Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Japonia zmieni „pokojową” konstytucję?

Po ostatnich wyborach parlamentarnych w Japonii powraca temat potencjalnej zmiany konstytucji tego kraju. Jak technicznie wyglądałby taki proces? Czy ewentualna zmiana mogłaby wpłynąć na siły zbrojne Kraju Kwitnącej Wiśni?

Amerykańskie bombowce B-52 Stratofortress eskortowane przez japońskie wielozadaniowe samoloty bojowe F-2 oraz koreańskie KF-16 Fighting Falcon, 11 lipca 2025 roku.
Amerykańskie bombowce B-52 Stratofortress eskortowane przez japońskie wielozadaniowe samoloty bojowe F-2 oraz koreańskie KF-16 Fighting Falcon, 11 lipca 2025 roku.
Autor. Siły Powietrzne Republiki Korei

Obecna Konstytucja Japonii obowiązuje od 1947 roku. Ostatnio jednym z najczęściej omawianych artykułów dokumentu, zwanego też „Konstytucją Pokoju”, jest ten dotyczący „wyrzeczenia się przez Japonię prawa do wojny”. Rozdział II omawianej konstytucji zawiera wyłącznie jeden artykuł – art. 9, który wskazuje, że:

„Naród japoński, dążąc szczerze do międzynarodowego pokoju opartego na sprawiedliwości i ładzie, wyrzeka się na zawsze wojny jako suwerennego prawa narodu, jak również użycia lub groźby użycia siły jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych. Dla osiągnięcia celu określonego w poprzednim ustępie, nie będą nigdy utrzymywane lądowe, morskie i powietrzne siły zbrojne, ani inne środki mogące służyć wojnie. Nie uznaje się prawa państwa do prowadzenia wojny”.

Reklama

Japońskie Siły Samoobrony

W kontekście japońskiej polityki bezpieczeństwa warto również przypomnieć o utworzonych w 1954 roku Japońskich Siłach Samoobrony. Siły te – powstałe po zakończeniu amerykańskiej okupacji po II wojnie światowej – formalnie składają się z cywilów, a ich wyposażenie docelowo miało praktycznie nie składać się z broni stricte ofensywnej i dalekiego zasięgu.

Obecna niestabilna sytuacja międzynarodowa coraz częściej zmusza do zadania pytania o to, czy nie nadszedł czas głębszych reform i znaczącego wzmocnienia japońskich sił ofensywnych. Jak wskazuje Stanisław Zarychta w książce „Japońskie Siły Samoobrony gwarantem bezpieczeństwa państwa – lądowe i powietrzne siły samoobrony”, przykładem takich działań było uchwalenie w 2015 roku przez Izbę Radców ustawy, której celem było poszerzenie możliwości Sił Samoobrony. Dokładnie chodziło o zezwolenie na użycie japońskich sił poza granicami kraju w sytuacji, gdyby pomocy potrzebował kraj sojuszniczy. „W myśl nowej interpretacji konstytucji dozwolone jest wysłanie japońskich sił poza granice kraju w ramach wspólnej obrony”.

Zmiana konstytucji niebawem?

Po tym krótkim wstępie przechodzimy do kwestii zasadnicznej – czyli, czy w obecnej sytuacji politycznej możliwa jest zmiana japońskiej ustawy zasadniczej, a w szczególności przytaczanego w tym tekście zapisu dotyczącego „wyrzeczenia się wojny”. O przedstawienie meandrów mechanizmów potencjalnej zmiany konstytucji zapytaliśmy dra Oskara Pietrewicza z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Jak w rozmowie z Defence24 powiedział ekspert, do kluczowych zmian potrzeba 2/3 głosów zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w przytaczanej Izbie Radców.

„Ostatnie wybory (z 8 lutego) były wyborami tylko do tej pierwszej izby. Tutaj partia rządząca zdobyła samodzielną większość. Wiemy o tym, że partia premier Takaichi jest za zmianą konstytucji, a w sposób szczególny chodzi właśnie o wspomniany art. 9 dotyczący wyrzeczenia się przez Japonię wojny i zakazu posiadania przez nią sił zbrojnych. Do tej pory partia ta nie posiadała potrzebnej większości do zainicjowania procesu zmiany – teraz jest inaczej. Problem w tym, że w drugiej izbie partia rządząca nadal jest w mniejszości – potrzebne byłoby tu wsparcie partii opozycyjnych. Będzie to zatem dłuższy proces, w którym rząd będzie przekonywał do swojej propozycji zmiany konstytucji, żeby uzyskać 2/3 głosów w Izbie Radców. Na marginesie dodam, że Izba Radców – w odróżnieniu od Izby Reprezentantów – nie może zostać rozwiązana. Co trzy lata są tam wybory uzupełniające, a następne wybory odbędą się w 2028 roku” - mówił nam dr Pietrewicz.

Jak dodał ekspert PISM, spełnienie powyższych dwóch warunków jeszcze nie jest ostatecznym zakończeniem sprawy. Okazuje się bowiem, że nawet jeśli znajdą się potrzebne 2/3 głosów w obydwu izbach, to na drodze potencjalnych zmian stanie jeszcze ogólnokrajowe referendum. Bez uzyskania zgody większości obywateli, zmiany nie będą miały możliwości wejścia w życie. Podsumowując, do zmian daleka droga, ale dawno nie było do nich tak blisko, jak teraz.

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama