- WIADOMOŚCI
Gen. Gromadziński: Pancerna baza USA pod Wrocławiem to game changer. Strykery - nieperspektywiczne
Utworzenie kolejnego magazynu Army Prepositioned Stock pod Wrocławiem z zestawem wyposażenia dla brygady pancernej to game changer – ocenia w rozmowie z Defence24.pl gen. broni rez. Jarosław Gromadziński, prezes Defence Institute i były dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej oraz Eurokorpusu.
Autor. US Army
Army Prepositioned Stock to system strategicznych magazynów, w których rozlokowany jest sprzęt dla jednostek amerykańskich, na przykład brygad pancernych, ale też artylerii. W założeniu skraca to czas przerzutu wojsk w zagrożony rejon z miesięcy (drogą morską) do kilku dni. Do niedawna takie bazy były na zachodzie Europy, ale niedawno formalnie uruchomiono instalację w Powidzu ze sprzętem dla brygady pancernej, budowaną od kilku lat. I już sprawdzono jej działanie.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. broni rez. Dariusz Łukowski poinformował: „Mamy też zaawansowane rozmowy ze stroną amerykańską na temat utworzenia kolejnego takiego magazynu dla grupy brygadowej”. Dodał, że taki magazyn miałby zostać tworzony w rejonie Wrocławia (gdzie już budowana jest baza załadunkowo-rozładunkowa), a strona polska stara się być maksymalnie elastyczna.
W rozmowie z Defence24.pl gen. broni rez. Jarosław Gromadziński, prezes Defence Institute i były dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej oraz Eurokorpusu ocenia, że utworzenie drugiej bazy APS w Polsce to przełom.
Utworzenie kolejnego magazynu Army Prepositioned Stock we Wrocławiu z zestawem wyposażenia dla brygady pancernej to game changer. Dla mnie ma to bardzo duże znaczenie, bo to ilu amerykańskich żołnierzy jest w Polsce na fizycznie co dzień nie jest tak istotne jak to, jaki jest realny potencjał bojowy. Najważniejszy jest potencjał bojowy
podkreśla generał Gromadziński.
Gen. Gromadziński tłumaczy też, dlaczego zdolności takie jak bazy APS realnie wpływają na wzrost potencjału bojowego. „Amerykanie mają ogromne zdolności przerzutu sił. Sam tego doświadczyłem jako dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej, gdy w rejon odpowiedzialności podległej mi jednostki przerzucono amerykańską 82 Dywizję Powietrznodesantową. Przerzut żołnierzy można wykonać w 24 godziny, maksymalnie kilka dni, jeśli sprzęt jest na miejscu” – dodaje.
Zdaniem generała Wrocław jest bardzo dobrą lokalizacją dla takich instalacji.
Lotnisko we Wrocławiu zyskuje coraz większe znaczenie, wręcz strategiczne. Zaletą Wrocławia jest to, że położony jest blisko ośrodków szkoleniowych takich jak Żagań-Świętoszów, dobrze znanych Amerykanom. Sprzęt w APS po pobraniu musi zostać sprawdzony, zgrany, więc to bardzo dobra lokalizacja
gen. broni rez. Jarosław Gromadziński
Prezes Defence Institute zaznacza, że ewentualne przekształcenie obecności rotacyjnej w stałą wiązałoby się z dużymi inwestycjami i kosztami.
O stałą obecność trzeba zabiegać, bo to strategiczne wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Ale trzeba mieć też świadomość kosztów. Dla jednej brygady liczącej około czterech tysięcy żołnierzy trzeba by przygotować w zasadzie od zera małe miasteczko – z mieszkaniami dla kilkunastu tysięcy żołnierzy, ale też szkołami różnych szczebli i podstawową opieką medyczną w standardzie amerykańskim. A te standardy są bardzo wysokie, widziałem to osobiście służąc w Wiesbaden w Niemczech. To wyzwanie na poziomie całego państwa
podkreśla gen. Gromadziński.
Generał dodaje, że w Niemczech Amerykanie byli w o tyle komfortowej sytuacji, że przejęli infrastrukturę po II wojnie światowej i modernizowali ją przez dekady. Tutaj natomiast trzeba by ją budować od podstaw, rezerwować grunty i szukać odpowiedniej lokalizacji. Nie tylko w zakresie posiadania zaplecza poligonowego także pod kątem atrakcyjności, dostępności usług dla rodzin żołnierzy. „Możliwe, że taki wysiłek trzeba by realizować stopniowo przez dłuższy czas, nawet ponad pięć lat, zaczynając od mniejszych jednostek” – dodaje generał
Gen. Gromadziński mówi też o kwestii transporterów Stryker. „Jestem sceptyczny co do pozyskania Strykerów, miałem okazję współdziałać z nimi jako dowódca 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. To nie jest tak dobrze zaprojektowana konstrukcja, jak nasz Rosomak, także w wersji używanej przez 2 Pułk Kawalerii. Dla Amerykanów to będzie zwykła wymiana sprzętu, a my będziemy musieli ponosić koszty eksploatacji nieperspektywicznego sprzętu” – podkreśla były dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej.
Gen. broni rez. dr Jarosław Gromadziński, prezes Defence Institute, posiada 35-letnie doświadczenie zdobyte podczas służby wojskowej na wszystkich szczeblach dowodzenia w Siłach Zbrojnych RP w kraju i za granicą, a także w Sztabie Generalnym WP i strukturach międzynarodowych. Generał dowodził między innymi pododdziałami 14 Brygady Zmechanizowanej od szczebla plutonu do batalionu, 15 Giżycką Brygadą Zmechanizowaną, 18 Dywizją Zmechanizowaną, a kończąc na dowodzeniu międzynarodowym Eurokorpusem w Strasburgu. Gen. Jarosław Gromadziński był ponadto zastępcą dowódcy grupy koordynującej wsparcie dla Ukrainy Security Assistance Group – Ukraine (SAG-U), trzykrotnie uczestniczył w misjach poza granicami kraju MNDCS – Irak (2004), UNDOF (2008) na Wzgórzach Golan, oraz misji szkoleniowej NATO w Iraku NTM-I (2009). Jest absolwentem studiów i kursów między innymi w NATO Defence College, NATO School Oberammergau, Baltic Defence College, Defence Academy of the United Kingdom, Akademii Obrony Narodowej, Wojskowej Akademii Technicznej oraz Akademii Marynarki Wojennej.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!