Indonezja planuje wielkie zbrojenia

4 czerwca 2021, 11:38
Zrzut ekranu 2021-06-4 o 13.12.54
Indonezyjski Su-30 / Fot. Arya dhieva1 (Copyright free use)
Reklama

Indonezyjczycy planują w tym roku wzrost wydatków na obronność o 21 proc. do 10,6 mld USD. To tylko element 25-cioletniego planu, w którym to czasie państwo to chce wydać łącznie 124,9 mld USD na zakupy nowego sprzętu i związane z nim koszty.

Plan wielkiej modernizacji i zakupów uzbrojenia jest lansowany przez indonezyjskiego prezydenta Joko Widodo. Ma on zostać podzielony na pięć „pięciolatek”, z których pierwsza ma przypadać na lata 2021-2024. Pełna realizacja programu ma zdecydowanie zwiększyć możliwości militarne tego wyspiarskiego giganta, dysponującego czwartą na świecie liczbą mieszkańców, ogromnym terytorium i wodami terytorialnymi na których znajdują się tysiące mniejszych lub większych wysp. Indonezja, jak wszystkie państwa regionu ma w związku ze swoim położeniem geograficznym spór terytorialny Chińską Republiką Ludową, która rości sobie prawa do większości akwenu Morza Południowochińskiego. I tutaj trzeba upatrywać głównych przyczyn planowanych inwestycji w zbrojenia.

Reklama
Reklama

Zakupy mają szansę stać się bodźcem dla lokalnej gospodarki, a gdzie to się będzie dało zrobić, tam w inwestycje ma zostać zaangażowany rodzimy przemysł. Przykładem takiego rodzimego programu jest czołg średni Harimau, powstały we współpracy z Turcją na podstawie czołgu lekkiego Kaplan, czy myśliwiec generacji 4++ IF-X, który jest efektem współpracy z Republika Korei przy programie samolotu KF-X Boramae i indonezyjską odnogą tego programu.

Jednocześnie Indonezyjczycy zdają sobie sprawę, że będą potrzebowali wiele rodzajów sprzętu i uzbrojenia wojskowego, którego nie będzie mógł dostarczyć ich własny przemysł. Tak jak w przypadku IF-X i Harimau, gdzie się tylko da, jego zakupom mają towarzyszyć transfery technologii bądź przeszczepiania produkcji jego elementów.

Wzrost wydatków w tym roku ma być początkiem całego procesu i jeszcze musi wyrazić na niego zgodę indonezyjski parlament. Zwiększenie o 21 proc. jest uważane częściowo za rekompensatę zmniejszenia budżetu obronnego w roku ubiegłym, kiedy to specjalną ustawą obniżono wydatki o kilka procent w związku z epidemią Covid-19, jednak obecny wzrost finansowania jest kilkukrotnie większy niż ubiegłoroczny spadek.

Do głównych priorytetów zakupowych Indonezji ma należeć pozyskiwanie wspomnianych czołgów, ale także wzmocnienie lotnictwa bojowego i marynarki wojennej, a także dokupienie zapasów amunicji. Co warte podkreślenia zbrojenia mają być w dużej mierze prowadzone na kredyt. W latach 2021-2045 przewiduje się bowiem wydatek 79 mld USD na nowy sprzęt, 32,5 mld na jego utrzymanie i 13,4 mld na… obsługę długów zaciągniętych na jego zakup.

Wydaje się, że wzrost rynku w państwie takim jak Indonezja może być ciekawym kierunkiem, m.in. dla polskiej zbrojeniówki, która ma historię sprzedaży do tego kraju. W przeszłości sprzedano tam m.in. system przeciwlotniczy Kobra z armatami 23 mm i wyrzutniami pocisków Grom.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Darek S.
niedziela, 6 czerwca 2021, 01:49

Nie wierzę, aby udało się nam cokolwiek sprzedać, nawet, gdybyśmy faktycznie mieli coś dobrego do sprzedania. Państwówka z definicji nie jest zdolna do takiej akcji. Oni mieli by problem ze sprzedażą, nawet jakby mieli lepszy sprzęt i za pół ceny niż konkurencja. Jedyna nadzieja w firmach prywatnych, ale one są całkowicie pozbawione wsparcia Państwa w tym zakresie. To Państwo zatrudnia u siebie na etatach ludzi, którzy celowo blokują rozwój zbrojeniówki i exportu jej produktów. Za pieniądze z naszych podatków opłacamy takich jegomości z powodu głupoty z 1992 roku, gdy zrezygnowaliśmy z ujawnienia tajnych współpracowników, podczas gdy ich dossie trafiło już wcześniej w ręce BND, CIA, Mosad i GRU.

Arek
piątek, 4 czerwca 2021, 14:59

Skoro tacy Szwedzi potrafili zbudować Gripena NG albo Czesi (!) L-39 NG, Polska powinna zaprojektować platformę bojową 7 generacji M-28 NG Super Skytruck. Taki samolot powinien mieć cechy stealth, w tym celu należy pokryć go siatkami maskującymi z serii Berberys. Powinien też zapewnić dominację w powietrzu dzięki Polskim rakietom przeciwlotniczym nowej generacji Piorun. Do ataku na cele naziemne można zastosować roje łazików marsjańskich zaprojektowanych przez studentów Politechniki Częstochowskiej. Pasy startowe będą niepotrzebne bo Super Skytruck mógłby mieć cechy STOVL operując z mostów zwodzonych Daglezja. Należy sprzedawać Indonezji po 100 mln za sztukę a za zarobione pieniądze kupić 237 egzemplarzy i utworzyć eskadry lotnicze WOT

Anonim
niedziela, 6 czerwca 2021, 11:59

Jak bym dodatkowo wykorzystał unikalną w skali światowej technologię stealth zapewniającą niewidzialność w świetle widzialnym, a opracowaną dla czołgów piątej generacji PL-01, wozów Anders, zestawów przeciwlotniczych Loara, armatohaubic Krab i korwet Gawron.

Davien
niedziela, 6 czerwca 2021, 08:19

Ale i tak najlepszy efekt dało by uzbrojenie tego w mojego AIM-120 z 1973 roku.

Pesymista
sobota, 5 czerwca 2021, 14:50

Dobre ...

Herr Wolf
piątek, 4 czerwca 2021, 14:25

My tyle wydajemy i nic nie kupujemy..!

Valdore
sobota, 5 czerwca 2021, 14:09

Celne podsumowanie Rosji nie ma co:)

Alek
piątek, 4 czerwca 2021, 14:16

Możemy próbować, ale niewiele sprzedamy bo mamy kiepskich handlowców.

Pesymista
sobota, 5 czerwca 2021, 14:51

Tam Jarka trzeba on zatwierdzi to będzie sprzedaż

Tweets Defence24