Geopolityka

Sienkiewicz: wielkie imperia czasami żyją w wielkich kłamstwach

Graf. R. Suchy, T. Głowacki/Defence24.pl.
Graf. R. Suchy, T. Głowacki/Defence24.pl.

"Państwo afgańskie przestało istnieć najpierw w głowach ludzi, a dopiero potem przestało istnieć faktycznie. Stąd ten szok jaki w całym świecie to wywołało" - komentuje w rozmowie z Defence24 Bartłomiej Sienkiewicz, poseł na Sejm i były minister spraw wewnętrznych.

"Upadek Kabulu pokazuje koniec pewnej epoki i to jest epoka ingerencji amerykańskich, które miały charakter czasami humanitarnych, czasami wiązały się z polityką z próbą zaradzenia konfliktom. W przypadku Afganistanu to było ściśle związane z obecnością na terenie Afganistanu Al-Kaidy. I coś, co miało być wygnaniem Al-Kaidy z Afganistanu, przerodziło się w 20-letnią obecność, gdzie już nikt nie wiedział, o co toczy się ta wojna i dlaczego tam Amerykanie są. […] Ta obecność amerykańska coraz bardziej była absurdalna. Dlaczego tak się stało? Wielkie imperia czasami żyją w wielkich kłamstwach. Przypomnijmy sobie Związek Sowiecki, który był 10 lat w Afganistanie, nic tam nie osiągnął, wyszedł stamtąd z połamanymi kłami i wyjście z Afganistanu było jedną z przyczyn upadku Związku Sowieckiego - powiedział Bartłomiej Sienkiewicz.

Komentarze