- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Japonia zmieni „pokojową” konstytucję?
Po ostatnich wyborach parlamentarnych w Japonii powraca temat potencjalnej zmiany konstytucji tego kraju. Jak technicznie wyglądałby taki proces? Czy ewentualna zmiana mogłaby wpłynąć na siły zbrojne Kraju Kwitnącej Wiśni?
Autor. Siły Powietrzne Republiki Korei
Obecna Konstytucja Japonii obowiązuje od 1947 roku. Ostatnio jednym z najczęściej omawianych artykułów dokumentu, zwanego też „Konstytucją Pokoju”, jest ten dotyczący „wyrzeczenia się przez Japonię prawa do wojny”. Rozdział II omawianej konstytucji zawiera wyłącznie jeden artykuł – art. 9, który wskazuje, że:
„Naród japoński, dążąc szczerze do międzynarodowego pokoju opartego na sprawiedliwości i ładzie, wyrzeka się na zawsze wojny jako suwerennego prawa narodu, jak również użycia lub groźby użycia siły jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych. Dla osiągnięcia celu określonego w poprzednim ustępie, nie będą nigdy utrzymywane lądowe, morskie i powietrzne siły zbrojne, ani inne środki mogące służyć wojnie. Nie uznaje się prawa państwa do prowadzenia wojny”.
Japońskie Siły Samoobrony
W kontekście japońskiej polityki bezpieczeństwa warto również przypomnieć o utworzonych w 1954 roku Japońskich Siłach Samoobrony. Siły te – powstałe po zakończeniu amerykańskiej okupacji po II wojnie światowej – formalnie składają się z cywilów, a ich wyposażenie docelowo miało praktycznie nie składać się z broni stricte ofensywnej i dalekiego zasięgu.
Obecna niestabilna sytuacja międzynarodowa coraz częściej zmusza do zadania pytania o to, czy nie nadszedł czas głębszych reform i znaczącego wzmocnienia japońskich sił ofensywnych. Jak wskazuje Stanisław Zarychta w książce „Japońskie Siły Samoobrony gwarantem bezpieczeństwa państwa – lądowe i powietrzne siły samoobrony”, przykładem takich działań było uchwalenie w 2015 roku przez Izbę Radców ustawy, której celem było poszerzenie możliwości Sił Samoobrony. Dokładnie chodziło o zezwolenie na użycie japońskich sił poza granicami kraju w sytuacji, gdyby pomocy potrzebował kraj sojuszniczy. „W myśl nowej interpretacji konstytucji dozwolone jest wysłanie japońskich sił poza granice kraju w ramach wspólnej obrony”.
Zobacz też

Zmiana konstytucji niebawem?
Po tym krótkim wstępie przechodzimy do kwestii zasadnicznej – czyli, czy w obecnej sytuacji politycznej możliwa jest zmiana japońskiej ustawy zasadniczej, a w szczególności przytaczanego w tym tekście zapisu dotyczącego „wyrzeczenia się wojny”. O przedstawienie meandrów mechanizmów potencjalnej zmiany konstytucji zapytaliśmy dra Oskara Pietrewicza z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Jak w rozmowie z Defence24 powiedział ekspert, do kluczowych zmian potrzeba 2/3 głosów zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w przytaczanej Izbie Radców.
„Ostatnie wybory (z 8 lutego) były wyborami tylko do tej pierwszej izby. Tutaj partia rządząca zdobyła samodzielną większość. Wiemy o tym, że partia premier Takaichi jest za zmianą konstytucji, a w sposób szczególny chodzi właśnie o wspomniany art. 9 dotyczący wyrzeczenia się przez Japonię wojny i zakazu posiadania przez nią sił zbrojnych. Do tej pory partia ta nie posiadała potrzebnej większości do zainicjowania procesu zmiany – teraz jest inaczej. Problem w tym, że w drugiej izbie partia rządząca nadal jest w mniejszości – potrzebne byłoby tu wsparcie partii opozycyjnych. Będzie to zatem dłuższy proces, w którym rząd będzie przekonywał do swojej propozycji zmiany konstytucji, żeby uzyskać 2/3 głosów w Izbie Radców. Na marginesie dodam, że Izba Radców – w odróżnieniu od Izby Reprezentantów – nie może zostać rozwiązana. Co trzy lata są tam wybory uzupełniające, a następne wybory odbędą się w 2028 roku” - mówił nam dr Pietrewicz.
Jak dodał ekspert PISM, spełnienie powyższych dwóch warunków jeszcze nie jest ostatecznym zakończeniem sprawy. Okazuje się bowiem, że nawet jeśli znajdą się potrzebne 2/3 głosów w obydwu izbach, to na drodze potencjalnych zmian stanie jeszcze ogólnokrajowe referendum. Bez uzyskania zgody większości obywateli, zmiany nie będą miały możliwości wejścia w życie. Podsumowując, do zmian daleka droga, ale dawno nie było do nich tak blisko, jak teraz.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner