Przemysł Zbrojeniowy

Czołgi, haubice i amunicja za miliardy już w tym roku. Umowy wykonawcze z Koreą podpisane

Fot. Piotr Jaszczuk/Defence24.pl

Szef MON Mariusz Błaszczak zatwierdził umowy wykonawcze na dostawę 180 południowokoreańskich czołgów K2 oraz 212 haubic K9A1. Oba typy pojazdów pozyskiwane są z pakietami szkoleniowymi i logistycznymi, a także znacznymi ilościami amunicji. Łączna wartość umów to ponad 5,7 mld USD, czyli około 27 miliardów złotych. Stanowią one dopiero pierwszy etap pozyskiwania sprzętu w Republice Korei.

Podpisane dziś w Morągu umowy wykonawcze to pierwsze porozumienia, jakie sygnowano w celu realizacji umów ramowych, podpisanych w lipcu br., na dostawę czołgów podstawowych K2/K2PL, haubic samobieżnych K9/K9PL oraz lekkich samolotów bojowych FA-50/FA-50PL. Każdy z tych programów został podzielony na etapy, by z jednej strony spełnić założenie szybkiego wprowadzenia sprzętu na wyposażenie Sił Zbrojnych RP, z drugiej – umożliwić w dalszym etapie osiągnięcie docelowych zdolności operacyjnych, ale też produkcji w Polsce (w wypadku czołgów i haubic).

Szef MON Mariusz Błaszczak podkreślił, że umowy wykonawcze podpisywane są w zaledwie trzy miesiące po rozpoczęciu negocjacji. Minister dodał, że pierwsi żołnierze z 16. Dywizji Zmechanizowanej trafią na szkolenia do Republiki Korei w październiku, a pierwsze czołgi i haubice zostaną dostarczone do 16. DZ w 2022 roku. Chodzi o 10 czołgów K2 dla 20. Brygady Zmechanizowanej w Morągu i 24 haubice K9A1 dla 11. Mazurskiego Pułku Artylerii w Węgorzewie. Dodał, że są jednocześnie bardzo dobre perspektywy na współpracę przemysłową z Republiką Korei.

Prezes PGZ Sebastian Chwałek przypomniał, że kolejne umowy wykonawcze na haubice i czołgi będą obejmowały już udział polskiego przemysłu obronnego w produkcji tego sprzętu. Wyraził nadzieję na wspólny rozwój nie tylko produkcji, ale i nowoczesnych technologii w zakresie uzbrojenia. Dodał, że jednym z elementów będzie "zwiększenie uniezależnienia od obsługi przez ludzi w nowoczesnym sprzęcie", co można odczytywać jako dążenie do automatyzacji obsługi uzbrojenia. Dodał, że "konkretne rozmowy" w sprawie umiejscowienia czołgów w programie Wilk - w tym projekcie pozyskiwane są czołgi K2/K2PL - rozpoczną się od jutra.

Pierwsza z podpisanych dziś umów wykonawczych dotyczy 180 czołgów K2 Black Panther, produkowanych przez Hyundai Rotem. To nowoczesne wozy, o masie około 55 ton. Ich głównym uzbrojeniem są koreańskie armaty 120 mm z lufami o długości 55 kalibrów, co wraz z zaawansowanym systemem kierowania ogniem daje dużą siłę ognia. Czołg jest chroniony przez warstwowy pancerz, a ruchliwość zapewnia 1500-konny silnik połączony z hydropneumatycznym zawieszeniem typu in-arm. Wóz jest zgodny z NATO Generic Vehicle Architecture, co ułatwia wprowadzanie usprawnień.

Fot. Piotr Jaszczuk/Defence24.pl

Umowa obejmuje znaczną ilość amunicji do uzbrojenia głównego (liczoną w dziesiątkach tysięcy sztuk), a także amunicję do karabinów maszynowych, pakiety logistyczny i szkoleniowy. W jej zakresie nie ma natomiast wozów towarzyszących: zabezpieczenia technicznego czy mostów samobieżnych, jednak decyzje w tej sprawie mają być komunikowane w nadchodzącym czasie. Dostawy czołgów przewidywane są w latach 2022-2025, wartość umowy to 3,34 mld USD, czyli około 16 mld PLN po obecnym kursie. Warto dodać, że 20. Brygada Zmechanizowana w Morągu, która jako pierwsza otrzyma czołgi K2, była pierwszą jednostką wyposażaną w zmodyfikowane czołgi T-72M1R, na bazie umowy w 2019 roku.

Czytaj też

YouTube cover video

W wersji K2PL, która od 2026 roku ma być produkowana w Polsce zostaną wprowadzone zmiany, dostosowujące w pełni do krajowych wymogów. Dotyczy to m.in. wzmocnienia ochrony wnętrza poprzez dodatkowe opancerzenie, przewiduje się też zastosowanie aktywnych systemów ochrony klasy hard-kill i soft-kill (niszczących fizycznie pociski przeciwpancerne i zakłócających ich systemy naprowadzania). Całemu programowi będzie towarzyszył zakrojony na szeroką skalę transfer technologii.

Fot. Piotr Jaszczuk/Defence24.pl

Druga z umów wykonawczych dotyczy 212 haubic samobieżnych K9A1, produkowanych przez firmę Hanwha Defense. Podobnie jak w wypadku czołgów, umowa obejmuje haubice oraz pakiet szkoleniowy i logistyczny oraz dużą ilość amunicji, nie obejmuje natomiast wozów towarzyszących. Haubice będą jednak wyposażone w polskie środki łączności wewnętrznej i zewnętrznej oraz zintegrowane z Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem Topaz, co w założeniu ma umożliwić im korzystanie z polskich wozów dowodzenia, także tych używanych dziś w modułach ogniowych Regina z haubicami Krab. Wartość umowy to 2,4 mld USD (ok. 11,3 mld PLN po obecnym kursie), dostawy przewidywane są w latach 2022-2026. Pakiet szkoleniowy obejmuje też, jak zapewnia Agencja Uzbrojenia, wyposażenie symulatorowe.

Czytaj też

K9A1 to używana w armii Republice Korei, a także m.in. w Norwegii zmodernizowana wersja haubicy K9, której podwozie produkowane jest na licencji w Hucie Stalowa Wola, i jest elementem haubicy Krab. Dysponuje unowocześnionym i zautomatyzowanym systemem kierowania ogniem pozwalającym na strzelanie specjalną amunicją o donośności nawet 54 km, pomocniczą jednostką napędową (APU), a także systemem pozycjonowania INS/GPS i lepszymi środkami obserwacyjnymi dla załogi. Lufa ma długość 52 kalibrów, co daje możliwość strzelania na dystans ponad 40 km rozpowszechnionymi typami amunicji (analogicznie jak w wypadku Kraba) i do 54 km w wypadku amunicji specjalnej.

Zgodnie z zapisami umowy ramowej ma zostać dostarczonych nawet łącznie 672 haubic. Większość z nich ma być w wersji K9PL, która – w założeniu – ma być produkowana w Polsce i może zostać oparta na haubicy K9A2 dysponującej automatem ładowania. Pierwotnie w wersji K9A1 miało być dostarczonych 48 haubic, a pozostałe w wersji K9PL, choć od początku Agencja Uzbrojenia komunikowała, że pierwsze z haubic K9PL miały powstawać jeszcze w Korei w oparciu o system K9A1.

Czytaj też

Zawarte dziś umowy ramowe to pierwszy krok na drodze do pozyskiwania czołgów K2 i haubic K9 wraz z transferem technologii. Ich realizacja pozwoli w szybkim tempie wzmocnić potencjał Sił Zbrojnych RP i uzupełnić sprzęt, przekazany Ukrainie. Drugi etap, znacznie szerszy w swoim zakresie, kosztowniejszy – i obejmujący bardzo potrzebny transfer technologii – jest dopiero przed nami.

Czytaj też

Komentarze (39)

  1. OptySceptyk

    @Grzyb 7 dywizjonów Goździków, nie pamiętam ile Dan 2 czy 3? Plus powiedzmy 3 dywizjony dla 18 dywizji. Razem 13, niech będzie 15 dywizjonów, przy czym Goździki były w dużej mierze skadrowane, więc ich wymiana nie musi być ekspresowa. 15 dywizjonów to 360 sztuk haubic. Jak nie kombinować, nie wyjdzie zapowiadane 672. Te całe 672 sztuki jest zapewne po uwzględnieniu dwóch nowych dywizji. Tyle, że te dywizje nie powstaną, albo powstaną tylko na papierze - demografii nie da się oszukać, nie ważne ile obiecasz przed wyborami.

    1. Chyżwar

      Obawiam się, że jakbyś zobaczył ubytki w Goździkach to pewnie złapałbyś się od tego za głowę. Nikt nie pisze ile z nich poszło na Ukrainę. Wiadomo tylko, żeśmy je przekazywali.

    2. Valdore

      @Chyzwar, Polska wysąłłą ok 20 Goździków, w każdym razie tyle podaje Ukraina.

    3. Chyżwar

      @Valdore Obawiam się, że w takich przypadkach nikt nie podaje prawdy. Całkiem słusznie zresztą.

  2. Karrol

    Miało być 48 k9,reszta ewentualnie miała być produkowana w Polsce by dać pracę Polakom. Skoro jednak ani politycy ani dziennikarze nie reagują na wydawanie pieniędzy podatnika ile się tylko da to można kupić z pułki i 212 sztuk k9, przy okazji eliminując z rynku Kraba i kompetencje Polskiego przemysłu. Jeszcze tylko brakuje żeby k9 okazał się 2 razy droższy od Kraba. Mam nadzieję że po wyborach dowiemy się co ile kosztowało i czy był jakiś offset.

    1. 7TP

      gdzie chciałeś to produkować i kiedy?

    2. Valdore

      @7TP,a gdzie chcesz je produkować od 2026r kiedy to ma juz ruszyć produkcja licencyjna K9 w Polsce??

  3. Kojonkoski

    Jak dla mnie cale te zakupy, czołgów, haubic i przede wszystkim HIMARAS'ów to są liczone zbiorczo dla Polski i Ukrainy. 5 i 6 dywizje będzie mega ciężko sformować ale wcześniej można cześć sprzętu przekazać i w ten sposób i tak się nam przyda. Naprawdę szkoda że przy okazji nie będzie żadnego transferu technologii do Polski bo na tym moglibyśmy najwięcej ugrać.

  4. LMed

    Normalnie się pogubiłem. To jakie specjalne technologie wojskowe zostały nam przekazane w wyniku tego wielomiliardowego kontraktu???

  5. Szop85

    Zaczęli wysyłac Goździki na Ukrainę i stwierdzili że na ok 500 tylko 150 w przybliżeniu jest sprawnych. Jak spojrzysz z planów MON to wszystkie haubice trafią pod opiekę ludzi którzy są nauczeni obsługi właśnie Goździków które są wyposażone w Topaz. Dostaną sprzęt nowocześniejszy prostszy w obsłudze i lepszy. Mając doświadczenie artyleryjskie będą gotowi w rok. Plan użycia prosty dostajesz koordynaty na Topaz i strzelasz dalej i celniej. Po strzale szybciej uciekasz na inne pozycje. A najlepsze jest to że specjalnie dla nasz zwiększa miesięczna produkcję o 20 haubic. Czołgi hyba w wersji Norweskiej. Jako jedyni udestępia nam technologię i to boli dużo osób.

  6. Michu

    Każdemu kto podważa konieczność szybkich i dużych dostaw broni i skokowego zwiększenia liczebności Wojska Polskiego polecam kanał na youtube Viacheslav Zarutskii. Rosjanin, który uciekł z Rosji i opowiada o tym kraju. Propaganda rosyjska od dawna przygotowuje Rosjan na wojnę z Polską. To tylko kwestia czasu.. Jeśli nie pobór, to obowiązkowe szkolenia strzeleckie. Dla uczestników ulga podatkowa 2% na PIT. Jeśli ktoś odmawia, a będzie to pewnie 50% to +2% do PIT na cele obronne. Ci ludzie i tak uciekną pierwszego dnia wojny, więc niech chociaż płacą teraz na obronność kraju jeśli chcą tu żuć.

    1. kapusta

      Naprawdę myślisz, że jak oni Ukrainy nie potrafią pokonać, to za rok czy dwa rzucą się na NATO? Ja rozumiem, że Błaszczak wpadł w panikę jesienią, gdy Amerykanie poinformowali sojuszników, że będzie wojna i stąd Abramsy, ale dlaczego ta panika w MONie trwa?! Jakie szybkie zwiększenie liczebności armii jak nie ma ani kadry szkoleniowej, ani chętnych, ani nawet miejsc do szkolenia... Jakie szybkie i duże dostawy broni, skoro nie ma nie tylko ludzi, ale nawet żadnej koncepcji jej użycia! Czy u nas zawsze serce musi iść przed rozumem??

    2. Chyżwar

      @kapusta Jasne. "Wpadł w panikę" tak samo jak Amerykanie, którzy wcześniej za nic nie chcieli takich czołgów nam sprzedać. Tylko ty "europejczyku" nie panikujesz.

    3. Extern.

      @kapusta: Sprawa jest oczywista, odpowiednie osoby wiedzą już że wojna USA z Chinami stanie się faktem w przeciągu paru lat. Wtedy Chiny by narobić kłopotu USA w Europie zasypie Rosję swoją pomocą wojskową po to by Rosja uderzyła na Europę (czytaj na nas). Chiny to obecnie fabryka świata, tak jak w czasie wwII były USA, mają zasoby by to zrobić. Widocznie już na prawdę nie ma czasu. Nie ma się co łudzić tym że Rosjanie obecnie są pobici to już jesteśmy bezpieczni. Oni zawsze są jakoś pobici a potem błyskawicznie się reformują, dozbrajają i kontratakują, przykładów w historii znajdziesz mnóstwo.

  7. rwd

    Kilka lat temu popełnili błąd i zamówili za mało Patriotów, F-35, Himarsów, to teraz wahnęło się w drugą stronę i nikt im teraz nie zarzuci, że za mało zamawiają.

    1. kapusta

      przez 7 lat wszystkiego zamawiali za mało, a teraz robią wszystko by nikt im "nie zarzuci, że za mało zamawiają" - i barany rzeczywiście cieszą się z ilości, nie myśląc o tym, że zakupy są chaotyczne, że nie mają żadnego związku z PiSowskim PMT, że nie ma żadnej koncepcji użycia tego sprzętu, że nie ma ludzi do jego obsługi, że te umowy dobiją polską zbrojeniówkę... Ale jak w MONie najważniejszy jesy PiaR a nie wojsko, to takie są efekty...

    2. bc

      Nie popełnili błędu i nie zamówili przestarzałych wersji Patriotów, F35 gdy wchodzą nowe i HIMARSów z półki. Błąd to to popełnili różni szoguni psychiatrzy nie skupując Niemieckich Patriotów, Leo2A6, 48 używanych F16 choć taka była umowa. Zwijając armię do milicji rozwijanej dopiero na czas W. Łudząc się że wystarczą uśmiechy w Europie a w razie czego obroni ich frau angela, od linii Wisły.

    3. Chyżwar

      @kapusta Za to "geniusze" walili w ch.... przez osiem lat i oddawali forsę do centralnego budżetu. Rozpoczętej budowy okrętu nie umieli finansować nie mówiąc już o czymś innym. Tymczasem debile się z tego cieszyły, piszą jacy to oni są europejscy.

  8. Robert_K

    Czytalem art. w niemieckiej prasie. Niemcy sa wscieki i zaskoczeni, ze totalnie olano ich i nie zamawie sie u nich czolgow. Ale radocha, Naprawde, awno nie mialem takiej satysfakcji.

    1. Robert0

      @Robert_K Bądź tak łaskaw i przytocz te artykuły. Znam niemieck więc też chcę trochę wesołych wiadomości. To, że nie zamawiamy u Niemców to mnie wcale nie martwi ;). Problem leży w tym, co zrobić z wyremontowanymi LEO2PL i LEOA5 po dostarczeniu K2. Jak widac dobra zmiana niepotrzebnie je remontowała. Można było tę decyzję podjąc już w 2016, ale jak Macierewicz nic nie robił w kwestii zakupów a Błaszczak obudził się w lutym 2022 roku to taki efekt.

    2. Chyżwar

      Jak miło. Wcześniej, kiedy planowano te zakupy w hiszpańskiej czytałem, że im się należy za chamstwo.

  9. Chyżwar

    Dziś na wiejskiej wielki popłoch. Wyje rozwścieczona tłuszcza, Bo załoga koreańska Berlinowi łomot spuszcza.

    1. Robert0

      Dobry tekst ale ja bym wolał "polska załoga Berlinowi łomot spuszcza". Akurat Krab górował nad K9A1 a dla HSW opracowanie automatu ładowania nie stanowi problemu. Skoro w 2009 opracowali go do RAK-a i to na wiele lat zanik Korea pomyślała o czymś takim w swojej ahs to znaczy potencjał w polskich zakładach zbrojeniowych był. No ale jak do władzy dorwały się ojkofoby z lepszego sortu to efekt mamy w postaci transferu pieniędzy i korzyści dla azjatyckich firm. Druga i równie nieciekawa projekcja to taka, że decydentom za za mówienia z krajowych fabryk nie przybywało w kieszeni. A z Azjatami to co innego, taki deal to norma. Teraz rozumiesz?

    2. 7TP

      ciągle czytam, że Krab jest lepszy od K9. Jakieś konkrety?

    3. Robert0

      7TP - przyklad lufy, żywotność K9A1 to na początku było 1000 wystrzałów. Korea podpisała umowę z Hanwą aby modernizacja do standardu K9A2 żywotność wydłużyć do 1500. W Krabie po dostarczeniu przez Niemcy procesu w latach 2015-2016 nasze lufy przekraczają cykl ponad 1600 wystrzałów. Po drugie Krab mimo ładowania ręcznego pierwsze 3 strzały oddaje w ciagu 10sek i może zmieniać stanowisko. K9A1 potrzebuje do oddania 3 strzałów około 16 sekund. Zatem Krab jest krócej narażony na ogień kontrbateryjny. K9A1 nie posiada systemu samogaszenia i przeciwybuchowego, który sprawdził się w Krabie na UA. No i Topaz, bowiem SKO z K9A1 nie jest kompatybilny z polskimi pododdziałami. Wydłuża to czas do momentu otwarcia ognia, bo kanonierzy będą musieli przeliczać dane podawane np od rozpoznania lub FlyEye.

  10. GFOX

    Niemcy muszą się określić z kim chcą być, z Europą czy z ruskimi, od kilkuset lat mają z tym problem. Nie ma być stolicy między Berlinem a Moskwą to pokazuje nam historia ruskich i niemiaszków. Ja czytam koreańskie komentarze pod filmami o zakupach Polski i oni są wniebowzięci - Polska to jest ich przyjaciel, ostoja i poważny partner zbrojeniowy. Pozdrawiają Polskę i nasze społeczeństwo, życzą wszystkiego najlepszego.. Piszą nawet często że flaga obok ich flagi w programie KF-21 powinna zostać odwrócona bo zrobiliśmy największe zakupy w historii ich zbrojeniówki co pomoże jeszcze bardziej rozwinąć ich jak i nasz przemysł.

  11. Michal999

    Brawo PIS

    1. kapusta

      tak, brawa za 7 lat nic nie robienia, za kolejny zakup za granicą z półki i kolejne obietnice, że kiedyś będzie transfer technologii

    2. 7TP

      Podpisanie umów na F35, Abramsy, drony, Kraby, Raki, Patrioty, Groty, Leopardy2PL, JASSM-ER, przygotowanie koszar na wschodzie Polski, to jest nic nie robienie? Część sprzętu już wojsko dostało reszta będzie napływać. Żaden rząd od lat 80-tych ubiegłego wieku nie dokonuje takiej modernizacji jak ten.

    3. kapusta

      @7TP - co do F-35 to nawet zgoda, szkoda że dopiero po 4 katastrofach lotniczych, że bez żadnego planu, bez transferu technologii i bez uzbrojenia, no i że 2 eskadry w miejsce wycofywanych 4, ale generalnie spoko. Natomiast z całą resztą to raczysz żartować: Kraby i Raki to realizacja umów z czasów PO-PSL - rzeczywiście to 'sukces', że ich nie uwalili. Dronów jak nie było tak nie ma a wszystko dzięki takim decyzjom: https://defence24.pl/sily-zbrojne/mon-uniewaznil-przetargi-na-orliki-i-wizjery-gryf-i-zefir-po-aktualizacji-pmt Podobnie Patrioty, których nadal nie ma, a o 2-iej kluczowej fazie nic nawet nie słychać. Modernizacja Leo2PL ma wieloletnie opóźnienia - żołnierze od 5 lat ćwiczą tylko na papierze bo czołgi są w częściach! Fajnie że budują koszary, ale pytanie dla kogo: WOT miał do 2019 roku liczyć 53 tys. żołnierzy, ale choć minęły dodatkowe 3 lata udało się znaleźć tylko 32 tys. chętnych

  12. bc

    No i pięknie.

  13. Ali baba

    Widzę że w komentarzach same narzekacze jak nasze mondrale rozbrajali armie przez 30 lat to niech nikt sie nie dziwi ze teraz trzeba płacić i zbrojć się na gwałt .

    1. kapusta

      @Ali - uwielbiam jak dzieci piszą o "rozbrajaniu" PRL-owskiej armii 🤣 Ale pewnie, po pół wieku rozkradania Polski przez komunistów trzeba było ostatnie grosze wydawać na półmilionową armię pijaków i poborowych oraz zakupy postsowieckiego sprzętu, a nie na szpitale, edukację, ratowanie rentownego przemysłu czy infrastrukturę. I niby czemu geniuszu dopiero teraz się trzeba zbroić, i to "na gwałt", skoro Putin napadł na Ukrainę już w 2014 roku?

    2. dzemo2

      Przypominam że przez, te 30 lat pis już rządził, jako PiS lub albo PC, Zchny czy inne AWSy, więc nie wiem na kogo zwalasz winę, a dozbrajać można na gwałt ale na litość boską za takie pieniądze to nie na takih warunkach: czyli bez jakichkolwiek technologii dla nas, nawet serwis będzie w jakimś ASO koreańczyków, nie ma słowa o współpracy serwisowej z jakimś polskim zakładem

    3. 7TP

      A na Gruzję w 2008 roku

  14. panjacek

    Większość osób, które interesują sie tematem zakupu nowego uzbrojenia nie zdaje sobie sprawy, że dodatkowe finansowanie odbędzie się z dodruku pieniądza.. To wywoła jeszcze większą inflację i osłabi gospodarkę. Mam wątpliwości czy Polska będzie w stanie zapłacić za zamówiony sprzęt. Za wszystko płacimy w dolarach a drukowanie waluty osłabia kurs złotego do dolara, więc koszt zakupu nowego sprzętu w przeliczeniu na złotówki rośnie. Jeżeli Polska chce wydać wiecej na armię to należy ograniczyć rozbudowany socjal inaczej czeka nas poważny kryzys.. Widzę, że wojskowi zachowują się jakby temat gospodarki nie istniał ale bez silnej gospodarki nie utrzymamy większej armii. Wojny wygrywa sie w fabrykach.

  15. Ma_XX

    w koreańskich kanałach TV mówią, że jeszcze redbacka bierzemy - u nas jeszcze cicho

  16. Orm Bywaly

    Ze zwiększenia ilości K9 z 48 do 212 sztuk wnioskuję ze mój znajomy miał racje , Ukraińcy wycofują się z umowy z Niemcami na 100 sztuk PZH 2000 . Wola nasze znajome juz i wytrzymalsze , i pewnie wszystkie nasze Kraby w ekspresowym tempie skończą na Ukrainie.

    1. dzemo2

      ja myślę że gożdziki raczej pojadą na ukrainę, może Dany?

    2. Orm Bywaly

      problemem Gożdzików jest brak amunicji,

  17. GFOX

    Panie i Panowie skoro nagle kupujemy miliony a może miliardy ton uzbrojenia to coś się szykuje. Kupujemy je w Korei Płd, czego nie uważam za złe, Musiało być ciche przyzwolenie USA, gdyż nawet USA nie jest w stanie wyprodukować na tą chwilę tyle ile chcielibyśmy kupić, ponieważ będą produkować dużo sprzętu w pierwszej kolejności dla własnej armii. Coś jest na rzeczy i my o tym nie wiemy, Zapewne nasz rząd też otrzymuje jakieś szczątkowe info by zbroić się na potęgę bo może być za późno.. USA jest w dużej komitywie z Koreą więc duża część z tej kasy i tak trafi do USA, są licencje itp. Finansujemy też wojsko Korei co jest na rękę USA, bo wiadomo Chiny, napięcia na Tajwanie, każdemu jest to na rękę.

  18. Piotr Glownia

    Jak rozumiem zakup z potrzeby operacyjnej, więc nie psioczę że to następny zakup tego ministra z półki, niczym w jakimś skorumpowanym afrykańskim kraju. Mus to mus. Na co jednak zapalają się czerwone lampki ostrzegania awaryjnego to odejście z HSW jej bardzo dobrego menadżera. Bym sądził, że historia WZL2 się powtarza z tłustymi kotami w tle, gdyby nie termin złożenia tego wypowiedzenia. HSW to perełka polskiej Zbrojeniówki. Powtórka z HSW w stylu dzikiej prywatyzacji PZL Mielec będzie przy urnie wyborczej miała swój oddźwięk. Ten rząd wręcz zapiera się przed polonizacją cudzoziemskiego kapitału w Polsce, co dobrze nigdy nie wróżyło PiS przy urnie wyborczej.

  19. Marcus102

    Wychodzi 88 888 888 PLN za jedne czołg K2. Taniocha. Za K9 zaledwie 53 301 886 PLN za sztukę, praktycznie za darmo.

    1. Orm Bywaly

      skąd masz informacje ile i po ile kupujemy amunicji , symulatorów i innych , podziel się proszę z nami ta wiedza, bo to ważna sprawa.

    2. dzemo2

      jeśli masz taką a nie inną info z MON to się nie dziw, że w taki sposób wylicza sie koszt za sztukę. Amunicji będzie "wyrażnie ponad 100000 szt" wg p. Płatka, info jest na twiterze

  20. dzemo2

    Teraz pozostało tylko bardzo szybko pozbywać się i goździków i amunicji sowieckiej - po to aby: wesprzeć ukrainę oraz aby niemcy (wątpię) lub amerykanie odwdzięczyli się nam jakoś bardziej wymiernie: np technologia power packa? amunicja? pomoc w robotyzacji fabryk zbrojeniowych [szzczególnie amunicja musi się rozwinąć i mesko ledwo zipie] Nam już ten sowiecki szrot nie potrzebny, a w konsekwencji może lekko nam osłodzić te wydatki. Druga sprawa: MON jest taki niewiarygodny że głowa mała: zmieniają szczegóły, liczby zamówienia, obiecują gruszki na wierzbie (np o szybkiej nowej linii produkcyjnej w PL) Liczy się tylko szoł Błaszczaka. Na razie to polski przemysł dostał figę z makiem i kopa w du*ę.. Polski przemysł nie ma nawet takiej "ramowej umowy" na wiele lat. A Koreański proszę bardzo: już jest na kilka maszyn które sa dopiero na deskach kreślarskich: K2PL, K2PL, i FA50 block 30.

    1. Grzyb

      Liczba ponad 600 szt armatohaubic K9 wskazuje na to, że Goździków dawno już nie ma a Dany też pewnie zaraz pojadą na Ukrainę. O amunicje post sowieckie też się nie martw, Ukraincy narzekają na jej brak, więc u nas magazyny puste. I dobrze, pozbędziemy się wreszcie starehosprseyu.

    2. Qwest

      Masz przykład podwozia do Kraba. Koreańczycy zrobili co trzeba w "pięć minut"

    3. Valdore

      @Grzyb, te 600 haubic bedziesz miał po 2040r wieć niezłę fantazje:) Amunicję akurat wysłalismy, ale jakbyś nei wiedział w Polsce się produkuje pociski 122mm.

  21. rwd

    Terminy są bardzo wyśrubowane ale czy realne?

    1. Chyżwar

      Gdyby chodziło o dowolnego europejskiego producenta byłyby nierealne. Koreańska gospodarka to inna sprawa. Oni mają zamrożoną wojnę więc ich gospodarka jest gotowa do odpowiedniej skali produkcji.

    2. Cpt. Price

      Gdzieś mi się obiło o uszy że Koreańczycy mogą w 1 miesiąć zrobić K9 tyle co HSW w rok.

    3. Valdore

      @Price, nie K9 ale BWP, które moga robić w ilosci 20 na miesiac.

  22. kapusta

    jedyne porządne czołgi i armatohaubice, które JUŻ SĄ w polskiej armii, to zasługa poprzedniej koalicji, a ten 🤡 mówi że wówczas oszczędzano na obronności?! od 7 lat do WP trafiają tylko pojedyncze sztuki nowego sprzętu, a zbrojeniówka umiera. A teraz gdy w panice kupuje masę sprzętu bez żadnego planu i trybu to stroją się w piórka wielkich reformatorów - żenada...

    1. Kuligen82

      Stek bzdur. Kupują to co jest najbardziej potrzebne w razie wojny. Po prostu wyciągają wnioski z tego co się dzieje na Ukrainie. Z Rosją nigdy nie będzie innej wojny niż taka jak na Ukrainie. Pojedyncze sztuki sprzętu? Kolejna bzdura. Trafia tyle ile są w stanie wyprodukować. Jeszcze Kraba nie skończyli robić dla WP z pierwszego zamówienia, mają domowione 48szt i o ile dobrze pamiętam 60 dla Ukrainy. Kolejny stek bzdur w poprzednim wpisie. Transfer technologii związany z K2 i K9 nie przyniesie nic PGZ. A to ciekawe bo transfer technologii samego podwozia przyniósł PGZ nowe kompetencje. Ale twoje "koalicyjne" rozumowanie jest bardzo interesujące. Jedno przynosi kompetencje a drugie nie, ciekawe. A uwagi o WOT to już całkiem odlot😅. Zwłaszcza patrząc na konflikt na Ukrainie gdzie praktycznie na WOT opiera się ich obrona przed ruskimi. Tylko mi nie kadź o rezerwie itd

    2. Chyżwar

      @Kuligen82 To nie jest stek bzdur. To jest szwabski bełkot. Gdyby Niemcy chcieli Śląsk, Gdańsk i Wrocław ten koleś pisałby, że mamy im oddać.

    3. Jato

      7 lat mieli na odbudowanie polskiej zbrojeniówki, którą podobno zniszczyła poprzednia władza i co,, odbudowali? Błaszczak kupuje jak szalony za granicą, a polskie zakłady zbrojeniowe tylko się przyglądają

  23. ciekawy1

    Czemu nie ma systemów ochrony klasy hard-kill i soft-kill ? To miał być jeden z atutów tych czołgów. Wcześniej to samo spotkało zakupione 250 szt. Abramsów. Czy mamy bana na tego typu systemy, o co chodzi?

    1. Rupert

      Oba czołgi będą miały m.in systemy obrony aktywnej, więc o co ci chodzi?

    2. Qwest

      @ciekawy1 sprawdź kto produkuje te systemy.

    3. Valdore

      @Ciekawy1, system Trophy do Abramsó nie ejst amerykański, chcesz go kupić to musisz negocjować z Izraelem. A system K-APS ma być dopiero od K2PL

  24. A nie mówiłem

    Za te K9 płacą jak za mokre zborze, do tego zarzynają Kraba dla mnie to obłęd. Po kiego grzyba inwestować w zmiany podwozia K9 i dostosować go do potrzeb naszej armii i warunków terenowych a teraz kupować wersję wyjściowa. Oj Panie ministrze śmierdzi to na kilometr.

    1. Kuligen82

      Bzdura. czytanie ze zrozumieniem się kłania. Do całego pakietu sprzętu dochodzi szkolenie, kilkadziesiąt tysięcy sztuk różnego rodzaju amunicji its Oczywiście według ciebie to wszystko jest za darmo

  25. Jac

    Dziś firma cerrad podała że ogranicza produkcję płytek i zwalnia Ca 400 osób z 1300. To dopiero początek złych czasów. Przypuszczam że skończy się kasa i to szybko a zakupy to tylko z półki. Krab zostanie zaorany, borsuk też bo zakupy z drogiej półki pochłoną każda kasę. Recesja i słaba złotówka źle wróży...

    1. Darek

      Tosz to szok, całe 400 osób….. Tylko inwestycje zagraniczne w Polsce w 2022 roku to prawie 25 mld dolarów. Jak myślisz wchłonie to te 400 osób. Natomiast recesją niech się europa zachodnia przejmuje bo oni z wyższego ,,konia” spadną.

    2. Rea

      @Jac jak to mawiał pewien rabin, jak zwalniają, to znaczy, że będą zatrudniać. Taki PGZ ma kilkaset ofert pracy na swojej stronie, każdy, kto będzie chciał pracę znajdzie.

    3. kapusta

      @Rea - chciałeś powiedzieć, że każdy Z PISu kto będzie chciał, to dostanie w PGZ robotę, bo reszta tych ofert ma albo wyśrubowane oczekiwania, albo marną pensję. Z resztą jak firma żyje z kroplówek w postaci remontów T-72M1 to czego się po nich spodziewać - pewnie na takich internetowych trolli wydają więcej niż na rozwój nowoczesnych technologii