Geopolityka

Międzynarodowy pokaz sił morskich w Japonii

Fot. Petty Officer 3rd Class Kryzentia Weiermann

Japonia po raz kolejny sygnalizuje zdynamizowanie procesów wzmocnienia własnych możliwości obronnych. Jak również wskazuje, że należy kontynuować debatę wewnątrz kraju odnoszącą się do bardziej realistycznego spojrzenia na kwestie wojskowości. Tak, aby nie ograniczać swoich możliwości działania.

Japoński premier Fumio Kishida, w trakcie wizyty na międzynarodowym przeglądzie sił morskich z ponad 18 państw, stwierdził wręcz, że trzeba pilnych zmian. Stąd w przeciągu pięcioletniego okresu planowane są kolejne zakupy, modernizacja już istniejącego potencjału oraz polepszenie warunków służby w Japońskich Siłach Samoobrony. Jego wizyta i wystąpienie zbiegło się z paradą morską mającą upamiętniać powołanie do życia Japońskich Morskich Sił Samoobrony, a więc de facto obecnie jednej z najsilniejszych marynarek wojennych w regionie Indo-Pacyfiku. Co ważne jej potencjał może rosnąć w sposób o wiele szybszy niż w latach wcześniejszych. Szczególnie, że wśród priorytetów japońskiej administracji, łączonych ze wzrostem wydatków na obronność, są właśnie nowe okręty, a także nowe systemy obrony przeciwrakietowe. Podkreślając, że jest to odpowiedź na pogarszający się poziom bezpieczeństwa w regionie oraz na świecie. Wskazując, w pierwszej kolejności, na sygnały o zbrojeniach rakietowych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (Korea Północna), ale nie zapominając o efektach rosyjskiej agresji na Ukrainę. Samo wystąpienie Kishidy zostało symbolicznie ulokowane, albowiem miało miejsce na okręcie JS Izumo. Jest to jednostka, która powstała jako helikopterowiec, ale została zmodyfikowana do pełnienia roli lekkiego lotniskowca. Wyznaczając więc rewolucyjną zmianę w zakresie myślenia o rozwoju japońskiej floty, oczywiście jeśli mowa o koncepcje polityczno-ideologiczne, nie zaś samą stronę techniczną.

Premier Kishida nie kryje, że środowisko bezpieczeństwa szczególnie jeśli mowa jest o akwenach Morza Południowochińskiego i Morza Wschodniochińskiego, zwłaszcza wokół Japonii, staje się coraz trudniejsze. Jest to oczywiście aluzja do sytuacji z rosnącym zagrożeniem ze strony chińskiej polityki w regionie Indo-Pacyfiku. Albowiem wprost mowa była tylko o reżimie północnokoreańskim oraz wyzwaniu jakim jest rosyjska agresja na Ukrainę. Lecz oczywiście, skala możliwych zagrożeń chińskich jest drastycznie większa i bardziej oddziałuje na strategiczne przeobrażenia w japońskim potencjale obronnym. Aczkolwiek, z racji właśnie siły chińskich wpływów nie zawsze pojawia się to wprost w wypowiedziach liderów państw regionu. Zdecydowanie łatwiej jest za to mówić o KRLD czy nawet Rosji. Zauważmy, że KRLD prowadzi testy rakietowe, wysoce zagrażające bezpieczeństwu samej Japonii oraz jej wód terytorialnych (nie mówiąc o wyłącznej strefie ekonomicznej). Zaś Rosja i Japonia nadal mają pełną niedomówień oraz sporów relację odnoszącą się do zajętych w II wojnie światowej przez ZSRS Kuryli.

I przekłada się to na nowe potrzeby dla jego państwa oraz potencjału obronnego. Japonia oczywiście cały czas deklaruje, że unikanie sporów oraz poszukiwanie dialogu jest najważniejsze. Lecz rząd w Tokio nie ukrywa, że w obecnych warunkach międzynarodowych trzeba też być przygotowanym na prowokacje i zagrożenia dla pokoju oraz stabilności. Premier wręcz miał sugerować, że Japończycy muszą się przygotować na okres, gdy aktorzy międzynarodowi będą łamać dotychczasowe zasady i mogą odwoływać się do gróźb lub bezpośredniego użycia siły w stosunkach międzynarodowych.

Czytaj też

Wracając do praktycznej strony międzynarodowego przeglądu floty, który ma miejsce w Japonii mowa o wyjątkowym wydarzeniu szczególnie dla państwa gospodarza (upamiętnienie 70 lecia istnienia Japońskich Sił Morskiej Samoobrony i pierwsze tak duże wydarzenie w Japonii od przeszło 20 lat). Agencja Reutersa wskazała, że w trakcie parady na wodach zatoki Sagami wzięło udział 38 jednostek pływających, 18 z zaprzyjaźnionych państw (inne agencje sugerują 12 państw). Zaś w powietrzu pojawiły się trzydzieści trzy statki powietrzne, w tym samoloty bojowe różnych typów, maszyny patrolowe, jak i śmigłowce, w tym te przeznaczone do ZOP – oprócz japońskich, również amerykańskie i francuskie. W niedzielę i poniedziałek planowane są duże manewry, które mają zaangażować wspomniane jednostki pływające z Japonii oraz innych państw w tym Stanów Zjednoczonych, Australii, Francji, Kanady, Indii, Nowej Zelandii, Singapuru, Tajlandii, ale też Republiki Korei.

Obecność tego ostatniego państwa ma być symbolem prób wejścia na nowe tory jeśli chodzi o relacje bilateralne między władzami w Tokio i Seulu. Wcześniej, w latach 2002-2015 południowokoreańska flota regularnie brała udział w takich japońskich wydarzeniach, a w latach 1998-2008 Japońskie Siły Morskiej Samoobrony również wizytowały południowokoreańskie święto marynarki wojennej. Lecz od 2015 r. widać było pogorszenie się strony symbolicznej i praktycznej w morskich relacjach obu państw, będącej pochodną problemów politycznych i dyplomatycznych.

Czytaj też

Japonia wystosowała zaproszenie do Chińskiej Republiki Ludowej, ale władze w Pekinie odrzuciły możliwość udziału w całym wydarzeniu morskim. Ich reprezentacja pojawić się ma jedynie w Jokohamie. Będzie się tam odbywało sympozjum marynarek wojennych państw Zachodniego Pacyfiku. Japońscy organizatorzy chwalą się, że udało się zgromadzić na nim przedstawicieli z 30 państw. Jeśli chodzi o Rosję, to pojawiło się wstępnie dla niej zaproszenie, gdyż mowa o imprezie odbywającej się cyklicznie, co dwa lata. Lecz po rosyjskiej agresji na Ukrainę, z lutego 2022 r., strona japońska anulowała możliwość udziału Rosjan.

Komentarze (3)

  1. Valdi9

    Na zdjęciu mini lotniskowiec Kaga lub Izumo, Oba zabierają 42 Sztuki F35B czyli pionowy start!!!! Dodatek do tych 105 sztuk F35A

  2. opozycja

    Racej CHiny nie chca atakowac JAponii. Jedna wojna to moze byc oddzilwanie USa i ichj inyteresow na tym akwenie. Wiec USa dziala pro- wojennie. To jest glowny czynnik ktory moze spowodowac wojne.

  3. Jaszczur

    Obudzili się za 5 dwunasta