą o wykorzystaniu ich na wyrzutniach samobieżnych na KTO Rosomak. Umowę o wartości około 600 mln zł podpisano w końcu 2015 roku, a dostawy realizowano od 2018 roku.

W br. skarżyska spółka planuje zakończenie realizacji dostaw ppk Spike z nowej partii. Choć nadal są to pociski Spike-LR1, to charakteryzują się pewnymi modyfikacjami, w tym silnikiem marszowym o zredukowanym efekcie dymienia. Mesko posiada rozbudowywaną od lat infrastrukturę, służącą realizacji programu Spike. Pomiędzy produkcją obu partii pocisków wystąpiła kilkuletnia przerwa, dlatego w momencie gdy rozpoczynano prace nad drugim kontraktem, niezbędna była certyfikacja całej istniejącej linii produkcyjnej. Już w trakcie prac wprowadzano natomiast szereg modyfikacji, zwiększających udział polskiej spółki w produkcji pocisku.

Dziś w ofercie spółki Mesko jest nowa wersja pocisku Spike, a mianowicie Spike LR2. Ma ona szereg nowych zdolności, a jednocześnie jest kompatybilna z wszystkimi wyrzutniami dostosowanymi do odpalania Spike LR. Mesko może podjąć produkcję nowego wariantu pocisków Spike bezpośrednio po zakończeniu dostaw obecnej partii.

Program ppk Spike ma bardzo istotne znaczenie dla Mesko SA. Dostarczaliśmy ten system uzbrojenia w ramach drugiej partii od 2018 roku, co wiązało się z odtworzeniem i unowocześnieniem potencjału produkcyjnego. Jesteśmy gotowi, by płynnie przejść do produkcji pocisków Spike LR2, tym bardziej że pewne elementy, takie jak niskodymny silnik rakietowy, zostały już wdrożone do produkcji w ramach obecnej partii Spike LR1 – Elżbieta Śreniawska, Prezes Zarządu Mesko SA.

Przy realizacji kontraktu dla nowej wersji pocisku możemy wykorzystać posiadaną infrastrukturę. Jeśli jednak produkcja zostanie wstrzymana na 12 miesięcy, będziemy  Jeśli jednak produkcja zostanie wstrzymana na 12 miesięcy, będziemy musieli ponownie przejść proces certyfikacji całej istniejącej infrastruktury produkcyjnej tak jak po kontrakcie z 2015 roku. A to będzie dla naszej Spółki kosztowne, wydłuży też czas dostaw pocisków potrzebnych Siłom Zbrojnym RP - Marcin Ożóg, Członek Zarządu Mesko SA.

W rozmowie z Defence24.pl Przemysław Kowalczuk, Członek Zarządu Mesko podkreśla, że płynne przejście do produkcji Spike LR2 pozwoli uniknąć kosztów ponownej certyfikacji całej linii produkcyjnej i przyspieszy czas dostaw pocisków. Skarżyska spółka jest już w dużej mierze przygotowana do dostaw rakiet nowego typu, bo pewne ich elementy, jak chociażby silnik rakietowy o niskim poziomie dymienia, zostały już wprowadzone w ramach programu Spike LR1. Działanie tego ostatniego elementu zostało zresztą potwierdzone podczas próbnych strzelań prowadzonych w Polsce.

Wprowadzenie pocisków Spike LR2 pozwoli w znaczący sposób wzmocnić obronę przeciwpancerną Sił Zbrojnych RP. Mają one szereg nowych zdolności, a jednocześnie są w pełni kompatybilne zarówno z istniejącymi wyrzutniami przenośnymi, jak i tymi na wieżach ZSSW-30. Pociski Spike będą mogły również być wystrzeliwane ze zmodernizowanych śmigłowców Mi-24 i niszczycieli czołgów Ottokar-Brzoza, jeśli te zostaną wyposażone w wyrzutnie Spike, jak i z każdej innej platformy, na której integrację zdecyduje się Wojsko Polskie. W porównaniu do obecnie używanych Spike LR1, pociski wersji LR2 mają zasięg wydłużony do 5,5 km i nową głowicę bojową, ale też znacznie unowocześniony system naprowadzania. Wszystkie te możliwości mogą stać się dostępne dla nowych i istniejących wyrzutni ppk Spike w Wojsku Polskim – Przemysław Kowalczuk, członek zarządu Mesko.

System naprowadzania Spike LR2 posiada nową niechłodzoną kamerę termowizyjną, co zwiększa zdolności obserwacji, ale też pozwala na skrócenie czasu osiągania gotowości bojowej. Zmodyfikowany jest również sensor dzienny, a system naprowadzania zapewnia jednoczesne wykorzystanie i połączenie (fuzję) danych z obu kamer. Ulepszona jest również głowica bojowa.

Przemysław Kowalczuk przypomina, że Spike LR2 są w pełni kompatybilne ze wszystkimi wyrzutniami dostosowanymi do strzelania pociskami Spike LR. Nowe rakiety mogłyby więc stanowić uzbrojenie wyrzutni przenośnych, których Wojsko Polskie ma obecnie 264, ale też wież bezzałogowych ZSSW-30, jakie trafią w pierwszej kolejności na transportery Rosomak, a w dalszej przyszłości na BWP Borsuk. Przypomnijmy, że system ZSSW-30 zintegrowany z KTO niedawno zakończył z pozytywnym wynikiem badania kwalifikacyjne, a tylko pierwsza partia tych wież dla Rosomaków ma liczyć 341 transporterów.

Przedstawiciele izraelskiego Rafaela podkreślają z kolei, że rodzina pocisków Spike jest rozwijana cały czas, a transfer nowych technologii z tym związanych jest wpisany w zasady współpracy z krajami-użytkownikami tego systemu. Sprzedano je do 37 krajów na świecie. Wśród państw, które miały wcześniej na uzbrojeniu pociski Spike LR i zdecydowały się na wersję LR2 są między innymi Niemcy, Słowenia i Łotwa. Z kolei stosunkowo niedawno na zakup Spike LR2 zdecydowały się inne państwa naszego regionu, które nie miały wcześniej na uzbrojeniu pocisków rodziny Spike, takie jak Estonia, Słowacja, Dania, czy Węgry. Dwa ostatnie ze wskazanych państw integrują ppk Spike na pojazdach, w Danii będą to wozy Piranha V i Eagle V z modułami uzbrojenia Kongsberg RS4, natomiast na Węgrzech – nowo pozyskiwane bwp Lynx.

Wszystko to oznacza, że rozszerzenie udziału w programie Spike może się wiązać z odniesieniem dodatkowych korzyści dla Mesko w ramach łańcucha dostaw Rafaela. – Rafael uznaje Mesko za producenta najwyższego poziomu. Niedawno Mesko otrzymało od Rafaela certyfikację dotyczącą produkcji pełnej kontenerów startowych dla pocisków Spike LR dla pewnej liczby klientów globalnych, w ramach łańcucha dostaw Rafaela. Rafael współpracuje też z Mesko jako ze źródłem prototypów, które Mesko produkuje od czasu do czasu w kontekście rozwoju nowych zdolności – podkreśla Roman Palaria, Head of Marketing & Business Develompment, Precision Tactical Weapon Systems, Rafael Advanced Defense Systems.

Program Spike trwa w Polsce od prawie dwóch dekad. Dziś te pociski stanowią ważny element nie tylko obrony przeciwpancernej Wojska Polskiego, ale i oferty należących do PGZ zakładów Mesko.

Komentarze (40)

  1. Pablo

    No dobrze. Dobry pocisk, super penetracja, ale w tym wariancie moim zdaniem nie nadaje się do Mi 24. Już dawno zasięg Hellfire czy ruskiej Ataki wynosił 8-10 km, a tu ? 5,5 km ? Zasięg obrony plot krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu zwłaszcza ruskiej np. Pancyra wynosi ok 20 km dla rakiet, a dla działek kilka. Dla mniejszych rakiet ok 4-5. Z całym szacunkiem do wyników akcji przeciwko Pancyrom w Syrii czy Libii uzyskanej zaawansowanymi środkami zwalczania o niskiej sygnaturze... ale Mi 24 to latająca stodoła z sygnaturą radarową jak hejnał z wieży mariackiej "heloł tu jestem". W terenie równinnym - np Mazowsze -Mi 24 jest z taką rakietą jak kaczka do odstrzału bo musi wejść w zasięg skutecznego rażenia wielu systemów uzbrojenia żeby porazić cel. Moim zdaniem tylko NLOS.

    1. dropik

      trafienie czegoś ataką z odległosci 10km w naszych to fantastyka. chyba że wzniesiesz się na jakis km i będzie dobra widoczność

    2. Marek L.

      Gdybyś ty się choć trochę "zagłębił" w techniczny opis Spike LR2, a nie tylko i wyłącznie oparł się na tym BARDZO "niekompletnym" artykule tutaj powyżej, to ty byś wtedy zauważył, iż LR2 to ma maksymalny zasięg całe pełne bite 10 km po bardzo silnie kodowanej wiązce fal radiowych, czyli LR2 to absolutnie nadaje się dla śmigłowców uderzeniowych !!!! Ozywiście, dla tych wielkich i ciężkich Mi-24, to jeszcze bardziej nadawałby się Spike ER2, z jeszcze trochę potężniejszą tandemową głowica (niż ta LR2), i z maksymalnym zasięgiem po światłowodzie 10 km, a po bardzo silnie kodowanej wiązce fal radiowych (idealnej dla śmigłowców uderzeniowych!!!), no to WTEDY całe pełne bite 16 kilometrów.......

    3. Marek L.

      PS. Reasumując : dla małych oraz lekkich śmigłowców uderzeniowych to bardziej się nadają mniejsze i znacznie lżejsze pociski Spike LR2, natomiast dla tych ciężkich i wielkich jak ta stodoła Mi-24, no to bardziej się nadają pociski Spike ER2 ....

  2. Driver25

    Rozwijajmy krajowe ppk Pirat i Moskit i to powinno być priorytetem dla MON aby zadbać o własny interes i rozwój. Nie wyklucza to zamówienia niewielkiej partii Spike LR2 czy nowych silników dla starszej wersji. Niemniej jednak powinniśmy mieć 100% kontrolę nad produkcją ppk dla naszej armii i możliwość ich swobodnego eksportu a nie być zależnym od izraelskiego kontrahenta. Produkcja i dalszy rozwój rodzimych systemów przeciwpancernych tego typu będzie także bardzo ważnym argumentem w negocjacjach ze strona izraelską na a temat poważnego zwiększenia transferu technologii do naszego przemysłu aby docelowo osiągnąć pełną polonizację a jeśli się nie zgodzą oprzeć wyłącznie na swoich produktach. Co do śmigłowców to ppk powinny mieć zasięg minimum 8-10 km a więc nie Spike ER2

    1. Marek L.

      PS-2. A nawet o ile ty to tutaj "literówkę" popełniłeś, i NIE miałeś TY w związku z tym tutaj na myśli Spike ER2, a Spike LR2, no to i tak to ty tutaj uprawiasz totalny oraz absolutny bełkot, ty *Potomku Rasputina".... A mianowicie: pociski ppk Rafael'a Spike LR2, no to one mają maksymalny zasięg 5,5 km po światłowodzie, natomiast mają one całe pełne bite 10 kilometrów maksymalnego zasięgu po bardzo silne kodowanej wiązce fal radiowych. Czyli : absolutnie odpowiadają one wtedy temu twojemu "kryterium", że dla śmigłowców uderzeniowych to zasięg ma wynosić 10 km.... A więc, o czym ty tutaj teraz bredzisz ????

  3. Marek L.

    A więc ty to bełkoczesz tutaj całkowicie, oraz totalnie, pisząc "dla śmigłowców to zasięg minimum 8 - 10 km, a więc NIE Spike ER2.".... Rafael'a Spike ER2 z silną tandemowa głowica bojową to ma WŁAŚNIE maksymalny zasięg po światłowodzie 10 km, a po bardzo silne kodowanym łączu radiowym to wtedy całe pełne bite 16 km. Czyli: wprost idealny pocisk dla śmigłowców uderzeniowych !!!! CO ci więc tutaj nie pasuje????

  4. obserwator

    Otokar Brzoza to tylko Brimstone III.

    1. Gnom

      A pokażesz kto i dla kogo wyprodukował już seryjne Brimstone III? W końcu brak produkcji seryjnej to wg MON główna przeszkoda w pozyskaniu czegokolwiek z polskiego przemysłu: "bo to tylko prototypy i chęć wyciągnięcia kasy" jak stale sugerują IC MON wobec produktów polskich firm. Może jednak opóźnic o rok i mieć własne.

    2. Davien

      Wow, to kto w Polsce robi ppk z aktywna milimetrowa głowicą naprowadzajaca, o zasiegu kilkudziesięciu km, zdolny do dyzurowania w strefie i wybierania sobie samemu celów na podstawie obrazu radarowego? Ot taki prosty opis Brimstone II/III.

    3. Gnom

      A odpowiedz na zadane pytanie też potrafisz sformułować?

  5. Fflyer

    Spike może i dobre jednak na pewno lepsze dla Polski byłaby informacja o tym, że Mesko jest gotowe do produkcji seryjnej i dalszego rozwoju naszego uzbrojenia w postaci ppk Pirat i Moskit. Wtedy dopiero będzie pełnia korzyści i suwerenność także w eksporcie.

  6. Jojo88

    A kiedy Spike ER2 ? Potrzebujemy na wczoraj zwłaszcza do Mi-24...

    1. Enter

      Dokładnie tak, brak wyposażenia i zintegrowania Mi-24 z ppk Spike ER2 lub Spike NLOS to wielki skandal, nikt za to nie odpowiedział

  7. as

    Już wystarczy. Pora na Polskie produkty.

    1. Ha Haha

      tak , polskie spike'i z Meska :P

    2. wizjoner

      PIRAT, MOSKIT, GROT z Meska

    3. Enter

      Dokładnie tak, najwyższy czas na polskie ppk

  8. magik

    Mamy sporo ilość Spike LR. Najpierw zużyjmy to co mamy na poligonach i wtedy można myśleć o LR2, ew. kupować dwójkę dopiero na Borsuki

    1. Ha Haha

      bardzo sporo czyli jakies 2 x mniej wyrzutni ppk niż Ukraincy . Absolutnie niz nie kupowac: ha haha

    2. Marek1

      Wam sie naprawdę wydaje, że posiadanie przez WP prawie 3 tys. ppk Spike-LR przy ok. 250 sprawnych obecnie CLU do nich cokolwiek daje ? Symulacje US Army wykazują, że sekcja przenośnego/przewoźnego ppk klasy Javelin/TOW-2 w czasie pełnoskalowgo konfliktu z regularną armią klasy armia FR ma przeżywalność 2-5 odpaleń ?

  9. ***

    Niebawem likwidacja militarna federacji moskiewskiej i wyburzanie Moskwy. Trzeba być gotowym...

  10. Konsul

    Nagadali się o certyfikacji linii jako główny koszt. To produkujcie po 1 sztuce miesięcznie aby podtrzymać produkcję i certyfikację. Wytłumaczcie MON, że potrzebujecie umowy na 1 sztukę miesięcznie dodatkowo. Kolejna rzecz po achach, echach ... jaki jest PROCENT POLONIZACJI produkty, no bo kontenery startowe to chyba za mało. Dwie dekady - jaki procent polonizacji ????!!! JAKI ?

    1. Użytkownik

      wyrób jest produkowany na licencji - zastanów się co piszesz - jeżeli zrobiłbyś polonizację tego wyrobu to rafael by pozwał mesko za kopiowanie swojego wyrobu

    2. Tomek

      Z tego co da się przeczytać na różnych portalach to produkujemy 84% części a 54% wartości spike. Cała elektronika przyjeżdża z Izraela

    3. Lol

      W tamtym roku doszło do 70%.

  11. laik, zupełny laik

    1. Skoro w artykule o tym nie napisali, może ktoś w skrócie wyjaśnić do niszczenia czego nadaje się Warmate, do czego Spike LR2, do czego Pirat? 2. Czy optyka z Spike LR2 nadaje się do wykorzystania jako głowica rozpoznawcza np. na dronie, czy śmigłowcu - przynajmniej do czasu wystrzelenia pocisku? Czy mamy do rozpoznania optycznego coś własnego, lepszego od elektroniki w Spike LR2?

    1. Tartyron

      Warmate - przeciwko KTO, BWP i top attack na starsze czołgi - z głowicą kumulacyjną - przeciwko piechocie i umocnieniom z głowicą odłakową lyb termobaryczna Spike 2 LR - ma rewelacyjną penetrację pancerza - nadaje się do zwalczania nowoczesnych czołgów - potrafi oszukiwać aktywną ochronę (ASOP) Pirat - tak naprawdę przenośny Warmate do produkcji masowej - podobne zastosowania - mniejszy zasięg - większa prędkość.

    2. dropik

      Daj spokój z tym warmate. ona nie nadaje się do użycia w nocy bo nie ma kamery termowizyjnej w wersji bojowej. Jest podatna na zakłócenia elektroniczne (BTW ruskie właśnie zakłócili ukraińskiego TB2 w Donbasie ), ma słabą (mała) głowice ,która nie zniszczy czołgu (małe prawdopodobieństwo), nie działa w trybie F&F. Rakiety Spika nie służą do rozpoznania , przecież one nie lecą dłużej niż kilkadziesiąt sekund więc wiele tego oglądania nie będzie. Co innego z wyrzutnią, ta może służyć zwykła kamera termowizyjną. Pirat jest tanią rakietą, która nie zastąpi spike w podstawowych dla niego zadaniach.

    3. wert

      Warmate, Pirat nie mają prekursora więc byle ekran je zatrzyma, możesz nimi gonić sołdatów w kiblach. Do rozpoznania dziś w standardzie jest SAR opto termo. SAR jest odporny na warunki atmosferyczne, w naszych warunkach pogodowych to podstawa. Duża głowica duży zasięg. W skrócie.

  12. DoDo

    Co jest tańsze, bardziej efektywne, ma większy zasięg itd. Amunicja krążąca najnowszej wersji, czy izraelski ppk ?! To są dwa różne typy uzbrojenia, ale strzelanie do: schronu ziemnego, ciężarówki, transportera, bwpa, amfibii na przeprawie, armatohaubicy, stacji radarowej itd. nie musi kosztować 10 razy więcej niż cel ,który chcemy zniszczyć....

    1. Wiem co piszę

      Amunicja krążąca więcej widzi, dlatego nie powinno się zaniedbywać jej zakupów.

    2. dropik

      jedno nie zastąpi drugiego , a krążąca podatna na zakłócenia jest

  13. Wojciech

    Era produkcji Spika w Polsce właśnie dobiega końca. Nie dość, że kończą się prace nad Moskitem i Piratem to w dodatku Izrael przestał być państwem z którym można współpracować a stał się państwem wrogim. Od wrogów się broni nie kupuje.

    1. Meska

      Moskita nie ma i nie będzie. Nie ma finansowania na ten projekt.

    2. Tomek

      Ale się uśmiałem. Moskit to dopiero makieta która może być gotową do testów w 2027roku wtedy to już będzie spike Lr3 a ty chcesz produkować podróbke Lr. Wróć do szkoły

    3. Radek

      Biznes jest biznes. Wróg, w dzisiejszych czasach nie ma wrogów, nie ma sojuszników są tylko interesy. Czas przywyknąć.

  14. dropik

    Miejmy nadzieje , że te informacje ze trony PGZ to przygotowanie medialne przed zawarciem kontraktu dla WP. Trzymamy kciuki za MON i ministra M.B.

  15. ja

    Dziwne że mesko nie jest takie wylewne jeżeli chodzi o produkcję ppk moskit... niby w jednej rodzinie z WITU, ale jak to z rodziną - najlepiej na zdjęciu i to jeszcze z brzegu żeby można było oderwać.

    1. dropik

      w jakies rodzinie Mesko z Witu? W żadnej. Moskit już zrobił swoje , pozwoli na uzyskanie lepszego kontraktu na spike

  16. kamrat

    A kiedy polska mysl inzynierska wdrozy calkowicie polskie rozwiazania?

    1. Gnom

      Jak politycy i MONbiurwy przestaną przeszkadzać, przeznaczą rzeczywiste środki finansowe, czas dla realizacji uzgodnionych na starcie i przemyślanych wymagań, a do tego nie będą ich zmieniać co miesiąc. Jakby tego próbowali z Jankesami, to by im kasy na 1 sztukę to do odbioru po 20 latach nie starczyło. Takie sa realia pracy polskiego przemysłu i nauki z polskim MON.

    2. Użytkownik

      kiedy rosyjska przestanie czerpać z sowieckiej

  17. Bimbo

    I bardzo dobrze, po zakonczeniu produkcji Spike LR w 2022 roku Mesko przejdzie płynnie do produkcji pocisków Moskit.

    1. X

      A w którym miejscu Ty to wyczytałeś ? Przecież o to właśnie idzie, że nie przejdzie nawet do prod Spika LR2 (jak na razie)

    2. Davien

      A proszę bardzo, ale nei kosztem wdrożenia Spike LR-2.

    3. Gnom

      A dlaczego nie, jeżeli będą to praktycznie równoważne pociski?

  18. Jagoda

    No i co najmniej 10 tysięcy SPIKE LR2 dla WP poproszę !

    1. Inżynier

      A poproszę!

    2. Gnom

      A masz tyle na koncie? Jak masz to sponsoruj!

  19. Xzibit

    Ale niektórzy tutaj zaraz napiszą że żadnej współpracy z Izraelem bo Izrael z ruskimi współpracuje :) I obecny MON posłuchał i zamiast kupić licencje na izraelskie rakiety w programie Homar a Izrael proponował nam duży offset to MON wolał kupić jeden defiladowy dywizjon Himars z półki w USA :) BRAWO

    1. JP

      Którego nadal u nas nie ma. A Rumunia ma swoje już dawno.

  20. Dalej patrzący

    Polska musi mieć 100% kontrolę nad takimi systemami jak kppanc. Pirat to tylko do zwalczania mniej opancerzonych celów. Na czołgi potrzebujemy naszego Moskita, odpowiadającego Spike LR - a pozahoryzontalnie - potrzebujemy pełnej licencji z prawem rozwoju i eksportu na uniwersalny [dowolne platformy] szybki Brimstone 3 [450 m/s - dla porównania Spike 220 m/s]. Suwerenność produkcji, technologii, rozwoju i eksportu. I to we wszystkich krytycznych systemach. Inna opcja w strefie zgniotu odpada.

    1. Davien

      A kto ci da taka licencje na Brimstone jak ci się wymarzyła i jak chcesz go produkować jak nawet przy Piracie pomagaja nam Ukraińcy. Bajki to na innym portalu.

    2. abc

      Z technologii ukraińskiej niewiele zostało w Piracie. Poszukaj w internecie.

    3. Gnom

      Mało wiesz dużo pyszczysz - jak zwykle. Opracowano go wykorzystują współprace z doświadczonymi konstruktorami z KB Łucz. Ale z ukraińskiego pocisku to może został podobny kształt.

  21. Pirat

    Super kupować LR2

    1. Gnom

      Czyżby to był @Pirat ze wschodniej części Morza Śródziemnego reklamujący swoje wyroby?

  22. X

    Im bardziej Mesko jest gotowe, tym bardziwj MON nie jest - parafrazując klasyka.. A te Spiki, to nie sà jednym z, tylko w zasadzie jedynym naszym sensownym środkiem p-panc.

    1. Amen

      Jeszcze chwilę. W 2022 i Pirat i Moskit będą gotowe do testów.

    2. KPPL

      Dlatego koniecznie trzeba ich dokupić. Najlepiej w zestawie z 400 szt. SPIKE NLOS dla niszczycieli czołgów.

    3. Gnom

      Dlaczego koniecznie i dlaczego także NLOS? Głównym zadaniem NLOS nie jest zwalczanie czołgów i nie po to trafiają obecnie na AH-64 w USA. To dobre, ale drogie pociski do niszczenia ważnych celów, np. wykrytych wcześniej stanowisk OP. To jest środek zwalczania Pancyra, Osy, czy Tora. A Spike jest w Polsce sporo i raczej warto by zacząć produkcję własnych ppk pomimo ryzyka jakie to niesie, bo to pozwoli na potencjalny eksport. Spike nie wyeksportujesz nawet 1 szt.

  23. ile będziemy jeszcze czekać

    Pytam co się dzieje z Piratem i Moskitem ? czyżby uwalone te polskie projekty ?

    1. Petro

      Pirat, nie wiadomo, chyba ma jakieś swoje problemy. Moskit ma wejść do testów w 2022 roku, wtedy WITU będzie miał próbną serię. Pytanie, kto będzie produkował Moskita, bo WITU chyba się tym nie zajmuje. Tak czy inaczej minie parę lat, zanim Moskit będzie produkowany.

    2. ałtor

      Tak jak minie parę lat zanim ZSSW-30 będzie produkowana i można by tam instalować Piraty, zamiast licencyjnego Moskita.

    3. J

      Brednie. Moskit nie niest licencją

  24. Maciek

    Na jeden pocisk spiker w naszym posiadaniu przypada jeden lub więcej pojazd opancerzony sowietów. O żałosnej liczbie wyrzutni lepiej nawet nie mówić, bo zaczyna się robić słabo od samego myślenia o tym. Sztandarowy przykład programu, który został zaplanowany z pominięciem realiów.

    1. Extern

      Spików mamy 3,5 tysiąca, czyli akurat tyle ile Rosjanie obecnie czołgów w linii. Jest też zamówienie na kolejne 1000 pocisków, martwi trochę mała liczba wyrzutni. Pewnym pocieszeniem jest że w miarę niedługo dojdzie 300 wież ZSW-30 (produkcja ma się niedługo zacząć) z wyrzutniami, dla bazowych Rosomaków, bo podwozia już czekają na zabudowę w magazynach WP.

  25. wizjoner

    Myślałem, że Mesko gotowe jest do produkcji Moskita. To nasz wyrób i czas podjąć decyzję co dalej.

    1. Extern

      Mesko jest niechętne Moskitowi, to w końcu konkurent pocisku wytwarzanego częściowo u nich. Niestety to bardzo zła prognoza dla Moskita, bo WITu ich przecież seryjnie produkował nie będzie.