Geopolityka

Następuje odwilż w relacjach Chin z Australią?

Fot. Royal Australian Navy/Facebook

Przywódca Chin Xi Jinping i premier Australii Anthony Albanese zadeklarowali w środę zamiar współpracy i poprawy dwustronnych relacji, które były w ostatnich latach bardzo napięte. Wizytę w Pekinie składa tego dnia szefowa australijskiej dyplomacji Penny Wong.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

„Przykładam wielką wagę do rozwoju relacji chińsko-australijskich i jestem skłonny współpracować ze stroną australijską" – napisał Xi w nocie przekazanej Albanesemu z okazji 50-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych, której fragmenty przytoczyła państwowa chińska telewizja CCTV.

Premier Australii podkreślił natomiast konieczność poprawy relacji z Chinami. „Ważne jest, byśmy osiągnęli lepsze relacje z naszym ważnym partnerem handlowym w przyszłości" – powiedział na konferencji prasowej w Sydney.

Według agencji Reutera oznacza to odwilż po latach mroźnych relacji pomiędzy obu krajami. Podróż Wong do Pekinu jest pierwszą wizytą szefa australijskiej dyplomacji w Chinach od 2019 roku. Jeszcze w środę spotka się tam ona z szefem chińskiego MSZ Wangiem Yi.

Czytaj też

Relacje dwustronne znacznie pogorszyły się, gdy rząd poprzedniego premiera Australii Scotta Morrisona domagał się międzynarodowego śledztwa w sprawie genezy pandemii Covid-19. W odwecie Pekin nałożył szereg formalnych i nieformalnych sankcji na australijski eksport.

Chińskie władze irytowały również publiczne wypowiedzi rządu w Canberze na temat praw człowieka oraz praktyczne wykluczenie chińskiej firmy telekomunikacyjnej Huawei z budowy sieci 5G w Australii.

Xi spotkał się z Albanesem w kuluarach listopadowego szczytu grupy G20 na indonezyjskiej wyspie Bali. Komentatorzy uznali to za początek odwilży w dwustronnych relacjach, choć chińskie sankcje handlowe wciąż obowiązują.

Czytaj też

Chińskie zagrożenie

Australia jest zaniepokojona rosnącym potencjałem wojskowym Chin i perspektywą wciągnięcia jej w poważniejszy konflikt amerykańsko-chiński w regionie Indo-Pacyfiku. W strategii obrony z 2020 roku, Australia zapisała konieczność inwestycji w zdolności uderzeniowe dalekiego zasięgu, aby przeciwdziałać rosnącemu zagrożeniu bezpieczeństwa ze strony Chin. Obawy są całkowicie uzasadnione, na terenie Australii znajdują się amerykańskie bazy w Northwest Cape i Pine Gap, co czyni Australię celem uderzeń dalekiego zasięgu ze strony Chin w przypadku chińsko-amerykańskiego konfliktu o Tajwan. Odległość między Chinami a Australią wynosi 7400 km, a zasięg np. F-35 to około 1000 kilometrów, a przy użyciu samolotu-cysterny mógłby zostać wydłużony do około 1500 kilometrów. W debacie na temat bezpieczeństwa Australii mówi się, że jest wysoce prawdopodobne, że w każdym konflikcie między Chinami a Stanami Zjednoczonymi o Tajwan, Australia zostałaby zaatakowana od samego początku. W wyniku czego chińskie rakiety atakowałyby wysunięte najbardziej na północ bazy Australii.

Czytaj też

Dlatego też Australia, stara się rozwijać większe relację z partnerami w regionie. W dniu 3 października ministrowie obrony USA, Japonii i Australii uzgodnili zacieśnienie współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa. Podczas spotkania na Hawajach ministrowie negatywnie ocenili wystrzelenie przez Chiny szeregu rakiet balistycznych w ramach sierpniowych manewrów wojskowych wokół Tajwanu. Ministrowie uzgodnili poszerzenie zakresu wspólnych ćwiczeń wojskowych w celu wzmocnienia interoperacyjności sił zbrojnych oraz pogłębienie współpracy militarnej, w tym w zakresie sprzętu wojskowego, technologii i zbierania informacji.

Czytaj też

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (2)

  1. farfozel

    Potencjalny konflikt amerykansko - chinski będzie końcem Chin .

    1. Ślązak mały

      Będzie końcem świata

  2. opozycja

    Oby sie dogadali