Kto dowodzi polską armią?

24 sierpnia 2015, 13:30
Fot. mjr Robert Siemaszko/DKS MON
Fot. mjr Robert Siemaszko/DKS MON

W czasie defilady wojskowej w Warszawie z okazji Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2015 r. meldunek Prezydentowi RP złożył Szef Sztabu Generalnego WP. Było to o tyle dziwne, że w hierarchii dowodzenia najważniejsze miejsce powinien zajmować Kandydat na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych. Jak się okazuje, o tym kto dowodzi decyduje nie prawo, a zwyczaj, czas oraz stopień wojskowy.

Na zapytanie do Ministerstwa Obrony Narodowej, dlaczego defiladą wojskową z okazji Święta Polskiego dowodził Szef Sztabu Generalnego WP, a nie wyznaczony już kandydat na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych Defence24.pl otrzymał odpowiedź: „Ceremoniał Wojskowy, ani żaden inny dokument, nie reguluje, kto powinien składać meldunek w takiej sytuacji jak defilada wojskowa z okazji święta Wojska Polskiego.

Zwyczajem przyjętym w Siłach Zbrojnych RP jest, że to szef Sztabu Generalnego WP, jako najwyższy stopniem żołnierz Rzeczypospolitej, składa osobiście meldunek Prezydentowi RP, Zwierzchnikowi Sił Zbrojnych. Dowódcą uroczystości, prowadzącym pododdziały, jest natomiast inny oficer.

Fot. mjr Robert Siemaszko/DKS MON

Tak było już w 2007 i 2008 r., gdy meldunek o gotowości pododdziałów do defilady prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu składał generał Franciszek Gągor, tak było również w trakcie kolejnych uroczystości m.in. w 2014 i 2015 r., gdy meldunek prezydentom Komorowskiemu i Dudzie składał generał Mieczysław Gocuł”.

W tym wszystkim zgadza się jedynie to, że Ceremoniał Wojskowy nie przystaje do zmian, jakie nastały po reformie systemu dowodzenia i kierowania Sił Zbrojnych.

Ceremoniał Wojskowy a dowodzenie

Wbrew temu, co przekazał resort obrony, Ceremoniał Wojskowy definiuje jednak w pewien sposób „kto powinien składać meldunek w takiej sytuacji jak defilada wojskowa z okazji święta Wojska Polskiego?” (w punkcie 23 „Parady wojskowe”, podpunkcie 1 „Centralna parada wojskowa”).

W zamieszczonym tam przykładzie scenariusza „Centralnej parady wojskowej” wyraźnie wskazano, że najpierw przybywa Prezydent RP, trębacze grają sygnał „Baczność”, później pododdziały oddają honory, następnie „Prezydent RP przyjmuje meldunek od Szefa SG WP” i dokonuje przeglądu pododdziałów („Prezydent RP dokonuje przeglądu pododdziałów jadąc odkrytym pojazdem w towarzystwie Szefa SG WP”).

Fot. mjr Robert Siemaszko/DKS MON

Ceremoniał Wojskowy został opublikowany jako załącznik do decyzji Nr 392/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 30 września 2014 r. Nie uwzględnia więc zmian, jakie wprowadzono później tworząc stanowisko „Kandydata na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych”.

W ten sposób osoba stojąca najwyżej w hierarchii dowodzenia „wojennego” jest całkowicie lekceważona podczas parady. Scenariusz przewiduje bowiem najpierw „przybycie gości honorowych”, a później „przybycie Szefa SG WP, Dowódcy Generalnego RSZ, Dowódcy Operacyjnego RSZ i Komendanta Głównego ŻW (pododdziały przyjmują postawę zasadniczą. Po powitaniu przez Dowódcę GW, Szef SG WP zajmuje miejsce do powitania Ministra ON, a Dowódca Generalny RSZ, Dowódca Operacyjny RSZ, Komendant Główny ŻW i Dowódca GW zajmują miejsca oczekiwania na przybycie Ministra ON)”.

Nie wiadomo, jakie zadania ma wykonywać w tym czasie „Kandydat na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych”. Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśnia: „Jeśli chodzi o Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych i jego rolę w trakcie uroczystości, to znowelizowana ustawa o powszechnym obowiązku obrony oraz kilka innych dokumentów określają, że naczelny dowódca, którego powołał, zgodnie z literą prawa (jeszcze w czasie pokoju), na wniosek rządu Prezydent RP, ma przejmować dowodzenie w czasie wojny”.

Powinien się jednak do tego przygotowywać w czasie pokoju.

Który generał jest najważniejszy?

Teoretycznie, z punktu widzenia wojskowego, Kandydat na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych może w przyszłości dowodzić Szefem Sztabu Generalnego, natomiast Szef SG nigdy nie będzie dowodził Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych. W tym przypadku ważniejszą osobą dla wojska jest więc Kandydat na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych. Uznanie tego faktu zmniejszyłoby jednak rangę co najmniej dwóch generałów.

Oczywiście, w wojsku powinna obowiązywać zasada jednoosobowego dowodzenia. Ale zasadę tą złamano tworząc po reformie systemu dowodzenia i kierowania trzy równorzędne stanowiska: Szefa Sztabu Generalnego, Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Nie poszły za tym zmiany etatowe i nadal szef SG WP jest w stopniu generała, a pozostali dowódcy w stopniu generała broni.

Tymczasem przełożony zgodnie z „Regulaminem Ogólnym Sił Zbrojnych” powinien posiadać stopień wyższy lub równy swoim podwładnym. Nie powinno się więc wybierać się na stanowisko „Kandydata na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych” osoby, która dla kogoś w armii nie może być przełożonym. A tak się stało, gdy 22 czerwca 2015 r. Prezydent RP Bronisław Komorowski wskazał na to stanowisko generała broni Marka Tomaszyckiego - Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Teraz, by być konsekwentnym, wraz ze zmniejszeniem rangi Sztabu Generalnego, powinno się również zmniejszyć etat jego szefa do trzygwiazdkowego generała. Ale o tym generalicja na razie nie wspomina, chociaż bez mrugnięcia zgodziła się na zmiany, zaproponowane przez byłego szefa BBN.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
cpu
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 17:47

Polska musi mieć możliwośc odpowiedzi z kontrataku tak samo jak w szachach jest dana pozycja gdzie można przeprowadzić atak z sukcesem.Ale 2-ga strona może równocześnie przeprowadzić kontratak również z sukcesem.Najgorsze to sie zepchnąć do obrony na własnym terytorium to wtedy już nie ma szans na obrone bo atakujący będzie miał pewnośc że żadnej kontry nie będzie.Nauczcie sie grać dobrze w szachy to może zrozumiecie o co chodzi w wojnie.A kontratak to jest cos co powstrzymuje agresora przed podjeciem ataku.I dokladnie tak samo jest w wojnie jak w szachach.

defcon
wtorek, 25 sierpnia 2015, 17:35

Kontratakować można zewsząd, również z własnego terytorium. A żeby bronić się na cudzym terytorium, trzeba je najpierw zaatakować i zająć. Kontratak nie powstrzymuje przed podjęciem ataku, jest odpowiedzią na atak. Sprawdzić, douczyć się.

IKA
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 17:20

Sikorski zmartwychwstał ?

cywil
środa, 26 sierpnia 2015, 10:21

Nie jestem wojskowym i ni w zab nie rozumiem logiki zastosowanej: O ile jasne jest ze jednosobowe dowodzenie i odpowiedzialność musi byc to jednej rzeczy nie rozumiem: Skoro istniały takie stanowiska jak: Szef Sztabu Generalnego, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych i Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych a na dodatek ceremoniał wskazywał ze to Szef SGWP rządzi to DLACZEGO NIE WYSTARCZYŁ wskazać tego Szefa jako dowodzący podczas wojny tylko trza było tworzyc nowy stołek przez który trza poprawiac przepisy i zwyczaje wojskowe??? Mi to wyglada bardziej na klub królika

mimili
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:47

Ajedrez chess Defensa Holandesa Richard Reti contra Max Euwe Amsterdam 1920. Chess ... wpiszcie sobie na yt te haslo to zobaczycie na czym polega kontra.

say69mat
wtorek, 25 sierpnia 2015, 19:33

...??? ... gen Mądrość??? ... jeżeli nie??? No to mamy przechlapane. Bo w chwili obecnej potencjał destrukcyjny arsenałów tego świata przebija co najmniej kilka tysięcy razy potencjał destrukcyjny sił zbrojnych III Rzeszy i RKKA ad39'. A jak to widać słychać i czuć, to problemy trapiące system dowodzenia SZRP są niezmienne od tych, stanowiących istotę historycznego doświadczenia ad39'.

Łukasz
czwartek, 27 sierpnia 2015, 12:10

kto dowodzi? ten który wcześniej wstanie

Andrzej
wtorek, 25 sierpnia 2015, 11:55

Kolejny "świetny" artykuł Pana Maksymiliana :) Tak trzymać, "najlepszy" analityk na defence24. W regulaminie jest: "Prezydent RP przyjmuje meldunek od Szefa SG WP”, no ale przecież Kandydat na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych "Powinien się jednak do tego przygotowywać w czasie pokoju".

środa, 7 sierpnia 2019, 06:52

Powiedzcie mi kto sądzi polskim wojskiem polskim

Jola
środa, 26 sierpnia 2015, 05:48

kiedy SZTAB GEN i MON . .przestanie być instytutem geriatrii ..bo potem może być za późno ... Alzhaimer jest nie obliczalny .....przysłowie mówi "stary pies bez zębów staje się złośliwy "

Mirosław Znamirowski
wtorek, 25 sierpnia 2015, 11:03

Skoro już teraz pojawiają się wątpliwości, który generał powinien złożyć meldunek Prezydentowi RP na defiladzie z okazji Święta Wojska Polskiego, to wolę nie wyobrażać sobie jaki kompetencyjny chaos zapanuje w momencie gdy wybuchnie wojna. Ta sytuacja pokazuje, że ta cała reforma systemu dowodzenia i kierowania to legislacyjny bubel.

Alan
wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:47

Generał Gocuł składając meldunek Panu Prezydentowi utworzył - niejako przy okazji - zupełnie nowe państwo. Stany Zjednoczone Ameryki PÓŁNOCNEJ. Gratulacje!!

Tyberios
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:39

Pogratuluj mu wiedzy historycznej której tobie zabrakło... co prawda United States of North America było używane tylko do roku 1778 na określenie obecnych United States of America. Ale jednak było, tym samym pan generał nie tworzył jak ci się wydawało nowego państwa a użył jego starej nazwy która jest już nie używana. A teraz DO SZKOŁY MARSZ!

Drzewica
piątek, 28 sierpnia 2015, 12:55

To może być sytuacja bardzo zadowalająca dla ewentualnego agresora, np. Rosji Putina, ale może też być to sytuacja wytworzona przez wrogą agenturę, dążącą do chaosu i swarów kompetencyjnych w wyobrażalnym politycznie newralgicznym momencie historii państw.

BK
wtorek, 25 sierpnia 2015, 09:15

Moderator usunął to daje jeszcze raz niech ludzie wiedzą kogo politycy wybierają na takie stanowiska : http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Gen-Marek-Tomaszycki-dla-WP-minimum-180-dni-tyle-bedziemy-miec-czasu-zanim-uderzy-wrog,wid,17785195,wiadomosc.html?ticaid=11576f http://niezalezna.pl/68229-rzutem-na-tasme-komorowski-wyznaczy-dowodce-sil-zbrojnych-na-czas-wojny

starszy marynarz
wtorek, 25 sierpnia 2015, 09:09

Najgorzej dopasowany mundur to Dowódcy Generalnego, marynarka za długa, spodnie niewyprasowane i też za długie i nie wiadomo dlaczego beret a nie rogatywka w końcu to ubiór galowy. Ale "Przepisy ubiorcze" jak i inne uregulowania w wojsku nie obowiązują generałów.

nie mów jak nie wiesz
czwartek, 27 sierpnia 2015, 12:03

A czarny krawat i jeden pagon zauważyłeś? Mówi Ci to coś? A spodnie to mają leżeć na butach - patrz rozporządzenie "ubiorcze".

Rene
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:04

Niniejszy system dowodzenia jest wynikiem decyzji Prezydenta Bronisława Komorowskiego i prac Szefa BBN Stanisława Kozieja. To nie jedyna rzecz popsuta przez ten duet.

Tweets Defence24