Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kryzys Turcja-Irak. Erdogan przejmie Bagdad?

Wypowiedź ministra spraw zagranicznych Turcji Hakana Fidana spotkała się z ostrym protestem w Iraku i wezwaniem tureckiego ambasadora. Czy Irak, na wzór Syrii, stanie się państwem satelickim Turcji?

Turecki F-16
Turecki F-16
Autor. Jerry Gunner/flickr/CC BY 2.0
Reklama

Ostatnie godziny były bardzo gorące na linii Ankara-Bagdad. Hakan Fidan, szef tureckiej dyplomacji, a zarazem były szef wywiadu, „przejęzyczył się” i stwierdził, że Turcja będzie wywierać presję na Bagdad, by ten zwalczał oddziały PKK (Partii Pracujących Kurdystanu) na swoim terytorium. Wspomniał także o statusie jazydzkiego Sindżaru. Reakcja Iraku była ostra, odebrano to jako ingerencję w wewnętrzną politykę państwa irackiego.

Turecka agencja prasowa „Anadolu Ajansi” twierdzi, że „ostatnie uwagi tureckiego ministra spraw zagranicznych Hakana Fidana na temat Iraku zostały źle przedstawione przez niektóre irackie media – napisano w oświadczeniu opublikowanym w środę przez MSZ, potwierdzając zaangażowanie Ankary we współpracę z Bagdadem w zakresie bezpieczeństwa i antyterroryzmu (…) Komentarze Fidana, zgłoszone podczas wywiadu, zostały wyrwane z kontekstu”.

Ankara zrzuciła kryzys na karb złego tłumaczenia w irackich mediach słów swojego ministra. Pomimo tego, iracki MSZ wezwał tureckiego ambasadora na rozmowę. Uwagi Fidana, nawet jeżeli zostały źle przetłumaczone, potwierdzają wzrost znaczenia państwa tureckiego.

Po obaleniu klanu Assadów w Damaszku oraz zacieśnieniu współpracy z USA i Donaldem Trumpem, rozczarowanym polityką Izraela, rozbrojeniem części kurdyjskiego PKK i pacyfikacją syryjskich Kurdów oraz statusem Turcji w wojnie rosyjsko-ukraińskiej (jako przeciwwagi dla Rosji), pozycja Ankary w globalnej polityce wystrzeliła w górę. Co ciekawe, zauważenie przez Fidana, że jazydzki Sindżar jest bastionem PKK, nie uderza w iracki Kurdystan, ponieważ lokalna autonomia pod rządami klanu Barzanich stara się utrzymywać poprawne relacje z Turcją i sama zwalcza PKK – albo chociaż umożliwia taką walkę Turkom. W praktyce turecka operacja przeciwko PKK w Sindżarze oznaczałaby bombardowanie integralnego terytorium Iraku przez tureckie myśliwce.

Irak jest rozdarty na trzy główne etniczno-religijne społeczności: sunnicką, szyicką oraz kurdyjską. Iraccy Kurdowie dla Turcji nie są przeciwnikiem, szyicka część ciąży do Iranu, który jest wrogi Zachodowi, więc jest także powodem dla którego turecka gra w Bagdadzie może zyskać przychylność państw zachodnich. Irak znajdował się pod panowaniem Imperium Osmańskiego przez niemal 400 lat. Status PKK w Sindżarze może być pretekstem, by testować, na ile Turcja może w Bagdadzie prowadzić swoją geopolityczną grę.

Zobacz również

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama