Legislacja

Jach: obrona cywilna była fikcją. SBN zawiera same konkrety

Fot. Defence24
Fot. Defence24

Defence24.pl rozmawia z posłem Michałem Jachem, przewodniczącym Sejmowej Komisji Obrony Narodowej o podpisanej właśnie przez prezydenta Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.

Maciej Szopa: Podpisana właśnie przez prezydenta Strategia Bezpieczeństwa Narodowego kładzie duży nacisk na kwestie modernizacji technicznej, w tym na potrzebę wzmacniania obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernej. Czy to kontynuacja dotychczasowego kierunku?

Michał Jach, poseł PiS, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej: Obowiązuje program modernizacji technicznej rozpisany na 15 lat i został on uwzględniony także w podpisanej właśnie Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. PMT jest dokumentem oficjalnym, rządowym, konsultowanym z Panem Prezydentem i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Nie jest to przy tym aż tak szczegółowy dokument żeby wymieniać poszczególne programy i systemy.

Wiadomo, że potrzebujemy uzbrojenia przeciwpancernego i przeciwlotniczego. To w tym najważniejszym dokumencie dotyczącym bezpieczeństwa państwa, w którym nie tylko militarne kwestie zostały uwzględnione, także zostało wzięte pod uwagę. To jest zresztą bardzo skondensowany dokument, bardzo mi się podobał. Nie rozwadnia się w różnych ozdobnikach tylko zawiera same konkrety.

Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego kładzie nacisk na większe zaangażowanie społeczeństwa w obronność kraju, m.in. w obronę cywilną. Co to oznacza w praktyce?

Wszyscy wiemy jak było. Przez prawie 30 lat jeśli trzeba było oszczędzać, to się oszczędzało na obronie narodowej i cała obrona cywilna to była fikcja. Prezydent i rząd przykładają wagę do bezpieczeństwa militarnego, a państwo zainwestowało w to duże pieniądze. Ten wysiłek jednak sam w sobie bezpieczeństwa Polsce nie zapewni. Do tego potrzeba mobilizacji całej społeczności, trzeba stworzyć plany, dokumenty, przeprowadzić szkolenia. Przypominam, że niedawno przeprowadzone został pierwsze od wielu lat ćwiczenia Kraj z udziałem prezydenta.

Czy obecna sytuacja związana z chorobą COVID-19 miała wpływ na te decyzje związane z mobilizacją społeczeństwa?

Pandemia tylko opóźniła podpisanie strategii przez prezydenta, ale unaoczniła nam w sposób oczywisty konieczność przygotowania odpowiednich zachowań, instytucji czy dokumentów dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa państwa. 

W strategii jest też napisane, że państwo będzie wspierało polski przemysł zbrojeniowy. Tak aby mógł wspierać  obronność kraju. Mowa jest tutaj i o przemyśle państwowym i prywatnym. Czy mamy do czynienia ze zmianą podejścia?

Pan prezydent wielokrotnie wypowiadał się, że polski przemysł zbrojeniowy to nie tylko przemysł państwowy, ale też i prywatny. Jestem przekonany że np. czołgu to polskie przedsiębiorstwa prywatne nie wyprodukują (o ile w ogóle uczynią to państwowe), natomiast one też są częścią polskiego potencjału obronnego. Radzą sobie w swoich dziedzinach bardzo dobrze i maja osiągnięcia, także na rynkach międzynarodowych. Myślę, że dla prezydenta i ludzi którzy przygotowywali z nim dokument to są dwie nogi tego samego sektora gospodarki, które powinny również mieć wsparcie państwa i zainteresowanie sił zbrojnych. To jest właściwy kierunek.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze