Bałtyk szerzej otwarty na wojska NATO i UE

5 maja 2020, 10:39
Zrzut ekranu 2020-05-5 o 11.58.29
Fot. sierż. Patryk Cieliński Combat Camera DO RSZ

Mobilność i sprawne procedury to klucz do obrony Polski i państwa bałtyckich. Tempo przybycia sił sojuszniczych drogą lądową, powietrzną i morską stanowi kluczowy aspekt przygotowań NATO do obrony flanki wschodniej. Resort obrony narodowej przedstawił do uzgodnień międzyresortowych projekt zmian w rozporządzeniu określającym warunki obecności obcych okrętów wojennych na polskim morzu terytorialnym oraz warunki ich wejścia na wody wewnętrzne. Jakie zmiany wprowadza ten projekt i czy wpłyną one korzystnie na morską mobilność NATO?

4 maja na stronach internetowych Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został projekt rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej zmieniającego rozporządzenie w sprawie przepływu okrętów wojennych obcych państw przez polskie morze terytorialne oraz warunków wejścia tych okrętów na polskie morskie wody wewnętrzne.

Dokument wraz z uzasadnieniem został skierowany do uzgodnień międzyresortowych, w których uczestniczą Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, ministerstwa, cywilne służby specjalne (AW, ABW i CBA) oraz Rządowe Centrum Legislacji i Urząd Ochrony Danych Osobowych.

image
Fot. sierż. Patryk Cieliński Combat Camera DO RSZ

Sojusznicza mobilność

Sojusz Północnoatlantycki i Unia Europejska zgodnie z ustaleniami zawartymi m.in. w deklaracji ze szczytu NATO (Bruksela, 11-12.07.2018) oraz w konkluzjach Rady Unii Europejskiej w sprawie bezpieczeństwa i obrony oraz unijnej globalnej strategii (17.06.2019) dążą do zwiększenia mobilności wojskowej sił zbrojnych państw NATO i UE. Celem tych działań jest m.in. usuwanie barier administracyjnych utrudniających ruchy wojsk NATO w Europie.

Kluczowe zmiany

Realizując właśnie te zalecenia resort obrony narodowej przygotował projekt rozporządzenia, którego celem jest usunięcie barier administracyjnych utrudniających przemieszczanie się sojuszniczych sił morskich i wynika z potrzeby skrócenia terminów administracyjnych. Projekt zakłada skrócenie terminów składania i rozpatrywania wniosków o wydanie zezwolenia na przekroczenie polskiej granicy państwowej przez obce okręty wojenne państw NATO i UE.

image
Fot. sierż. Patryk Cieliński Combat Camera DO RSZ

Projekt zakłada skrócenie z dotychczasowych trzydziestu do trzech dni terminu na złożenie wniosku o wydanie zezwolenia na wejście na polskie morskie wody wewnętrzne okrętów wojennych należących do państw członkowskich Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego oraz Unii Europejskiej. Dodatkowo skróceniu ulec ma także termin udzielenia odpowiedzi na tego typu wnioski. Teraz będzie wynosił 24 godziny.

Natomiast w przypadku okrętów nienależących do NATO i UE terminy wynosiły będą: pięć dni na złożenie wniosku i dwa dni na udzielenie odpowiedzi.

Co do zasady wnioski w tych sprawach kierowane są wprost do Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i mogą być przesyłane zarówno w postaci papierowej jak i elektronicznej, za pośrednictwem operatora pocztowego, poczty elektronicznej, faksu, sieci lub systemów teleinformatycznych lub w inny sposób, w tym także drogą dyplomatyczną.

Projekt rozporządzenia to z pewnością dobry krok w kierunku większej mobilności sił morskich na Bałtyku. Skrócenie obowiązujących terminów złożenia wniosku z trzydziestu do trzech dni oraz udzielenia odpowiedzi z dwóch dni do jednej doby spowoduje znaczne przyśpieszenie czynności administracyjnych.

Pamiętajmy jednak, że mobilność na Bałtyku to nie tylko procedury administracyjne. Kluczowym aspektem w przypadku morskiego przerzutu sojuszniczych sił wzmocnienia są zdolności w zakresie załadunku i rozładunku. W tym przypadku poza zmianą rozporządzeń potrzebne są inne działania – inwestycje w infrastrukturę portową. Czy w dobie pandemii COVID-19 i nadciągającego spowolnienia gospodarczego polski rząd będzie dysponował odpowiednim na ten cel budżetem? Czas pokaże czy tak się stanie. Należy docenić jednak fakt, że resort obrony narodowej podejmuje działania, które pozwolą na skrócenie obowiązujących procedur administracyjnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Piotr ze Szwecji
środa, 6 maja 2020, 10:08

Główne porty Polski to Szczecin/Świnoujście i Trójmiasto, które mają skomplikowaną linię brzegową wyspami, mierzejami i rozlewiskami ujść rzek. Rozumiem, że brygada zmechanizowana OW, która ma "trzymać" Kołobrzeg z jego prostą linią brzegową, nie zapewni obrony, ochrony ani działań manewrowych w terenie głównych polskich portów. MW zaś nadal następny rok ciągnie nogę z wystawieniem odpowiedniej jednostki brygady piechoty morskiej (może poduszkowce też, obok łodzi i kutrów desantowych tak jak Rosjanie mają?), która by mu służyła nie tylko do projekcji siły, lecz także do właściwego prowadzenia działań wojennych w okolicach Szczecina/Świnoujścia i Trójmiasta. Dlaczego dowództwo MW nie okazuje najmniejszego zainteresowania obroną terytorium Polski, tylko polowaniem na piratów morskich przy brzegach egzotycznych kontynentów?

zet
piątek, 8 maja 2020, 23:36

Nie bardzo wiem gdzie PMW poluje na tych piratów no i czym? Może tym żaglowcem co miał pływać dookoła świata i mu się maszt złamał?

igrek
wtorek, 5 maja 2020, 17:57

Sukces. W razie zagrożenia my prośbę o pomoc do NATO i każdego kraju UE. Oni się namyślają, potem mają 3 dni na przysłanie listu a my odpowiadamy w 1 dzień. Sprawdzamy papiery, jest OK no to okręty zaczynają płynąć. Może pasowałoby pogadać z ruskimi, żeby się wpasowali w te terminy

M to ja
piątek, 29 maja 2020, 23:05

Hahah! Super. Właśnie, teraz jak to wyjaśnić zwyczajnemu POPiSowcowi o co chodzi, no nie? Nie warto. Trzeba się dogadać s Putinem, znieść "sankcje", współpracować, budować własną potęgę. No i wyjść z unii i nazi, em nato.

iks
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:12

Zdecydowanie tak. Wyjść z UE i NATO, razem z Białorusią przyłączyć się do ZBIR, wprowadzić do Polski wojska rosyjskie, żeby nam gwarantowały bezpieczeństwo jak w XVIII. Poprosić Putina, żeby nam nie robił rozbiorów

bropata
wtorek, 5 maja 2020, 16:59

No i nie musimy już utrzymywać PMW. Polska zapewnia obronę powietrzną Pribałtyce, a ta zapewni Polsce obronę od strony morza. :-))

iks
wtorek, 5 maja 2020, 17:50

Pribałtyka? to stare z czasów Związku Sowieckiego określenie dla podbitych przez Stalina Niezależnych Państw Bałtyckich. W Europie nikt tak nie mówi.

bropata
środa, 6 maja 2020, 09:50

Polskim przymiotnikiem jest wyraz "radziecki". Zastępujesz go przymiotnikiem o bolszewickim rodowodzie czyli "sowiecki", a jednocześnie obrażasz się na użycie słowa "Pribałtyka". Paranoja poprawności, ale na pewno nie językowej.

iks
środa, 6 maja 2020, 18:32

Przed wojną w wolnej Polsce oficjalnie używano określenia Związek Sowiecki albo w skrócie Sowiety. Po wojnie władze komunistyczne wprowadziły obowiązujące określenie Związek Radziecki. Na Zachodzie używano określenia Soviet Union. Związek Sowiecki czy Radziecki z założenia był bolszewicki bo oni w nim rządzili. Określenie Pribałtyka mnie nie obraża, wskazuję tylko, że jest określeniem pribałtyki Rosji a potem Związku Sowieckiego a to przeszłość i obecnie mamy niezależne Państwa Bałtyckie.

bropata
czwartek, 7 maja 2020, 17:20

Przed wojną wielu polskich językoznawców wskazywało, że poprawniejsze jest używanie przymiotnika "radziecki" pochodzącego od "rad". Po 1989 roku wielu komentatorów zwraca uwagę na to, że teraz używa się powszechnie przymiotnika "sowiecki" ze względu na jego negatywną polityczną wymowę. Nie zmierzam jednak nikomu narzucać wyboru środków językowych. W kwestii Pribałtyki nie widzę nic zdrożnego. Szczególnie, że w mediach można spotkać i te nazwę czy też Republik Nadbałtyckich. Mówienie o niezależnych państwach bałtyckich jest stwierdzeniem na wyrost, gdyż ta niezależność jest wprost proporcjonalna do zachodniej (w tym skandynawskiej pomocy gospodarczej) oraz NATO-wskiej obecności wojskowej. W tym kontekście równie dobrą nazwą będzie Priantlatika. Mnie natomiast martwi głównie to, że PMW wkrótce może mieć mniejszą wartość bojową od floty bojowej każdego z tych państw.

iks
czwartek, 7 maja 2020, 21:56

Bałtowie są wolni bo chcą, bo się ruskim urwali z łańcucha. Możesz ich dyskredytować i lansować określenie pribałtyka jako rosyjska prowincja nadbałtycka ale to nic nie zmieni. To WOLNI LUDZIE, którzy mają przyjaciół , którzy ich wspierają. Być może trudno to zrozumieć. Dopóki ich ruscy nie wybiją co do jednego będą chcieli być wolni. Wskaż tych polskich przedwojennych językoznawców, komentatorów wskazujących na pejoratywność określenia sowiecki. Cały Związek Sowiecki był nie tylko pejoratywny ale maksymalnie zbrodniczy bo argumentu o wyzwoleniu od wspólnika Stalina czyli Hitlera nie przyjmuję. Maskowanie tej zbrodniczości określeniem radziecki niewiele zmieni. Podważanie niezależności Krajów Bałtyckich jest na rękę Putinowi, który jak każdy car chce odbudowy imperium czyli jak to oni mówią zebrania ziem ruskich. Przypomnę obejmuje to teren od oceanu Spokojnego do Wisły z Warszawą i Łodzią włącznie. Marzeniem każdego cara było i jest też odzyskaniem Konstatynopola (Stambułu) skąd jedyna prawdziwa wiara prawosławna trafiła do Moskwy bo chrześcijaństwo w gejropie jest nieprawdziwe. Stan polskie marynarki wojennej to odrębny temat a zwłaszcza brak idealnych na Bałtyk okrętów podwodnych z których można by wystrzelić w razie potrzeby, rakiety samosterujące prosto w Kreml. Gdyby np. ktoś ze wschodu chciał odtworzyć Pribałtykę

say69mat
wtorek, 5 maja 2020, 18:10

Na gruncie europejskiej geografii politycznej pojęcie 'pribaltika' funkcjonuje od 1859 roku. Można też spotkać określenie 'ostziejskie guberni' jak również 'Östersjöprovinserna' v/s 'die baltischen Provinzen'. Z drugiej strony, wśród mieszkańców Litwy, Łotwy czy Estonii trudno spotkać osoby, które nazywałyby Polskę per ... 'priwislańska obłast'

iks
wtorek, 5 maja 2020, 18:28

Poszedłeś oczko dalej. Ostziejskie guberni, prwislanska obłast, die baltischen Provinzen. XiX wiek, car Aleksander II cesarze Wilhelm I i Franciszek Józef I czyli Sojusz Trzech Cesarzy. Rosja od Władywostoku do Wisły i tuż tuż do Konstantynopola. To się rozmarzyłeś kolego

zyg
piątek, 8 maja 2020, 13:38

Marzenia Rosji o Konstantynopolu skończyły się wraz z przybyciem eskadry Royal Navy której dowódca grzecznie poprosił Moskali aby już wrócili do domu :)))))

iks
piątek, 8 maja 2020, 22:36

Ruscy nie odpuszczają na Bliskim Wschodzie. Po to pchają się do Syrii i tam mieszają. Gdyby nie oni po Assadzie dawno by smród nie pozostał.

Bosmanz Pucka
wtorek, 5 maja 2020, 16:04

Prawie jak 39' Czekamy spokojnie na flotylle

McGregor
wtorek, 5 maja 2020, 20:36

Tak jest, spokojnie możemy wypatrywać aż na horyzoncie pojawią się brytyjskie pancerniki...

Tweets Defence24