Polityka obronna

Na "trzynastkę" dla emerytów zrzuci się także MON. Prawie 200 mln zł

Fot. Defence24.pl
Fot. Defence24.pl

Prawie 200 mln zł zapłaci budżet MON za wypłatę trzynastej emerytury dla byłych wojskowych, co jest jedną najnowszych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. Resort zastanawia się, skąd wziąć pieniądze. Wiceminister Wojciech Skurkiewicz zapewnia, że z tego powodu nie ucierpi budżet na modernizację techniczną.

"Trzynastka" dla każdego emeryta to jeden z pięciu punktów programu wyborczego PiS, który został ogłoszony w ostatnią sobotę. Prezes partii Jarosław Kaczyński powiedział, że ta wypłata ma przyjąć postać "najniższej emerytury 1100 zł dla każdego emeryta". Według tych zapowiedzi, pomoc miałaby być wypłacana od maja. Prezes PiS deklaruje, że zrobi tak w tym roku oraz że zrobi wszystko, by "uczynić to także w przyszłym i następnym".

Emerytury byłym żołnierzom zawodowym wypłacają wojskowe biura emerytalne. Wiceminister Wojciech Skurkiewicz, który od niedawna odpowiada w MON także za sprawy społeczne, przyznał w środę, że realizacja postulatów socjalnych PiS będzie dotyczyła także resortu.

Dziś mamy zarejestrowanych 161 tys. emerytów wojskowych. A przecież ta trzynastka będzie dotyczyła również tych osób, które pobierają świadczenia emerytalne z wojskowych biur emerytalnych, więc to też dzisiaj jest dla mnie wyzwanie, skąd te blisko 200 mln zł na wypłatę tej trzynastki wziąć, ale oczywiście, bez wątpienia środki znajdziemy – powiedział Skurkiewicz w rozmowie z internetową rozgłośnią RadioRadom.pl w swoim rodzinnym mieście.

Dopytywany, czy będą to pieniądze przewidziane pierwotnie na modernizację wojska, Skurkiewicz zaprzeczył. Jak tłumaczył, nie wolno przesuwać środków między różnymi "przegródkami" budżetu. – Możemy dokonywać przesunięć w ramach budżetu społecznego, ale nie możemy niestety czerpać z innych obszarów – zapewnił wiceminister.

Najniższa emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto od 1 marca 2019 r.

Komentarze