Przemysł Zbrojeniowy

Kolejne zamówienie na modernizację czołgów Leclerc dla Armée de terre

Leclerc XLR
Fot. Nexter

Jak podaje portal FOB - Forces Operations Blog, koncern Nexter otrzymał kolejny kontrakt na modernizację następnej partii czołgów Leclerc w ramach programu Scorpion dla wojsk lądowych Francji (Armée de terre).

Pierwsza partia wozów przewidzianych do modernizacji, została zamówiona w czerwcu 2021, program Scorpion zakłada modernizację 200 czołgów Leclerc EMAT (État-major de l'armée de terre - Standard sztabu generalnego wojsk lądowych) pochodzących najprawdopodobniej z serii produkcyjnych S2 i S3 (znanej także jako SXXI) do nowego standardu znanego jako Leclerc F1 lub Leclerc XLR. Wszystkie 200 egzemplarzy zmodernizowanych czołgów Leclerc ma zostać dostarczona do 2029 roku, natomiast pierwsze 18 egzemplarzy ma zostać dostarczonych jeszcze w roku 2023.

Modernizacja czołgów na dużą skalę powinna rozpocząć się w marcu/kwietniu 2024, z czego linia produkcyjna/remontowo-modernizacyjna w zakładach w Roanne będzie wstanie modernizować dwa czołgi Leclerc miesięcznie.

Modernizacja czołgów Leclerc w ramach programu Scorpion zakłada wymianę łączności poprzez zastosowanie radiostacji Contact oraz systemu zarządzania polem walki Scorpion (SICS). Pojazdy otrzymają również zdalnie sterowany moduł uzbrojenia T2B zaprojektowany przez belgijską firmę FN Herstahl. Wzmocniony zostanie także pancerz, najprawdopodobniej w wypadku integralnego pancerza kompozytowego wieży i kadłuba, ten zostanie zmodernizowany co najmniej do poziomu wersji Leclerc EMAT S3/SXXI transzy produkcyjnych T10 i T11, natomiast na burtach kadłuba zainstalowane będą mogły być dodatkowe moduły wybuchowego pancerza reaktywnego.

System kierowania ogniem oraz armata zostaną zmodernizowane w celu umożliwienia użycia amunicji programowalnej M3M, opracowanej przez Nexter Arrowtech. Powyższe rozwiązania to zaledwie pierwszy etap modernizacji czołgów Leclerc, drugi etap obejmować ma wymianę przestarzałych już elementów takich jak optoelektronika, a także zespół napędowy. Szczególnie chodzi o silnik wysokoprężny SACM V8X-1500 Hyperbar o dość nietypowej konstrukcji, gdyż został on połączony z niewielką turbiną gazową Turboméca TM-307B, która pełni rolę zarówno turbosprężarki jak również pomocniczej jednostki prądotwórczej kiedy główna jednostka napędowa nie pracuje.

Komentarze (4)

  1. wert

    nie ma się czym podniecać. "Sojusznik" bez większego znaczenia. francja NIE zamierza rozbudować komponentu lądowego czyli NIE uważa kacapów za zagrożenie. Zawsze mogą kogoś sprzedać jak kiedyś Czechów czy nas. Łączących interesów BRAK! 4 bataliony czołgów, góra 1 brygada do wystawienia w NATO to wszystko na co flanka wschodnia może liczyc. Całą kasę przeznaczają na rzut ekspedycyjny, marynarkę, lotnictowo i siły strategiczne.

    1. javelin

      dlatego kupujemy Abramsy i inny sprzęt z USA. im mniej sprzętu z francji i niemiec tym lepiej.

    2. Chyżwar

      @javelin Francuzi mają łeb jak sklep. Dlatego opracowali sobie porządne PPK. My i kilku innych woleliśmy Spike, do których Żydzi mają złote śrubki. Pamiętam jak przy nabyciu licencji na te PPK Szewach Wajs mówił, że to "broń pokoju". Dziś przyznam, że był szczery. Oni tam teraz lubią rosjan. Dlatego w przypadku wojny NATO z rosją na gotowe pociski i "złote śrubki" z Izraela nie powinno się liczyć.

  2. QVX

    Leclerc ma swoje zalety (bardzo dobry automat i niezłe SKO), ale Francuzi niepotrzebnie przyoszczędzili na pancerzu (dalej odstaje od równoczasowych wersji innych popularnych wozów) oraz przede wszystkim skopali napęd i szczególnie zawieszenie. Obejrzyj sobie filmiki z wyścigów, jakie urządzili sobie Brytyjczycy i Francuzi w 2021. Jak oba wozy się rozpędziły, to Challenger 2 zostawał daleko w tyle, ale przy starcie z zatrzymania przez kilka km Leclerc nie mógł dogonić Challengera (a co jest ważniejsze w walce?), a zatrzymanie wyszło żałośnie dla francuskiego czołgu - Ch2 stanął szybko i armata ledwo drgnęła (żaden problem dla stabilizatora), a Leclerc nie dość, że dłużej hamował, to lufa armaty latała ponad 2 metry w pionie (żaden stabilizator tego nie skompensuje).

    1. Chyżwar

      Faktycznie wynik wyścigów jest zadziwiający. Nie wykluczam, że na jego potrzeby Angole podkręcili Perkinsa do 1500 koników, bo jest to możliwe. Francuskie zawieszenie przy hamowaniu zachowało się nieciekawie. Trochę dziwne bo jeden i drugi czołg posiada tyle samo kółek i hydropneumatyk. Z pancerzem Leclerca jest tak, że arabska wersja tego czołgu waży więcej niż najcięższy francuski. Co prawda nie aż tyle co Challenger 2, który pod dodaniu dodatkowego pancerza waży ponad 75 europejskich ton ale jednak. I tu kamyczek do ogródka gości, którzy twierdzą, że nie da się porządnie opancerzyć koreańskiej wersji K2 bez dodania kółek. Otóż da się.

  3. AdSumus

    Całe 2 czołgi miesięcznie? No nie wiarygodnie. Rosjanie w ciągu roku zbudują/wyremontują/co tam jeszcze około 2-3 tysiące. Smieśnie i strasznie.

  4. Chyżwar

    Teraz Leclerc znowu przytyje. Arabska wersja już nieźle utyła mimo, że od początku była nieco dłuższa i ma cięższy leosiowy powerpack. Francuzi w swoich MBT mają lżejszy, i większe pole do manewru z pancerzem. Autor troszeczkę uprościł sprawę z powerpackiem. SACM V8X-1500 posiada wysokociśnieniowe turbo Suralmo-Hyperbar. Turbomeca. TM-307B to odrębna turbina gazowa, której spaliny podczas pracy silnika spalinami napędzają wymienione wcześniej turbo. A kiedy silnik nie pracuje TM-307B napędza APU. Leclerc to fajny, choć niedoceniany tank.