Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zełenski krytykuje Europę: jest bierna

Podczas wystąpienia na Forum Ekonomicznym w Davos Wołodymyr Zełenski skrytykował państwa europejskie za bierność i brak odwagi w działaniu. Wcześniej spotkał się z Donaldem Trumpem i podziękował za udzielone wsparcie.

Zełenski Trump Davos
Autor. Wolodymyr Zelensky/X

Prezydent Zełenski skrytykował przywódców europejskich za ich bierność i brak zdecydowanych działań w obliczu globalnych zagrożeń, podkreślając, że rok po roku powtarzają te same ostrzeżenia bez wprowadzania zmian. „Tylko w zeszłym roku, tutaj w Davos, zakończyłem swoje przemówienie stwierdzeniem, że Europa musi wiedzieć, jak się bronić - „Minął rok i nic się nie zmieniło. Zmuszony jestem znów wypowiedzieć te same słowa” - cytuje prezydenta Ukrainy Kyiv Independent.

Wcześniej ukraiński prezydent odbył rozmowę z Donaldem Trumpem na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Podczas dyskusji Zełenski poruszył także kwestię wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy, podkreślając potrzebę wsparcia w obliczu rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną.

„Omówiliśmy pracę naszych zespołów i praktycznie każdego dnia odbywają się spotkania lub komunikacja. Dokumenty są teraz jeszcze lepiej przygotowane. Rozmawialiśmy dziś również o obronie powietrznej Ukrainy. Nasze poprzednie spotkanie z prezydentem Trumpem pomogło wzmocnić ochronę naszego nieba i mam nadzieję, że tym razem również ją wzmocnimy. Podziękowałem mu za poprzedni pakiet pocisków przeciwlotniczych i poprosiłem o dodatkowy” - przekazał prezydent Ukrainy na X.

Reklama

Skąd krytyka Europy?

Postawa Wołodymyra Zełenskiego jednych może dziwić, ale dla innych raczej była ruchem spodziewanym. Wskazać tu można przynajmniej na dwa, może trzy, elementy. Pierwszym jest wcześniej wspomniana przez prezydenta Ukrainy bierność. Większa część państw europejskich bardzo mozolnie kroczy do obudowania swojego potencjału odstraszającego. I to widać po tym, jak wielkie problemy i obawy budzi zwiększenie budżetów poszczególnych państw na własną obronność.

Drugie, na co można wskazać, to fakt, że niedawno Parlament Europejski zatwierdził pożyczkę UE dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro. Skoro zatem udało się już zatwierdzić wsparcie z jednej strony, to można ponownie dokonać kolejnego kroku, by jeszcze bardziej wymóc na partnerach w Europie dalsze wsparcie (lub przyspieszenie wspólnych inwestycji wraz z Kijowem), jednocześnie wpisując się w tezę Waszyngtonu o słabości UE.

Po trzecie, to sama reorientacja na zbliżenie z USA. Rozmowy pokojowe są prowadzone nie przez UE, a Waszyngton. Nastawienie bardziej bliskie Ameryce było widoczne także w nieprzypadkowej obecność byłego szefa HUR, a obecnie szefa gabinetu prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowa. To ważne sygnały, mówiące, że Kijów próbuje nawiązać bliższe relacje z Białym Domem. Warto też wskazać na wypowiedź w kontekście Grenlandii. Wezwał Europę, by „przestała być w trybie Grenlandii” i sama zaczęła brać odpowiedzialność za bezpieczeństwo. I rzeczywiście, reakcja części państw europejskich wobec USA, jeśli przyrównać ją do tego, jak zachowywały się względem Rosji i jej agresywnych działań wobec innych państw, była nieproporcjonalna.

Reklama
WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama