Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

,,Landy buntowników". Merz szykuje plan na potencjalne zwycięstwa AfD

Autor. KPRM

Władze w Berlinie zdają sobie sprawę z tego, że po jesiennych wyborach landowych może dojść do serii zwycięstw na rzecz AfD. W ocenie rządu politycy tej partii mogą zostać wykorzystani do sabotażu logistyki NATO w razie rosyjskiej agresji. Kanclerz Friedrich Merz zlecił opracowanie tajnych mechanizmów, które mają zapewnić, że Niemcy nie staną się wąskim gardłem obrony wschodniej flanki.

We wrześniu 2026 r. odbędą się wybory landowe w Berlinie, Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Prognozy dają AfD nawet 40 proc. poparcia w Saksonii-Anhalt. Podobny scenariusz maluje się dla Pomorza Przedniego. Absolutna większość pozwoliłaby partii po raz pierwszy utworzyć samodzielny rząd landowy – z pełną kontrolą nad policją, bezpieczeństwem wewnętrznym i częścią administracji. To właśnie te kompetencje budzą największe obawy w Berlinie i pośrednio również w NATO.

Reklama

Berlin przygotowuje środki zaradcze

Niemcy pełnią kluczową rolę pod względem logistycznym na wypadek wojny. Przez ich terytorium przebiegają najważniejsze trasy przerzutu wojsk i sprzętu na wschód. Opóźnienie nawet o kilka dni mogłoby mieć katastrofalne skutki w razie ataku na państwa bałtyckie czy Polskę. Zachodnie źródła wywiadowcze ostrzegają, że Kreml liczy właśnie na wykorzystanie przyjaznych sobie polityków do sparaliżowania odpowiedzi Sojuszu za pomocą biurokratycznych i politycznych przeszkód.

Jak informuje „The Telegraph”, rząd kanclerza Merza nie zamierza czekać. Resort spraw wewnętrznych i inne instytucje federalne pracują nad planami, które pozwolą w sytuacji kryzysowej obejść niechętne rządy landowe. Rozważane są m.in.: ochrona służb specjalnych, przejęcie ochrony kluczowej infrastruktury i personelu przez sąsiednie landy oraz działania „z pominięciem” lokalnej władzy.

Roderich Kiesewetter, były pułkownik i członek komisji spraw zagranicznych Bundestagu, powiedział, że urzędnicy ministerstwa spraw wewnętrznych opracowują środki zaradcze przeciwko „rządom rebeliantów”, ale komplikują je przepisy konstytucyjne regulujące autonomię landów. „Trwają prace nad planami ochrony tajnych służb oraz tego, w jaki sposób sąsiednie landy mogą przejąć i zabezpieczyć kluczową infrastrukturę, a także kluczowy personel” – dodał.

Lokalny polityk CDU Tobias Krull z Saksonii-Anhalt potwierdza, że takie prace trwają. Jego zdaniem AfD nie byłaby w stanie całkowicie zablokować potencjalnych działań NATO na terenie Niemiec, ale mogłaby je istotnie spowolnić – zwłaszcza poprzez opóźnianie mobilizacji policji landowej, przekazywania rozkazów i wdrażania planów ochrony infrastruktury cywilnej.

W przypadku na szeroką skalę zakrojonych działań rząd Merza może mieć jednak związane ręce. W Niemczech obowiązują specjalne przepisy nadzwyczajne, które pozwalają znacznie usprawnić logistykę wojskową, przejąć kontrolę nad infrastrukturą krytyczną i szybciej mobilizować zasoby w obliczu poważnego kryzysu bezpieczeństwa narodowego. Aby jednak te mechanizmy mogły zostać aktywowane, Bundestag musi najpierw formalnie ogłosić stan napięcia (Spannungsfall) – prawną fazę pośrednią między pokojem a pełnym stanem obronnym.

Wymaga to większości dwóch trzecich głosów, której obecna koalicja kanclerza Friedricha Merza samodzielnie nie posiada. Uzyskanie takiej większości byłoby możliwe jedynie przy wsparciu skrajnie lewicowej Die Linke albo skrajnie prawicowej AfD. Merz kategorycznie wykluczył jednak jakąkolwiek współpracę z obiema formacjami, utrzymując tzw. Brandmauer (zaporę ogniową) wobec AfD i odrzucając sojusz z lewicą, która otwarcie sprzeciwia się dalszemu zbrojeniu Niemiec.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Eurofighter T4
Coraz więcej samolotów bojowych od Leonardo
Materiał sponsorowany
2 min.
5
1

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować