Programy rakietowe to milowy krok dla PCO [WYWIAD]

15 marca 2021, 10:55
ZSSW-30-2_def24
Rosomak z wieżą ZSSW-30, wyposażoną w głowice optoelektroniczne produkcji PCO. Fot. HSW.
Reklama

Program Pilica był pierwszym impulsem do konstrukcji w PCO nowoczesnych głowic optoelektronicznych. Mogę postawić tezę, że to między innymi dzięki temu programowi przyśpieszyły prace związane z opracowaniem głowic do programów lądowych, przede wszystkim dla ZSSW-30, przeznaczonej dla KTO Rosomak i być może w przyszłości BWP Borsuk - mówi w rozmowie z Defence24.pl Paweł Glica, Prezes Zarządu PCO S.A. W wywiadzie mowa także o zaangażowaniu PCO w programy rakietowe i modernizację oraz modyfikację czołgów Leopard 2 i T-72.

Jędrzej Graf: Na początek chciałbym zapytać o pewne podsumowanie 2020 roku. Panie Prezesie, jak przebiegał ubiegły rok z punktu widzenia PCO? Czy udało się zachować ciągłość produkcji, podpisać nowe kontrakty.?

Paweł Glica, Prezes Zarządu PCO S.A.: Rok 2020 zaczął się bardzo dobrze i optymistycznie dla PCO. W naszym przypadku oznaczało to realizację nowych umów na dostawy wyposażenia indywidualnego żołnierza dla Inspektoratu Uzbrojenia. Kontynuowaliśmy też prace związane z modernizacją czołgu Leopard 2A4PL, a jednocześnie rozpędzał się inny „pancerny” projekt, dotyczący modyfikacji czołgów T-72. 

Oczywiście od początku ubiegłego roku pojawiło się wiele obaw związanych z pandemią w Polsce i w Europie. Jeśli jednak chodzi o PCO, to podjęliśmy dosyć szybkie i zdecydowane kroki. Od razu powstał specjalny sztab kryzysowy, wdrożyliśmy zalecenia związane ze środkami ochrony indywidualnej, zadbaliśmy o pracowników.

Zmieniła się również organizacja pracy. Wprowadziliśmy pracę zmianową dla wydziałów produkcyjnych, tak by zminimalizować kontakty pomiędzy grupami pracowników. Jeśli chodzi o część administracyjną, to dla niej wprowadzono pracę zdalną w trybie rotacyjnym. Wszystko to spowodowało, że udało nam się ograniczyć do minimum ryzyko rozprzestrzeniania się zakażeń. Dzięki temu produkcja była realizowana w sposób praktycznie niezakłócony.

PCO produkuje systemy termowizyjne, wykorzystywano je w przeciwdziałaniu pandemii?

Oczywiście, dla nas pandemia to nie tylko ograniczenia, ale także nowe możliwości wykorzystania naszych kompetencji. Między innymi dlatego podjęliśmy prace związane z opracowaniem systemu do weryfikacji progowej temperatury ciała z wykorzystaniem naszych celowników i lornetek termowizyjnych. Pierwsze takie systemy testowane były w recepcji Spółki, gdzie monitorowaliśmy wszystkich spośród 650 pracowników PCO, a także gości wchodzących na teren spółki.

Rozwiązania te wykazały się wysoką sprawnością i skutecznością. Zastosowanie tego systemu ułatwiło proces bezdotykowej weryfikacji temperatury, co umożliwiło szybkie i bezkolizyjne przekraczanie „bramek wejściowych” przez naszych pracowników. Urządzenie postanowiliśmy zarekomendować wojsku, co spotkało się z zainteresowaniem WOT, które po własnych testach systemu zdecydowały się na jego pozyskanie wykorzystując posiadany już na uzbrojeniu Strzelecki Celownik Termowizyjny „RUBIN” podlegający modyfikacji oprogramowania. 

Dodam, że załoga zakładu zachowała się bardzo odpowiedzialnie, zarówno, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, przestrzeganie wszystkich zaleceń, obostrzeń, ale też determinację w realizacji kontraktów. Dlatego rok 2020 możemy zaliczyć do bardzo udanych, nie odnotowaliśmy większych opóźnień.

W 2020 roku Siłom Zbrojnym dostarczono pierwsze zestawy przeciwlotnicze Pilica, z elementami optoelektronicznymi PCO. Jakie znaczenie dla spółki ma program Pilica? I w jakim zakresie kompetencje zdobyte w tym projekcie można rozwijać dalej – zarówno z myślą o obronie powietrznej, jak i innych zastosowaniach?

Programy obrony przeciwlotniczej są dla nas bardzo istotne. Wcześniej uczestniczyliśmy przede wszystkim w dostawach wyposażenia indywidualnego żołnierza oraz dla platform lądowych, w tym głównie dla pojazdów opancerzonych. Wejście w systemy obrony przeciwlotniczej daje możliwość uzyskania  perspektywicznych kompetencji. 

Na potrzeby programu Pilica opracowaliśmy głowicę GOS-1, to zupełnie nowa konstrukcja. Nie bez znaczenia jest też fakt, że program Pilica był pierwszym impulsem do konstrukcji w PCO nowoczesnych głowic optoelektronicznych. Mogę postawić tezę, że to między innymi dzięki temu programowi przyśpieszyły prace związane z opracowaniem głowic do programów lądowych, przede wszystkim dla ZSSW-30, przeznaczonej dla KTO Rosomak i być może w przyszłości BWP Borsuk. 

W ubiegłym roku ZSSW-30 przechodziła ważne badania, włącznie ze strzelaniami pociskami Spike, posiada polski system kierowania ogniem działający na zasadzie Hunter-Killer. Jakie znaczenie ma program wieży bezzałogowej z punktu widzenia PCO? 

Z punktu widzenia przyszłości zakładu program ZSSW-30 jest dla nas szczególnie ważny. Perspektywy dostaw tych głowic w ciągu następnych 5 do 10 lat pozwolą na stabilizację przychodów Spółki i dalszy rozwój tego typu konstrukcji. W ramach programu dostarczymy pierwsze, opracowane w Polsce, nowoczesne głowice obserwacyjno-celownicze, które współpracują z systemem kierowania ogniem, działającym na zasadzie Hunter-Killer. 

Czym charakteryzują się przyrządy dostarczane do ZSSW? 

Dzięki zastosowaniu najnowszych dostępnych technologii urządzenia posiadają parametry taktyczno-techniczne odpowiadające wymaganiom współczesnego pola walki. Parametry oraz funkcjonalności głowic zostały pozytywnie zweryfikowane podczas badań zakładowych i kwalifikacyjnych ZSSW-30.

Potwierdzone własności są porównywalne z dostępnymi obecnie na rynku urządzeniami konkurencyjnymi.  Myślę, że to rozwiązanie w pełni odpowiada na oczekiwania Zamawiającego. Nie bez znaczenia jest fakt, że są to przyrządy stworzone i produkowane w Polsce. Zapewnienie pełnego bezpieczeństwa dostaw dla Sił Zbrojnych RP jest bardzo ważne, zwłaszcza że dotyczy dwóch dużych programów, czyli Rosomaka i Borsuka.

Fot. PCO S.A.
Fot. PCO S.A.

To, że są to krajowe głowice, wprost przekłada się na skrócenie czasu serwisu i ewentualnych napraw. Są to konstrukcje od podstaw opracowywane przez PCO, więc mamy pełne prawa i kompetencje do przyszłych modernizacji czy modyfikacji.

Głowice PCO spotykają się z zainteresowaniem również na rynkach zagranicznych? 

Absolutnie tak. Oczywiście w przypadku podobnych systemów klienci zagraniczni wielokrotnie dopytują się, czy dany system jest już wdrożony i używany przez siły zbrojne w kraju producenta. Jesteśmy otwarci na współpracę, jako dostawca całej głowicy jak i poszczególnych sensorów.

W 2020 roku rozpoczęto dostawy do Wojska Polskiego zmodernizowanych czołgów Leopard 2PL. Jednym z uczestników prac jest PCO, jaki jest zakres zaangażowania spółki? I czy prowadzone są prace nad unifikacją optoelektroniki Leopardów 2A5 z modernizowanymi czołgami?

Dla ścisłości dostarczamy trzy rodzaje kamer termowizyjnych: dla przyrządu obserwacyjnego dowódcy PERI jest to kamera KLW-1P, dla celownika działonowego EMES-15 kamera KLW-1E, a dla kierowcy czołgu – kamerę cofania wraz z monitorem KDN-1T. Można powiedzieć, że kamery te stanowią zestaw modernizacyjny optoelektroniki dla czołgu Leopard 2A4 do standardu Leopard 2PL. 

Jednocześnie staramy się o wprowadzenie tych samych rozwiązań do Leoparda 2A5, który również podlega naprawom wynikającym z eksploatacji. Jesteśmy po pierwszych rozmowach zarówno z firmą Hensoldt jak i Rheinmetall - naszymi partnerami po stronie niemieckiej, jeśli chodzi o modernizację. Czołg zmodernizowany z wykorzystaniem naszych kamer pokazywaliśmy wspólnie z WZM Poznań na targach MSPO 2018 i 2019.

Z technicznego punktu widzenia rozwiązanie jest praktycznie gotowe. Czekamy na decyzje naszej armii, aby wprowadzić je na wyposażenie czołgu. Ta propozycja wynika z faktu, że obecne kamery na czołgu Leopard 2A5 nie mogą już być naprawiane, bo są po prostu nieosiągalne na rynku i w związku z tym muszą być wymienione na zupełnie nowe. Dlatego obecnie armia stoi przed wyborem rozwiązania docelowego. My z naszej strony proponujemy unifikację, co będzie korzystne dla wojska. Ułatwi to szkolenie załóg i utrzymanie w sprawności technicznej. Przyczyni się również do obniżenia kosztów w całym cyklu użytkowania tych czołgów. Jest więc wskazane z ekonomicznego punktu widzenia, by ten sam system był w całej flocie czołgów Leopard. 

A co z innymi programami pancernymi? W odniesieniu do realizowanego programu modyfikacji T-72 pojawiają się głosy, że powinien on otrzymać większe usprawnienia, w tym nowy system kierowania ogniem. Z drugiej strony, przygotowywany jest program czołgu nowej generacji Wilk, czy PCO w nim uczestniczy, uwzględniając doświadczenia z dotychczasowych programów? 

Ewentualna modernizacja czołgów T-72 i szeroko rozumiany rozwój systemów optoelektronicznych i kierowania ogniem do pojazdów nowych generacji to dwie odrębne kwestie. Jeśli chodzi o czołgi T-72, to trzeba patrzeć szerzej na historię modernizacji tych czołgów. Stosunkowo największym skokiem technologicznym, w latach 90., było wprowadzenie produkowanego w PCO systemu DRAWA-T. Porównywano go wówczas z francuskim systemem SAVAN-15. 

W wyniku prób okazało się, że zdolności uzyskiwane w tym momencie przez system francuski są w zasadzie porównywalne z systemem DRAWA, a polskie rozwiązanie było znacznie tańsze. Możliwości systemu kierowania ogniem były ograniczane przez właściwości samego czołgu, czyli głównie kwestie stabilizacji i zawieszenia armaty. 

Wieża zmodyfikowanego T-72M1R wyposażonego w przyrządy obserwacyjne PCO, w tym kamerę termowizyjną. Fot. J.Sabak/Defence24.pl.
Wieża zmodyfikowanego T-72M1R wyposażonego w przyrządy obserwacyjne PCO, w tym kamerę termowizyjną. Fot. J.Sabak/Defence24.pl.

Podobne dyskusje miały miejsce przy ostatniej modyfikacji tego czołgu, gdzie też rozważano bardziej zaawansowane systemy. Brano pod uwagę opcję głębszej modernizacji, z systemem hunter-killer, z poprawą zawieszenia i stabilizacji armaty, ale to było kosztowne rozwiązanie. Dlatego zdecydowano się na drugą opcję, która zakładała przede wszystkim zastosowanie wysokiej jakości kamer termowizyjnych, które umożliwiają znaczące poprawienie parametrów użytkowych w nocy. Co do przyszłości dalszych modyfikacji, to zależy od decyzji Zamawiającego. Oczywiście, PCO S.A. jest gotowe do przystąpienia do opracowania systemu kierowania ogniem, czy to związanej z dalszą modernizacją wozów rodziny T-72 i PT-91, czy, co bardziej prawdopodobne, w związku z planami opracowania Nowego Polskiego Czołgu, w ramach programu o kryptonimie „Wilk”.

Kamery termowizyjne w T-72 należą do rodziny KLW-1, podobnie jak w wypadku Leopardów, ale też Twardych. Można więc mówić o unifikacji?

Kamery wykorzystywane w modyfikowanych czołgach T-72 i PT-91 są urządzeniami identycznymi, zaś kamery KLW-1E i KLW-1P zastosowane w modernizacji czołgu Leopard, należą do tej samej rodziny kamer i mają wspólne podstawowe podzespoły. Jest to unifikacja z punktu widzenia serwisowania czy też pozyskiwania komponentów i części zamiennych w całym cyklu eksploatacji wszystkich wspomnianych czołgów. 

A co z programem czołgu nowej generacji?

PCO oczywiście uczestniczy w rozmowach dotyczących nowego polskiego czołgu, braliśmy też wcześniej udział w pracach analityczno-koncepcyjnych dotyczących WWB Gepard. Jeśli chodzi o całe wyposażenie optoelektroniczne, to te kompetencje w dużej mierze już posiadamy. Jesteśmy tutaj gotowi współpracować przede wszystkim z podmiotami z grupy kapitałowej PGZ. Wszystko zależy od wymagań Zamawiającego. 

Jeśli potrzebna będzie kooperacja z firmami takimi jak WB Electronics, z którą mamy bardzo dobrą współpracę w projekcie ZSSW-30, czy partnerami zagranicznymi, jesteśmy gotowi dostosować się do wymagań Sił Zbrojnych RP. Na chwilę obecną nie znamy jednak ostatecznych wymagań w zakresie nowego czołgu.  

A co ze sprzętem indywidualnym, dla żołnierzy? Niedawno pojawiły się informacje o podpisaniu kolejnego kontraktu. 

Nadal jest to jeden z podstawowych obszarów działalności PCO, także pod względem zakresu dostaw i przychodów. Cały czas rozwijamy nowe i modernizujemy posiadane rozwiązania, zwiększając dostępność nowoczesnego sprzętu noktowizyjnego i termowizyjnego dla polskich żołnierzy. Trzeba tu zaznaczyć, że tego typu wyposażenie jest absolutnie niezbędne niemal dla każdego żołnierza w warunkach ograniczonej widoczności, przede wszystkim nocą. Nie tylko pozwala na zbudowanie świadomości sytuacyjnej grupy operującej w nocy, ale przede wszystkim zapewnia bezpieczeństwo, bo w trudnej sytuacji na polu walki pozwala szybko zweryfikować czy dany żołnierz to „swój” czy „obcy”. Nie trzeba wspominać jak ważna jest świadomość sytuacyjna w czasie prowadzenia działań bojowych.

MON przygotowuje kilka programów związanych z modernizacją śmigłowców – maszyn Mi-24, Sokół, jak i nowych platform. W jakim stopniu może w nie zaangażować się PCO, na przykład poprzez dostawy głowic optoelektronicznych? 

Jeśli chodzi o programy śmigłowcowe, to szczególne znaczenie z punktu widzenia PCO ma po pierwsze skala tych programów, a po drugie – podejście Zamawiającego do unifikacji wyposażenia na śmigłowcach. Jednym z pierwszych programów, który może być realizowany jest Mi-24.

Chociaż w PCO nie podejmowaliśmy prób samodzielnego opracowania głowicy dla śmigłowców, to mamy za sobą współpracę z partnerem zagranicznym przy projekcie W-3PL Głuszec. W zależności od skali programu może ona być rozszerzona, także o transfer technologii i polonizację. Aby te przedsięwzięcia były opłacalne i uzasadnione, powinna zostać zamówiona odpowiednia liczba śmigłowców do modernizacji.

Nie jest tajemnicą, że prowadzimy rozmowy z firmą Rafael. W przypadku, gdyby zdecydowano się na modernizację śmigłowców czy pozyskanie nowych maszyn z głowicami tej firmy, chcielibyśmy uczestniczyć jako partner w dostawach. Wszystko jednak zależy od decyzji Zamawiającego i od określenia zakresu programu. Na razie prowadzimy dialog w ramach PGZ, a także z MON, dotyczący różnych wariantów wdrożenia głowic optoelektronicznych na śmigłowcach.

PCO pracuje też nad integracją optoelektroniki z systemami uzbrojenia. Niedawno zademonstrowany został system CLU do ppk Pirat. W jakim kierunku tego rodzaju rozwiązania mogą być rozwijane dalej?

Obecnie naszym najbardziej zaawansowanym projektem rakietowym jest CLU dla ppk. Pirat, który jest realizowany wspólnie z CRW Telesystem-Mesko. My jako PCO dostarczamy Moduł Wizyjny Pirat MWP-1, oparty na kamerach dziennych i termowizyjnych naszej produkcji. Pirat to rozwiązanie przeznaczone przede wszystkim dla pododdziałów artylerii. Składa się ono w podstawowej konfiguracji ze stanowiska operatora naprowadzania i jednej lub kilku wyrzutni od niego oddalonych. Oczywiście, możliwe jest też odpalanie pocisku bezpośrednio ze stanowiska operatora. 

CRW Telesystem-Mesko rozważa też zastosowanie tego typu systemu na pojazdach bezzałogowych. Planowane jest podjęcie prac integracyjnych systemu PIRAT z platformami bezzałogowymi. W przyszłości możliwe jest również wykorzystanie go jako uzbrojenie niszczyciela czołgów. Oprócz tego realizujemy też inny projekt razem z WITU – system Moskit, gdzie jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za dostarczenie sensorów do wyrzutni, ale też kamery termowizyjnej do seekera rakiety.

A inne systemy rakietowe, czy szerzej – zdolności związane z systemami rakietowymi? 

W ramach realizacji zobowiązań offsetowych związanych z pierwszą fazą programu Wisła jesteśmy również zaangażowani w budowę laboratorium "hardware in the loop" wspólnie z PGZ i Lockheed Martin. To zaangażowanie ma charakter zarówno organizacyjny jak i kompetencyjny, bo jeśli chodzi o kwestie optoelektroniki to jesteśmy głównym podmiotem, który w tym projekcie uczestniczy. 

Laboratorium otwiera nowe możliwości - symulowanie, modelowanie pracy seekera, ale także symulowanie całych systemów rakietowych. W perspektywie wielu lat to inwestycja, która pozwoli na przyśpieszenie wielu badań i testów poligonowych, obniżenie ich kosztów i rozwój kompetencji związanych z szeroko pojmowanymi programami rakietowymi. Tworzone są zdolności, które dziś nie są w Polsce zbyt szeroko rozwinięte. Dlatego wejście w programy rakietowe postrzegamy to jako milowy krok, zarówno dla PCO, jak i całego krajowego przemysłu.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 55
Reklama
Marek1
piątek, 19 marca 2021, 11:22

Krzyczałbym głośno z radości, gdybym przeczytał ten materiał 10-12 lat temu. Niestety, przy całym szacunku dla PCO, to czym się chwalą to są standardy z przed dekady. Świat i zbrojeniówka światowa są juz w Kosmosie, gdy tymczasem NAJLEPSZE firmy z PGZ dopiero odrywają się od Ziemi. Ps. Ciekawe dlaczego MON z uporem idioty od lat nie widzi konieczności pokrycia reanimowanych truposzy T-72 choćby częściowo pancerzem ERA. Przecież mamy nasze rodzime i całkiem niezłe rozwiązania w tym zakresie.

dropik
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:12

nie mamy ERA która spełnia współczesne wymagania. szkoda kasy. lepiej zainwestować w nowe armaty , choc to droższa sprawa

anakonda
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:55

jest jeszcze obrona aktywna która to na poważnie powinniśmy sie zajać bo można ja montowac na każdym pojezdzie .

dropik
wtorek, 23 marca 2021, 07:48

oczywiście, bo wszyscy juz mają takie obrony na wszystkich pojazdach , tylko Polacy nie mają . wiedz , że takie systemy są wiecej kosztują niż warte są pojazdy na których chciałbyś to montowac. to nie są tanie rzeczy i ujmując krótko : nie stać nas choć stać nas na wiele innych mniej potrzebnych rzeczy niestety :P

KrzysiekS
wtorek, 16 marca 2021, 18:01

Mam nadzieje że od gadania przejdziemy do produkcji (a może i kiedyś eksportu) zacznijmy po kolei ZSSW-30, BORSUK, PIRAT MOSKIT, PIORUN2 ............

Dropik
czwartek, 25 marca 2021, 21:26

Ale jak do produkcji.? Przecież tylko zssw jest ba to gotowa...

osiołek
poniedziałek, 15 marca 2021, 18:10

Moskit jest w grze, to dobrze

Extern
wtorek, 16 marca 2021, 17:53

Przyznam że boję się o ten projekt. WITu projektując ten pocisk naciska na odcisk jednocześnie i PGZ i Żydom i niestety też Amerykanom, którzy nie wiedzieć dlaczego, ale jakoś nigdy przychylnym okiem nie patrzyli na nasz technologiczny rozwój. W dodatku Zielonka nie ma zaplecza produkcyjnego by go produkować, a kto to będzie robił, skoro Mesko ma konkurencyjnego Pirata?

Davien
środa, 17 marca 2021, 16:18

Extern, jakby Rafael chciał zablokowac Moskita to mógłby bez problemu bo Moskit to wsteczna inzynieria Spike LR. Jak widać jakos nie zwracaja na to uwagi, bo ten pocisk dla ich Spike-LR nie jest żadnym zagrożeniem jeżeli chodzi o eksport.. Pirat NIE JEST konkurentem dla Moskita, to dwa rózne ppk.

dropik
wtorek, 23 marca 2021, 08:07

ciekawe jak rafael mógłby zablokować Moskita ? że niby patenty go bronią ? :P Pirat nie jest konkurentem moskita ? to ciekawe bo obydwa ta ta sama klasa broni : ppk, a nie granatnik i moździerz . Jak kupią dostatecznie dużo pirata to dla moskita nie będzie miejsca , przynajmniej w WP :P

rydwan
poniedziałek, 22 marca 2021, 11:57

a może chodzi aby inwetsować a na samym końcu zablokować ? wtedy ani kasy ani projekty .

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 18 marca 2021, 13:50

Gdyby mógł, to by zablokował. Tutaj nie ma sentymentów.

Davien
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:29

A co za problem? Pocisk powstały na wstecznej inzynierii ich Spike'a to raczej doskonały powód dla sprwy sadowej wygranej przez Rafaela be zproblemu. Ale jak pisałęm ten pocisk nie ejst żadnym zagrożeniem dla Spike-LR.

Extern
czwartek, 18 marca 2021, 11:27

No fakt że jakaś tam Zielonka to żaden konkurent dla Rafaela, ale jednak wątpię żeby mimo wszystko podobało im się że ktoś robi bardzo do ich broni podobny pocisk i to dwa razy taniej, wypychając ich choć z kawałka rynku wartego dla nich setki milionów dolarów. A niestety jakoś dotychczas nasze władze nie zaprezentowały zbyt wysokiego poziomu asertywności względem Izraela.

Davien
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:30

A kto kupi kiepska dość kopię pierwszych Spike LR poza Polską??

Gnom
czwartek, 18 marca 2021, 07:52

Wsteczny to jest jak zwykle twój sposób rozumowania. Wykorzystanie ogólnej koncepcji nie jest kopiowaniem a tylko bazowaniem na czyimś ogólnym pomyśle. W ten sposób Vis jest kopia Colta - a projektowano go właśnie tak by ominąć ograniczenia patentowe. Wykorzystanie innych elementów i materiałów zawsze generuje konieczność zaprojektowania konstrukcji od początku. Nawet Tu-4 nie jest do końca kopia B-29, choć legenda głosi, że R-3 bazujące na AIM-9B ma zbędny element z AIM-9A bo nikt nie wiedział co to jest i po co.

Davien
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:33

Gnomie, koncepcja to Spike LR i MMP a nei Spike i Moskit. Ale jak nawet nie wiesz ze R-3 to kopia AIM-9B a Tu-4 był wierną kopią B-29 nawet do tego stopnia że skopiowali zbędne otwory w płatowcu?? Ty jestes jednak ciężkim przypadkiem ......:)

Chyżwar dawniej Marek
środa, 17 marca 2021, 14:42

Że WITu nie fabryka wiadomo od początku. Tyle, że Moskit to raczej konkurencja dla Spike. Tego ostatniego Mesko nie robi w całości. Jak dostanie możliwość produkcji Moskitów, to się raczej nie powinna gniewać.

Extern
czwartek, 18 marca 2021, 11:34

Oby, ale Mesko ma jakieś przecież umowy z Rafaelem z których mieli jednak określone zyski i nadzieję na przyszłe zyski. Pytanie czy Zielonka będzie dla nich niosła podobną szansę co wielka Izraelska firma mająca za sobą aż takie poparcie? Osobiście, boję się że nie. O ile Moskit nie dostanie odpowiedniego wsparcia od naszych decydentów, to wcale nie musi być go łatwo wdrożyć gdzieś do produkcji. W końcu wielokrotnie się już zdarzało że ciekawe projekty skończone przez WITu skończyły tylko w kilku egzemplarzach jako Proof of concept.

lsd
niedziela, 21 marca 2021, 20:34

Dlatego do produkcji moskita powinna być zaangażowana inna firma. WB jest dobrym kandydatem jeżeli Mesko nie byłoby zainteresowane. Rozszerzyłoby to ofertę tej firmy, a jednocześnie mielibyśmy konkurencję na rynku lokalnym i dużo większe moce produkcyjne umożliwiające eksport.

Zenek
poniedziałek, 15 marca 2021, 17:50

W ramach eksportu produkty PCO budzą zainteresowanie. I tyle w tym rozległym temacie.

rydwan
wtorek, 16 marca 2021, 07:04

Nie m co do końca beczeć ,Niemcy zrobili najlepszy jak narazie BWP Puma i co ? i zero zamówień .

KrzysiekS
wtorek, 16 marca 2021, 17:42

rydwan taka ciekawostka HSW prowadzi prace nad BORSUKIEM ale nie tylko zapoczątkowała prace nad cięższą wersją BWP (to konstrukcyjnie zmieniony BORSUK) dla której parametry BWP PUMA są wzorem (niestety robi to za środki własne czyli żadne). Jeżeli uzyskaliby coś o parametrach podobnych nawet mniejszych niż PUMA ale dużo tańsze to tylko trzymać kciuki.

sża
wtorek, 16 marca 2021, 18:11

Wielka szkoda, że wojskowi uwalili Borsuka wymogiem pływalności, gdy wszyscy w Europie stawiają obecnie na przeżywalność załogi. Bo może faktycznie by z tego projektu wyszedł dość udany BWP?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 18 marca 2021, 13:52

Gdyby wojskowi się nie uparli, to nie byłoby żadnego Borsuka. "Europejczycy" już dawno kupiliby od kogoś licencję. Tak żeby przy okazji zarobili ich koledzy.

Troll z Polszy
poniedziałek, 15 marca 2021, 18:50

Akurat PCO eksportuje tyle ile może, a że jest zawalone pod korek ;-)

kibic
wtorek, 16 marca 2021, 01:12

"Zawalenie pod korek" oznacza dostatek finansowy, a to daje okazję do rozbudowy lokalowej, technicznej i osobowej. Mam nadzieję, że PCO inwestuje pieniadze w zwiększenie możliwości, również co do skali produkcji.

Troll z Polszy
wtorek, 16 marca 2021, 23:09

PCO jakiś rok temu ( może dwa ) skończyło budowę nowego clean roomu i właśnie szykuje się na produkcję 2 tys głowic dla Borsuka, prowadzi badania nad CLU Pirata Moskita, i jeszcze kilka innych prac B+R

Monkey
poniedziałek, 15 marca 2021, 14:12

Obok HSW chyba PCO można zaliczyć do najbardziej rozwojowych przedsiębiorstw wchodzących w skład PGZ. Powodzenia, zwłaszcza z naszym MON.

Extern
wtorek, 16 marca 2021, 11:42

No i Mesko, Dazamet, Nitro-chem, Belma, Jelcz, PIT-Radwar, GAMRAT, Maskpol też sobie nieźle radzą.

Monkey
wtorek, 16 marca 2021, 23:10

@Extern: Jelcz dzięki wykupieniu przez HSW, ale radzą sobie, nie przeczę. Za bardzo jednak ukierunkowują się jedynie na zapotrzebowanie WP. Sieć PIAP-Łukasiewicz też daje radę (nie chodzi mi tylko o roboty), a i WZE Zielonka dzieki dobremu offsetowi źle nie ma. Rozgadaliśmy się:-)))

ania
poniedziałek, 15 marca 2021, 13:09

Chwalenie się Pilicą czy wyrzucaniem pieniędzy na trupy T-72 to raczej powód do wstydu.

Gnom
czwartek, 18 marca 2021, 07:47

Najpierw spójrz na to, że ta sama Pilica, nawet osadzona, jak kiedyś Wróbel na MTLB, z dodanym radarem z Poprada, w niczym nie będzie ustępować od strony przeciwlotniczej chwalonemu tu przez wielu zestawowi z Korei wybranemu przez Indie. Porównaj a potem znów potwierdź swoja opinię.

Davien
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:35

Oczywiście ze będzie gorsza od K30 Hybrid BIHO z uwagi na mniejszy kaliber działek i brak amunicji programowalnej, co pokazuje ze znowu nei masz pojęcia co wypisujesz.

J.
wtorek, 16 marca 2021, 14:42

Mylisz się Aniu. Spójrz na armię Izraela. Gdzie nie wyrzuca się na złom jeszcze starczych czołgów jak nasze T72.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 16 marca 2021, 11:54

Ależ pani Aniu, to jest sprzęt, który winien być na wyposażeniu WP już w latach 90:tych. Od razu dziurę się nie zasypie po 3 dekadach lewicowych rządów, ani nie dokona cudów w naszym zacofanym przemyśle. To dobrze, że mamy kompetencje, know-how i know-why i w nie trzeba inwestować nim najnowocześniejsze rozwiązania się sprowadzi w offsetach. Pendolino (nowoczesny i mimo to powód do wstydu) bez naszej własnej kompetencji nikt nie chce ponownie doświadczyć. Nie?

Troll z Polszy
wtorek, 16 marca 2021, 23:21

Po raz kolejny wypowiadasz się nie mając pojęcia czym jest Pilica, brakuje tylko argumentu "za małej lufy" :-P W latach 90 nie było sieciocentryczności i nie było algorytmów dokonujących w sposób zautomatyzowany wyboru efektora z uwzględnieniem najwyższego prawdopodobieństwa przechwycenia celu

Davien
środa, 17 marca 2021, 16:20

Dodaj jeszcze przekazywanie danych pomiedzy działami, wybór działka które ostrzela cel i wysyłanie danych do centrum dowodzenia.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 18 marca 2021, 13:54

Do tego jeszcze dodaj, że z Pilicą została zintegrowana także KDA.

Davien
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:37

A na jakim pojeżdzie? Bo jak na razie Pilica to działka 23mm z 2x Grom/Piorun.

sża
wtorek, 16 marca 2021, 18:06

Nie jestem sympatykiem udającej lewicę SLD, ale to właśnie Oni zakupili samoloty F-16 i CASA, oraz licencję na Rosomaki, a do tego ściągnęli do Polski Leopardy. Bez tamtych zakupów bylibyśmy obecnie całkiem w czarnej d....

Arc
wtorek, 16 marca 2021, 11:48

PCO nie jest od decydowania, z jakim sprzętem wojskowym ich bardzo dobrej jakości optoelektronika będzie integrowana. Niech się wstydzi MON.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 15 marca 2021, 12:57

Jak znam życie zaraz tutaj wpadnie ktoś, kto napisze, że "PCO nie ma kompetencji".

viper
wtorek, 16 marca 2021, 11:19

Grecki komentator był pierwszy. Tym razem jakoby nie ma nic przeciwko PCO, ale nie podoba mu się że polska armia kupuje w polskiej zbrojeniówce, przez co dążymy do utraty suwerenności jako państwo.

poniedziałek, 15 marca 2021, 22:51

albo jego poddostawcy...

On 67
poniedziałek, 15 marca 2021, 12:37

Gdzie więcej Homara ? Miały być wielkie zakupy jak narazie słabe zakupy myślałem ze choć 48 F35 będzie albo 3-4 baterie Wisły Homar choć z 36 Rumuni ma 54 my 20 zenada

wert
poniedziałek, 15 marca 2021, 23:40

policzyłeś kasę na swoje: ja chcę?

dim
poniedziałek, 15 marca 2021, 12:28

Nie mam nic konkretnie przeciw zakładom. Mam przeciw ewidentnie choremu , bo trwoniącemu środki systemowi zakupów, które muszą koniecznie pochodzić od PGZ. A propos, to przeglądałem dziś ten artykuł w Onet o całym bagnie, związanym ze stoczniowymi "zamówieniami" z MON. My widzimy tylko efekty, tam wyjaśniane są także mechanizmy. Prawdziwie lub nie, niemniej efekty faktycznie takie są, jak widzimy. Czyli bezbronność RP. Czyli sytuacja wykluczająca wszelką suwerenność narodu. I oby nie zagrażająca także jego istnieniu.

Benek
wtorek, 16 marca 2021, 18:25

Taka obserwacja, ty masz t y l k o zawsze coś przeciw Polsce. I tu kończę dyskusje.

viper
wtorek, 16 marca 2021, 12:52

Poprzedni komentarz przepadł w moderacji, więc z innej beczki. Jest też coś takiego jak dbałość o suwerenność gospodarczą państwa, pojęcie u Pana niewystępujące. Za przykład zapominania o niej podam dane: PKB Grecji w 2010 r. - 300 mld. dolarów, w roku 2020 - 200 mld. dolarów. Polska odpowiednio: 480 i 580. Ta odsądzana tu od czci i wiary, siermiężna, lecz popierana przez państwo PGZ bije grecką zbrojeniówkę na głowę. Swoimi produktami i perspektywami rozwoju, w tym R&D.

dim
wtorek, 16 marca 2021, 18:33

Ponieważ tamtemu krajowi (stwierdzili, że) opłaca się bardziej turystyka, niż tradycyjnie kolidujący z nią przemysł ciężki. I są w tym, per capita, najlepsi w Europie. Oraz morskie przewozy towarowe. I są w nich, nie tylko per capita, bo także w liczbach bezwzględnych, najlepsi na świecie. Gdy w polskich, czy Izraelskich, czy koreańskich warunkach dalece właściwszy wydaje się wysoce konkurencyjny przemysł zbrojeniowy. Tyle, że Polska go nie ma. Choć mogłaby.

dim
środa, 17 marca 2021, 06:09

Moją polską część rodziny wymordowano za Uralem, gdyż Polska była nie dość obronna. Ale Polska wtedy nie mogła być bardziej obronna, a dziś mogłaby, stać ją na to. Ja znów mam w Polsce najbliższych, a ci na Wschodzie znów się zbroją i przymierzają do napaści.

viper
poniedziałek, 15 marca 2021, 21:57

Nie mam nic przeciwko zakładom, ale skrytykuję pośrednio zakupy polskiej armii w nich robione... Czy tak trudno zrozumieć, że obcej optyki noktowizyjnej nie będziemy kupować, bo to byłoby dopiero trwonienie środków publicznych? Mamy wypracowane swoje kompetencje w tej sferze obronności i by je dalej rozwijać, kasy za granicę nie wyślemy, tym bardziej do konkurenta międzynarodowego polskich zakładów zbrojeniowych. Czy Polacy wchodzą na greckie fora i piszą o beznadziejnej polityce zakupowej tamtejszych władz, przekonując, że powinny robić zakupy w innym miejscu, majacząc przy okazji o jej bezbronności? Jakby to było tam odbierane? Bezbronność Polski zostaw więc Pan Polakom.

Ox
czwartek, 18 marca 2021, 14:49

Pacz Pan, a to tylko PCO w Polsce produkuje wojskową optoelektronikę? No bardzo ciekawe...

dim
środa, 17 marca 2021, 11:30

Jeśli Redakcja zechce przepuścić... - @viper a wie Pan, po przyjeździe do Grecji, a były to akurat lata przełomowe, wprowadzanie Euro itp decyzje, starałem się wskazywać Grekom bardzo słabe strony ich organizacji państwowej. Takie, które według mnie doprowadzą do katastrofy, a niektóre z nich wydawały mi się skrajnie oczywiste. I zawsze prawie słyszałem odpowiedź: Jak ci się nie podoba, wracaj do Polski. Po czym katastrofa właśnie nastąpiła. Dziś nikt mi już nie powie "...to wracaj do Polski", odpowiadają tyle smutno "Teraz jest już za późno". I dokładnie tak samo wytykam tu, na polskim forum, polski obywatel i rezerwista, przy tym z dorosłymi dziećmi w Polsce, że podążacie drogą, która mimo nakładów, nie doprowadzi polskiego przemysłu obronnego do sukcesu rynkowego. I od części osób słyszę praktycznie tę samą odpowiedź - tę pańską. Owszem, trudno jest w porę niektóre błędy korygować, ale warto.

Tweets Defence24