Geopolityka

Irak: USA wysyła w trybie natychmiastowym kolejnych żołnierzy

Fot. Chief Petty Officer Joe Kane/U.S. Navy
Fot. Chief Petty Officer Joe Kane/U.S. Navy

Nie ustają gwałtowne protesty przed ambasadą USA w Bagdadzie. W obawie przed dalszą eskalacją do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg — poinformował sekretarz obrony Mark Esper.

Jak podkreślił szef Pentagonu w wydanym we wtorek komunikacie, batalion piechoty z sił szybkiego reagowania 82. dywizji będzie jeszcze wzmocniony w ciągu najbliższych dni dodatkowymi siłami. "Trwają już przygotowania na taką okoliczność" - dodał.

Wcześniej we wtorek agencje podały, że do stolicy Bagdadu skierowano we wtorek kilkuset żołnierzy amerykańskich na co dzień stacjonujących w Kuwejcie z Special Purpose Marine Air-Ground Task Force - Crisis Response - Central Command (SPMAGTF-CR-CC). Mieli oni zapewnić skuteczniejszą obronę placówki dyplomatycznej USA w stolicy Iraku.

Od godzin porannych we wtorek przed budynkiem ambasady w Bagdadzie gromadziły się tłumy w proteście przeciw amerykańskim nalotom na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. Kilkuset demonstrantów zachowywało się agresywnie. Podpalili opony, wznosili okrzyki i rzucali kamieniami. W końcu wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na teren legacji.

Po spaleniu wartowni demonstranci mieli się zatrzymać się ok. 200 metrów od głównego gmachu, którego bronią amerykańscy komandosi. Żołnierze użyli granatów hukowych oraz gazu łzawiącego, by zmusić demonstrantów do odwrotu. Associated Press podała, że "na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów".

Za zorganizowaniem akcji protestu stoją szyickie bojówki znane ze swych sympatii proirańskich — pisze Reuters. Zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Bagdadzie wyraził prezydent USA Donald Trump, który we wtorek po południu rozmawiał przez telefon z premierem Iraku Adilem Abdem al-Mahdim.

Zarówno on, jak i prezydent Barham Salih potępili akcję protestu. Jak zaznaczył Salih, pokojowe akcje protestacyjne są przywilejem i konstytucyjnym prawem obywateli, ale "atak na zagraniczne misje dyplomatyczne narusza interesy kraju i podważa jego reputację na arenie międzynarodowej".

Trump przyjął z zadowoleniem stanowisko kierownictwa Iraku, który stał się sceną najpoważniejszego kryzysu w relacjach na linii Waszyngton-Bagdad od 2003 r., gdy rozpoczęła się amerykańska interwencja w tym kraju.

Zdaniem Białego Domu za bezprecedensowym atakiem na amerykańską placówkę dyplomatyczną stoi Iran. Prezydent Trump zapowiedział już, że Teheran "zapłaci wysoką cenę za to, czego się dopuścił".

"Iran będzie pociągnięty do odpowiedzialności za każde odebrane życie lub szkodę materialną jakiejkolwiek części naszej infrastruktury" - napisał na Twitterze Donald Trump. Wyjaśnił, że jego słowa "nie są ostrzeżeniem, ale groźbą".

Trump z uznaniem odnotował też postawę doskonale wyekwipowanych i uzbrojonych po zęby amerykańskich marines. "To dzięki nim ambasada USA w Iraku jest BEZPIECZNA" - napisał Trump.

W niedzielę Pentagon poinformował, że amerykańskie siły powietrzne przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych.

Iracki Kataib Hezbollah, działający niezależnie od libańskiej grupy Hezbollah, wchodzi w skład Ludowych Sił Mobilizacyjnych, wspieranej przez Iran koalicji szyickiej, której zadaniem jest walka z dżihadystami.

Jak podał Reuters, powołując się na źródła w irackich siłach bezpieczeństwa i w milicji Kataib Hezbollah, w atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych.

W poniedziałek Rada Bezpieczeństwa Krajowego Iraku oznajmiła, że po nalotach, które uznała za pogwałcenie suwerenności kraju, Bagdad będzie musiał "zrewidować relacje z USA". Wcześniej naloty potępił szef irackiego rządu Adil Abd al-Mahdi.

Źródło:
PAP

Komentarze (22)

  1. bryxx

    Tak mnie zastanawia, naloty, dodatkowi najemnicy wysłani. Jak to się stało że nie potrafili ochronić własnej bazy. Tak tu sie z ruskich wyśmiewają, a oni potrafią chronic swe bazy w Syrii. Tutaj nic sie nie zmieniło od czasów jak w bazie ochranianej przez amerykanów strącono nasz śmigłowiec tuż nad płytą lotniska. Byle rura kanalizacyjna z napędem z karbidu spada na kolejny obiekt ochraniany przez sprzęt z USA.

    1. Davien

      Beryxx jak na razie to najemników to wysyła twoja Rosja a nei USA gdzie masz regularna armie a nie wysyłanei terrorystó jak w Rosji. A jak Rosja osłaniała bazy w Syrii to było widac w Hmiejmin gdzie drony z dykty i sklejki szalały po neibei a rosyjska OPL polowała na ptaki:)

    2. Użytkownik

      Tak tylko gwoli przypomnienia to armia USA jest zawodowa czyli najemna, dosyć sporo w niej obywateli innych państw służacych aby dopiero dostać obywatelstwo.Obcokrajowcy służący za pieniądze i i nne obiecane benefity w armii innego państwa, hmmm któż to taki ? Czyżby najemnicy? Co do ochrony baz to wszyscy widzą jak to wyglada.

  2. po co tam żołnierze USA?

    Nie rozumiem, w suwerennym kraju obywatele nie mają prawa do protestów?

    1. amrrr

      Tak mają, ale teren ambasady to zgodnie z międzynarodowymi przepisami to teren obcego państwa i to teren "święty", dotyczy to wszystkich ambasad. Więc władze Iraku powinny zrobić wszystko aby sobie demonstrowali ale nie mogli rzucać kamieniami na teren ambasady a tym bardziej wdzierać sie tam.

    2. CdM

      A atakowanie sił zbronnych innego kraju to akt wojny, zatem Amerykanie atakując bojówki będące jednak oficjalnie częścią SZ Iraku, co zrobili? Jak widzisz, "świętość" prawa międzynarodowego to na Bliskim Wschodzie rzecz baaardzo względna ;)

    3. Davien

      Panei CdM, bojówki szyickie sa częścia armii Irackiej jedynie na papierze, i jak widac USA doskonale o tym wie, podobnie jak Irak bo jakby było inaczej to atak tych bojówek na bazę USA jak nazwiesz?

  3. Analitykowiec

    Że by nie było tak jak w Gruzji, doborowe oddziały walczyły w Iraku, a Putin prawie się przejechał po Gruzji. Jeszcze dojdzie do tego, że tylko w Wot cie będzie nadzieja. Tylko oni mogą się utrzymać w terenach trudno dostępnych, na nizinach przejada po nich jak walcem.

  4. spodlasa

    wychodzi na to ze Iran jest kolonia USA krajem przez nich okupowanym

  5. Gall Anonim

    Odpowiedź już nadeszła zginął irański generał Sulejmani. Pozdrawiam fanów GRU

  6. piotr

    Ludzie o jakiej wonjie piszecie nic takiego nie bedzie gdzyz atak na Iran oznaczalby 3 wojne swiatowa a tego nawet USA nie chce na te chwile wiec dajcie sobie luzik .

    1. zeus89

      No to pisałeś wczoraj. A dziś sytuacja już jest dramatycznie inna. Wojna coraz bardziej realna.

  7. POLICEMAN

    CZY JAK BY W POLSCE LUDZIE OBRZUCALI KAMIENIAMI ICH AMBASADĘ TO TEŻ PRZYŚLĄ WOJSKO NA INTERWENCJĘ? JAKIM PRAWEM ONI OKUPUJĄ IRAK JAK ICH TAM NIE CHCĄ TO EWAKUACJA AMBASADY I DO DOMU!

  8. werte

    Szanowni dyskutanci nie zauważyli wypowiedzi Trumpa? Przecież on głośno podziękował Teheranowi za dostarczenie pretekstu dla ataku na Iran. Jeśli USA zostaną zaatakowane co się faktycznie stało to załatwią kilka spraw na raz. Być może rozpętają konflikt światowy, ale niekoniecznie. Stanowiska Rosji i Chin są tymczasem jedynie deklaratywne, weryfikacja może być dla Iranu bolesna. W praktyce sprawdzą art 5 i stanowiska Francji czy Niemiec oraz reszty NATO. Być może ochłodzą zapędy Korei Płn która już jawnie olewa umowy z Singapuru. Dadzą sygnał w Azji że Trump naprawdę realizuje hasło Make America Great Again. O poparcie społeczne dla agresji w sytuacji gdy USA zostało zaatakowane nie musi się martwić. O reelekcję przy okazji również.

    1. Pawel

      Artykuł 5 brzmi następująco: „Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się... Iran nie ma nic do art 5. Wojna z Iranem to koniec USA jako supermocarstwa, pewnie zniszczą Iran, tylko jakim kosztem?

    2. CdM

      Trochę żenujące, że treść art.5 trzeba przypominać na forum militarnym...

  9. 22

    Upadające imperium nie może wysłać swoich żołnierzy wszędzie tam gdzie są potrzebni do obrony jego interesów. Zawsze będzie ich za mało. To już przerabiali rzymianie, grecy , mongołowie i Anglicy. :)

    1. biały

      bo trzeba zachęcić lokalne społeczeństwo do współpracy , a jeśli społeczeństwu żyje się gorzej to i są zadymy

    2. spoko

      22 Piszesz ze imperium Rosyjskie sie rozpadnie jak sowiecki sojuz? I znow USA bedzie wysylac tam pomoc zywnosciowa jak to juz nieraz bywalo?

    3. Fgu

      Hahaha prawda

  10. dtttv

    Co robia tam amerykanie, czy ktos ich tam zapraszał. Napadli na Irak wymordowali ponad milion irakijczyków i jeszcze taki Trump oburza się kiedy Irak walczy o wolność z amerykanskim okupantem.

    1. Użytkownik

      Trump, , chyba nie jest HitleremiStalinem. Więc dobrze.

    2. T72M1

      Co tam milion, pincset milionow...

  11. Pan Rakietowy

    Gdy w efekcie II WŚ alianci poukładali wg swoich zasad klocki w pokonanych państwach Osi to żadni Niemcy, Włosi, Węgrzy Rumuni nie byli w stanie im fiknąć. A teraz ? Dwie zwycięskie wojny z Irakiem, za drugim razem kraj zajęty, część mieszkańców życzliwa (np.Kurdowie) i co??? "Umiejętne" wdrażanie zasad zachodniej demokracji, utopione setki miliardów USD a efektem są parzące dziś krzesełka w tamtejszej ambasadzie i znów konieczność wysłania gości z 82.DPD w celu ratowania upy. To jest suma skutecznych i spójnych działań politycznych kolejnych prezydentów US. Zauważmy efektywność sojusznika.

  12. fifi

    Nie uznają gwałtownych protestów w teoretycznie niepodległej kraju?To czyn się kierują w tym uznawaniu ;)?Pytanie ma jednak solidne podstawy.

    1. j

      A wiesz, że wczasie tych "protestów" zaatakowano ambasadę (z amerykanskimi cywilami w środku)?

  13. w

    Ładne zdjecie

    1. ...

      nie na temat/ Wczsiej bylo lepsze. Te ma pokazac technike - czyli posrednio pokazac ze taki ruch usa jest fajny i nowoczesny

    2. w

      na dodatek Ospreya robiono od końca lat 40-tych ub wieku. Nasi rzadzacy mysla ze to trwa pół roku po zatrudnieniu byle kogo

  14. Kabat

    Iran to nie irak, bedzie wiper.. amerykany. Wreszcie skończycie sie panoszyć

    1. Davien

      Kabat a co Iran może zrobic USA??

    2. ech...

      Pewnie nie wygrana (Iranu) ale łomot będzie. Świat się ciut zmienił i ewoluował a Iran było nie było jest sporo inny i w innym miejscu niż Irak. Koszty mogą przewyższyć zyski. Ja osobiście spekuluję że rozpalone (ale nie głupie) głowy pracują nad bardzie wyrafinowanym planem niż posyłanie chłopców na wojnę bo ilość potencjalnych strat i trupów w warkach w konsekwencjach może zupełnie zmienić krajobraz wewnętrzny a później zewnętrzny US oraz układy z "sojusznikami" w ramach NATO (o ile będzie to w ramach NATO w również powątpiewam).

    3. Dyrektor Psychiatryka

      Amerykanie muszą pozbyć się starych rakiet i broni. Do tego przetestować nową w boju z bardziej wymagającym przeciwnikiem. Armia która siedzi w koszarach zmienia się zwykłych zupakòw. Gdyby rzeczywiście mieli problemy, to myślę że nie cofną się przed użyciem głowic nuklearnych. Choćby w formie EMP aby sparaliżować obronę przeciw lotniczą, byłoby to jednak przyznanie się do porażki f35...

  15. krzys

    To już chyba tylko kwestia czasu, jak ktoś na miejscu powie im wprost - "Jesteście wojskami okupacyjnymi". Tyczy to też i naszych najemników, którzy pojechali tam pilnować grabieży ropy. O misjach pokojowych, czy stabilizacyjnych nie farmazonić. Można sobie zrobić statystyki, ile ofiar miał zamordysta Husajn, ile i za jaki czas po nim. Można też i w starych wywiadach polityków poszperać, którzy to snuli wizje zarabiania pieniędzy w Iraku tych wielkich kontraktów na ropę i uzbrojenie w drugą stronę.

    1. lr

      Trochę się hamuj . Więcej szacunku do Polskich Żołnierzy

    2. spoko

      dziwne ze podobny tekst czytalem na Wirtualna Polska

    3. krzys

      @spoko co w tym dziwnego, ze ktoś może mieć podobne zdanie? @Ir Szacunek to nie jest coś, co dostaje się z automatu, czy to za nazwisko, czy nawet za wykonywany zawód. To raczej pochodna tego co się robi, sobą prezentuje. No jest mi przykro, (dobrze opłacane) pilnowanie w Iraku pól roponośnych dla USA, to nie jest coś, co wzbudza mój szacunek. Jeśli idzie o decydentów, to wysłanie tych żołnierzy tam, też mojego szacunku do nikogo nie wzbudza.

  16. mobilny

    Tak ich kochają w Iraku......................

    1. Davien

      Mobilku to szyickie milicje tam "protestują" jak im Iran kazał .

  17. obserwator

    Irak ma ropę i doskonałe położenie nad pomiędzy Iranem, Syrią, Turcją, Arabią, Kuwejtem, Zatoką Perską, itd. Zwłaszcza to położenie obok Iranu jest dla USA b. istotne. Bojówki szyickie mogą sobie ... bojować, Amerykanie nie wyniosą się z Iraku.

  18. dim

    A no taaak ! Odechce się panu Majkowi P. wizyt na Białorusi ! Teraz wszystko jasne, Rosjanie zwyczajnie dobili targu.

  19. Are

    Takie wzniecanie zamieszek to dobre pociągnięcie Iranu. W większości miast Iraku duży wpływ Iranu irytuje i bulwersuje ludzi, nawet szyitów. Więc takie odwracanie uwagi jest Iranowi na rękę. Inna rzecz, że zwiększenie obecności amerykanów tylko sprzyja takiej strategi Iranu.

    1. Coop

      Rosja podsyca konflikt i sponsoruje zamieszki tak jak na Ukrainie byle dowalić odwiecznemu wrogowi USA

  20. Stary Grzyb

    "Associated Press podała, że "na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów". Nie było żadnych "manifestantów", tylko bojówkarze atakujący zbrojnie ambasadę, którzy życie zawdzięczają wyłącznie łaskawości amerykańskiego wojska, gdyż prawidłową odpowiedzią na ten atak byłyby nie granaty hukowe i gaz łzawiący, tylko lawina ognia z ciężkich karabinów maszynowych i granatników automatycznych, z ostatecznym zaprowadzeniem porządku przez uderzenie klucza helikopterów szturmowych "Apache". Potem, rzecz jasna, dalsze zmasowane naloty na siedziby i obiekty bojówkarzy z Kataib Hezbollach, Ludowych Sił Mobilizacyjnych, i wszelkich innych bojówek stwarzających zagrożenie. Jak pokazało choćby zniszczenie przez Amerykanów Daesh, skuteczna metoda walki z terrorystami jest jedna - należy ich wybić, najlepiej do nogi i nie certoląc się zbytnio z zapleczem kadrowym bojówek.

    1. apel o rozsądek..

      @Stary grzyb A nie prościej, od razu wymordować wszystkich Irakijczyków.Naprawdę, biedna ta ambasada, którą atakują "niedobrzy" obywatele tego kraju. Taki całkiem niesprowokowany atak.

    2. luksus

      Tak jak Pan mówi to Amerykanie chcieli rozwiązać problem w Somalii a potem musieli uciekać z podkurczonym ogonem...

    3. ...

      desh zostalo zniszczne pzrez Iranczykow, kurdow, syryjczykow i nawet wlasnie te ugrupowanie ktore chce teraz wypedzic amerykanow. Ps. Kto powinien decdowac o tym co sie dzieje w iraku? Parlament ich? czy ty lub usa?

  21. FR technologiczne imperium

    Jak USA da się wciągnąć w konflikt na bliskimi wschodzie to będzie to jej klęska bo wygrana w tamtym regionie jest obecnie nie możliwa , chyba że USA chcą tam wysłać kontyngent liczący 70 tysięcy i trzymać wszystko za ryj , tylko że to kosztuje i życie żołnierzy ale z drugiej strony jak odpuszczą to może to spowodować efekt domina .

    1. Ludwik

      Co by nie zrobili w najbliższym okresie są przegrani.

    2. dim

      Pan chyba 700 tysięcy miał na myśli ? 70 tysiącami, to można kontrolować ze 3 dzielnice miasta.

  22. Derwisz

    To ktory to amerykański think tank z Waszyngtonu naklanial prezydenta do rozwiązania kwestii szyickiej w iraku Pachnie jak 1933