Geopolityka

Korea Płn dostarcza Rosji amunicję artyleryjską

Zdj. ilustracyjne: 170 milimetrowa samobieżna armata M1989 Koksan. Fot. Stefan Krasowski/Wikimedia/CC BY 2.0

Korea Północna dostarcza Rosji znaczące ilości amunicji artyleryjskiej - poinformował w środę rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby. Zaznaczył jednak, że dostawy te nie zmienią kierunku wojny w Ukrainie. Przyznał jednocześnie, że rośnie niepokój dotyczący potencjalnego użycia broni jądrowej przez Rosję, choć nie ma sygnałów wskazujących na przygotowania do takiego uderzenia.

"Nasze informacje wskazują, że KRLD potajemnie zaopatruje Rosję w wojnie za pomocą znaczącej liczby pocisków artyleryjskich, jednocześnie ukrywając prawdziwe przeznaczenie dostaw" - oznajmił Kirby podczas wirtualnej konferencji prasowej. Jak dodał, reżim w Pjongjangu stara się ukryć dostawy poprzez państwa Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Podkreślił, że USA monitorują transport tych ładunków, by sprawdzić, czy zostały one faktycznie odebrane przez Rosję. Dodał też, że choć liczba pocisków jest znacząca, to nie wpłynie znacząco na sytuację w Ukrainie. "To nie zmieni kierunku wojny i będziemy nadal dostarczać kluczowe systemy Ukrainie" - zaznaczył.

Czytaj też

Już we wrześniu administracja USA twierdziła, że Rosja stara się kupić od Korei Północnej "miliony" rakiet i pocisków artyleryjskich. Wówczas reżim w Pjongjangu zaprzeczał tym doniesieniom. Według Białego Domu, zwracanie się Rosji ku KRLD jest symptomem rosyjskich niedoborów w swoim arsenale.

Kirby stwierdził, że USA rozważają wraz z sojusznikami "pełny wachlarz opcji" w reakcji na transporty broni z Korei Płn. i Iranu dla Rosji, ale nie podjęto jeszcze żadnych decyzji. Odmówił odpowiedzi, czy rozważane jest też przechwytywanie ładunków. Zaznaczył też, że nie ma informacji, by dostawy rakiet balistycznych z Iranu miały już miejsce, choć USA są zaniepokojone "potencjalnym" wysłaniem tej broni do Rosji.

Czytaj też

Pytany o sprawę potencjalnego użycia broni jądrowej przez Rosję, Kirby stwierdził, że USA nie dostrzegają żadnych sygnałów wskazujących na przygotowania Kremla. Przyznał jednak, że monitorują to "tak dobrze, jak umieją", ale możliwe jest, że nie dostrzegą każdego sygnału. Dodał też, że obawy związane z możliwością użycia broni jądrowej przez Putina wciąż rosną.

"Kiedy widzimy, jak Rosja powołuje 300 tys. rezerwistów, (...) kiedy zwraca się do Iranu i Korei Północnej, to jest w coraz większym stopniu niepokojące, jak on (Putin) czuje, że musi sięgać coraz dalej, by prowadzić tę wojnę" - powiedział Kirby.

Źródło:
PAP

Komentarze (5)

  1. Monkey

    Amerykanie tacy święci… Oni dostarczają Ukrainie, a Iran i KRLD Rosji. Tak to bywa. Zamiast narzekać niech przycisną Europę, żeby robiła więcej.

  2. easyrider

    Przerdzewiałe, byle mocarstwo, przyszły wasal Chin, po raz kolejny udowadnia, że robi pod siebie. Trzeba czekać na dalsze rewelacje o dostawach z Kuby, Kambodży, Angoli.

    1. Monkey

      @easyrider: Pordzewiałe, ale niestety dla nas wcale nie byłe. Rosja jest wciąż mocarstwem. Co do twojego naśmiewania się z kierunków dostaw powiem tyle: nieważne skąd, ważne że mają. To im niestety pozwala kontynuować wojnę.

  3. Valdi

    Fateh110 a nie chwasong17? Jestem trochę zawiedziony 😱😱😱s200 wygrało z iskander M 👍👍fiu fiu fiu

  4. Jaszczur

    Z jednej strony był by to dobry znak bo znaczyło by to że nie będzie wojny na półwyspie no bo gdyby miała być to amunicji było by im potrzebne ogromne ilości -chyba że po kryjomu Chiny dostarczają w zamian Korei .

    1. mick8791

      Facet, a czym niby Korea Północna miałaby zaatakować Południową? Tą wprawdzie liczną ale głodną i wyposażoną w archiwalny sprzęt armią? Przecież południe jest uzbrojone po zęby i to w topowy sprzęt więc nie rób sobie jaj! Jedyną ich nadzieją byłoby użycie atomu...

  5. opozycja

    Raz pisza ze kazdy ko mowi o obawie przed bronia atmowa rosji to troll potem ze oficjane wladze usa sie boja. Niezle przeciwnstwa.