- WIADOMOŚCI
Setki nalotów, zestrzelonych rakiet, dronów. Kto wygra?
Choć obecnie jest zdecydowanie za wcześnie na ocenę, jakie będą skutki izraelsko-amerykańskiej operacji Epic Fury, to jedno jest pewne: o powodzeniu działań militarnych zdecyduje w dużej mierze bitwa lotnictwa i obrony powietrznej Izraela i USA ze środkami uderzeniowymi strony irańskiej.
Autor. CENTCOM/ X
Działania przeciwko celom w Iranie rozpoczęły się rano czasu warszawskiego. Według izraelskiej armii tylko w pierwszym nalocie użyto ponad 200 samolotów, które zaatakowały więcej niż 500 celów. Pod względem zastosowanych środków był to największy jednorazowy nalot w historii sił zbrojnych Izraela. W ataku zapewne użyto pocisków aerobalistycznych klasy Air LORA (i innych).
Dają one bowiem możliwość dolotu do celu oddalonego o kilkaset kilometrów w ciągu kilku minut, co wzmacnia efekt zaskoczenia i nie daje zbyt wiele czasu na reakcję. Izrael wykorzystuje też na szeroką skalę pociski rakietowe Rampage. To pociski opracowane na bazie rakiet EXTRA do artylerii rakietowej o zasięgu 150 km, odpalanych z F-16 i również osiągające prędkość naddźwiękową od ok. 340 do ponad 500 metrów na sekundę).
Z kolei Amerykanie mieli wykonać 900 uderzeń, z powietrza, morza (drony uderzeniowe i Tomahawki) oraz lądu (HIMARS). O sprawie pisze dziennikarka Fox News Jennifer Griffin.
The US military carried out nearly 900 US strikes in the first 12 hours of this operation, US defense official tells me. The strikes came “from land, air and sea and included drones.”
— Jennifer Griffin (@JenGriffinFNC) February 28, 2026
All the while “defending against 100s of incoming Iranian ballistic missiles.”
Iran has fired…
Obok obiektów związanych z irańskim przywództwem wojskowo-politycznym wśród celów były obrona powietrzna i wyrzutnie rakietowe oraz miejsca startu dronów Iranu. I tutaj należy się zatrzymać na chwilę.
— U.S. Central Command (@CENTCOM) February 28, 2026
Nie jest żadną tajemnicą, że irańskie drony i pociski balistyczne stanowią bardzo poważne zagrożenie. Choć w pierwszych godzinach wojny skutki ich działań były dość ograniczone, to ich odparcie wymagało użycia wielu systemów obronnych. Tylko amerykańskie dowództwo CENTCOM poinformowało, że odparło „setki” ataków rakietowych i dronowych ze strony irańskiej. Nie jest też tajemnicą, że systemy obronne, takie jak rakiety do zestawów Patriot, THAAD czy Standard SM-3 i SM-6 dostępne są w ograniczonych ilościach. Są też trudniejsze w produkcji od środków uderzeniowych.
Dlatego nie dziwi, że Izrael – po pierwszym ataku – ogłosił już prowadzenie kilku serii uderzeń na irańskie wyrzutnie rakiet. Na obecnym etapie to w dużej mierze bitwa o to, czy Amerykanom i Izraelczykom uda się stłumić (zniszczyć na ziemi) irański potencjał uderzeniowy w wystarczającym stopniu, by nie doprowadził on do zużycia pocisków przechwytujących. Choć duża część wyrzutni i rakiet średniego zasięgu zdolnych sięgnąć Izraela została zniszczona w czasie zeszłorocznej operacji Powstający Lew, to Iran wciąż ma prawdopodobnie tysiące rakiet krótkiego zasięgu, zdolnych uderzać w niektóre bazy USA w regionie, nie mówiąc o dronach. Wyścig między szeroko pojmowaną obroną powietrzną – obejmującą nawet w większym stopniu niszczenie na wyrzutniach (ang. „left of launch”) niż zwalczanie już po starcie (ang. right of launch)) może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu wojny.
Bo jeśli Amerykanom i Izraelczykom uda się stłumić irańskie systemy uderzeniowe, to będą mogli swobodnie operować własnym lotnictwem nad Iranem, nie ponosząc większych strat w bazach. Jeśli nie – to operacja stanie się dużo trudniejsza, nawet jeśli irańska OPL nie będzie zagrożeniem (nad częściami terytorium Iranu operują już duże izraelskie drony, co jest dowodem słabości irańskiej obrony powietrznej w tamtych obszarach).
Oczywiście jeśli nie dojdzie do załamania wskutek nieprzewidzianych wydarzeń, związanych choćby z działaniami (lub skutecznym atakiem i paraliżem) kierownictwa wojskowo-politycznego w Iranie (w momencie pisania tekstu pojawiają się sygnały o zabiciu przywódcy Iranu Alego Chameneia, informacja nie została potwierdzona). Ale wojskowo-polityczne następstwa tej wojny to temat na inny, dużo szerszy artykuł – z bardzo wieloma znakami zapytania.
A odpowiedź na pytanie o cele tej operacji znajdą Państwo w komentarzu dr. Jacka Raubo poniżej.
Zobacz też



WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner