Polska kupi ukraińskie pociski kierowane?

12 listopada 2013, 20:32
Polski śmigłowiec Mi-24 - fot. J. Sabak/D24
Corsar – fot. Ukroboronservice
Reklama

Delegacja polskiego MON z wiceministrem Waldemarem Skrzypczakiem na czele wyraziła zainteresowanie zakupem ukraińskim pocisków kierowanych - podała agencja Interfax-Ukraina. Rozmowy miały miejsce podczas odbywających się w dniach 4-7 listopada, targów Defence and Security 2013 w Bangkoku. Informacje o deklaracji gen. Skrzypczaka podaje także portal Defense-update.com

Interfax powołuje się na wypowiedź podsekretarza stanu w MON ds. uzbrojenia i modernizacji, gen. Waldemara Skrzypczaka, który przewodził polskiej delegacji w Bangkoku. Miała ona prowadzić rozmowy na temat bilateralnej współpracy z przedstawicielami ukraińskiego koncernu Ukroboronprom i państwowego eksportera Ukrspecexport. 

Jesteśmy gotowi rozważyć nabycie 105mm przeciwpancernych pocisków kierowanych produkcji ukraińskiej, które zostały opracowane przez państwa Biuro Projektowe ŁUCZ. Jesteśmy również zainteresowani wspólną produkcją broni precyzyjnych cytuje Interfax gen. Skrzypczaka.

Z wypowiedzi tej można wnioskować, że chodzi o 105 mm pociski "Corsar", które w lipcu zakończyły ukraińskie testy państwowe a ich produkcja ma ruszyć przed końcem roku. Jest to lekka konstrukcja o wadze 18kg ( z czego 13 kg to masa pocisku), przeznaczona do obsługi ręcznej lub instalacji na pojazdach. Pocisk naprowadzany na odbity promień lasera ma osiągać maksymalny zasięg 2,5 km w czasie poniżej 10 sekund i zwalczać tandemową głowicą komulacyjną cele wyposażone w pancerz grubości 550 mm oraz osłony reaktywne. 

Pociski "Corsar" miałyby trafić w pierwszej kolejności na uzbrojenie śmigłowców Mi-24, które obecnie nie posiadają uzbrojenia kierowanego. Po wycofaniu posowieckich pocisków Szturm i Falanga, mogą one przenosić jedynie zasobniki artyleryjskie i pociski niekierowane.

Opcja ukraińska jest rozważana, gdyż jest znacznie tańsza niż dostosowywanie maszyn do użycia pocisków Spike. Jest to o tyle istotne, że w przyszłym roku mają ruszyć prace nad wyborem nowych maszyn szturmowych, które do 2020 roku zastąpią śmigłowce Mi-24. Drugim potencjalnym użytkownikiem tych pocisków mogą być współpracujące z Mi-24 śmigłowce W-3W Sokół i W-3PL Głuszec.

Ukraińskie pociski mogą być interesujące ze względu na niskie koszty i możliwość współpracy przemysłowej. W tym zakresie mamy już pewne doświadczenia - obecnie należące do PHO zakłady Mesko wdrażają do produkcji ukraińskie pociski kierowane laserem do moździerza 120mm i haubicy 155 mm.

Kwestia współpracy w zakresie rakietowych pocisków kierowanych ma pojawić się podczas  polsko-ukraińskich rozmów na temat współpracy przemysłowej, które mają mieć miejsce jeszcze w listopadzie br. w Kijowie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
wolf
piątek, 28 marca 2014, 16:49

jako element wyposażenia piechoty lub oddziałów aeromobilnych...to może tak. choć chętnie bym usłyszał jaka jest cena. Parametry podobne do javelina (zasięg, masa)....pytanie czy można go naprowadzać na wieżę od góry. Ale jako uzbrojenie śmigłowców to chyba żart....2,5 km....??? Czy nasi generałowie słyszeli o czymś takim jak zestaw Tunguska lub Pancyr??? Rakietach Igła? Choć z tej odległości to i szyłka - 23 mm jest zagrożeniem.

javelin
piątek, 26 sierpnia 2016, 23:33

Oj gościu, gościu wiedza może Cię uratować. Javelin zasięg do 2 km.!!! i amerykanom starcza , po co więcej, bo jaka jest skuteczna granica obserwacji optycznej i IR?. Co mają mieć zasięg 10 km, a może 50 km?. Przecież tego nikt nie zobaczy, co innego pustynia, morze, gdzie nie ma drzew, wzniesień, pokrycia roślinnością. Tam potrzebne są inne środki, artyleryjskie !!!.Koszty.

maniek
czwartek, 4 września 2014, 11:41

sporo śmigłowców bojowych jest odpornych na ostrzał bronią kalibru 23mm...

taki ja
poniedziałek, 24 marca 2014, 11:18

chciałbym zauważyć że izrael sam kupił kilkadziesiąt takich rakiet od ukrainy i stanów a więc skoro i oni mimo produkcji swoich to biorą to nie są one takie złe

Wachnicki Jarosław Paweł
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:06

Co Polska chce sprzedawać , jakie ceny produktów wojskowych są w ofercie . Brak takich danych jest formą nie ochrony interesów. Polskich firm nie widać.

Łukasz
czwartek, 14 listopada 2013, 17:39

Czy nasz przemysł obrony np. mesko z wb eletkronic nie są w stanie wyprodukować przeciwpancernych pocisków kierowanych o zasięgu 8 km dla naszych śmigłowców szturmowych czy rosomaków, podobnie jak pocisków kierowanych dla armatohaubicy krab czy wr 40 langusta

takijeden
środa, 13 listopada 2013, 21:30

Remov twierdzi że to fake

rts
czwartek, 14 listopada 2013, 07:59

A wilczek jak zawsze alfa i omega ;-)

Naleczxxx
środa, 13 listopada 2013, 21:27

Każde rozwiązanie jest dobre oprócz żadnego Panowie. Podstawowe to przebijalność grubych pancerzy. Jak na razie to co mamy do zwalczania celów opancerzonych jest to nic albo prawie nic tym bardziej jeśli chodzi o śmigłowce.

Paweł
środa, 13 listopada 2013, 19:52

Wcześniej pisano o pocisku Barier-W wystrzeliwanym ze śmigłowca. O zasięgu 7,5 km. To ma jakiś sens. 2, 5 km to chyba wersja lądowa. dla piechoty. Poniżej opis Bariera-W http://uos.ua/produktsiya/vooruzhenie-i-boepripasi/138-vertoletniy-protivotankoviy-raketniy--kompleks-barer-v

kresax33
sobota, 30 listopada 2013, 21:51

Wycofano ppk Szturm o zasięgu 5km i prędkości naddzwiękowej-jedynej w swoim rodzaju.Zasięg 2,5km to miał stary pocisk Falanga.Zamiast dostosować nowoczesny Spike ,w wersji ER to znowu się szuka taniego bubla.

michal s
środa, 13 listopada 2013, 14:59

Nie narzekaj człowieku. Poczytaj trochę.

olo
środa, 13 listopada 2013, 08:05

Mamy własne rozwiązania o dalszym zasięgu. 2,5 kilometra to dość kiepski zasięg i taki pocisk można traktować jako tańsze dodatkowe uzbrojenie a nie główne przeciwpancerne i to jeszcze do nowych typów maszyn.

Mr. Pickwick
wtorek, 12 listopada 2013, 23:25

Najlepszym spolnym projektem polsko-ukrainskim (chinskim) bylby dobry samolot szturmowy, zdolny w przyszlosci zwalczac wszystko, czym mogliby nas zaskoczyc bracia Moskwianie na ladzie...

maniek
środa, 13 listopada 2013, 14:29

jestem za. jeżeli jutro Ukraina podpisze umowę stowarzyszeniową to powinniśmy zacieśnić współpracę przemysłów obronnych i to najmocniej jak się da... tym bardziej w kwestii samolotów - wszak ukraina ma całkiem niezłe samoloty transportowe - Antonow i dobrze rozwinięte rakiety kosmiczne. Z polskim kapitałem można by zdziałać naprawdę dużo...

skiud
środa, 13 listopada 2013, 14:00

Popieram! Przydałby się tani w utrzymaniu, turbośmigłowy, dobrze opancerzony, samolocik, który mógłby startować z różnej maści doli i lotnisk trawiastych i można by było do niego podczepić wszystko co amerykańskie, rosyjskie, brytyjskie, francuskie, izraelskie, chińskie, etc. Swoją drogą ciekawy pomysł, może wykorzystają ten ppk w nowej bezzałogowej wieży do bwp z Huty Stalowa Wola...

Roman Robert Zolanski
wtorek, 12 listopada 2013, 23:21

To sa bardzo dobre wiesci :-) razem mocni :-) otworzmy granice dla Ukrainy i stanmy sie wspolnota ... POTEZNA WSPOLNOTA !!!!

xyz
środa, 13 listopada 2013, 13:39

ja cie proszę, tylko nie to!

Artwi
wtorek, 12 listopada 2013, 23:08

Ale to szaleństwo podlatywać helikopterem do rosyjskiej kolumny pancernej na 2.5km! To absolutnie zbyt mały zasięg, szczególnie dla śmigłowca, który nie może jak AH-64 schować się za przeszkodą i obserwować teren głowicą nad wirnikiem! To się nada tylko do rozwalania bambusowych chatek w kolejnych amerykańskich wojnach kolonialnych w których weźmiemy udział... :(

Darek
środa, 13 listopada 2013, 16:38

Oj nie marudź, będzie przetarg to tylko te AH-64 się zakupi do rakietek i będą wtedy jak znalazł. Przetarg je wyłoni te apacze ;)

mw
środa, 13 listopada 2013, 13:55

Prędzej będą strzelać do uciekających turbanów w pikupie, niż do ruskich czołgów. Kierowany pocisk wyrządzi mniej szkody cywilom niż salwa z npr. Swoją drogą taki tani naprowadzany laserem ppk może być dobrym uzbrojeniem dla NSR. Jest dużo lżejszy i prostrzy w obsłudze niż Spike, więc mogłby zastąpić RPG-7.

m.
środa, 13 listopada 2013, 08:45

Dokładnie tak! Sami Rosjanie uzbrajają swoje śmigłowce w pociski o zasięgu ośmiu (a perspektywicznie kilkunastu i więcej!) kilometrów. Kretyństwo ... :/ A może jednak nie ... :) - Może to pomyłka zachodniej prasy, kilka dni temu w ukraińskich mediach była inna wersja tego "wydarzenia": ponoć interesują nas pociski Barier o przeszło 5 km zasięgu i przebijalności 800 mm RHA (głowica tandemowa, specjalnie projektowana pod pancerze ERA) - I jeszcze inna wersja ... :) Wiadomo, że chcemy przedłużyć umowę na Spike'a, były już oficjalne wypowiedzi na ten temat (niezależnie od, też aktualnej, opcji śmigłowcowej). Czyli sytuacja analogiczna jak z Patrią, tak samo pod górę, niełatwe rozmowy, twardy partner, itp. itd. Tego rodzaju "argumenty" będą wielce przydatne w tych rozmowach ... :)

patriot
wtorek, 12 listopada 2013, 22:18

czemu Polacy nie potrafią niczego stworzyć?

jkk
niedziela, 31 sierpnia 2014, 21:44

a to proste trza placic za nauke za granica i sie w polsce skupic na nauce nowoczesnej rozwojowej - nie jest to dane nacji polskiej widocznie ma jakies inne geny

maniek
środa, 13 listopada 2013, 14:43

jak to nie potrafią niczego stworzyć - a KRAB, rak, wr-40, loara, grom/piorun, błyskawica, Fly-eye, MSBS, RAD, BOR, TOR, Alex-338, SKW-Alex-338, RPG-40, Rosomak (wszak to polskie modyfikacje go wypromowały), ZSMU z Tarnowa, wielolufowe karabiny z Tarnowa, GROT 2, Anders, celowniki Koliber, SW-4 solo, ILX-27, systemy TOPAZ, FONET, radar SOŁA, pojazdy z AMZ - żubr, tur, dzik, dzik 2, Hipopotam, Bóbr i wiele innych fajnych "zabawek".

pomz
czwartek, 18 lipca 2019, 15:30

To czemu nikt, oprócz naszej armii, tego nie kupuje?

xyz
środa, 13 listopada 2013, 13:35

Bo to lenie śmierdzące a ich jedyną postawa w życiu jest postawa roszczeniowa.

smg111
wtorek, 12 listopada 2013, 22:11

2,5 km na śmigłowcu to troszkę nie za mało? Nie było wcześniej przypadkiem mowy o PPK z zasięgiem 7,5 km dla naszych Mi-24 ?

maniek
środa, 13 listopada 2013, 14:45

była wcześniej taka mowa - tylko czy to był błąd czy rzeczywiście przy starcie pocisku z helikoptera zasięg rośnie do 7,5 km...

smg111
wtorek, 12 listopada 2013, 22:10

2,5 km na śmigłowcu to troszkę nie za mało? Nie było wcześniej przypadkiem mowy o PPK z zasięgiem 7,5 km dla naszych Mi-24 ?

Tweets Defence24