Reklama
  • WIADOMOŚCI

Innowacyjny system minowania z Orłem Bezpieczeństwa

Konsorcjum: STEKOP S.A., Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej i Belma S.A. otrzymało Orła Bezpieczeństwa w kategorii Produkt służący ochronie granic. Nagrodę przyznano za Pojazd Minowania Narzutowego Bluszcz.

Pojazd minowania narzutowego Bluszcz w działaniu zdalnym
Pojazd minowania narzutowego Bluszcz w działaniu zdalnym
Autor. STEKOP

Podczas uroczystej Gali Defence24 Days nagrody dla przedstawicieli konsorcjum wręczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnik rządu ds. programu SAFE.

Nagrody odebrali:

  • płk Michał Ceremuga, dyrektor WITPiS,
  • Krzysztof Kulesza, prezes zarządu STEKOP S.A.,
  • Jarosław Zakrzewski, prezes zarządu Belma S.A.,
  • Damian Skałecki, członek zarządu Belma S.A.

Pojazd Minowania Narzutowego Bluszcz to nowoczesne, zintegrowane rozwiązanie do minowania narzutowego w trudnych warunkach terenowych, opracowane przez konsorcjum: STEKOP S.A., Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej, Belma S.A. W jego architekturze zastosowano innowacyjny system autonomicznego sterowania wykorzystujący elementy sztucznej inteligencji, co umożliwia szybkie i precyzyjne stawianie zapór minowych przy minimalnym zaangażowaniu personelu i ograniczonym wsparciu logistycznym. „Mózg” pojazdu stanowi bowiem opracowany przez STEKOP Centralny System Sterowania Pojazdem (CSSP), który bazuje na rozwiązaniach sprawdzonych m.in. w bezzałogowych platformach lądowych z linii Tarvos oraz rozwijanych w ramach projektu bojowo-rozpoznawczego autonomicznego pojazdu kołowego Perun.

Sobkowiak WITPIS STEKOP BELMA ORŁY
Wręczenie Orłów Bezpieczeństwa dla konsorcjum STEKOP S.A., WITPiS i Belma S.A.
Autor. Robert Suchy/Defence24.pl

Pojazd może być sterowany zdalnie przez operatora znajdującego się w bezpiecznej odległości, ale posiada również zdolność do samodzielnego poruszania się po wyznaczonej trasie lub podążania za żołnierzem w trybie „Follow Me”. Zdolności działania autonomicznego są cały czas rozwijane, w tym w oparciu o doświadczenia z wykorzystania w ramach ćwiczeń, w tym Żelazna Brama.

Bluszcz, Stekop, evoluma, klaster, białystok, safe, dual-use
Opcjonalnie załogowy Pojazd Minowania Narzutowego Bluszcz.
Autor. Tomasz Głowacki/Defence24.pl

Konstrukcyjnie pojazd bazuje na podwoziu Taero, powstałym z wykorzystaniem doświadczeń zamówionego i opracowanego na potrzeby polskich Wojsk Aeromobilnych typu Aero. Dopuszczalna masa całkowita jest niższa od 3,5 tony. Dzięki tak niskiej wadze Bluszcz charakteryzuje się bardzo dobrą mobilnością taktyczną, jak i operacyjno-strategiczną. Bluszcz może być bowiem transportowany drogą lotniczą, transportem morskim i kolejowym, ale też po drogach jak klasyczny samochód osobowo-terenowy. Może też poruszać się w bardzo trudnym terenie z ograniczoną infrastrukturą. Ważną częścią napędu jest układ hybrydowy, w którym klasyczny silnik wysokoprężny współpracuje z silnikiem elektrycznym. Pozwala to na realizację tzw. „cichego podjazdu” na dystansie do 30 km, co minimalizuje sygnaturę akustyczną i termiczną pojazdu podczas skrytego podchodzenia pod linie przeciwnika.

Reklama

Uzbrojeniem jest jednostka ognia składająca się z 20 kaset miotających, z których każda mieści pięć min przeciwpancernych MN-123. Łącznie pojazd przenosi 100 min zdolnych do przebicia pancerza dennego współczesnych czołgów. Cały ładunek może zostać rozstawiony w czasie zaledwie 5 minut, przy czym proces ten jest w pełni zautomatyzowany. Komputer pokładowy nie tylko kontroluje gęstość i zasięg minowania, wynoszący od 30 do 90 metrów od osi jazdy, ale także precyzyjnie nanosi współrzędne każdej miny na cyfrową mapę. Następnie dane te przesyłane są do zintegrowanego systemu dowodzenia.

Uzbrojenie to jest identyczne z wykorzystywanym w cięższym Pojeździe Minowania Narzutowego Baobab-K, przy czym zamiast sześciu miotaczy min stosowany jest jeden - na lżejszym i opcjonalnie załogowym pojeździe. Pozwala to na ujednolicenie logistyki i wykorzystanie jednego łańcucha dostaw środków bojowych dla systemów minowania narzutowego, zbudowanego w oparciu o polski przemysł obronny. W praktyce więc Bluszcz może wykorzystywać zdolności produkcyjne należącej do PGZ spółki Belma, która zwiększa je znacząco zarówno w zakresie budowy miotaczy min, jak i samych min przeciwpancernych.

Reklama

W ten sposób PMN Bluszcz jest ważnym przykładem współpracy państwowego i prywatnego przemysłu obronnego oraz Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej. Sama platforma może funkcjonować przy niewielkim zabezpieczeniu logistycznym. Może być wykorzystywana nie tylko przez formacje inżynieryjne Wojsk Lądowych, ale i pododdziały Wojsk Obrony Terytorialnej, w tym operujące w rejonie rozwijania Narodowego Programu Odstraszania i Obrony Tarcza Wschód. Jednocześnie może być używana przez formacje aeromobilne, które potrzebują lekkich systemów stawiania zapór z możliwością łatwego przerzutu na dalsze odległości.

Wręczenie Orłów Bezpieczeństwa
Wręczenie Orłów Bezpieczeństwa dla konsorcjum STEKOP, WITPiS i Belmy
Autor. Robert Suchy/Defence24.pl

Podstawowym założeniem wykorzystania pojazdu jest przemieszczenie go z miejsca stałego stacjonowania do rejonu działań przez kierowcę, a następnie użycie go do stawiania zapór minowych w wariancie opcjonalnie załogowym. Pojazd jest trudny do wykrycia, zarówno dzięki niskiej masie i niewielkim wymiarom, jak i napędowi hybrydowemu. Może więc prowadzić minowanie w potencjalnie zagrożonym rejonie, w formule rozproszonej i opcjonalnie załogowej. Dzięki temu proces budowy zapór inżynieryjnych za pomocą systemu minowania narzutowego odbywa się bez narażenia personelu i przy zwiększonej odporności na oddziaływanie przeciwnika.

Reklama
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama