Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Czego boi się Władimir Putin?

Kreml zaczął nerwowe działania mające zwiększyć bezpieczeństwo najważniejszych osób w Rosji, jak również chronić dane dotyczące obecnej sytuacji w państwie.

Posiedzenie Zarządu Federalnej Służby Bezpieczeństwa 24 lutego 2026 roku z udziałem Władimira Putina
Posiedzenie Zarządu Federalnej Służby Bezpieczeństwa 24 lutego 2026 roku z udziałem Władimira Putina
Autor. kremlin.ru

W przypadku Rosji zaczyna się sprawdzać przysłowie: „kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”. Kremlowskie władze wyspecjalizowane w siłowym eliminowaniu swoich przeciwników i morderstwach na zlecenie zaczęły się nagle obawiać o swoje bezpieczeństwo. Dlatego Władimir Putin osobiście zlecił na posiedzeniu Zarządu Federalnej Służby Bezpieczeństwa 24 lutego 2026 roku „wzmocnienie ochrony wysoko postawionych urzędników Ministerstwa Obrony i przemysłu obronnego, urzędników państwowych, a także liderów opinii, dziennikarzy i wolontariuszy”.

Reklama

Kreml musiał więc otrzymać sygnały, że zagrożone są nie tylko najważniejsze osoby w państwie, ale również np. propagandyści, którzy w mediach wspierają działania wojenne na Ukrainie. Co ciekawe, Putin nakazał również podjęcie „poważnych, dodatkowych środków w celu ochrony granicy państwowej”. Teoretycznie ma to zapobiegać ewentualnym zamachom terrorystycznym na terenie Federacji Rosyjskiej.

W rzeczywistości jest to próba wzbudzenia poczucia zagrożenia w społeczeństwie rosyjskim. Putin przypomniał m.in. o eksplozji, do jakiej doszło na moskiewskim dworcu Sawiełowskim w nocy 24 lutego 2026 roku. Według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, około godziny 00:05 czasu moskiewskiego nieznany mężczyzna podszedł do funkcjonariuszy policji drogowej patrolujących teren w pobliżu stacji kolejowej, po czym „doszło do eksplozji nieznanego ładunku”.

W rezultacie wybuchu jeden funkcjonariusz zginął, dwóch innych trafiło do szpitala, a podejrzany zmarł na miejscu. Okazało się później, że sprawcą był 22-letni mieszkaniec Udmurcji, który wyjechał z Petersburga do Moskwy 22 lutego. Osoba ta została zwerbowana w Internecie. Otrzymała ona później ładunek, który został zdalnie zdetonowany obok milicyjnego radiowozu.

Putin ujawnił także, że rosyjskie władze otrzymały informację o próbie wysadzenia gazociągów Turkish Stream i Blue Stream na dnie Morza Czarnego. Według rosyjskiego prezydenta takie działanie jest próbą zakłócenia „procesu pokojowego na Ukrainie”. Jednak przypomniał, że jak dotąd nikomu „nie udało się zadać Rosji strategicznej porażki, mimo że bardzo tego pragną”.

„Robią wszystko, co w ich mocy, aby coś sprowokować i podważyć wszystko, że tak powiem, zostało osiągnięte na tej ścieżce negocjacyjnej”
Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej 24.02.2026 r.

Sytuacja staje się wprost kuriozalna. Po pierwsze, Putin twierdzi, że już coś zostało osiągnięte na ścieżce negocjacyjnej. Po drugie, wezwał on rosyjskie służby bezpieczeństwa do przeciwdziałania operacjom, które sam cały czas prowadzi w odniesieniu do innych państw – w tym również wobec Polski, a więc do:

  • aktywniejszego zwalczania terroryzmu i tłumienia działalności zagranicznych służb wywiadowczych, identyfikując zwerbowanych przez nie agentów;
  • lepszej ochrony granicy państwowej;
  • wprowadzenia nowych metod walki z cyberprzestępczością i zapewnienie bezpieczeństwa przestrzeni cyfrowej;
  • stanowczego reagowania na próby podważania fundamentów porządku konstytucyjnego – w tym na krytykę tzw. specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie;
  • eliminowania zewnętrznej ingerencji w tegoroczną kampanię wyborczą do Dumy Państwowej;
  • szczególnej ochrony praw rosyjskich przedsiębiorstw objętych sankcjami;
  • aktywniejszej ochrony danych dotyczących rozwoju przemysłu cywilnego i obronnego.

W tym ostatnim zadaniu chodzi przede wszystkim o ukrycie przed rosyjskim społeczeństwem, w jak ogromnym kryzysie jest obecnie rosyjski przemysł, szczególnie w porównaniu z coraz szybszym rozwojem przemysłowym w krajach zachodnich oraz w Chinach.

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama