Reklama
  • WIADOMOŚCI

Lądowe drony dla Wojska Polskiego już w tym roku. Ale jakie?

Podczas Defence24Days poruszony został temat bezzałogowych pojazdów lądowych, które są coraz powszechniej stosowane w Siłach Zbrojnych wielu państw. Jakie wnioski przedstawili paneliści?

Bezzałogowe pojazdy lądowe – rozpoznanie, wsparcie, ewakuacja, walka.
Panel pt. Bezzałogowe pojazdy lądowe – rozpoznanie, wsparcie, ewakuacja, walka.
Autor. Defence24
Drony lądowe równie ważne co powietrzne Edukacja jest kluczowa Ukraiński bezzałogowiec w Polsce Drony z technologiami branży motoryzacyjnej Trzeba przyspieszyć

Naziemne platformy bezzałogowe stają się coraz częstszym widokiem w wielu armiach świata, a ich rozwój znacząco napędziła wojna na Ukrainie. Wypełniają one coraz więcej zadań, począwszy od tych związanych z transportem wyposażenia i rannych, poprzez prowadzenie rozpoznania, kończąc na wsparciu ogniowym za pomocą różnego typu uzbrojenia. Wojsko Polskie ma tutaj także wieloletnie doświadczenia z chociażby dronów saperskich.

Reklama

Drony lądowe równie ważne co powietrzne

W panelu pt. „Bezzałogowe pojazdy lądowe – rozpoznanie, wsparcie, ewakuacja, walka” podczas Defence24Days udział wzięli:

  • gen. bryg. pil. Łukasz Andrzejewski-Popow, Radca Generalny Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
  • mjr Mateusz Szymański, Inspektorat Wojsk BSU, Dowództwo Generalne RSZ
  • Vladyslav Belbas, prezes Ukrainian Armor
  • Mateusz Ciepliński, prezes zarządu MARCO-SYSTEM
  • Jarosław Czajka, Dyrektor Programu Systemów Bezzałogowych w Grupie WB
  • Kim Myeong Geun, Wiceprezydent w Ośrodku Projektowania Systemów oraz Badań i Rozwoju Hyundai Rotem Company

Generał Łukasz Andrzejewski-Popow wskazał, że dronizacja staje się już elementem naszej rzeczywistości, co dostrzega Sztab Generalny. W planach SG jest zakup bezzałogowych platform lądowych, które z czasem będą równie priorytetowe, co te powietrzne. Kluczowe będzie wpięcie ich w szerszy system, który pozwoli na współpracę także z pojazdami bojowymi.

gen. bryg. pil. Łukasz Andrzejewski-Popow.
Radca Generalny Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. bryg. pil. Łukasz Andrzejewski-Popow.
Autor. Defence24

Generał wskazał, że pojazdy bezzałogowe, mimo wszystko, wciąż potrzebują do obsługi człowieka, jednak nie wyklucza on, że w przyszłości będzie możliwe wykorzystanie ich jako rozwiązań w pełni autonomicznych. Odniósł się on także do procedur dotyczących pozyskiwania systemów bezzałogowych, wskazując , że są one już uproszczone i trzeba je jedynie dostosowywać.

Kluczowe we wdrażaniu nowych platform są tutaj programy pilotażowe, które pozwalają na zebranie niezbędnych informacji oraz wniosków. Ważną rolę we wdrażaniu m.in. lądowych bezzałogowców będzie mieć stworzony w tym roku Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA). Dzięki niemu Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia będzie miał wskazanie, co należy kupić lub jakie konstrukcje proponowane przez przemysł poddać testom.

Edukacja jest kluczowa

Generał Andrzejewski-Popow poruszył na koniec bardzo ważny aspekt dotyczący wdrażania do Sił Zbrojnych RP bezzałogowców - edukację. To dzięki niej będzie możliwe zapoznawanie się z nowymi technologiami przez wojskowych, ale także szerzej przez społeczeństwo. W tym przypadku wojsko musi jak najszerzej zapoznawać się z bezzałogowymi systemami różnego typu, by móc lepiej je wykorzystywać.

Major Mateusz Szymański także poruszył temat wdrażania lądowych platform bezzałogowych. Prowadzone obecnie testy i badania rozwiązań od przemysłu (i nie tylko) pozwolą na zebranie doświadczeń dla rekomendacji. Wspomniał także o trwających pracach przy pilotażowym Modelu 44.

Mjr Mateusz Szymański
Mjr Mateusz Szymański z Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Autor. Defence24

Struktury dotyczące w nim bezzałogowców są rozpisane pod to, aby zintegrować w ramach systemu bezzałogowce rozpoznawcze, uderzeniowe oraz lądowe. Procedury dotyczące pozyskiwania, badania i wdrażania bezzałogowców określił jako jasne i klarowne.

Prezes Ukrainian Armor Vladyslav Belbas w swojej wypowiedzi skupił się na opracowanym przez jego firmę bezzałogowcu Protector, który był wielokrotnie opisywany na łamach naszego portalu. Wspomniał, że jego premiera miała miejsce w roku 2024 na MSPO, kiedy to jeszcze projekt znajdował się w fazie konceptu. Później ruszyły jego testy.

Vladyslav Belbas
Prezes Ukrainian Armor Vladyslav Belbas.
Autor. Defence24

Ukraiński bezzałogowiec w Polsce

Powodem wykorzystania jako bazy dla Protectora samochodu terenowego Isuzu Trooper była chęć posiadania dużej ładowności (1 tona), która pozwala na integrację z nim różnego typu zabudowy oraz uzbrojenia (w tym laserowego. Do tego dochodzi zdublowanie wielu jego podzespołów i wyposażenia jak m.in. łączności, by był on jak najbardziej odporny na zagrożenia jak np. WRE.

Odnośnie bezzałogowych platform lądowych Belbas wskazał, że mniej skomplikowane systemy są łatwiejsze do wdrożenia i generują mniej problemów. Im dany bezzałogowiec jest bardziej skomplikowany, tym bardziej będzie on generować różnego typu problemy; tym samym, im coś jest prostsze, tym lepsze (odnosząc się do 110 rodzajów bezzałogowych platform wdrożonych do ukraińskiej armii).

Reklama

Wspomniał także o testach Protectora na ćwiczeniach Ognista Burza w Polsce, wskazując na jego możliwe integrowanie z polskimi systemami i elementami (np. ZSMU). Belbas wskazał także na odmianę bezzałogowca w roli pojazdu – matki, gdzie jest on bazą dla dronów przechwytujących oraz FPV sterowanych światłowodowo.

Dzięki temu może on wjechać w trudno dostępne lub niebezpieczne obszary i czekać w ukryciu na moment ataku. W przypadku montażu systemów laserowych (nad czym obecnie pracuje firma) pojazd ten może być cennym uzupełnieniem zdolności OPL, które są niewystarczające, zważywszy na braki np. w rakietach przeciwlotniczych.

Protector UGV
Bezzałogowiec Protector na Defence24Days 2026.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

Drony z technologiami branży motoryzacyjnej

Kim Myeong Geun, pełniący funkcję wiceprezydenta w Ośrodku Projektowania Systemów oraz Badań i Rozwoju Hyundai Rotem Company, mówił podczas panelu o ofercie firmy w segmencie bezzałogowych platform naziemnych. Wśród kluczowych zalet wymienił tutaj wysoką mobilność, zastosowanie silnika elektrycznego redukującego widzialność pojazdów na wielu poziomach oraz możliwość montażu różnego typu sensorów.

Wspomniał także o wykorzystaniu w bezzałogowcach rozwiązań stosowanych w produkowanych przez Hyundaia samochodach, jak m.in. napędy elektryczne, hybrydowe czy wodorowe. Pozwala to na skrócenie czasu osiągania gotowości przez drony lądowe oraz zmniejsza ich cenę.

Kim, Myeong Geun
Wiceprezydent Ośrodka Projektowania Systemów oraz Badań i Rozwoju w Hyundai Rotem Company Kim, Myeong Geun.
Autor. Defence24

Mateusz Ciepliński z MACRO-SYSTEM wskazał na pracowity czas dla opracowanych przez firmę bezzałogowców - Goblina oraz Gnoma, które były obecne na wielu ćwiczeniach w Polsce (np. Żelazna Brama) oraz zagranicznych.

Wśród realizowanych w Belgii zadań wymienił ewakuację medyczną, działania logistyczne czy rozpoznanie stanowisk ogniowych przeciwnika (w tym po raz pierwszy w nocy). Na Żelaznej Bramie zaś doszło do sytuacji, w której dron podszedł na 70-80 metrów od pozycji zajmowanej przez Abramsy i nie był wykryty. Gnom i Goblin wzięli udział także w ćwiczeniach Cyfrowy Legionista, gdzie sprawdzano ich integrację z m.in. BMS Jaśmin i Legion.

Mateusz Ciepliński.
Prezes Zarządu MACRO-SYSTEM Mateusz Ciepliński.
Autor. Defence24

Trzeba przyspieszyć

Podkreślił, jak żołnierze entuzjastycznie patrzą na nowe możliwości, które mogą zapewnić im bezzałogowce, podrzucając pomysły, co można by ulepszyć lub co dodać. Dzięki współpracy z pracownikami MARCO-SYSTEM możliwe było bardzo szybkie zapoznanie ich z Gnomem i Goblinem, a następnie wykorzystanie bezzałogowców już samodzielnie w różnego typu scenariuszach.

Prezes Ciepliński wskazał, że jesteśmy w kwestii bezzałogowców lądowych zapóźnieni, co pokazuje Ukraina, mająca w linii dużą liczbę różnego typu platform, zatem należy przyspieszyć tempo działań. Wśród potrzeb na teraz wskazał m.in. zamówienia małoseryjne, które pozwolą firmom na lepsze przygotowanie się pod ewentualne większe zamówienia ze strony wojska.

Dyrektor Czajka wskazał, że dronizacja musi być widziana w sposób systemowy. Oferowana przez Grupę WB koncepcja załogowo-bezzałogowego plutonu Future Task Force wpisuje się właśnie w to założenie, dostarczając informacje z wielu sensorów w ramach jednego spójnego systemu. Dzięki temu obraz pola walki jest bardziej kompletny, co zwiększa świadomość sytuacyjną żołnierzy.

Jarosław Czajka
Dyrektor Programu Systemów Bezzałogowych w Grupie WB Jarosław Czajka.
Autor. Defence24

Pluton może być wzbogacany o dodatkowe pojazdy i elementy. Obecnie w tej sprawie trwają rozmowy pomiędzy Grupą WB a wspomnianym MARCO-SYSTEM-em. Dzięki jego wpięciu na poziomie batalionu możliwe jest zapewnienie mu rażenia na dystansie ponad 100 km, nie komplikując jego logistyki ze względu na zastosowanie platform już znanych w wojsku. Przy tej okazji dyrektor Czajka wspomniał o testach Grupy WB z psami kroczącymi, które mogą być ciekawym uzupełnieniem wielu zdolności.

Partnerzy Defence24 Days 2026
Partnerzy Defence24 Days 2026
Autor. Defence24.pl
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama