Pocisk Wilcha-M trafił w cel odległy o 120 km [WIDEO]

2 kwietnia 2020, 17:27
Test Wilcha-M Odessa
Fot. Ukroboronprom

Po raz pierwszy pocisk w zamkniętym cyklu próby trafił w cel odległy o 120 km - poinformował Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Aleksiej Daniłow, który uczestniczył w strzelaniach poligonowych rakiety Wilcha-M. Testy ogniowe odbyły się na poligonie w rejonie Odessy, jak informuje koncern Ukroboronprom, w trudnych warunkach pogodowych w tym przy porywistym wietrze.

Pocisk rakietowy Wilcha-M należy do wdrażanego obecnie na Ukrainie krajowego systemu pocisków kalibru 300 mm naprowadzanych z użyciem modułu GPS/INS, który ma zastąpić całkowicie posowieckie wyrzutnie rakiet niekierowanych tego samego kalibru BM-30 Smiersz. W 2020 roku ma zostać ukończony prototyp nowej wyrzutni, natomiast od ubiegłego roku do sił zbrojnych Ukrainy dostarczane są pociski Wilcha o zasięgu 70 km, które wystrzeliwane mogą być ze zmodyfikowanych wyrzutni BM-30.

30 i 31 marca 2020 odbyły się na poligonie rakietowym w rejonie Odessy próbne strzelania pocisków o zwiększonym zasięgu Wilcha-M do celu oddalonego o 120 km. Były to pierwsze próby trafienia w cel na takim dystansie i, co podkreśla producent, przeprowadzone na nadmorskim poligonie w rejonie Odessy przy porywistym wietrze. Wcześniej prowadzono testy maksymalnego zasięgu, który przekroczył 130 km oraz strzelania do celów oddalonych maksymalnie o 60-70 km. Jak wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Defence24.pl, podczas prób tych wielokrotnie uzyskiwano trafienie punktowe w słup stanowiący punkt odniesienia dla pozycji celu wprowadzonej w systemie GPS.

Koncern Ukroboronprom oraz Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Aleksiej Daniłow po testach 30-31 marca 2020 informują, iż podczas tych strzelań cel został trafiony na dystansie 120 km. Brak jest informacji dokładnych informacji jaki był to cel, a więc jakie było odchylenie od zadanych współrzędnych, jednak planowany rozrzut dla maksymalnego zasięgu ognia z użyciem rakiet Wilcha-M ma wynosić poniżej 30 metrów.

Obecny wariant pocisków Wilcha-M ma mieć nominalny zasięg maksymalny 120 km, jednak docelowo planowana jest budowa wersji o donośności do 200 km, jednak przy zastosowaniu głowicy bojowej o masie jedynie 125 kg, a więc połowy obecnie stosowanej w pociskach Wilcha. Rodzina tych rakiet składa się dziś z, wprowadzonej już na uzbrojenie, wersji podstawowej z głowicą odłamkowo-burzącą o donośności 70 km, rakiet z ładunkiem kasetowym Wilcha-R, które mają ten sam zasięg i przeszły już wszelkie testy w ubiegłym roku oraz rozwijanych obecnie pocisków Wilcha-M o zwiększonej donośności.

Pocisk ukraiński bazuje na rakiecie niekierowanej 300 mm, produkowanej na Ukrainie jeszcze w czasach ZSRR. Wprowadzono w niej jednak daleko idące zmiany, zarówno w obrębie głowicy jak i napędu, wykorzystując m. in. rozwiązania stosowane w kosmicznych silnikach nośnych. Zastosowano również krajowy, odporny na zakłócenia system naprowadzania, łączący pozycjonowanie GPS z systemem bezwładnościowym (INS). Podczas lotu trajektoria jest korygowana z użyciem niewielkich silników impulsowych rozmieszczonych koncentrycznie w przedniej części rakiety, a w fazie terminalnej stosowane są również stery aerodynamiczne, co zapewnia możliwość korekty do momentu trafienia w cel.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Reklama
fflyer
piątek, 3 kwietnia 2020, 23:14

Nawet Ukraina dużo słabsza ekonomicznie od Polski potrafi inwestować we własny przemysł i tworzyć sensowne uzbrojenie rakietowe dalekiego zasięgu, które da jej niezależność w broni rakietowej. A my gdzie jesteśmy? Już dawno powiniśmy mocno inwestować we własny przemysł zbrojeniowy a szczególnie rakietowy i przeznaczać co roku setki milionów złotych na badania i rozwój własnego przemysłu, szkolić kadry (a mamy wielu utalentowanych naukowców) oraz rozliczać z odpowiedzialności decydentów. Rosnący przemysł wysokich technologii może także wygenerować duże korzyści dla budżetu kraju.

Bo
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 12:19

Bogactwo tu nie ma znaczenia, w Polsce po restrukturyzacji bezpowrotnie utracono kompetencje, które i tak były znacznie mniejsze od tych ZSRR w tym i Ukrainy. To dlatego kupujemy NATOwskie.

KWMM
piątek, 3 kwietnia 2020, 22:45

zwracam uwagę na bardzo trafny wpis forumowicza NMS z piątku, 3 kwietnia 2020, godz. 12:49. Prawdziwe fakty, słuszne spostrzeżenia

aniołek "świenty"
piątek, 3 kwietnia 2020, 21:47

Brak pewnych danych takich jak : pułap, tło radarowe, prędkość przelotowa no i koszt podpowiadają ostrożność co do opłacalności z punktu widzenia militarnego.

Orthodox
piątek, 3 kwietnia 2020, 19:29

Czy nie fajnie byłoby mieć dywizjon Himarsów dla zasięgu 300km (przyszłościwo500) i cztery spolonizowanej Olchy? Z produkcją rakiet w kraju, oczywiście. No co, pomarzyć nie wolno?

wootek parodysta
piątek, 3 kwietnia 2020, 18:12

natychmiast dokonać zakupu licencji na ukraiński odporny na zakłócenia system naprowadzania, ukraiński system sterowania gazodynamicznego, ukraińskie paliwa kompozytowe o zwiększonym impulsie właściwym ! zintegrować z następnymi zakupionymi dywizjonami HOMARa

Troll z Polszy
sobota, 4 kwietnia 2020, 02:55

Szczególnie że odbiorniki wojskowego GPS'a sprzedają tylko amerykanie po zgodzie kongresu.

KWMM
piątek, 3 kwietnia 2020, 22:29

póki co wspomagamy Ukrainę finansowo, spłaty pożyczek odraczamy, odetki i raty częściowo umarzamy

fifi
piątek, 3 kwietnia 2020, 19:35

Na razie kupujemy ukraiński miód i maliny.

Pierwszy Naiwny
piątek, 3 kwietnia 2020, 14:42

Przez ułamek sekundy po przeczytaniu tytułu myślałem że to u nas.... O ja naiwny ;(

Darek
piątek, 3 kwietnia 2020, 14:05

Powinno być zatytułowane : "Pocisk Wilcha-M wystrzelony do celu odległego o 120 km".

KrzysiekS
piątek, 3 kwietnia 2020, 13:25

Nie jest to cudowna broń ale przy zasięgu 120 km do 200 km ktoś powinien z MON i PGZ prowadzic rozmowy nad zakupem pełnej licencji z Ukrainą (np. za dostawy gazu czy inne środki). Można by spokojnie wprowadzic 3 nowe dywizjony polskiego HOMARA (HIMARSA uzyc jako dalszy zasięg 300 i powyżej na pełną licencje HIMARS nie ma co liczyc). Dało by to rozwój własnych systemów rakietowych ale na to nam nie pozwoli nasz nowy Wielki Brat.

Davien
piątek, 3 kwietnia 2020, 16:56

Krzysiek chyba ci sie pomyliło USA z ZSRS. Bo stany nic nam w tej dziedzinie nie zabraniaja ale Rosja robiła to jak najbardziej.

LOL
piątek, 3 kwietnia 2020, 18:48

Nikt inny jak nasi nowi sojusznicy z USA, po wejściu Polski do NATO, dokładnie nadzorowali niszczenie dokumentacji SCUDów, dbając nawet o to, by by zniszczono wypatroszone rakiety przeznaczone do muzeów, żebyśmy czasem nie posiadali kompetencji w tym zakresie a co za tym idzie- samodzielności. Polska nie może być samodzielna. USA musi mieć wpływ na naszą politykę i nasz potencjał. Taka jest amerykańska racja stanu.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 19:29

LoL, polecam zapoznac sie z czyms zwanym MTCR po pierwsze, po drugie te przestarzałe pociski oparte na technologii V-2( a co nei wiedziałes?) wycofano w czerwcu 1989r. Mieismy całe 30 tych antyków o celnosci mierzonej w setkach metrów. A do tego jakos pociski Toczka o znacznie lepszych od Scudów parametrach ci 'wredni Amerykanie" nam zostawili:)) I to az do 2005r kiedy wycofalismu je zwyczajnie z powodu zuzycia ibraku czesci zamiennych. Do scudów nei mielismy zadnej dokumentacji produkcyjnej, bo ZSRS sprzedawał jedynie gotowe wyroby, był zakaz jakichkolwiek prac nad pociskami rakietowymi w UW.

Marek
piątek, 3 kwietnia 2020, 13:01

Nie jest z USA/loghida martina wiec nie dla nas,zamiast tego mamy 30szt. atacams (taka toczka tylko z lepszym namierzaniem noo ale z Usa).

Davien
piątek, 3 kwietnia 2020, 16:57

Marek,zapoznaj sie moze czyms takim jak GMLRS cy ATACMS i z ich mozliwosciami zanim znowu stzrelisz takiego kwiatka jak teraz:)

POPIS
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:57

A do czego my doszliśmy przez 30 lat tak zwanej wolnej Polski że jedynym naszym osiągnięciem było skopiowanie ruskiej rakiety M-21OF O ZASIĘGU 20 KM..... Nie chce się wierzyć że nie potrafimy tylko raczej nie możemy.Wcześniej ruscy zabraniali a teraz USA

Davien
piątek, 3 kwietnia 2020, 16:58

A niby czego ci USA zabrania??

fifi
piątek, 3 kwietnia 2020, 19:37

Adwokat czujny jak zwykle.Niczego.Ale nie jest w interesie USA zebysmy produkowali.Mamy kupować.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 19:32

Fifik no popatzr ale to Rosja nam zabraniała projektować jakiekolwiek rakiety, nawet Meteora mimo ze cywilny uziemili i musielismy kupic ich znacznei gorsze. USA nic nie zabrania, ale po 50latach zakazu zwyczajnie nei maodpowiedniej bazy badawczo-rozwojowej ani dostepu do technologii:)

dim
piątek, 3 kwietnia 2020, 20:01

A czemu to USA miałoby pilnować naszego interesu ? Od tego mamy być my sami.

Andrzej
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:48

A już myślałem ze to Polska konstrukcja, dla czego u nas nic się nie dzieje ?

BadaczNetu
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:53

Dlaczego na filmach jest tylko start ? Jak trafili w cell, to powinni też mieć to nagrane.

Pamiętliwy
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:58

Ruscy mają bo im w donbasie wyleciał w powietrze skład amunicji z obsługą

Pamiętliwy
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:57

Bo ponoć trafili jakiś niezidentyfikowanych pijanych ruskich żołnierzonajemników w walonkach co przyszli do sklepu w donbasie po maseczki na koronawirusa....

Kot nr 398
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:13

Czy to jest ta Wunderwaffe, game changer na który tak czekają nasi politycy z POPiSowej opcji? Czy Putin przerażony zamknął się w kremlowskiej baszcie? Całość trochę przypomina kroniki "Wochenschau" z początku 1945 roku. Ogólny optymizm, bojowa muzyka, dzielne oddziały ruszają do boju a lektor mówi że Ostateczne Zwycięstwo jest pewne.

ferd
piątek, 3 kwietnia 2020, 15:25

czemu u Was w Rosji nie mowi sie o prawdziwej liczbie osob chorych na koronawirusa?

qwert
piątek, 3 kwietnia 2020, 14:54

Zapomniałeś dodać o zwycięskim odwrocie na z góry upatrzone pozycje

Pamiętliwy
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:58

Ty patrz czyli zupełnue jak ruska armia

Golddick
piątek, 3 kwietnia 2020, 09:41

Dać dziecku granat...

Pamietliwy
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:59

Mówisz po posiadaniu przez rosje broni atomowej? Faktycznie zachowuje sie jak dziecko z granatem

Sarmata
piątek, 3 kwietnia 2020, 15:38

No i zniszczyli Hiroszime i Nagasaki ? Oj to nie oni, pomyłka.

Antek
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:59

Panowie, ja mam pytanko trochę nie na temat. Proszę powiedzcie, czy to mogły być F16 - ok. godz 21 (kilka minut po 21) - widziałem przelatujące kilkanaście samolotów z kierunku zach. na wschód. Mieszkam kilkadziesiąt km na wschód od Łasku w centrum Polski. Odległości między samolotami: dłoń (przy wyciągniętej ręce), czasem nieco więcej. Pierwszy raz coś takiego widziałem. Proszę o komentarz. Może mnie wyśmiejecie, no ale jednak proszę o jakiś komentarz.

Antek
sobota, 4 kwietnia 2020, 02:30

Bardzo Wam dziękuję za pomoc - odpowiedzi na moje niezbyt precyzyjne pytanie i zadane w nieodpowiednim miejscu. Ale jednak odpowiedzieliście - jeszcze raz bardzo dziękuję. I dziękuję Moderatorom, że pozwolili mi to pytanie tutaj zadać. :-)

zdrugiejstrony
piątek, 3 kwietnia 2020, 13:24

Nieprecyzyjne pytanie i niemerytoryczne odpowiedzi. Poziom szoruje o dno.

Etam
piątek, 3 kwietnia 2020, 13:18

Wiesz, że polskie samoloty latają nad Polską od 1918 roku?? Myślisz, że to sensacja wymagająca wyjaśniania, jakaś tajemnica, że coś nad Polską lata, co może budzić niepokój czy zainteresowanie?

rober
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:44

WAW ....widziałeś samoloty ....toż to cud ,chowaj sie. a tak na poważnie widziałeś i co w tym dziwnego ???

blo
piątek, 3 kwietnia 2020, 10:14

Kosmiczny pociąg ...

piątek, 3 kwietnia 2020, 08:44

Satelitybstarlink

Dawo
piątek, 3 kwietnia 2020, 08:41

Nasi piloci- właśnie ci z Lasku- często ćwiczą loty w ugrupowaniu na niskich wysokościach. Taka ciekawostka, piloci Ci zamiast radarów AESA woleliby specjalne oświetlenie do lotach w szyku i pociski przeciwradiolokacyjne.

Kierowca bombowca
piątek, 3 kwietnia 2020, 02:52

Jak kilkanascie to nie mogly to byc nasze f-16. Raczej nie mamy tylu na chodzie plus pilotow. Kilkanascie to wg ile? Rzuc jakaś cyfre.

dawo
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:48

Skończ waść, wstydu sobie oszczędź. W lutym w bazie w Łasku, średnia gotowość do lotów wynosiła 12,7 samolotu w tygodniowych zestawieniach. Gotowość operacyjna (polecam zapoznać się z jej szczegółami) wynosiła 7,2 samolotu. Czyli średnio do natychmiastowego lotu (włączając pilotów i obsługę techniczną) było w Łasku 7 maszyn, z czego 6 w statusie Opertional Reday 1- czyli w stanie gotowości do startu i podjęcia walki w ciągu 2 godzin.

dawo
piątek, 3 kwietnia 2020, 13:47

Od razu dodam, że pozostałe samoloty z tych 12,7, miały status Combat Ready- oznacza to, że mogły zostać użyte operacyjnie w ciągu 12 godzin. Samoloty których przygotowanie do wykonywania operacji bojowych trwa dłużej niż 72 określane są jako "nieaktywne". Takie w całym miesiącu lutym były 4 samoloty F-16, jeden z Łasku i trzy z Krzesin. Na F-16 się u nas nie oszczędza- nie w takim stopniu, jak pompuje balonik prasa. Oczywiście zawsze może być lepiej. p.s. Proszę, weryfikujcie informacje które wrzucacie na forum.

Davien
piątek, 3 kwietnia 2020, 02:43

Własku stacjonuja zdaje się F-16 wiec było to mozliwe.

piątek, 3 kwietnia 2020, 01:37

Nie mam pojęcia

też widziałem
piątek, 3 kwietnia 2020, 01:23

Jeżeli niebo było bezchmurne, gwiazdy widoczne a przelot bez dźwięku, to najprawdopodobniej satelity konstelacji Starlink. Od kilku dni widoczne z Polski i lecą, jeden za drugim, z zachodu na wschód. Widok nieziemski :-)

Antek
sobota, 4 kwietnia 2020, 02:27

Tak, poszukałem trochę i masz rację - to były satelity Starlink. Dziękuję bardzo!

niezamaco
piątek, 3 kwietnia 2020, 00:51

oto komentarz.

Kol
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:20

Można pomarzyć...Bo na tyle nas stać..

rok
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:13

Niedouczone dzieci zawsze rozpisują się słowami: a nie możemy z Ukraińcami współtworzyć to i tam to... To od razu dla dzieci piszę: Ukraina nigdy nie była przyjaźnie nastawiona do Polski i Polaków ,nawet jak Piłsudski z Petlurą podpisał sojusz to 98% Ukraińców wrogo podeszła do sojuszu tak samo jak do wojsk polskich wkraczających do Kijowa w celu wspólnej walki z bolszewikami. O wrogości tego ludu do Polaków można pisać książki o objętości akademickiej. Nawet dziś Ukry tylko wypompowywały z Polski ogromną pomoc państwową ( czyli z podatków Polaków) która szła na ich super start w Polsce. To była duża kasa...

dim
piątek, 3 kwietnia 2020, 08:17

@rok. Taki jesteś "douczony", a zapomniałeś dopisać, że pułki poznańskie faktycznie zachowywały się wtedy na Ukrainie, jak Niemcy, w słowiańskim kraju podbitym. I że tylko Małopolanie traktowali wtedy Ukraińców przyjaźnie. Dla nich był to jeszcze jeden najazd. Dokładnie taki sam, jak te wcześniej przechodzące wojska, różnych stron rosyjskiego okołorewolucyjnego zamętu. Zapomniałeś też podać jaki jest odsetek sympatii Ukraińców wobec Polski dzisiaj ? I nie mam na myśli jedynie tych kilku post-banderowskich województw Ukrainy Zachodniej.

NMS
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:49

Jak kolega zna rosyjski/ukraiński proszę posłuchać/podsłuchać w miarę możliwości prywatnych rozmów ukraińskiej emigracji w Polsce. Nienawidzą nas. Gardzą nami. Schizofrenią jest tego nie dostrzegać, tym bardziej że żywioł ukraiński jest o tyle niebezpieczny, że niewiele ma do stracenia. Patriotyzm Ukraińców to zakamuflowany turbo patriotyzm z Szuchewyczem i Banderą w sercu, który tylko czeka na swoje 5 minut. Oczywiście trzeba z Ukrainą robić w miarę możliwości korzystne dla nas interesy, ale nie mieć złudzeń, to nie jest nasz przyjaciel. Zasada wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, tutaj zupełnie nie działa, bo Ukraińcy są zakochani w RFN i jest to ich wymarzony, docelowy partner, a my robimy na razie za Ersatz, do czasu. Trzeba też wyraźnie powiedzieć, że częściowo nie bez racji głęboko zakorzeniony jest w ukraińskiej świadomości narodowej obraz #polskiego pana# który wykorzystywał, ciemiężył, wynaradawiał i stał na drodze do ukraińskiej niepodległości. W zestawieniu Ukraina, Białoruś choć to brzmi obecnie bardzo egzotycznie, więcej korzyści byśmy uzyskali ze współpracy z Białorusinami.

gnago
piątek, 3 kwietnia 2020, 20:18

no popatrz a ja spotkałem się z wersją analizą historyczną że za Lachów było najlepiej. No i pamiętali to w latach tzw Hołodomoru kiedy całe wsie szły w kierunku lackiej granicy. Ale nasze honorowały świeżutką umowę za co im kontrahent odpłacił 17-tego

dim
piątek, 3 kwietnia 2020, 19:52

Tak jest, dobrze rozumiem rosyjski i ukraiński. I praktycznie za każdym razem, gdy w Grecji ukraińcy dowiadują się, że jestem z Polski, natychmiastowo widzę w ich oczach dużą, dużą sympatię. Oczywiście mówię o młodzieży, innych osób z Ukrainy tu nie spotykam. Ale jeśli dla kogoś to Polska jest pierwszą emigracją... nie będę opisywać jak zachowywali się pierwsi polscy emigranci w Grecji (a była to żenada). Gdy potem, ze wszystkich migrantów, Grecy najbardziej polubili Polaków, cytuję developera, zachwalającego swój towar małżeństwu nabywców, serio, słyszałem to na własne uszy i widziałem na oczy. Gotów ? To było taki: Proszę Państwa, na naszej budowie wszystko jest wyłącznie najlepsze. Nawet nie pracują tu żadni obcokrajowcy - wszyscy pracownicy to Grecy i Polonoi. Autentyczne ! I z Ukraińcami jest podobnie - trudne początki, potem OK. Znam wielu.

NMS
sobota, 4 kwietnia 2020, 01:27

Jest pan w takim wypadku bardzo naiwny. Zachęcam do wejścia na tematy polityczne z przyjaciółmi Ukraińcami, albo lepiej wycieczkę PKP relacji Wrocław Przemyśl w jednym przedziale bez przyznawania się do znajomości rosyjskiego/ukraińskiego. Doświadczenie bezcenne.

dim
sobota, 4 kwietnia 2020, 17:51

Do niektórych szkoda powtarzać. Niemniej znam właśnie wielu Ukraińców. Tyle, że wykształconych, nie pomocników murarskich, czy innych najtańszych pracowników. Od takich samych Polaków też kiedyś w Atenach uszy więdły. Minęło.

nom
piątek, 3 kwietnia 2020, 15:43

a wziąłeś pod uwagę że może jednak Ukraińcy widząc jaka transformacja się dokonała w Polsce od 89 r., uodpornią się na rosyjskie wpływy i propagandę ? Po rozpadzie ZSRR Polska i Ukraina startowały z podobnego poziomu, ale teraz jakoś to oni przyjeżdżają do nas pracować, a nie odwrotnie.

Krzysiek
piątek, 3 kwietnia 2020, 08:04

Ja pracuje jako pracownik oddelegowany w Ukrainie i powiem tak. Głupoty Waść gadasz, jeśli chodzi o czasy obecne. Pozdrawiam

Darek
piątek, 3 kwietnia 2020, 13:30

W języku polskim pisze się NA Ukrainie.Pozdrawiam.

John
sobota, 4 kwietnia 2020, 13:03

W języku polskim "na" dotyczy "na wyspie". A Ukraina wyspą nie jest. Prawie wszyscy mówią błędnie "na Dominikanie", choć wyspą to Haiti. Powinno się więc mówić "na Haiti" i "w Dominikanie" ...

Terytorials
piątek, 3 kwietnia 2020, 02:57

No tak... Niemcowi darowalismy tak 10 mln zabitych. Za ciaglym wbijsniem klina miedzy nas i Ukraincow stoja Ruscy. To w ich interesie jest bysmy sie zbytnio z nimi nie skumali. Ukraincow ok 60 mln, Polakow ok 40 mln. Ruskich ok 120 mln... Polak zyje historia. Ukry maja rakiety o zasiegu 120, beda miec 200km, a my co mamy?

RUDY
sobota, 4 kwietnia 2020, 00:15

Ukraińców 60 milionów, a Rosjan 120 milionów? Skąd te dane? W 1993 roku Ukraina miała maksymalną populację, 51 870 000 osób. W latach swojej niepodległości (30 lat) straciła ponad 10 milionów mieszkańców. Według najnowszych danych na rok 2020, populacja Ukrainy jest nie więcej niż 40 milionów ludzi, i to jest najbardziej optymistyczne prognozy. Według danych z dnia 01 stycznia 2020 roku populacja Rosji wynosi 146 745 098 osób.

Sarmata
piątek, 3 kwietnia 2020, 15:41

A czy Niemcy budują w każdym miescie pomniki Hitlera a SSmani są tam bohaterami narodowymi?

NMS
piątek, 3 kwietnia 2020, 22:50

Zachęcam do zwiedzenia niemieckich cmentarzy komunalnych i poszukania #kwiatków# z II wojny światowej. Łatwo się szuka bo to zawsze wydzielona część nekropolii. Zdziwi się pan widząc runy SS i żelazne krzyże wyryte na zawsze zadbanych granitowych pomnikach... Bardzo ciekawe jest również przedstawienie ofiar wśród robotników przymusowych...z reguły jest to NN... Co do bohaterów narodowych współczesnych Niemiec to oprócz Otto von Bismarcka , jest to na przykład Erwin Rommel...

gnago
piątek, 3 kwietnia 2020, 20:21

Nie , za to nie uznają narodowości polskiej jako odrębnej od 39 zeszłego wieku. Jak mam wybierać między stawianiem pomników a skrytym knuciem to wybieram to pierwsze

słabość nasza zawsze wychodzi nam bokiem
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:23

Czym słabsza ukraina gospodarczo tym lepiej dla Polski . Rosja to walczaki ,lepiej mieć oficjalnego wroga niż zakamuflowanego przyjaciela .

gres
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:58

Głupoty piszesz, chyba, że Ci za to ktoś płaci.

tak, wrogość niezwykła
piątek, 3 kwietnia 2020, 02:27

hmm, a byłes tam choć raz? Nie mam na myśli kontaktu ze zwykłymi ludzmi, bo to chyba zbyt wiele dla coponiektórych. Może choć jako 2 dniowy turysta ,,2 km od granicy" - we Lwowie?

Hoost
piątek, 3 kwietnia 2020, 01:26

A co nas obchodzi czy oni nas lubią czy nie? Zresztą zbyt wielkiego wyboru nie mają bo za bardzo nikt z nimi rozmawiać nie chce z europy bo się Rosji nie chcą narażać. My tam mamy swoje interesy robić i zabezpieczać i budować wpływy a nie bawić w sentymenty. A takimi słowami pan ukazuje swoją dziecinadę panie rok i kompletny brak zrozumienia jak wygląda prawdziwa brutalna polityka gdzie liczy sie realną siła nacisku i poważne argumenty a nie to co 100 lat wcześniej które jest oczywiście bardzo ważne ale już dawno nie aktualne...

michalspajder
czwartek, 2 kwietnia 2020, 22:50

pokazali moment wystrzelenia, a nie moment trafienia w cel. Chociaz, z drugiejstrony, jesli CEP tak may, to kamera w punkcie trafienia nie przetrwala:-)))

droma
czwartek, 2 kwietnia 2020, 22:11

brawo ukraina bedzie czym lutowac nie zalowac azjatyckiego bandyte-terroryste rosje -kaput ,brawo ...

qwert
piątek, 3 kwietnia 2020, 15:03

Kopiecie ruskich po kostkach, ale nawet oni mogą stracić cierpliwośc i zorganizować wam majdan w Kijowie tylko że w drugą stronę

Sternik
czwartek, 2 kwietnia 2020, 21:52

Zaraz mnie coś zaleje ze złości :-(

Ryszard 56
czwartek, 2 kwietnia 2020, 21:25

no proszę a My??

Hoost
piątek, 3 kwietnia 2020, 01:37

Nooo to jest bardzo dobry powód żeby nawet nie próbować uzyskiwać nowych możliwości produkcyjnych. Nigdy tego nie robiliśmy więc tego nie róbmy, to jest prawdziwie rozwojowe myślenie. Chyba dotarło wreszcie...

bendiuzj
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:06

A my kiedykolwiek produkowaliśmy rakiety 300mm? Bo ja sobie tego nie przypominam. Podczas gdy Ukraina produkowała takie, kiedy jeszcze była częścią Związku Radzieckiego. W tym samym czasie brała także udział w programie kosmicznym. Dotarło wreszcie???

Marek1
piątek, 3 kwietnia 2020, 01:13

A JAKI problem był w 2014r KUPIĆ od nich BM-Smiercz i wspólnie kombinować na bazie tych rakiet ? Mielibyśmy po 6 latach własnego Homara, zamiast defiladowego dywizjonu Himars z symboliczną ilością rakiet i dostawą w 2024r.

Jack
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:01

Opl 120km,a potem 200km. 8 wyrzutni i Polska pokryta pod Łodzią. Po 300szt. rakiet wystarczy.

TUBA
czwartek, 2 kwietnia 2020, 21:18

Polska powinna włączyć procedowanie zakupu a nawet wspólnej produkcji czy zakupu licencji ...w/w efektory są kilka razy tańsze niż amerykański HIMARS...

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 19:47

A myslisz ze Ukraina ci je sprzeda?

pomz
piątek, 3 kwietnia 2020, 03:00

No wlasnie, ale SA AMERYKANSKIE. Płatna ochrona. Mg od nich sprzet, a oni nas zapewniają o ochronie przed zlym ruskim...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 2 kwietnia 2020, 21:17

Niema się czym podniecać nasze Katiusze trafią w cel odległy o 20km o ile ten cel zobaczy zbliżający się pocisk i dobiegnie i przyjmie na klatę.

Seba
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:33

I po co te bzdury?Pociski Feniks wystrzeliwane ze starych BM-21 czy też z Langust mają zasięg do 40 km.

Marek1
piątek, 3 kwietnia 2020, 01:18

Feniksów póki co jest jedynie symboliczna ilość i są to rakiety NIEKIEROWANE tylko do rażenia celów powierzchniowych. IMI już 3 lata temu oferowali nam pełna licencję na produkcję system precyzyjnych rakiet 122mm Accular dla naszych Langust, ale oczywiście MON zignorował tę naprawdę dobrą ofertę.

Rocco Siffredi
piątek, 3 kwietnia 2020, 14:20

No i powrócił lobbysta z Izraela;)))

Jerema
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:23

Po co to robić? JAK prezydent sprzedał już donbas

Adam S.
piątek, 3 kwietnia 2020, 10:51

Może po to, żeby obronić resztę kraju?

asf
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:09

Pozazdrościć zdolności przemysłu

Rain Harper
czwartek, 2 kwietnia 2020, 19:53

Szkoda, że oni już kupieni przez Anglików, można by razem coś kręcić.

Marek
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:13

Jakoś nie przeszkadza im to kręcić razem z WB przy systemie OPL. I to mimo tego, że Anglicy też mają chrapkę na Narew. W tym przypadku jest tak, że jedna strona daje drogiej stronie coś czego ta strona nie ma i nawzajem. Znaczy, że każdemu zainteresowanemu się opłaca. Z Wilchą-M byłby pewnie nieco inny kłopot. Co mamy im do zaoferowania, żeby Ukrainie opłacało się, żebyśmy pociski robili u siebie?

dim
piątek, 3 kwietnia 2020, 08:20

@Marek. Jak to co ? 2 miliony miejsc pracy dla Ukraińców ! Właśnie trzeba takie argumenty zawsze prawidłowo warunkować.

Adam S.
piątek, 3 kwietnia 2020, 10:53

To znaczy za coś, co nam się opłaca, zaoferować coś, co nam się opłaca? Sądzisz że pójdą na taki deal? :)))

dim
piątek, 3 kwietnia 2020, 19:59

Jak najbardziej ! Biznes ma właśnie fajnie opłacać się obustronnie, im też się przecież to opłaca :)))) I im też zależy na tym (jak najbardziej !), aby za silną Ukrainą, jednak znacznie mniejszą niż Rosja, stała także silna i kilka razy bogatsza Polska. A póki co bogatsza, ale słaba.

Tweets Defence24