Przeciwlotniczy Stryker na pierwszych testach

26 listopada 2020, 08:56
1
Fot. Departament Obrony USA

Jak poinformowało U.S. Army, rozpoczęły się pierwsze armijne badania i testy operacyjne samobieżnego przeciwlotniczego zestawu artyleryjsko-rakietowego IM-SHORAD (Interim Maneuver-Short-Range Air Defense) bazującego na podwoziu kołowego transportera opancerzonego Stryker. 

Zobacz także
Reklama

Pierwsze szkolenia i próby operacyjne prowadzone są przez amerykańskich żołnierzy z 5 batalionu 4 pułku artylerii obrony przeciwlotniczej z Ansbach w Niemczech na wojskowym poligonie rakietowym White Sands Missile Range. Zakończenie tych prób pozwoli na ostateczne przebadanie i przetestowanie systemu, a także wprowadzenie ostatnich potencjalnych modyfikacji i poprawek przed planowanym rozpoczęciem produkcji seryjnej. Wspomniani przeciwlotnicy na co dzień użytkują rakietowe zestawy przeciwlotnicze M1097 Avenger, co pozwoli na kompleksowe porównanie obu systemów. Docelowo także do tej właśnie jednostki mają trafić pierwsze egzemplarze IM-SHORAD, co planowane jest na początku przyszłego roku.

Nowa wersja przeciwlotnicza Strykera oznaczona jako IM-SHORAD (Interim Maneuver-Short-Range Air Defense — Tymczasowa, Manewrowa Obrona Przeciwlotnicza Krótkiego Zasięgu) jest odpowiedzią na palące zapotrzebowanie US Army na samobieżne przeciwlotnicze zestawy artyleryjsko-rakietowe do bezpośredniego wsparcia pododdziałów brygadowych zespołów bojowych w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. W tym wypadku chodzi dokładnie o Stryker Brigade Combat Team (SBCT), które są oparte na rodzinie kołowych wozów bojowych Stryker.

image
Reklama

System IM-SHORAD zostanie posadowiony na zmodernizowanej platformie Stryker A1. Pojazd zostanie wyposażony w bezzałogowy system wieżowy, który zostanie uzbrojony m.in. w: 2 kierowane pociski rakietowe AGM-114L Longbow Hellfire, 4 przeciwlotnicze pociski rakietowe FIM-92 Stinger, armatę automatyczną M230 kal. 30 mm i karabin maszynowy kal. 7,62 mm, a także najprawdopodobniej niekinetyczne systemy zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Dostawcą systemu IM-SHORAD w lipcu 2018 roku została wybrana firma Leonardo DRS wbrew początkowym przypuszczeniom, że faworytem tego programu jest Boeing. Poddostawcami elementów tego systemu będą m.in. Lockheed Martin czy Raytheon, a integratorem systemu będzie producent Strykerów — General Dynamics Land Systems.

Według przyjętego planu 144 egzemplarze systemu IM-SHORAD na Strykerach, począwszy od 2020 roku, mają zacząć trafiać na uzbrojenie czterech batalionów obrony przeciwlotniczej SCBT, a dostawy mają zakończyć się do 2024 roku. Wprowadzenie nowych systemów obrony przeciwlotniczej tej klasy ma na celu odbudowę niezbędnych, a utraconych zdolności bojowych oraz uzyskanie zupełnie nowych możliwości w zakresie zwalczania nowego typu zagrożeń takich jak np. różnego rodzaju bezzałogowe statki powietrzne. Wprowadzenie tych systemów jest oczywiście rozwiązaniem, jak sama nazwa wskazuję tymczasowym, przed wprowadzeniem docelowych, nowych systemów obrony przeciwlotniczej, które mają wykorzystywać broń laserową i mikrofalową oraz rakiety przeciwlotnicze nowej generacji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Poprad i piorun 2 skończyć z minimalizmem
czwartek, 26 listopada 2020, 20:53

Poprad powinien mieć minimum 6 do 8 piorunów w kontenerach plus karabin do zwalczania demonów i do samoobrony. MON powinien też zainteresować się piorunem 2 jak najszybciej !!!!!

Gg
czwartek, 26 listopada 2020, 19:27

Jeśli to radary aktywne, to długo nie pozyje

Piotr
czwartek, 26 listopada 2020, 15:13

Hellfire + Stingery na jednym podwoziu? A u nas nie było takiego pomysłu ze Spike i GROMem na Rosomaka?

Lucjan 3
piątek, 27 listopada 2020, 09:48

Amur w 2012 r.

Gustav
czwartek, 26 listopada 2020, 14:16

I to jest pomysł na obronę bardzo krótkiego zasięgu a nie nasze bieda Poprady na czterokołowym nośniku. Nie, żebym miał coś do samego Poprada ale brak choćby 12,7 mm i zwykłego kaemu do samoobrony to katastrofa. Tak samo brak radaru. Nasz potencjalny przeciwnik jest dobry w walce WRE, może się okazać, że nie ma kto wskazać celu odpowiednio wcześnie.

Poprad nie jest zły
czwartek, 26 listopada 2020, 17:58

Zgoda co do wkm. W szczególności że Tarnów ma ten swój napędowy 4-o lufowy WLKM. W zestawie z Piorunami byłby na pewno skuteczniejszy choćby przeciw dronom. Radar jest zbędny, bo każdy Poprad jest w pełni sieciocentryczny, dane o celu może więc dostać z dowolnego zewnętrznego źródła, w tym z radaru na stanie każdej baterii, albo nawet z AWACSA. A zaletą jest, że może działać całkowicie autonomicznie i zupełnie pasywnie, bo ma własną głowicę optoelektroniczną.

PEPE
czwartek, 26 listopada 2020, 16:11

Poprad jest źle przemyślany, tak jak piszesz brakuje karabinu/działka, rakiety powinny być w kontenerach a nie zwykle wyrzutnie przymocowane do masztu.

Popieram
czwartek, 26 listopada 2020, 18:01

Oj tak. Taki Avenger ma aż 8 Stingerow w dwóch kontenerach po 4 Stingery. A u nas wieczny minimalizm. Taka Pilica też powinna mieć ze 4 Pioruny w gotowości zamiast raptem 2.

tylko pytam...
czwartek, 26 listopada 2020, 10:49

A jakoś te cele powietrzne będą wykrywać ?? Bo jak na razie to taka trochę unowocześniona wersja Su-57-2 z lat 50-tych.

Nikt
czwartek, 26 listopada 2020, 11:06

Mają 4 anteny radarów, przecież je widać

Tweets Defence24