- WIADOMOŚCI
Japonia pomoże USA w razie wojny o Tajwan?
Trwa pierwsza oficjalna wizyta zagraniczna Podsekretarza Stanu ds. Polityki Wojennej USA. Po tym, jak Elbridge Colby zakończył swój pobyt w Republice Korei, przedstawiciel Pentagonu udał się do innego amerykańskiego sojusznika w Azji.
Japonia to drugi azjatycki przystanek w pierwszej oficjalnej zagranicznej podróży Podsekretarza Stanu ds. Polityki Wojennej USA Elbridge’a Colby’ego. Pierwszym była Republika Korei, gdzie przedstawiciel Pentagonu poruszył kwestie realizacji południowokoreańskiego projektu okrętów podwodnych o napędzie jądrowym, a także omawiał postępy w przekazywaniu Seulowi kontroli operacyjnej nad siłami alianckimi na wypadek wojny na Indo-Pacyfiku.
Wizyta w Japonii
„Z niecierpliwością oczekuję rozmów z japońskimi partnerami na temat tego, jak możemy szybko i znacząco wzmocnić odstraszanie wzdłuż Pierwszego Łańcucha Wysp, zgodnie z Narodową Strategią Bezpieczeństwa oraz Narodową Strategią Obrony USA” – napisał na platformie X Colby.
I’m very pleased to arrive in Japan as part of my first international trip as Under Secretary of War for Policy. The U.S.-Japan alliance is of profound and fundamental importance. I look forward to discussing with Japanese counterparts how we can quickly and materially strengthen… pic.twitter.com/vgP3IYC1wt
— Under Secretary of War Elbridge Colby (@USWPColby) January 28, 2026
Co znamienne, do wizyty Colby’ego w Japonii dochodzi w momencie szczególnych napięć dyplomatycznych na linii Tokio-Pekin. W poniedziałek premier Japonii Sanae Takaichi zapowiedziała, że na wypadek konfliktu amerykańsko-chińskiego dotyczącego Tajwanu Tokio będzie musiało podjąć skoordynowane z Amerykanami działania mające na celu ewakuację swoich obywateli. Ponadto dodała, że „Japonia w takiej sytuacji nie porzuci swoich sojuszników”.
Spór z Chinami
Do tej wypowiedzi odniósł się rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun, który powiedział: „Japonia nie ma żadnego prawa komentować chińskiego Tajwanu, ani z historycznego, ani prawnego punktu widzenia”. Kilka godzin później do tej sprawy raz jeszcze odniosła się japońska premier, która doprecyzowała, że ewentualny konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o Tajwan nie oznacza automatycznie, że Tokio podejmie ofensywne działania zbrojne.
Zobacz też

Kwestia sporu dotyczącego Tajwanu pojawia się właściwie od początku kadencji nowej premier. Sanae Takaichi została szefową japońskiego rządu w październiku 2025 roku. W listopadzie ubiegłego roku stwierdziła ona, że ewentualne siłowe działania Chin w Cieśninie Tajwańskiej mogą realnie zagrażać bezpieczeństwu jej kraju, a to z kolei uzasadnia ewentualne użycie japońskich sił zbrojnych w celu obrony przed Pekinem. Od tego momentu – jak widać do dziś włącznie – trwa dyplomatyczna przepychanka Tokio z Pekinem (w jej wyniku Chiny nałożyły sankcje na Japonię). Na razie niewiele zapowiada, że spór zostanie w najbliższym czasie rozwiązany.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych