- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Pojmanie Maduro - komandosi Delta Force w akcji
3 stycznia 2026 roku siły zbrojne USA przeprowadziły operację specjalną w Wenezueli, której celem było pojmanie Nicolasa Maduro. W mediach pojawiają się pierwsze szczegóły na temat przebiegu tej błyskawicznej operacji. Kluczową rolę odegrała jednostka specjalna Delta Force osłaniana z powietrza przez lotnictwo.
Autor. DoD/Petty Officer 1st Class Russell Lindsey
Autor: Tomasz Nowak
Atak lotniczy
Około 2 w nocy w Caracas i okolicznych miejscowościach odnotowano co najmniej siedem głośnych eksplozji. Faza ataku lotniczego miała trwać około 30 minut i obejmowała następujące cele:
- wojskowe lotnisko La Carola (bazę lotniczą im. Generała Francisco de Miranda);
- port La Guaira;
- położone na wschód od stolicy lotnisko Higuerote;
- kwatera główna ministerstwa obrony (Tiuna).
W operacji wzięło udział łącznie 150 amerykańskich statków powietrznych, które wystartowały z 20 baz lotniczych. Zadaniem komponentu lotniczego (F-22, F-35, F-18 E/A, B-2, B-1B oraz BSL) było zabezpieczenie przelotu 11 śmigłowców z operatorami Delta Force na pokładzie. W toku operacji zneutralizowana została wenezuelska obrona przeciwlotnicza, która wedle wcześniejszych szacunków miała dysponować 24 wyrzutniami S-300, 12 Buk-M2 oraz 12 wyrzutniami Tor (stopień sprawności posiadanego sprzętu nie był znany). Do obezwładnienia wenezuelskiej OPL miały zostać również wykorzystane środki niekinetyczne podległe US Space Command i US Cyber Command.
Zobacz też

Wbrew wcześniejszym obawom, w toku operacji nie odnotowano użycia przenośnych zestawów przeciwlotniczych, których nawet 5000 miało znajdować się w posiadaniu wenezuelskiej armii. Jak podkreślił przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał John D. Caine, podczas konferencji prasowej w Mar-a-Lago, amerykańskie śmigłowce zostały wielokrotnie ostrzelane i odpowiedziały ogniem. W toku operacji jeden ze śmigłowców został uszkodzony, a kilku żołnierzy odniosło lekkie rany. Po stronie amerykańskiej nie zginął żaden żołnierz.
Pojmanie wenezuelskiego dyktatora
Główną rolę podczas pojmania Nicolasa Maduro odegrali operatorzy jednostki specjalnej Delta Force oraz piloci śmigłowców z 160. Lotniczego Pułku Operacji Specjalnych (wykorzystano MH-47 Chinook). Wsparcia udzielały szturmowe śmigłowce AH-1Z Viper i AH-64 Apache. Amerykański wywiad ustalił miejsce pobytu nieuznawanego przez większość krajów zachodnich prezydenta Wenezueli. Telewizja CBS twierdzi, że informacja została przekazana CIA przez członka wenezuelskiego rządu.
Autor. White House
Maduro wraz ze swoją żoną miał schronić się w ufortyfikowanej willi. Podczas szturmu komandosów z Delta Force Maduro próbował przedostać się do tzw. bezpiecznego pomieszczenia (safe room), ale nie zdołał zamknąć za sobą stalowych drzwi. Maduro wraz z żoną Cilią Flores zostali przewiezieni śmigłowcem na pokład okrętu desantowego USS Iwo Jima (typ WASP), skąd przetransportowano ich na teren bazy lotniczej Stewart w Nowym Jorku. Można się spodziewać, że w ciągu najbliższych dni w Nowym Jorku wytoczony zostanie im proces.
Nicolas Maduro został oskarżony m.in. o zmowę narkotykowo-terrorystyczną, zmowę w celu wwiezienia kokainy, posiadanie broni maszynowej i urządzeń niszczących przeciwko Stanom Zjednoczonym - napisała na portalu X prokurator generalna USA Pam Bondi.
Delta Force – najlepsi z najlepszych
Operatorzy Delta Force (właściwie 1st Special Forces Operational Detachment-Delta) należą do elity amerykańskich jednostek specjalnych i podlegają JSOC (Połączone Dowództwo Operacji Specjalnych). Za twórcę utworzonej w 1977 roku jednostki uważa się pułkownika Charlesa Beckwitha, który wzorował ją na brytyjskim SAS. Komandosi Delta Force rekrutują się głównie spośród wyróżniających się spadochroniarzy, Rangersów i Zielonych Beretów.
Delta brała udział w wielu operacjach – począwszy od nieudanej próby odbicia amerykańskich zakładników w Teheranie (operacja Orli Szpon) w 1980 roku, aż po skierowane przeciwko Państwu Islamskiemu misje na terenie Syrii. W 1989 roku podczas interwencji w Panamie komandosi Delty uwolnili Kurta Muse, amerykańskiego obywatela oskarżanego o szpiegostwo, i uczestniczyli w poszukiwaniu dyktatora Manuela Noriegi. W późniejszych latach byli aktywni podczas wojny w Jugosławii, gdzie ścigali zbrodniarzy wojennych. Operatorzy Delty po raz pierwszy współdziałali z jednostką GROM na Haiti w 1994 roku.
Podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (1991 r.) Delta i brytyjski SAS zwalczali SCUD-y. Snajperzy Delta Force zlokalizowali i unieszkodliwili co najmniej 26 wyrzutni SCUD, co zapobiegło włączeniu się Izraela do działań wojennych. W Somalii w 1993 roku brali udział w próbie pojmania watażki Mohameda Faraha Aidida – opisanej w książce i filmie Black Hawk Down (Helikopter w ogniu). Za bohaterstwo i poświęcenie podczas misji w Mogadiszu sierżanci Randy Shughart i Gary Gordon zostali pośmiertnie odznaczeni Medalem Honoru – najwyższym amerykańskim odznaczeniem wojskowym.
Wojna z terrorem
Po zamachach z 11 września 2001 roku Delta stanowiła jeden z kluczowych elementów tzw. globalnej wojny z terroryzmem. Jesienią 2001 roku 40 operatorów Delta Force uczestniczyło w bitwie o Tora Bora w Afganistanie – zakładano, że w kompleksie jaskiń wykorzystywanych przez talibów mógł ukrywać się Bin Laden. W lipcu 2011 roku wraz z Rangersami stoczono w prowincji Paktia (wschodni Afganistan) dwudniową bitwę z talibami, której efektem było wyeliminowanie około 100 islamskich bojowników.
Podczas wojny w Iraku (2003 r.) Delta przeprowadziła liczne operacje w zachodnim Iraku – m.in. zajęła wraz z Rangersami tamę Hadihta i przez pięć dni broniła jej przed irackimi kontratakami. Podczas późniejszych operacji już po rozbiciu głównych sił irackich i zajęciu Bagdadu operatorzy Delty poszukiwali ukrywającego się Saddama Husajna i członków reżimu partii Baas. Podczas pościgu za podejrzanym konwojem w czerwcu 2003 r. stoczono walkę na pograniczu iracko-syryjskim, w której brali udział syryjscy pogranicznicy. W lipcu 2003 r. Delta wraz ze spadochroniarzami z 101 DPD otoczyła w Mosulu ukrywających się synów Saddama Husajna – znanego z okrucieństwa Udajja i zwierzchnika wywiadu Kusajja.
Autor. DoD Foto SPC Robert Woodward
W rezultacie walk obaj zostali zabici. W grudniu 2003 r. podczas operacji Czerwony Świt na farmie nieopodal Tikritu operatorzy Delty pojmali Saddama Husajna. Podczas okupacji Iraku operatorzy Delty przeprowadzali nawet do 18 misji miesięcznie. Uczestniczyli w obu bitwach o Falludżę, wspierając Marines. Odegrali też istotną rolę w eliminacji jednego z najgroźniejszych przywódców Al-Kaidy w Iraku – jordańskiego terrorysty Az-Zarkawiego.
Po 2014 roku operatorzy Delta Force uczestniczyli w licznych misjach skierowanych przeciwko Państwu Islamskiemu. Jedną z najbardziej znanych operacji było przeprowadzone w 2015 roku wspólnie z kurdyjskimi peszmergami uwolnienie 70 zakładników w Al-Hawidża. Za wykazaną podczas tej misji odwagę i poświęcenie sierżant Thomas Payne odznaczony został w 2017 roku przez prezydenta Donalda Trumpa Medalem Honoru. Donald Trump wielokrotnie wspominał także o przeprowadzonej w 2019 roku operacji w Syrii, podczas której przetransportowani na pokładzie kilku śmigłowców MH-47 Chinook operatorzy Delta Force zaatakowali kryjówkę Abu Bakr al-Baghdadiego.
Po dwugodzinnej walce osaczony w podziemnym tunelu przywódca Państwa Islamskiego wysadził się wraz z dwójką swoich dzieci. W 2022 roku jego następca, Abu Ibrahim al-Haszimi al-Kuraszi, okrążony w Syrii przez kilkudziesięciu operatorów Delta Force, wysadził się wraz z członkami swojej rodziny.
Wnioski z Caracas
Chociaż informacje, jakimi dysponujemy w momencie powstawania tego artykułu, są niepełne, to można stwierdzić, że trwająca zaledwie dwie godziny i dwadzieścia minut operacja okazała się z wojskowego punktu widzenia wielkim sukcesem USA. Bez strat po stronie amerykańskiej osiągnięte zostały cele wojskowe – neutralizacja wenezuelskiej obrony przeciwlotniczej oraz cel główny, jakim było pojmanie oskarżanego o wspieranie narkobiznesu Nicolasa Maduro.
Z doniesień medialnych wiadomo, iż decyzja o przeprowadzeniu operacji wojskowej zapadła już na początku grudnia, ale kilkakrotnie była przesuwana, między innymi z powodu złych warunków atmosferycznych. Z przecieków do mediów wiadomo, że wywiad amerykański dysponował precyzyjnymi informacjami na temat miejsca pobytu wenezuelskiego dyktatora. Informacja o źródle wywiadowczym wewnątrz rządu może służyć dezinformacji i pogłębieniu atmosfery podejrzliwości w kręgach władzy. Brak jest precyzyjnych informacji na temat skali zaangażowanych sił operacji specjalnych poza faktem wykorzystania jednostki Delta Force.
Zaskakuje słaby opór ze strony wenezuelskiej armii. Może to wskazywać na jakąś formę porozumienia z częścią wojskowych odpowiedzialnych za obronę stolicy, ale też na kompletny paraliż struktur wojskowych w pierwszej fazie ataku. Strona amerykańska, w odróżnieniu od poprzednich konfliktów, bardzo skąpo informuje o realnym przebiegu operacji. Oznacza to, że operacja jest de facto w toku, a wczorajszy atak był jednym z elementów działań polityczno-wojskowych i może zostać powtórzony w różnych wariantach. Na poziomie taktycznym potwierdzona została wartość śmigłowców transportowych i szturmowych, które osłaniały operację. Błyskawiczne tempo działania i koordynacja pokazują, że USA w dziedzinie operacji połączonych nie mają sobie równych. Użycie Delta Force – niezależnie od dalszego rozwoju wydarzeń – miało wymiar strategiczny. Stworzyło warunki do głębokich przemian politycznych w regionie.
Autor: Tomasz Nowak





PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142