Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Niemal pół miliarda euro dziennie. Rosja omija sankcje dzięki flocie cieni i Azji

Mimo sankcji Rosja nadal zarabia miliardy na eksporcie energii. Nowe dane CREA pokazują, jak „flota cieni” i rosnąca rola Azji pozwalają Moskwie omijać ograniczenia i podważają skuteczność zachodniej polityki sankcyjnej. W efekcie środki nadal zasilają rosyjską machinę wojenną.

Autor. Alexxx Malev/Flickr, CC BY-SA 2.0
Reklama

Według najnowszych danych CREA (Centre for Research on Energy and Clean Air) w lutym 2026 r. rosyjskie przychody z eksportu paliw kopalnych wzrosły o około 7% miesiąc do miesiąca, osiągając średnio 492 mln euro dziennie. Co ciekawe, wzrost ten był w dużej mierze wynikiem wyższych dochodów z eksportu ropy naftowej transportowanej drogą morską, podczas gdy wolumen eksportu zwiększył się jedynie nieznacznie. Jednocześnie część rosyjskiej ropy, szacowana na około 6,9 mln ton, pozostawała na morzu bez znanego nabywcy. Fakt ten ukazuje zdolność Rosji do utrzymywania eksportu pomimo ograniczeń.

Struktura odbiorców rosyjskich paliw kopalnych

Raport pokazuje, że struktura odbiorców rosyjskich surowców energetycznych pozostaje silnie skoncentrowana. Największym importerem są Chiny, które odpowiadają za ponad połowę przychodów Rosji z eksportu paliw kopalnych wśród głównych odbiorców. Kolejnymi kluczowymi partnerami handlowymi pozostają Turcja oraz Indie. Mimo spadku importu rosyjskiej ropy przez Indie w lutym, Rosja nadal pozostaje ich największym dostawcą tego surowca.

Autorzy podkreślają także, że napięcia w rejonie cieśniny Ormuz mogą paradoksalnie zwiększyć znaczenie rosyjskich dostaw dla części państw azjatyckich. Zakłócenia w przepływie ropy z państw Zatoki Perskiej mogą skłonić importerów, zwłaszcza w Azji, do poszukiwania alternatywnych źródeł surowca, co w pewnym stopniu może działać na korzyść rosyjskiego eksportu.

Jednocześnie raport wskazuje, że dla Unii Europejskiej obecny kryzys energetyczny może stać się impulsem do dalszego przyspieszenia inwestycji w odnawialne źródła energii oraz pogłębiania procesu uniezależniania się od rosyjskich surowców. Jeśli państwa europejskie zdołają utrzymać to tempo transformacji, w dłuższej perspektywie obecne napięcia mogą paradoksalnie przynieść Europie korzyści, mimo obecnych turbulencji na rynku energii.

Reklama

„Flota cieni" i jak sobie z nią poradzić?

Raport wskazuje również na rosnącą rolę tzw. „floty cieni”, czyli floty tankowców działających poza systemem sankcji. W lutym 2026 r. ponad połowa rosyjskiego eksportu ropy drogą morską była transportowana przez statki objęte sankcjami lub działające w szarej strefie. Zjawisko to ogranicza skuteczność mechanizmów takich jak limit cenowy G7, umożliwiając Rosji utrzymanie znaczącego poziomu eksportu i dochodów z ropy.

Kraje europejskie mają możliwości większego wpływu na flotę cieni. Po pierwsze, Europa powinna lepiej wykorzystać współpracę i prawo międzynarodowe, np. poprzez tworzenie koalicji państw zdolnych do monitorowania i egzekwowania sankcji wobec statków zaangażowanych w nielegalny transport rosyjskiej ropy.

Istotne znaczenie mają również instrumenty prawa międzynarodowego, takie jak postanowienia UNCLOS czy konwencje MARPOL i SOLAS, które mogą stanowić podstawę do kontroli jednostek podejrzewanych o naruszenia przepisów bezpieczeństwa lub ochrony środowiska podczas przejścia przez kluczowe wąskie gardła morskie.

Uzupełnieniem tych działań mogą być ostrzejsze sankcje gospodarcze, odmowa dostępu do portów i usług morskich, a także zaostrzone procedury weryfikacji tożsamości statków oraz ich ubezpieczenia. W skrajnych przypadkach państwa mogą również sięgać po działania operacyjne, takie jak przechwytywanie jednostek, zatrzymywanie załóg czy nawet operacje sabotażowe lub uderzenia na infrastrukturę wspierającą funkcjonowanie floty cieni.

Reklama

Nieskuteczność zachodnich sankcji?

Dane pokazują, że mimo sankcji Rosja nadal jest w stanie uzyskać wysokie dochody z eksportu surowców. W praktyce oznacza to, że rosyjska gospodarka wciąż napędza działania wojenne. Kluczowym problemem jest to, że część państw oraz firm prywatnych wciąż kupuje rosyjskie surowce energetyczne, co pośrednio zasila rosyjską gospodarkę wojenną. 

To wszystko demonstruje ograniczoną skuteczność dotychczasowej polityki sankcyjnej. Minęły już ponad 4 lata od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie oraz blisko 12 lat od rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Krym i Donbas. Mimo deklarowanej jedności państw europejskich oraz kolejnych pakietów sankcji Rosja nadal utrzymuje znaczący poziom eksportu surowców energetycznych.

Nie ma przy tym większego znaczenia, czy import rosyjskich surowców odbywa się poprzez sektor publiczny czy prywatny. W obu przypadkach oznacza to utrzymywanie zależności od rosyjskich paliw kopalnych oraz dalszy napływ środków finansowych do rosyjskiej gospodarki. W efekcie europejska polityka sankcyjna pozostaje częściowo niespójna i bez pomysłu, ponieważ ograniczenia nie przekładają się na faktyczne zmniejszenie popytu na rosyjskie surowce.

Autorzy: Karolina Kisiel i Dr Aleksander Olech

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama