Reklama
  • WIADOMOŚCI

Legenda wraca do gry. Kultowy transporter w nowej, bojowej odsłonie

W trakcie targów DIMDEX (Doha International Maritime Defence Exhibition and Conference) General Dynamics Land Systems zaprezentował kolejną wersję jednego ze swoich pojazdów.

Fot. Sgt. 1st Class Henry Gundacker/Departament Obrony USA
LAV 700 (Zdjęcie Poglądowe).
Autor. Sgt. 1st Class Henry Gundacker/Departament Obrony USA

W stolicy Kataru Dosze odbywały się targi DIMDEX (Doha International Maritime Defence Exhibition and Conference), w trakcie których General Dynamics Land Systems zaprezentował nową wersję kołowego transportera opancerzonego/bojowego wozu piechoty LAV 700 o nazwie Desert Viper (pol. Pustynna Żmija).

Reklama

Pojazd oferowany jest wojskom lądowym Kataru. Prezentowana konfiguracja wyposażona jest w zdalnie sterowany bezzałogowy system wieżowy Kongsberg RT60, uzbrojony w armatę automatyczną Mk44S kalibru 30 mm, sprzężony z nią karabin maszynowy kalibru 7,62 mm, zdwojoną wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych oraz zdalnie sterowany moduł uzbrojenia RS6 z wielkokalibrowym karabinem maszynowym M2/M2A1 kalibru 12,7 mm.

LAV 700 to dalsza ewolucja wozu LAV 6.0, który sam w sobie jest zmodernizowanym wariantem LAV III (z tym ostatnim „spokrewniony” jest np. oferowany Polsce przez Amerykanów Stryker. Wóz posiada wysokoprężną jednostkę napędową Caterpillar C13 o mocy 711 KM, współpracującą z siedmiobiegową przekładnią automatyczną Allison 2800. Napęd zapewnia maksymalną prędkość na drodze utwardzonej na poziomie 110 km/h, natomiast zasięg operacyjny to około 1000 km.

Wóz może być skonfigurowany jako kołowy transporter opancerzony, kołowy bojowy wóz piechoty lub w jednym z wielu wariantów specjalistycznych, jak wozy dowodzenia, ewakuacji medycznej, rozpoznawcze czy wsparcia ogniowego z armatami kalibru 90 lub 105 mm. Pojazd posiada dno kadłuba w postaci podwójnej litery V, podobnie jak wozy Stryker z kadłubem w wariancie DVH. Wóz posiada także nowoczesną architekturę elektroniczną.

Reklama
WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama