Patria zbuduje transporter dla Finlandii i Łotwy

19 października 2020, 12:26
Patria
Fot. Patria

Ministerstwa Obrony Łotwy i Finlandii oraz fińska spółka Partia Oy podpisały porozumienie w sprawie rozpoczęcia prac badawczo-rozwojowych w celu opracowania rodziny nowych kołowych wozów bojowych. Bazą do stworzenia nowej konstrukcji ma być najnowszy kołowy transporter opancerzony Patria 6 × 6.

Program opracowania nowego fińsko-łotewskiego KTO 6 × 6 rozpoczął się na początku br. i obecnie znajduje się we wstępnej fazie. Oba państwa deklarują otwartość na dołączenie do programu innych partnerów zainteresowanych potencjalną współpracą. W kwietniu br. estoński resort obrony podpisał umowę z fińskimi i łotewskimi władzami zakładającą wspólne porozumienie techniczne, które dołącza Estonię jako trzeciego partnera do tego programu.

Według wstępnych planów obecna faza ma potrwać do końca 2021 roku i  wtedy zakończy się też budowa pierwszych prototypowych wozów. W kolejnych latach przewidziane jest potencjalne rozpoczęcie produkcji seryjnej na rzecz łotewskiej, fińskiej (i najprawdopodobniej estońskiej) armii.

Państwem wiodącym programu ma być Finlandia, a głównym wykonawcom i co za tym idzie jego beneficjentem fińska spółka Patria Oyj. Ma ona doświadczenie w zakresie konstruowania i produkcji kołowych transporterów opancerzonych, której efektem jest wiele pojazdów tej klasy. Łotewskie spółki (i najprawdopodobniej estońskie) natomiast pełniłby rolę podwykonawców poszczególnych elementów nowego wozu.

Patria 6 × 6 jest propozycją następcy starszej i obecnie używanej rodziny kołowych wozów bojowych Patria Pasi XA-180/185/200. Nowa konstrukcja bazuje na XA-200, który został zmodernizowany z wykorzystaniem komponentów Patria AMV 8×8 (w tym układu jezdnego i innych kluczowych elementów). Unifikacja ta pozwala na zmniejszenie czasu, kosztów powstania i produkcji tych wozów.

Na uzbrojeniu fińskich wojsk lądowych znajduje się obecnie cała rodzina kołowych wozów bojowych Patria Pasi. Wśród nich można wymienić 476 egzemplarzy XA-180/185 oraz 111 egzemplarzy XA-202 i 48 egzemplarzy XA-203. Wozy te stopniowo są zastępowane i wycofywane ze służby na rzecz nowych kołowych transporterów opancerzonych Patria AMV XA-360 jednak część z nich ma zostać zastąpiona docelowo przez dedykowane odpowiedniki o napędzie 6×6.

Z kolei w przypadku łotewskich wojsk lądowych głównym uzbrojeniem jest zakupiona w 2014 roku rodzina wielozadaniowych wozów bojowych Combat Vehicle Reconnaissance (Tracked) - CVR(T) w liczbie 123 egzemplarzy. Pojazdy te pozwoliły osiągnąć łotewskiej armii pomostową zdolność w zakresie wozów bojowych, jednak docelowo pojazdy te będę musiały zostać zastąpione przez nowoczesny kołowy lub gąsienicowy odpowiednik.

Trzecim potencjalnym odbiorcą nowego KTO 6 × 6 jest Estonia, która na uzbrojeniu swojej armii posiada obecnie 56 egzemplarzy (z 60 dostarczonych) ex-fińskich kołowych transporterów opancerzonych Patria Pasi XA-180 (w zmodernizowanej wersji XA-180EST) i 80 egzemplarzy (z 81 dostarczonych ex-niderlandzkich) kołowych transporterów opancerzonych Patria Pasi XA-188. Wozy te mają zostać wycofane ze służby liniowej według przyjętego harmonogramu na początku kolejnej dekady.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Bursztyn
wtorek, 20 października 2020, 13:52

Litwa kupiła Boxery za 397 mln usd

Erwin
wtorek, 20 października 2020, 12:48

Aż się prosi by polska dołączyła do tego programu. W ramach taniego, prostego transportera bez drogiej optyki, wież, etc. W sam raz dla wotu, na misję stabilizacyjne typu Kosowo czy Wzgórze Golan, czy jednostek pomocniczych.

Kazik :)
czwartek, 22 października 2020, 07:00

W Polsce najkorzystniejszy jest program KTO: Rosomak XP (8*8), Rosomak 6*6 (na zdjęciu) i SISU GPV (4*4).

Zawisza_Zielony
wtorek, 20 października 2020, 12:04

Taki transporter już dawno mogliśmy mieć gdyby bardziej stanowczo prowadzić sprawę Rośka 6x6 (przypominam że takie wozy były w oryginalnym zamówieniu). Dobrym rozwiązaniem mogłoby być włączenie się do tego programu.

KrzysiekS
poniedziałek, 19 października 2020, 16:43

I właśnie takie 6x6 powinno być naszym KLESZCZEM. Sadzę że większość podzespołów z ROSOMAK-a by pasowała oraz mógłby to być nośnik dla program Ottokar-Brzoza czy programu SONA przynajmniej w wersjach kołowych.

alinka
poniedziałek, 19 października 2020, 16:07

Jeszcze brzydszy od naszego Bobra - ale jakoś nie widzę utyskiwania zawiedzionych estetów, jak przy naszym własnym pojeżdzie.

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 19:57

Bóbr to niewielki pojazd rozpoznawczy, który z założenia ma służyć do czegoś innego. Ten KTO jest brzydki tak samo jak polegający na tym samym modelu Patrii Rosiek 6x6. To coś to prosty, niedrogi w produkcji i eksploatacji, łatwy w obsłudze transporter bazujący na rozwiązaniach cywilnych. Pojazd w sam raz dla WOTu. Jeśli chcemy, żeby ta formacja miała sens, docelowo takie właśnie Rośki powinna mieć. Masz jeszcze Hipopotama. Wyjątkowo paskudny. Ale nie bazujący na rozwiązaniach cywilnych. Dla mnie to bardzo ciekawy nośnik na Narew.

mobilny
wtorek, 20 października 2020, 16:23

....No bo wygląd na polu walki ma znaczenie. Bez czystej twarzy na front ani rusz.... Ale już na poważnie to zarówno bóbr jak i Hipopotan powinny znaleźć swoje zastosowanie np jako nośnik pod Narew. Bóbr jako pojazd zwiadu a nawet jako TD. Kasa jest najważniejsza a pojazdy te są już opracowane....czekam na mądry ruch ze strony MON skierowany w ich kierunku....czy doczekam? Nie sądzę....

KrzysiekS
środa, 21 października 2020, 17:58

mobilny Bóbr jest zbyt lekkim pojazdem pod NAREW. HIPOPOTAM jest specjalistycznym myślę , że wyszło by zbyt drogo raczej też odpada.

Lelum wypolerum
wtorek, 20 października 2020, 10:29

Marek no Hipopotam mógł by być platformą na Narew albo jakieś pociski manewrujące albo cuś.

asf
poniedziałek, 19 października 2020, 18:02

Niestety, ale nasz Bóbr jest brzydszy. Po za tym ten tu to nie nasz problem, więc czemu na niego utyskiwać?

Marek
wtorek, 20 października 2020, 12:17

Twoim zdaniem.

ryba
poniedziałek, 19 października 2020, 21:26

ale jest nasz i trzeba go rozwijać .

asf
wtorek, 20 października 2020, 09:34

Jestem jak najbardziej za rozwijaniem polskich konstrukcji. Tylko dlaczego nasi projektanci pojazd rozpoznawczy projektują wysoki jak stodoła?

Jasiu
poniedziałek, 19 października 2020, 15:10

20 lat i nasze zakłady nie umiały zaprojektować własnego kto. Wstyd!!!

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 20:05

Ależ zaprojektowaliśmy i zrobiliśmy. Mastodonta, który był zrobiony według absurdalnych założeń MONu, który dziś nadaje się doskonale na mobilną Narew. Kiedy zaczęliśmy projektować kolejny, Patria co nieco wymiękła. To nie działa tak jak ty sobie wyobrażasz. Nikt nie puści pieniążków ze ściekiem. Ani oni, ani my.

riba
wtorek, 20 października 2020, 08:22

My też nie..?

Perun Shogun
poniedziałek, 19 października 2020, 19:05

Inżynierowie w Polsce nie są rozpieszczani. Historycy, ekonomiści i prawnicy są dobrzy na etapie "dialogów" dla niepoznaki nazywanych technicznymi. Za to w UK, Norwegii, Szwecji, Francji czy Niemczech macie, panowie i panie inżynierowie, pewność zatrudnienia i wysokie zarobki. Zapewniam!

Monkey
poniedziałek, 19 października 2020, 17:52

@Jasiu: Jakieś 15-20 lat temu WZM Poznań wyprodukował KTO Ryś. W wersji MED 8x8 użyliśmy go w Iraku i w Afganistanie. Ale w Polsce była już era Rosomaka, więc nie miał szans się przebić. WZM zaproponowały go Czechom, ale tam przegrał z Pandurem. O ile wersja MED była jeszcze w pewnej części oparta o konstrukcję SKOT, to już wersja „bojowa” była niemalże nowym pojazdem. Opracowano także wersję 6x6 o nazwie Irbis. Tak więc jednak potrafiliśmy budować własne konstrukcje.

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 21:40

4 Rysie ciągle zdaje sie jeżdżą jako wersja MED.

Monkey
wtorek, 20 października 2020, 10:34

@Davien: Też mi się wydaje, że są jeszcze na stanie. W przeciwieństwie do jedynego PZA Loara, który nie jest w służbie. Jeszcze w latach 90-tych i na początku XX wieku potrafiliśmy co nieco zrobić, nawet jeśli opieraliśmy się częściowo na rozwiązaniach zagranicznych. A teraz mało co, a do tego „wstając z kolan” uderzyliśmy się zdrowo w głowę o amerykańską półkę i teraz obficie z niej bierzemy bez korzyści dla naszego tak zaniedbanego przez dekady przemysłu zbrojeniowego.

Davien
poniedziałek, 26 października 2020, 09:36

LOARA w wersji z tamtego okresu okazała sie zwyczajnie nieudana. System był wykrywany z o wiele wiekszej odległosci niz miał zasięg ognia. Niepotrzebne było też rozdzielenie na dwa oddielne pojazdy PZA i PZR. Natomiast co do wstawania z kolan to nie uderzyliscmy w amerykańska półke ale PiS walnał w zwykły parapet i lezy jak długi. A ze kupujemy głównie z USA? Maja zwyczajnie jedne z najlepszych na świecie systemów uzbrojenia. Żeby nasz przemysł zbrojeniowy miał jakies korzyści tyo musiałby umiec spozytkować np transfer technologii. Do tego niektórych rzeczy zwyczajnie nie ma sensu robic od podstaw jak np broń rakietowa , samoloty bojowe czy OP bo zanim dogonimy dzisiejszy poziom na świecie to dawno nas wyprzedzą o kilka długości.

ania
poniedziałek, 19 października 2020, 16:42

Tymi "zakładami" zarządzają partyjni nominacji a "zakłady" żyją wyłącznie z państwowych zamówień - z jakiego powodu mają się rozijać, wydawać pieniądze na badania, być konkurencyjni? Jak mon zapłaci, to dopiero pomyślą, coś zbudują, a może nie wyjdzie i będzie pękac...? Kogo to w tych "zakładach" interesuje - kasa jest co miesiąc i nie ma się co napinać.

Marek
wtorek, 20 października 2020, 12:19

A najlepszym tego przykładem są Pirat i Moskit na przykład, które zostały zrobione bez zamówień MONu? Z Rakiem także było nie inaczej.

Tweets Defence24