Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Drony okrągłoskrzydłe na froncie. Rewolucja czy ciekawostka

KVS
dron KVS
Autor. Oleksandr Chadaiev via Militarnyi

Rosja uruchamia produkcję nowej platformy FPV oznaczonej jako KVS, rozwijanej przez ośrodek Ushkuynik, ten sam, który odpowiada za rodzinę dronów KVN.

Według dostępnych informacji KVS ma wykorzystywać 10-calową ramę, konfigurację z pierścieniowym, zamkniętym skrzydłem oraz dysponuje zasięgiem ocenianym lub deklarowanym na poziomie około 50 km. Źródła łączą ten projekt z rosyjskim ekosystemem dronów rozwijanych pod kątem pracy w środowisku silnych zakłóceń, w tym z rozwiązaniami światłowodowymi.

Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak kolejna techniczna egzotyka. W praktyce warto spojrzeć na tę konstrukcję znacznie chłodniej. Nie chodzi tu o „rewolucyjny kształt”, tylko o próbę poprawy parametrów w segmencie bojowych FPV średniego zasięgu. Jeżeli Rosjanie rzeczywiście przechodzą do produkcji seryjnej, oznacza to, że uznali tę konfigurację nie za demonstrator, lecz za rozwiązanie wystarczająco dojrzałe do zastosowania operacyjnego.

Dosyć niedawno Rosja zaczęła wystawiać nad Ukrainą wcześniej niewidziany rodzaj drona, zawierający tę niezwykłą konstrukcję skrzydła pierścieniowego, która zapewne ma na celu poprawę wytrzymałości i zdolności uderzeniowych.

Reklama

Serhij Beskrestnow, znany również pod swoim znakiem wywoławczym „Serhiy Flesh”, powiedział publicznie niedawno, że siły rosyjskie zaczęły używać dronów o zamkniętej konfiguracji skrzydła, a dokładniej pierścieniowej lub pierścieniowej struktury, podczas operacji ukierunkowanych na ukraińskie cele wojskowe. Zauważył on też, że drony te – ostatnio obserwowane w ukraińskiej przestrzeni powietrznej – wydają się być przeznaczone zarówno do przechwytywania, rozpoznania, jak i do roli czysto ofensywnej.

KVS
Drony KVS
Autor. Oleksandr Chadaiev via Militarnyi

Konstrukcja tej aerodynamicznej struktury w kształcie pierścienia, który otacza ramę drona FPV nie jest historycznie niczym nowym i jest swoistą odpowiedzią na sporą ciasnotę wnętrz, gdzie drony większe niż FPV się przechowuje, skąd startują itp. Ta konfiguracja, znana w inżynierii lotniczej jako zamknięte skrzydło lub pierścieniowe skrzydło, może poprawić charakterystykę podnoszenia, jednocześnie zmniejszając rozpiętość skrzydeł, co z kolei poprawia przenośność i potencjalnie rozszerza zasięg.

Modele widoczne we wcześniejszych materiałach promocyjnych obejmują serię dronów „Kometa” (Comet). Według informacji open source i poprzednich rosyjskich demonstracjach, istnieją co najmniej dwa warianty Komety: jeden zbudowany jako interceptor lotniczy przy użyciu metod kinetycznych w celu wyłączenia przeciwstawnych dronów, oraz większa wersja o zasięgu 50+ km przeznaczona do misji uderzeniowych przeciwko celom naziemnym, podobno uzbrojona w ładunek wybuchowy.

Nie jest jasne, jak powszechne jest rozmieszczenie tych nowych dronów lub jak skuteczne okazały się one w warunkach operacyjnych. Ukraińscy żołnierze i eksperci nie wydali formalnego oświadczenia w sprawie wyników bojowych systemu.

Z punktu widzenia aerodynamiki sama idea zamkniętego skrzydła nie jest absurdem. Układy annular wing, ring wing czy szerzej non-planar wing od dawna są analizowane jako sposób na ograniczenie strat indukcyjnych związanych z klasycznymi wirami brzegowymi, szczególnie tam, gdzie rozpiętość jest ograniczona. Literatura badawcza pokazuje też, że taki układ może poprawiać zachowanie platformy przy niższych prędkościach, zwiększać odporność na niekorzystne zjawiska przepływowe w pewnych reżimach oraz wspierać bezpieczeństwo mechaniczne przez częściowe osłonięcie wirników. Nie znaczy to jednak, że daje automatyczną przewagę w każdych warunkach.

Właśnie tu pojawia się zasadniczy wniosek operacyjny. W klasycznych kopterach FPV najważniejsze są zwykle: prostota, niska masa, niski koszt, szybka reakcja na sterowanie i łatwość polowego serwisu. Dlatego układ z pierścieniowym skrzydłem raczej nie stanie się naturalnym następcą otwartej ramy w segmencie najprostszych, tanich dronów uderzeniowych. Dodatkowa struktura oznacza bowiem większą masę, większą powierzchnię boczną, potencjalnie większy opór pasożytniczy i bardziej złożone strojenie platformy. Zysk aerodynamiczny może więc zostać częściowo „zjedzony” przez karę masową i konstrukcyjną. Wniosek jest prosty: nie jest to rozwiązanie uniwersalne, tylko wyspecjalizowane.

Po co okrągłe skrzydła na dronach

Dlaczego więc Rosjanie sięgają po taki układ właśnie teraz? Odpowiedź najpewniej leży nie w teorii lotu, ale w realiach pola walki. Wojna dronowa weszła w etap, w którym sama zdolność wystartowania i dolecenia do celu już nie wystarcza. Liczy się możliwość doniesienia ładunku dalej, stabilniej i w bardziej przewidywalnym profilu lotu, przy jednoczesnym utrzymaniu odporności na oddziaływanie walki elektronicznej. W tym sensie KVS można odczytywać jako próbę przesunięcia bojowego FPV z kategorii „taniego jednorazowego środka krótkiego zasięgu” w stronę platformy bardziej zoptymalizowanej do średniego dystansu i bardziej wymagających zadań.

To szczególnie istotne, jeśli zestawi się KVS z szerszym rosyjskim trendem rozwoju systemów bezzałogowych. W ostatnich miesiącach pojawiały się informacje zarówno o dalszym rozwijaniu rodziny KVN, jak i o rosnącym znaczeniu rosyjskich platform światłowodowych oraz ich wariantów o zwiększonym zasięgu. Część tych doniesień pochodzi z rosyjskich lub ukraińskich źródeł operacyjnych, więc wymagają ostrożności interpretacyjnej, ale kierunek jest czytelny: Rosja szuka sposobu, by połączyć odporność na zakłócenia, większy promień działania i relatywnie prostą produkcję masową.

Nie należy jednak przeceniać samego pierścieniowego skrzydła. Nawet jeśli taki układ poprawia niektóre parametry, nie rozwiązuje automatycznie problemów napędu, energii, nośności, odporności konstrukcji, sterowania ani końcowej skuteczności trafienia. W realiach bojowych przewaga nie wynika z pojedynczej cechy aerodynamicznej, lecz z całego pakietu: napędu, sterowania, łącza, optyki, algorytmów, jakości produkcji, szkolenia operatorów i logistyki. Dlatego KVS należy traktować nie jako „przełom”, lecz jako sygnał, że Rosjanie szukają kolejnych nisz optymalizacyjnych w bardzo dojrzałym już segmencie bojowych FPV.

System V-BAT
System V-BAT
Autor. Shield AI

Nie tylko jednak Rosjanie szukają w tym obszarze zastosowań dla Ring-Wingów. Również Amerykanie spojrzeli z zainteresowaniem na taki układ, ale zrobili to po swojemu. Firma Shield AI – twórca V-BAT – deklaruje unikatowe zdolności swoich dronów pionowego startu, a pewna liczba była używana na Ukrainie. Niedawno te drony zostały zresztą zakupione przez Agencję Uzbrojenia dla Polskiej Marynarki Wojennej.

Pewna liczba tych bezzałogowców została wcześniej wysłana na Ukrainę. Jak mówił w wywiadzie dla Defence24.pl: „Wycelowaliśmy w rosyjskie systemy rakietowe ziemia-powietrze i zniszczyliśmy je za pomocą HIMARS. W 2025 roku doprowadziło to do ogromnego popytu ze strony Ukraińców. Zintensyfikowaliśmy działania i od tego czasu zniszczyliśmy rosyjski sprzęt o wartości około pół miliarda dolarów. Prowadzimy operacje codziennie” (…) Nauczyliśmy się dwóch głównych rzeczy. Po pierwsze, żadna inna amerykańska firma nie działa codziennie w warunkach zakłóceń GPS i łączności tak jak Shield AI. Po drugie, środowisko EW nieustannie ewoluuje. Taktyka, którą stosowaliśmy w 2024 roku, musiała zostać zaktualizowana na rok 2026. Wojna elektroniczna nie jest statyczna; Rosjanie ewoluują, więc nasz pilot AI również musi ewoluować.

Deklarowane możliwości V-BAT to:

masa całkowita: 75 kg, z czego 18 kg może stanowić ładunek długotrwałość lotu: 13 godzin

Możliwości rozpoznawcze drona zapewnia głowica elektrooptyczna z czujnikiem termowizyjnym MWIR o wysokiej czułości. Wykrywanie i rozpoznawanie celów jest wspomagane przez AI, podobnie jak samo pilotowanie drona (system Hivemind). A główną cechą jest pionowy start i lądowanie na platformie 4x4 metrów. Dzieje się tak, mimo że dron ma tylko jeden wirnik ze śmigłami zamkniętymi w fenestronie.

V-BAT
V-BAT w locie
Autor. Shield AI

Mamy więc dwie całkowicie inne filozofie wykorzystania idei skrzydła zamkniętego – czyli Ring-Winga właśnie. Widać też zdecydowanie inny poziom kultury technicznej w jednej z dwóch linii rozwojowych – ale cóż – Rosjanie nie przywiązują do tego wagi – po prostu ma działać…

Z polskiej perspektywy najważniejsza lekcja jest inna niż sam kształt nowego płatowca. Obie strony testują rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają nietypowo, ale są podporządkowane bardzo praktycznemu pytaniu: jak zwiększyć użyteczność taniego efektora w warunkach frontu nasyconego zakłóceniami, obserwacją i presją kosztową.

To właśnie ten sposób myślenia powinien być przedmiotem analizy. Nie sam „dziwny” dron, lecz logika stojąca za jego powstaniem.

Konsultacje techniczne: Tomasz Darmoliński

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Silnik PW F135
Wzmacniamy zdolności Sił Powietrznych
Materiał sponsorowany
1 min.

Wojna na Ukrainie

Zobacz także

Mogą Cię zainteresować