Polskie działania na tyłach Armii Czerwonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej

15 sierpnia 2020, 09:07
Bitwa_warszawska_-_piechota_polska_w_tyralierze
Fot. Centralne Archiwum Wojskowe/ Wikimedia Commons
Reklama

Wraz ze zbliżającymi się obchodami setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej powraca temat wojny polsko-radzieckiej 1919-1921. Dość mało znanym zagadnieniem tego konfliktu są działania jakie były prowadzone na tyłach Armii Czerwonej przez pododdziały Wojska Polskiego (WP). Pomimo dość skąpych materiałów źródłowych na ich temat zasługują one na pewne omówienie.

1. Wprowadzenie

W wyniku Rewolucji Październikowej 1917 r. doszło do przejęcia władzy w Rosji przez bolszewików, którzy w dn. 3 marca 1918 r. zawarli w Brześciu nad Bugiem pokój z Niemcami oraz Austro-Węgrami. Odtąd aż do podpisania zawieszenia broni w Compiègne 11 listopada 1918 r. na dawnym froncie wschodnim zapanował względny spokój. Na skutek jednak ww. zawieszenia broni Niemcy zobowiązały się do wycofania niemieckiej armii „Ober-Ost”, zajmującej front o długości 2500 kilometrów od Zatoki Botnickiej po Morze Azowskie, który przebiegał przez tereny formalnie proklamowanych niepodległych państw: Litwy i Ukrainy, a także późniejszych - Estonii, Łotwy i Białorusi. Bolszewicy po podpisaniu w listopadzie 1918 tajnego porozumienia z dowództwem niemieckim o bezpośrednim przejmowaniu przez Armię Czerwoną terenów dotychczas okupowanych przez armie „Ober-Ostu”, utworzyli już 16 listopada 1918 r. z przekształcenia Zachodniego Regionu Obronnego Armię Zachodnią, z kwaterą główną w Smoleńsku. Armia ta liczyła początkowo 10 tys. żołnierzy (w lutym 1919 r. już 49 tys. ludzi), która miała zająć Białoruś i Litwę, osiągając granicę niemiecką w Prusach Wschodnich, a następnie skierować się w stronę Polski. W dniu 3 marca 1919 r. bolszewicy utworzyli Radę Rewolucyjno-Wojskową („Riewwojensowiet”) Polski, mającą pełnić funkcję przyszłego polskiego rządu oczywiście im podporządkowanego. Ich celem było uzyskanie bezpośredniego dostępu do granicy z Niemcami, aby wesprzeć tamtejszą rewolucję.

Strona polska opierając się o doświadczenia zdobyte podczas powstania styczniowego 1863-1864 doceniła znaczenie działań konspiracyjnych i partyzanckich w celu odzyskania niepodległości, a także podczas regularnych działań zbrojnych. W tym celu w 1905 r. władze Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) utworzyły Wydział Spiskowo–Bojowy odpowiedzialny za koordynację działalności bojówek dywersyjnych. Kierownikiem wydziału został Józef Piłsudski. W Krakowie powołano także szkołę bojową, która prowadziła m.in. kurs taktyki i strategii wojny podjazdowej. W latach 1904-1908 bojówki PPS przeprowadziły na obszarze zaboru rosyjskiego wiele akcji skierowanych przeciwko przedstawicielom carskich władz i policji. Działania te prawdopodobnie stały się inspiracją do dalszego rozwoju koncepcji użycia grup dywersyjnych w okresie konfliktów zbrojnych. W rezultacie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości powołano Referat Spraw Czynnych Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) w ramach Oddziału I Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego. Referat ten kierował m.in. działalnością specjalną POW, czyli akcjami sabotażowo–dywersyjnymi na terenach nad którymi chciano odzyskać kontrolę.

 2. Polskie rajdy i dywersja na tyłach wojsk Armii Czerwonej

Wraz z wycofywaniem się wojsk niemieckich z dawnego frontu wschodniego na terenach litewsko-białoruskich ludność polska zaczęła się samoistnie formować w oddziały ochotnicze pod wspólną nazwą Samoobrona Litwy i Białorusi. W dniu 27 grudnia 2018 r. w majątku Pośpieszka pod Wilnem, z oddziałów konnych Samoobrony Litwy i Białorusi, sformowany został pułk Ułanów Wileńskich. Po rozpoczęciu na początku stycznia 1919 r. działań zaczepnych przez Armię Czerwoną pułk ten wycofał się z Wilna, przy czym jego część została rozbrojona przez Niemców w okolicach miejscowości Landwarowo, a część pod dowództwem mjr Władysława Dąbrowskiego (w sile dwóch szwadronów jazdy i batalionu strzelców) sformowana w Wileński Oddział Wojsk Polskich (znany ogólnie pod nazwą oddziału majora Dąbrowskiego) rozpoczęła przemarsz do Brześcia prowadząc działania rajdowe. Pierwszym z nich był atak na tereny w okolicy miasta Lida znajdujące się już pod kontrolą Armii Czerwonej. Następnie 14 stycznia 1919 r. grupa ta przedarła się na tereny opanowane przez samoobronę w okolicy Szczucina. Prowadząc walki z przeciwnikiem 26 stycznia skierowała się w kierunku miejscowości Linówka (10 km od Próżan), gdzie opanowała wielkie składy broni i amunicji. W dniu 29 stycznia po potyczce z pododdziałami Armii Czerwonej grupa mjr Dąbrowskiego opanowała m. Różana (obwód brzeski), aby 9 lutego odbić z rąk Niemców Brześć Litewski. Po połączeniu w Brześciu Litewskim z oddziałami 9 Dywizji Piechoty WP, grupa weszła w jej skład pod nazwą „Dywizjonu Jazdy Wileńskiej”. Na tym jednak jej działania rajdowe się nie zakończyły. Już 19 lutego wzięła udział w bitwie o Pińsk, po czym dywizjon po przemianowaniu na grupę operacyjną w dniu 24 lutego odbił miasteczko Byteń zmuszając od ucieczki dowództwo 4. Rewolucyjnego Pułku Warszawskiego Armii Czerwonej. Zdobyto przy tym karabin maszynowy, kuchnię polową, 100 karabinów, 500 granatów ręcznych, milion naboi do karabinów i kilka aparatów telefonicznych. Po kilku dniach unikając starcia z nadciągającymi siłami przeciwnika grupa ta wycofała się z Bytenia, aby 1 marca 1919 r. rozbić pododdział kawalerii bolszewickiej zdobywając przy tym 90 koni i 3 karabiny maszynowe. Następnie 18 marca grupa pod dowództwem mjr Dąbrowskiego odbiła miasto Baranowicze biorąc jeńców oraz zdobywając składy broni i amunicji, a jej część dowodzona przez rotmistrza Jerzego Dąbrowskiego w dniu 19 marca zniszczyła linię kolejową w okolicy miejscowości Siemiątka (35 km od Baranowicz) powodując wykolejenie bolszewickiego pociągu. Mimo małych sił oddział mjr W. Dąbrowskiego poruszał się swobodnie po kraju okupowanym przez wojska bolszewickie, budząc wśród nich strach. W czerwcu 1919 r. podczas odpoczynku i reorganizacji w Lidzie na bazie oddziału stworzono dwie jednostki regularne. Z kawalerii utworzono 13 pułk Ułanów Wileńskich, natomiast piechota dała początek Lidzkiemu pułkowi strzelców (późniejszemu 76 pułk piechoty). Oddziały te wzięły dalszy udział w wojnie prowadząc już typowe dla tych formacji działania bojowe.

Innymi przykładami pododdziałów prowadzących podobne działania były tzw. lotne oddziały w sile z reguły plutonu lub szwadronu kawalerii. Jednym z nich był szwadron porucznika Sokołowskiego, który do końca 1919 r. walczył jako samodzielny pododdział na Podlasiu. Innym pododdziałem był szwadron rotmistrza Jaworskiego. W grudniu 1918 r. pododdział ten po kapitulacji III Korpusu przedarł się ze wschodniego Wołynia w okolice Włodzimierza Wołyńskiego, gdzie dołączył do grupy majora Władysława Bończy i rozpoczął działania partyzanckie. Składał się z byłych żołnierzy armii carskiej, w tym znaczną ilość Kozaków. Na okupowanej przez Armię Czerwoną Ukrainie działał także konny oddział partyzancki dowodzony przez Tadeusza Kruka-Strzeleckiego.

Wraz z postępami ofensywy Armii Czerwonej skierowanej na Warszawę i Lwów w dniu 10 lipca 1920 r. został utworzony Wydział Wojskowy bezpośrednio podporządkowany Centralnemu Komitetowi Wykonawczemu PPS. W jego skład weszli działacze tej partii posiadający doświadczenie wojskowe (m.in. Tomasz Arciszewski, Jędrzej Morawiecki, Aleksander Dębski). Jednym z celi działalności wydziału było stworzenie specjalnych oddziałów przeznaczonych do prowadzenia działań na tyłach Armii Czerwonej. Wszystkich ochotników z PPS, Legionów oraz POW, kierowano do niego do Warszawy. W dniu 31 lipca rozpoczęto organizację oddziałów. Jednocześnie Rada Obrony Państwa zorganizowała Związek Obrońców Ojczyzny (ZOO), którego zadaniem była także organizacja dywersji i partyzantki na tyłach Armii Czerwonej. Po Bitwie Warszawskiej przerzucono kilka oddziałów specjalnych w ugrupowanie przeciwnika. Brak jest dokładnych danych dotyczących ich ilości czy liczebności. Musiały być one jednak dość niewielkie liczebnie, skoro oddział partyzancki zorganizowany w okręgu łódzkim PPS liczył 46 żołnierzy. Oddziały te współpracowały z odtworzonymi na okupowanych terenach strukturami POW i prowadziły działania dywersyjne w rejonie Łomży, Płocka, Białegostoku oraz Siedlec. Wtedy też podzielono także konny oddział partyzancki Tadeusza Kruka-Strzeleckiego, którego część pozostawiono na Ukrainie, a część pod nazwą „Dywizjonu Strzelców Kresowych” skierowano do prowadzenia działań na Litwie. Niestety nie zachowały się szczegółowe informacje dotyczące ich działalności z tego okresu. Musiała ona jednak być ukierunkowana na sianie zamętu w szeregach wycofujących się żołnierzy Armii Czerwonej oraz przejmowanie obiektów mających istotne znaczenie dla nacierających wojsk polskich. Działania te były prawdopodobnie dość krótkotrwałe z uwagi na znaczne tempo polskiej kontrofensywy.

 3. Podsumowanie

Jak z powyższego wynika pomimo złożonej sytuacji na froncie wschodnim, a także trudności związanych z odradzaniem się w ogniu walki Wojska Polskiego, udało się zorganizować działania zbrojne na tyłach Armii Czerwonej. Ich sukces wynikał często z działań oddolnych oraz znacznej inicjatywy, a także pomysłowości ludzi organizujących i dowodzących takimi oddziałami i pododdziałami. Do szybkiego przemieszczania się używano koni wykorzystując luki pomiędzy nacierającymi wojskami bolszewików. Efektem przedmiotowych działań było zaangażowanie znacznych sił najeźdźcy do ich zwalczania, co skutkowało odciążeniem jednostek WP walczących na froncie. Partyzanci dezorganizowali system zaopatrzenia, łączności i linie komunikacyjne Armii Czerwonej. Przekazywali także wartościowe informacje wywiadowcze o dyslokacji oddziałów przeciwnika do Naczelnego Dowództwa WP.

Po zakończeniu wojny wnioski wynikające z zebranych doświadczeń z prowadzonych działań na tyłach Armii Czerwonej nie zaprzepaszczono. Doceniając ich efekty utworzono terenową sieć dywersyjną na pograniczu z Niemcami, Związkiem Radzieckim i Litwą.
W Oddziale II Sztabu Generalnego powołano zaś specjalną komórkę dywersji pozafrontowej znaną pod nazwą Referatu A (przemianowany w latach 1930 na tzw. Ekspozyturę nr 2). Działania te pozwoliły rozwijać w okresie międzywojennym koncepcje prowadzenia działań nieregularnych oraz specjalnych na terenach przygranicznych, a także przygotowywać do tego ludzi oraz środki materiałowe. Jest to jednak temat na osobny artykuł. 

 (ppłk rez. dr Marek GRYGA)

Bibliografia

  1. Smaczny, „Księga kawalerii polskiej”, wyd. TESSCO, Warszawa 1989;
  2. Davies, „Orzeł Biały, Czerwona Gwiazda”, wyd. Znak, Kraków 1998;
  3. Hermann, „Działania Specjalne (wczoraj-dziś-jutro)”, wyd. Adam Marszalek, Toruń 2001;
  4. Pacek, „Wojska Specjalne Sił Zbrojnych RP”, wyd. Oficyna wydawnicza „Rytm”
    sp. z.o.o., Siedlce 2019.

Notografia

  1. Strona Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych https://dkws.wp.mil.pl/pl/.
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 95
Reklama
wujo1972
środa, 19 sierpnia 2020, 10:54

Może warto byłoby wspomnieć o takich działaniach jak: Zagon na Koziatyn, na Lidę czy wreszcie zagon na Korosteń... Wystarczyłby rzut oka na zwykłą wikipedię...

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 10:59

Świetni generałowie i nie tłumiony duch narodowy u Polaków pozwolił nam na zwycięstwo...przyszedł okres 1926-2020 żenada i socjalizm

Troll i to wredny
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 08:57

Chcąc silnej armii musimy wymagać silnych ,,tyłów". Wyobrażacie sobie wprowadzenie dzisiaj -Ustawy z 1 sierpnia 1919 r. O odpowiedzialności osób wojskowych za przestępstwa z chęci zysku ??? Tylko w 1922 r. skazano na karę śmierci z mocy tej ustawy 19 oficerów). Wyobrażacie sobie wprowadzenie (zbieżna kodyfikacja karna pruska, austriacka i carska) Ustawy z 30 stycznia 1920 r. W przedmiocie odpowiedzialności urzędników za przestępstwa popełnione z chęci zysku (rozwinięciem była Ustawa z 18 marca 1921 r. O zwalczaniu przestępstw z chęci zysku popełnionych przez urzędników) - czy dzisiaj ktoś z Was to sobie wyobraża w tym systemie ?! Czy osoby dostające wypieków od opowieści o rajdach na głębokie tyły wroga mają świadomość stanu prawnego dyscyplinującego tamtą armię ?! Tak dla orientacji (mocno upraszczając) odsyłam do późniejszego kodeksu karnego wojskowego z 1932 r. Czy ktoś z Was jest w stanie wyobrazić sobie takie regulacje w naszej armii dzisiaj ?! Dlatego tamta armia była silna ,bo stało za nią poważne państwo. Ta armia to wydmuszka, bo stoi za nią groteskowy system. Bronisław Komorowski podpisał ratyfikację Protokołu 13 do Konwencji o ochronie praw człowieka i tym samym uniemożliwił karanie śmiercią w Polsce nawet w sytuacji wojny. Teraz pozostają Wam dokonania dziadków...i gry komputerowe. Armii już mieć nie będziecie.

Bogdan
sobota, 22 sierpnia 2020, 22:43

Wtedy mężczyźni to byli rycerze. Już sama próba wymigania się od służby wojskowej stygmatyzowała na całe życie. A teraz?, maminsynki w spodniach rurkach, wyfiokowani, wytatuowani, udrapowani - będą kolorowymi kredkami protestować w obliczu wojny.....

Inspektor Łysiak
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:27

Kolego INSPEKTORAT UZBROJENIA o tym WIE?

123 abc
niedziela, 16 sierpnia 2020, 13:27

Bardzo ważnym i nie docenianym był wtedy zryw społeczeństwa przeciw bolszewickiej nawale. Ludzie organizowali swoje własne grupy ochotnicze uzbrojone w nieliczną broń palną, ale także kosy widły i toporki. Można to przeczytać we wspomnieniach Janusza Ossowskiego porucznika 18 pułku ułanów zamieszonych w periodyku "Jilustracja - dodatek dla prenumeratorów Kuriera Polskiego" z 14 sierpnia 1936 roku - rzecz tyczy się okolicy Brodnicy - "bitwa pod Brodnicą".

Marek T
sobota, 15 sierpnia 2020, 19:31

Wspomniany w artykule oddział rozbrojono w rejonie miejscowości Landwarów ( prawidlowa polska nazwa,obecnie Landvaris )... Pzdr

Zbyszko z bogdanca
sobota, 15 sierpnia 2020, 18:59

A w między czasie BOLSZEWICY złapali 35 tys polskich żołnierzy wróciła dycha

bej
sobota, 15 sierpnia 2020, 18:19

No ładnie, ale nie było Dąbrowskiego. Byli bracia Dombrowscy, jeden z ksywa Łupaszka.

Takitam
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:01

W oddziale rotmistrza Dąbrowskiego znalazło się wiele w przyszłości znanych osobistości międzywojennej Polski – m.in. Stanisław (Cat) Mackiewicz z młodszym bratem Józefem (w przyszłości znani dziennikarze i literaci), Eustachy hr. Sapieha, książę Włodzimierz Czetwertyński, Jan hr. Tyszkiewicz

123 abc
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:27

Bardzo ważnym osiągnięciem polskich wojsk ( 203. kaliski pułk ułanów) 15 sierpnia było zdobycie radiostacji IV armii bolszewickiej w Ciechanowie. Nasze wojska dostały dzięki temu dokładną częstotliwość na jakiej nadawane były bezpośrednie rozkazy z Mińska. Zagłuszanie tych fal odczytywaną Biblią spowodowało duży paraliż decyzyjny na froncie armii bolszewickiej.

Funklub krowich placków
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:08

Gdyby nie pomoc Węgrów którzy dosłali wtedy amunicję i zaopatrzenie, byłaby wielka klęska i czerwoni wlali by się do Niemiec. Dodatkowo o klęsce czerwonych zadecydowała głównie niekompetencja ich dowódców i nie trzymanie się rozkazów. Konkretnie wina była Stalina, który nie zabezpieczył południowej flanki i można było wykonać manewr okrążający. Rzeczywiście "cud nad Wisłą".

Bogdan
sobota, 22 sierpnia 2020, 22:49

Dla tego co nie wierzy nie istnieją odpowiedzi .....

nnkt
niedziela, 16 sierpnia 2020, 13:34

Warto wspomnieć, że ówczesne Wojsko Polskie, chociaż słabo uzbrojone i wyekwipowane, było dowodzone przez zawodowców - byłych generałów i oficerów armii C.K. i carskiej: Rozwadowski, Iwaszkiewicz, Szeptycki, Haller, Latinik. Gdyby było dowodzone przez samouków z Legionów Polskich, to by był ten sam szczebel ogarnięcia co u czerwonych. O poziomie legionistów zaświadczyły lata 30te i kampania wrześniowa. Nigdy nie wyrośli poza szczebel pułku czy brygady. Z nielicznymi wyjątkami.

y
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:45

A czym dowodził Stalin? Bo Armią Konną działającą z kierunku Lwowa to Budionny!

stary wojak
niedziela, 16 sierpnia 2020, 10:34

Ale Stalin był komisarzem.

123 abc
sobota, 15 sierpnia 2020, 19:44

@Funklub "Konkretnie wina była Stalina, który nie zabezpieczył południowej flanki". - Dowódcą frontu południowo zachodniego był w tym czasie Aleksandr Jegorow (8. Armia, 12. Armia, 13. Armia, 14. Armia) . Josif Dżugaszwili był komisarzem frontu. Słyszałem o tej historii z wstrzymaniem pomocy przez Stalina w programie u Wołoszańskiego, ale dobrze byłoby mieć na to jakieś żródła pisane.

cvs
sobota, 15 sierpnia 2020, 15:20

Warto wspomnieć o działaniach grupy Bornkowskiego na Śląsku. To był majstersztyk działań dywersyjnych który wytyczył kanon na lata. Na bazie tych doświadczeń wiele państw zbudowało swoje służby np. Izrael. Warto dodać że powołany po kilku spektakularnych klęskach KOP zwalczający czerwoną dywersję na granicy również czerpał z tej wiedzy.

sobota, 15 sierpnia 2020, 17:12

Proszę daj jakieś namiary na artykuły o Bornkowskim bo próbuje znaleźć ale są problemy)z góry dziękuje !

cv
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:50

niestety nie ma konkretnego opracowania to sa rozne pozycje czesto ksiazki w wersji papierowej. Sprobuj zaczac od historii Powstań Śląskich, zyciorysu Borntkowskiego. Wątek izraelski to przeszkolenie w Polsce Beitaru

Maciek
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:43

A jeśli porównamy dzień dzisiejszy z sytuacją sprzed stu lat, to przyjdzie się wstydzić. Kraj był po niemal dwustu latach niewoli, zlepiony z trzech zaborów, biedny, zniszczony przez wojnę, ale potrafił w zdumiewająco krótkim czasie stworzyć siłę zbrojną, która obroniła niepodległość. Dziś mamy wolność, pieniądze na armię (jeśli nie gotówka, to bez trudu pożyczymy), tylko armii nie ma. Gdyby przyszło dziś się potykać z sowietami, owszem zranimy ich mocno, może nawet powstrzymamy, ale ostatecznie przegramy. Poprzednie rządy od 1989r. kompletnie bo zaniedbały obronność. Otrzeźwienie przyszło w 2014. Mk ona już 6 lat, mamy drugi rząd i co? Nadal nic się nie dzieje. Modernizacja armii postępuje w tempie jakbyśmy graniczyli z Kanadą a nie z agresywnym, barbarzyńskim następcą ZSRR. Chistorua kiedyś rozliczy dzisiejszych polityków, oby tylko historycy nie musieli jej opisywać np. Kanady, bo polski nie będzie.

Fanek kacapków
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:24

Nie wstydź się, nie lamentuj, głowa do góry. Polska jest i długo będzie, co ważniejsze, nie tylko ruskich powstrzymamy, ale też pogonimy, aż do bramy smoleńskiej, zobaczysz , jak nie teraz to za 5-10 lat, przez ten czas mniej sputników czytaj, będzie dobrze.

Bormann
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:51

Poczytaj/posłuchaj Bartosiaka , Sykulskiego to zrozumiesz

Hanys
sobota, 15 sierpnia 2020, 22:53

Już nie tacy byli gieroje :) Doszli, a nawet przeszli przez bramę smoleńską, a potem strzelali sobie w łeb w jakimś bunkrze i truli się w więzieniu na wyspie ;) Ale zawsze możesz sobie odpalić grę komputerową i tam poganiać, ew. muchy w toalecie ;)

tragedia śląska
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:34

posiekali ich szablami pod Komarowem tych co dupuścili się mordów na polskich pielęgniarkach w Berdyczowie

Iwan
sobota, 15 sierpnia 2020, 22:47

Za 5-1

Prze żoładek ;)
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:22

Każdy traktuje MON jako rezerwowe źródło kasy w razie porażki polityki budżetowej. Bezpieczeństwo ? Eeee. Najważniejszy jest żołądek wyborczy żeby napełnił się nie tylko chlebkiem ale i piwkiem.

Tyle
sobota, 15 sierpnia 2020, 18:44

Ale za to 2 miliardy na telewizję mamy...

Lidl (wcale nie zza Odry)
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:23

No i dobrze. Coś inne niż sama prawda całą dobę z tefałenu

PLw
sobota, 22 sierpnia 2020, 21:16

(Prawie) dobrze obrze napisałeś. Coś innego niż prawda . Pycha kroczy przed upadkiem, zwykło się słyszeć przed wyborami w 2015... Ale to nie tu miejsce.

Baca
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:42

Piękna historia,piękny dzień i piękne zwycięstwo. Przy okazji ktoś wie ile bitew wygraliśmy ze spadkobiercami Mongołów w ogóle. Może hehe albo niuniu jako czołowi polscy patrioci wypowiedzą się.

WID
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 07:16

Rosja to żadni spadkobiercy Mongołów.Komuś coś się myli.trzeba trochę poczytać.Wujek dobra rada.

Blob
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:58

Mongolowie to za wysokie progi znaczy...

???
sobota, 15 sierpnia 2020, 18:45

Ogólnie w sumie to w 20 wieku niewiele bitew wygraliśmy większość przegralismy

Komarów 1920
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:16

Dawno tak się nie śmiałem.

Fanek kacapków
sobota, 15 sierpnia 2020, 21:46

Zmień szkoły, przenieś się do Polski, wtedy się dowiesz ile wygraliśmy, siedząc w rosji g..no wiesz, mało widziałeś, bierz wizę i startuj do UE, daleko nie masz, Warszawa to nie Władywostok w Mandżurii.

ito
niedziela, 16 sierpnia 2020, 09:12

To ile bitew wygraliśmy w XX wieku? Oświecisz? Bo jeśli odjąć te rozegrane przez niesłuszne LWP to zostanie dość niewiele. A jeśli odjąć też te, w których byliśmy jedynie drobnym elementem całości- to w ogóle jedna.

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:03

Dlaczego napisałeś ile bitew wygraliśmy a nie wygraliście?My wygraliśmy te dwie najważniejsze a mianowicie bitwę z motłochem bolszewickim a później wojnę z motłochem komunistycznym.Pozdrawiam naszych słowiańskich braci którzy ciagle nie mogą zaznać smaku wolności a komunistycznym trolom na pohybel.

ito
środa, 19 sierpnia 2020, 12:03

"Ście" to najwyżej mecz podwórkowy. Gdybyś na żywo zobaczył "bolszewicki Motłoch" miałbyś większe pranie gatek, więc nie podłączaj się pod coś, w czym nie miałeś najmniejszego udziału. Chyba, że chcesz dołączyć do ogółu Polaków. Wtedy MY.

Xxx
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 02:11

Dlaczego LWP nie zaliczasz jako polskiej armii? Dla tych ludzi, jedynym wyjściem żeby opuścić ZSRR, było wstąpienie do LWP, nie ich wina że po wojnie Polska stała się państwem satelickim ZSRR. Zaś co do twojego pytania to zwyciężyliśmy znacznie więcej jak jedną bitwę choćby operacja Niemeńska, ofensywa czortkowska, walki o Lwów czy Przemyśl z 1919 roku, zresztą jak byłoby możliwe zwycięstwo w wojnach z bolszewikami, Ukrainą, Litwą czy zwycięskie powstanie wielkopolskie lub dwa śląskie bez zwycięskich bitew?

ito
środa, 19 sierpnia 2020, 12:00

Po pierwsze- nie ja uznaję za zdrajców ludzi, którzy walczyli o Polskę bez zastanawiania się jaka ona będzie i nie ja na siłę wliczam w poczet bohaterów bandytów. A co do bitew- zachowajmy skalę, liczmy takie, które można porównać do bitew współczesnych wojen. W tym przypadku Wielkiej Wojny.

Xenon
czwartek, 20 sierpnia 2020, 22:41

... Ojczyznianej.

Baca
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:05

A gdzie napisałem że w 20 w! Pisze jak byk "w ogóle" ?

Nu a jak
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:24

Zależy kto liczy i jak

AP
sobota, 15 sierpnia 2020, 16:55

Pewnie dużo, co nie zmienia faktu że Polska jest dziś w granicach jakie narysował nam niejaki Stalin i generalnie nie liczy się na świecie, a Rosja jakby nie patrzeć jest potęgą. Gdyby Rosja była słaba, to nie potzrebne by chyba były te wschodnie flanki i ten cały kwik i zbrojenia przed zagrożeniem ze wschodu prawda ? I dawno byście "słabej" Rosji odbili Krym, tak jak Kuwejt.

Pa
sobota, 15 sierpnia 2020, 23:08

A w jakich granicach jest ta Rosja? Co zostało z czasów stalina? Oprócz propagandy, głupoty,zakłamania i terroru?

ito
środa, 19 sierpnia 2020, 12:05

Rosja jest w granicach Rosji. Tak się składa, że kraju, którym rządził Stalin Rosja była jedynie częścią. Za to tą częścią, która dziś nie udaje Greka i nie opowiada "to nie my, to ONI".

Eter
środa, 26 sierpnia 2020, 11:42

Po polsku mówimy „udaje greka”. To jak z ta prawda rosyjska o wojnie na Ukrainie? Towarzysze walonki w dłoń i na Kamczatkę gdzie wasze miejsce.

Er
sobota, 15 sierpnia 2020, 22:08

Rosja jakby nie patrzeć nie jest potęgą, kiedyś była, jedziesz na starych schematach myślowych z czasów Komuny.

Honker Haker
sobota, 15 sierpnia 2020, 21:04

W Kuwejcie jest choćby ropa naftowa, na Krymie nawet wody nie ma.. Irak dysponował wówczas czwartą armią świata rozlokowana na niewielkim stosunkowo terytorium. Rosja ma atom - dużo atomu i to tylko przy całym rozkradaniu państwa i prywacie klasy rządzącej zapewnia póki co bezpieczeństwo. A gdyby nie atom to Rosja byłaby mocna, ale tylko albo głównie- w GĘBIE.

sobota, 15 sierpnia 2020, 20:45

Wschodnia flanka, szpica i Amerykanie w Polsce to zasługa tylko i wyłącznie głupka Putina, który wymyślił sobie wojenkę na Ukrainie...

ito
niedziela, 16 sierpnia 2020, 09:17

Obawiam się, że musisz się przesiąść z papki propagandowej na normalne wiadomości, albo zderzenie z rzeczywistością będzie bolesne- bronimy w tej chwili wolnoœci i demokracji w stopniu podobnym jak Niemcy, Rosjanie, Brytyjczycy i Francuzi w 1914- tym. "Wojenkę" na Ukrainie to wymyślili Turczynow z kumplami po tym, jak MY (jako zachód) przeprowadziliśmy zamach stanu na Ukrainie. I dalej ciśniemy na wschód (patrz Białoruś). I jesteśmy trochę jak ten facet, który wypadł z piętnastego piętra. Na każdym piętrze, które mijał ludzie słyszeli jak mówi do siebie "na razie wszystko w porządku".

piątek, 21 sierpnia 2020, 17:59

ojojoj. Czyli Rosja wprowadziła wojsk na Ukrainę, nie zajęła jej terytorium?

Blob
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:01

Zamach stanu na Ukrainie... Wyjatkowo glupi ruski troll mogl to wymyslic...

ito
środa, 19 sierpnia 2020, 12:07

To co, wolisz "zerwanie demokratycznych (uznanych za takie przez Unię) wyborów przez wywołanie zamieszek i przewrotu? Można to i tak nazwać.

Rain Harper
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:06

Przypominam, że jeszcze w latach 90 ubecja paliła bezcenne archiwa z tej wojny. Tak kacapów uwierała !

N
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:06

Dlatego koniecznie musimy mieć F-35. Po raz pierwszy przewaga amerykańskich myśliwców nad komunistycznymi jest tak duża, że dzięki F-35 jesteśmy wreszcie samodzielnie zdolni do obrony przed Rosją.

ito
niedziela, 16 sierpnia 2020, 09:21

Jasne. I znajdziemy się w sytuacji faceta, który kupił superkomputer- tylko ciągle nie ma podłączonego prądu. Jak chcesz się bronić przed kimkolwiek nie mając OPL, przyzwoitego systemu rozpoznania (czyli twoje F35 mogą sobie latać w kółko jak błędne owce szukając celów przez lornetkę) i z armią opartą na pojazdach starczych niż ojcowie obsługujących je żołnierzy? To się może udać z Litwą, bo z Białorusią już raczej nie.

piątek, 21 sierpnia 2020, 18:00

F-35 to nie Mig. Sam robi rozpoznanie.

Maciek
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:04

E tam. Ostatnie kacapskie samoloty, które dorównywały zachodnim to mig15. Potem zachód coraz mocniej odskakiwał i każdy kolejny konflikt to potwierdzał. Już od serii century (f100, f102 etc..) amerykańskie myśliwce nie miały sobie równych a Mirage czy Tornado nie były gorsze. Ruscy trochę zasypali przepaść dzięki su27, no ale potem pojawiły się nowe wersje f16, w końcu f22 i f35.

Hanys
sobota, 15 sierpnia 2020, 12:46

Warto przypomnieć, że bolszewicy to nie byli tylko Rosjanie, oprócz Ukraińców, Białorusinów, i innych ludów późniejszego ZSRR, w Armii Czerwonej która szła na zachód było również 150 tys. Polaków, tyle że czerwonych, komunizm jak to się mówi - był wtedy "modny". A w samej Rosji trwała wojna domowa i front warszawski był jednym z wielu tylko frontów. To nie była wojna polsko-rosyjska, ani nie było to zwycięstwo Polski nad Rosją, jak głosi obecnie propaganda. Rosja de facto wtedy nie istniała.

ito
niedziela, 16 sierpnia 2020, 09:31

Odpuść sobie, towarzystwo nie jest w stanie zrozumieć nawet tego, że wojna z Rosją Radziecką była zupełnie niepotrzebna i nie musiała się w tym czasie odbyć- za samo powstrzymanie się od ataku Lenin, któremu waliły się kolejne fronty wojny domowej, oferował więcej terenu niż ostatecznie ta wojna dała. No ale jak kto ma głupich przywódców to go potem tyłek boli. No i nie dotrze do nich za Boga Ojca, że rewolucja miała olbrzymie poparcie w Rosji, ale i w Niemczech, i w państwach Ententy. Również w Polsce, choć tu przegrała ze świeżo odzyskaną niepodległością, a poparcie miała ponieważ jej założeniem była gwałtowna poprawa bytu tzw. mas. Co w latach 20-tych naprawdę wyszło. Po dojściu do władzy tow. Stalina (Gruzin jakby) zrobiło się gorzej.

Blob
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:03

Taak... Historia uczy ze po tym rozejmie Lenin i tak by polecial na zachód.

miś
sobota, 15 sierpnia 2020, 21:24

Tak, tak a świstak zawijał sreberka

veritas
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:50

Była to wojna z Rosją Sowiecką i była ona wygrana. Warto natomiast wspomnieć o ponad 100 tys. Polaków zamordowanych w sowieckiej ROSJI w ramach "akcji polskiej" - tylko dlatego że nie chcieli zostać sowietami.

Bond
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:15

Jasne ta wasza kacapska logika, oczywiście Rosji nie było, a 1 Września Niemiec też nie było tylko III Rzesza, 17 Września był ZSRR, tylko wtedy po co obchodzicie ten 9 Maja pomijam, że Niemcy skapitulowały 8 Maja, ale przecież Rosji wtedy też nie było.

Rhotax
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:34

Było to bardzo ważne zwycięstwo nad Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką tak się ten Twór nazywał a 4–10 lipca 1918 – uchwalono konstytucję jego nawet . Czyli jak wół Rosja . Rosjanie powinni być dumni że przegrali z młodziutkim państwem jakie miało słabsze siły -- w końcu tradycja ta zapoczątkowała przegraną ze słabszym w Afganistanie a potem przegraną Zimnej Wojny (pomimo większych sił od NATO w Europie ) .

AP
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:04

To tylko bolszewicy z agentem Leninem na czele, tak to "państwo" nazwali. A z Afganistanu Rosjanie wyszli sami, nie tak jak Afroamerykanie z Wietnamu - wisząc na helikopterach jak małpy :)

piątek, 21 sierpnia 2020, 18:01

gdzie widziałeś małpy wiszące na helikopterach?

spoko
wtorek, 18 sierpnia 2020, 02:50

Pelno tu obroncow bolszewickiej rosji Wylapac was i do raju na wschod

Rhotax
niedziela, 16 sierpnia 2020, 08:38

Rosjanie WYSZLI - bo wylecieć nie mieli czym gdyż Stingery i RPG dostarczone przez USA i opłacone przez Saudów pozbawiły ich środków lokomocji :)

sobota, 15 sierpnia 2020, 20:51

Nie wyszli sami, zostali przepędzeni przez Mudżachedinów.

Towarzysz Polak
sobota, 15 sierpnia 2020, 13:09

To że ZSRR nie nazywał się Rosją nie znaczy że nią nie był, było co prawda szerszy konstrukt jednak jego podstawą były terenu rosyjskie, oraz ludność Rosyjska. Zresztą współczesna Rosja często i gęsto odwołuje się do tradycji ZSRR, więc skoro twoim tokiem myślenia nam nie wolno nazywać tego zwycięstwem nad Rosją, to Rosji nie wolno twierdzić że pokonała Hitlera, bo to w końcu ZSRR a nie Rosjanie ;)

AP
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:01

No widzisz, idąc dalej tym tokiem myślenia, nam nie wolno twierdzić że Rosja nas napadła 17 września 39, więc nie rozumiem tej dwuznaczności - tu mówicie że Rosja was napadła 17 września, a Hitler sam się pokonał (bo chyba nie pokonali go chłopcy z Montany w Ardenach kiedy Niemcom zabrakło paliwa...)

Bond
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:41

Bo III Rzeszę tak naprawdę pokonała amerykańska gospodarka, słyszałeś może o leand-lease, po drugie Niemcy skapitulowały 8 Maja i tego dnia skończyła się w Europie IIWŚ. Po trzecie trochę namieszałeś, po obracałeś kota ogonem, ale nie zmienia to faktu, że to wy hipokryci z Rosji w niewygodnych sprawach twierdzicie, że Rosji wtedy nie było, a równoznaczne przypisujecie sobie kluczową rolę w pokonaniu Hitlera, zresztą rolę której nawet nie było.

Blob
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:07

To prawda... Bylaby gdyby obecna Rosja tak ochoczo nie nawiazywala do tradycji ZSRR. A ze spadkiem jest prosto: odrzucasz albo bierzesz wszystko, dlugi tez.

ciekawy
sobota, 15 sierpnia 2020, 20:58

HeHe zmieniłeś nick?

sobota, 15 sierpnia 2020, 13:04

Feliks Dzierżyński...

Mieszko
sobota, 15 sierpnia 2020, 12:24

W dniu 27 grudnia 2018 r. w majątku Pośpieszka pod Wilnem, z oddziałów konnych Samoobrony Litwy i Białorusi, sformowany został pułk Ułanów Wileńskich.Nie wiem co bierzecie ale chce to samo

Patriota
sobota, 15 sierpnia 2020, 12:21

Chwała Bohaterom!

Rhotax
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:38

I takie zwycięstwa należy Świętować a nie jakieś bezsensy jak straty 200 tys. cywilów i 74% miasta jak w PW . Czy też porażka w 39 pomimo znania kierunków natarć i sił dostarczonych przez samych Niemców jacy chcieli by Polacy ustawili się tak na kierunkach natarć by Nazi dostrzegli że nie mają szans lub za drogo ich wyjdzie . Do tego jeszcze 1/3 artylerii w magazynach nie wydana Armii ... Tragedia .

sobota, 15 sierpnia 2020, 21:00

Tzn mamy tych rocznic nie wspominać?

Rhotax
niedziela, 16 sierpnia 2020, 08:33

Wspominać . Bez wkręcania młodzieży w poświęcanie życia w bezsensownej walce . Mówić jasno -- pijany dowódca wymógł wybuch powstania , przedtem wywieziono część broni z Wa-wy . Pozostawiając dziesiątą część potrzebnych pisto/karabinów na ilość powstańców . Do tego mówić o błędach w założeniach - jak mogli komuniści pomóc jak od kilku lat do nich AK strzelała ile wlezie . Tłumaczyć że straty wśród cywili (pośród jakich przyszło walczyć -- bo nikt ich nie ewakuował -- a cywil zjada zapasy !!! ) były MEGA wielkie . Odczarować porażki i mówić o nich jasno . Np: Lepiej by było nie wysadzać przez AK pociągów bo za każdy wysadzony 5 wiosek z okolic palono i zabijano/wywożono mieszkańców . A każdy transport na front wschodni pomagał by Niemcom w wiązaniu komuchów i więcej terenu by zajmował Patton czy Monty . ( wiem łatwo z perspektywy czasu pisać -- ale trzeba uczyć młodzież jak należało żeby błędów dziadków nie popełniali !!! )

ciekawy
piątek, 21 sierpnia 2020, 18:03

Gdyby nie ta "bezsensowna walka" , takze podczas nieudanych powstań, być może nie mówił byś dzisiaj po Polsku. A może oto masz żal?

yy
piątek, 21 sierpnia 2020, 07:17

Rhotax co Ty tam za głupoty wypisujesz.

Blob
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:11

Co za troll. AK strzelala do AL? Chyba dokladnie odwrotnie. Nie wspominajac ze AL zalozyli ruscy sabotazysci.

Maciek
sobota, 15 sierpnia 2020, 17:06

Zgadzam się co do powodów świętowania. Przykre, że okrągła rocznica przechodzi w zasadzie bez echa. Dlaczego do tej pory nie ma np. łuku triumfalnego, albo choćby pomnika w jakimś reprezentacyjnym miejscu?

PLw
sobota, 22 sierpnia 2020, 21:43

Właściwie jest Pomnik Nieznanego Żołnierza, jeśli nie wystarczy to i stawianie na każdym kroku monumentów nie pomoże. Reprezentacyjne miejsce to byłyby pola między Ossowem i Radzyminem ... bez świadomości i nauki (przekaz między pokoleniami, nie tylko szkoła i mass media) nic po łukach triumfalnych, moim zdaniem.

sobota, 15 sierpnia 2020, 16:41

Bełkot

Rhotax
niedziela, 16 sierpnia 2020, 08:35

Nie . Wystarczy WIEDZA z historii 2WŚ by zrozumieć . Są wykłady na YT z IPN i spotkania z historykami . Zamiast Disco polo i modlitw polecam WIEDZĘ .

piątek, 21 sierpnia 2020, 18:04

Zamast takiej wiedzy (AK złe, komuniści mogli pomóc) to lepiej zostać przy disko polo.

droma
sobota, 15 sierpnia 2020, 12:00

jak przyjemnie sie czyta o lutowaniu azjatyckiego bandyty rosji-kaput ,i jak przyjemnie bedzie teraz lutowac bandyte wraz z usa jak sie ruszy -paniali ruskie ...

Wawiak
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:55

Amerykanie są nam właśnie po to, by ruscy się nie ruszyli. Potem wystarczy czekać, aż Rosja się sama zawali pod własnym ciężarem.

Andrzej
niedziela, 16 sierpnia 2020, 21:23

Ale my agresywni tylko w gębie.W razie konfliktu tysiące rakiet by Polskę rozniosło w pył.celem by były elektrownie,elektrociepłownie,składy paliwa,rurociągi gazowe.mosty.wiadukty.lotniska.porty.stacje kolejowe.Bez samego atomu by nas cofneli do lat 50 tych.

Eter
środa, 26 sierpnia 2020, 12:04

Dawaj jeszcze polej za putlerka. Sam jesteś cofnięty. Liczysz że wasz atak przejdzie bez zbrojnej odpowiedzi i zrównaniu z ziemia Moskwy Petersburga i zajęciu Królewca. Bajkopisarze wychowani przez mongolskie kulty. ;)

Tweets Defence24