Macron: siły francuskie zabiły 33 terrorystów w Mali

22 grudnia 2019, 14:57
1024px-thumbnail
Fot. 1st Lt Christopher Mesnard/U.S.A.F

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że w sobotę w regionie Mopti w środkowym Mali siły francuskie zabiły 33 „terrorystów”. Doszło do tego w ramach prowadzonej przez Francję operacji Barkhane, która skierowana jest przeciwko grupom dżihadystycznym w Sahelu.

„Dziś rano dzięki zaangażowaniu naszych żołnierzy i sił (w operacji) Barkhane zdołaliśmy zneutralizować 33 terrorystów, wziąć jednego więźnia i uwolnić dwóch malijskich żandarmów, którzy byli zakładnikami” - powiedział Macron w Abidżanie w przemówieniu do Wspólnoty Francuskiej drugiego dnia jego wizyty w Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Dowództwo armii francuskiej potwierdziło liczbę ofiar śmiertelnych akcji, którą przeprowadzono w nocy w pobliżu granicy mauretańskiej, około 150 km na północny zachód od miasta Mopti w Mali. „To znaczący sukces, to jest zaangażowanie naszych sił i wsparcie, którego udzielamy Mali, regionowi i naszemu bezpieczeństwu” - podkreślił Macron. „Ponieśliśmy straty, ale dziś rano odnieśliśmy także zwycięstwa” - dodał.

Sobotnia akcja miała miejsce niecały miesiąc po śmierci 13 żołnierzy francuskich w zderzeniu dwóch śmigłowców podczas „operacji bojowej” w Liptako, w regionie Makaaka, na granicy Mali, Nigru i Burkiny Faso. Siły francuskie w liczbie 4,5 tys. żołnierzy przeprowadzają tam regularne działania w ramach operacji Barkhane, skierowanej przeciwko dżihadystycznym formacjom zbrojnym, w tym grupie Państwa Islamskiego na Wielkiej Saharze (EIGS).

Francja jest jedynym krajem zachodnim, prowadzącym szeroko zakrojone operacje wojskowe przeciw bojownikom islamistycznym w Sahelu, regionie Afryki Zachodniej obejmującym południowe obrzeża Sahary. Od 2013 roku zginęło tam — według różnych źródeł — od 38 do 44 francuskich żołnierzy. Północna część Mali dostała się w 2012 roku przejściowo pod kontrolę islamistów, wypartych stamtąd potem w wyniku francuskiej interwencji zbrojnej. Nadal dochodzi tam jednak do ataków na siły pokojowe i żołnierzy malijskich. Ekstremiści działają także na pozostałym obszarze kraju.

Od czasu pojawienia się oddziałów francuskich w północnym Mali w 2012 roku grupy terrorystyczne rozprzestrzeniły się w centrum kraju oraz na sąsiednie Burkinę Faso i Niger. Stało się tak pomimo obecności sił francuskich w ramach operacji Barkhane, sił regionalnych (wspólnych sił Mali, Burkiny Faso, Nigru, Mauretanii i Czadu) czy Misja Stabilizacyjna ONZ w Mali (MINUSMA).

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
Swen
niedziela, 22 grudnia 2019, 20:46

Ktoś tu broni interesów. Ale nie, Francja jest kolonialnym państwem? Niemożliwe.

Wojmił
niedziela, 22 grudnia 2019, 19:21

ile mld EUR kosztuje misja francuska w Mali? Skutki? kilkudziesięciu zabitych terrorystów.... koszty jednostkowe straszne.. taka to dzisiaj idea jest: więcej sprzętu i pieniędzy bez ryzyka życia żołnierzy... a potem na youtube można oglądać obrazki w rodzaju: wezwano 2 samoloty, każdy zrzucił dwie bomby warte kilkadziesiąt tysięcy USD/EUR na trzech facetów w sandałach... w ten sposób świat zachodni sam się wykończy bo się boi że prasa będzie protestować....

xawer
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 11:46

Policz inaczej, ile kosztuje doświadczenie bojowe(wartość, skuteczność) żołnierzy? Ćwiczenia w symulatorach i na poligonach kosztują krocie a i tak nie zastąpią doświadczenia z prawdziwej walki(ostrzelania) Masz bardziej wartościowego żołnierza, robisz coś pożytecznego(nie marnujesz amunicji na ostrzeliwanie poligonu) i zdobywasz doświadczenie bojowe - bezcenne!

Tweets Defence24