- WIADOMOŚCI
Kuba kupuje drony z Rosji i Iranu. USA obawiają się nowego zagrożenia
Według informacji ujawnionych przez portal Axios, Kuba miała zakupić ponad 300 dronów bojowych z Rosji i Iranu oraz analizować możliwość wykorzystania ich przeciwko celom należącym do Stanów Zjednoczonych. Doniesienia opierają się na tajnych danych wywiadowczych amerykańskich służb.
Autor. Ukraine Defence / Facebook
Wśród potencjalnych celów wymieniane są amerykańska baza wojskowa w Guantanamo Bay, okręty US Navy, a nawet miasto Key West na Florydzie. Choć Waszyngton nie uważa obecnie Kuby za bezpośrednie zagrożenie militarne, rosnące zdolności dronowe Hawany budzą coraz większy niepokój administracji USA.
Amerykański wywiad twierdzi, że od 2023 roku Kuba systematycznie pozyskuje różne typy dronów uderzeniowych z Rosji i Iranu. Szczególne zainteresowanie wzbudzają irańskie drony kamikadze Shahed-136, które były szeroko wykorzystywane przez Rosję podczas wojny w Ukrainie.
Według źródeł Axios, na Kubie mają również przebywać irańscy doradcy wojskowi, pomagający w rozwoju lokalnych zdolności bezzałogowych. Kubańskie służby bezpieczeństwa mają analizować doświadczenia Iranu związane z konfrontacją ze Stanami Zjednoczonymi oraz wykorzystaniem asymetrycznych metod walki.
Dyrektor CIA John Ratcliffe miał odwiedzić Kubę i ostrzec tamtejsze władze przed jakimikolwiek działaniami militarnymi przeciwko USA. Według doniesień miał także apelować do kubańskiego kierownictwa o zmianę obecnego systemu politycznego, co mogłoby doprowadzić do złagodzenia amerykańskich sankcji.
Jednocześnie Departament Sprawiedliwości USA przygotowuje akt oskarżenia przeciwko Raulowi Castro, uznawanemu za faktycznego przywódcę Kuby. Zarzuty dotyczą udziału w wydaniu rozkazu zestrzelenia samolotu organizacji humanitarnej Brothers to the Rescue w 1996 roku.
Amerykańscy urzędnicy szacują, że nawet 5 tysięcy kubańskich żołnierzy mogło brać udział w wojnie po stronie Rosji przeciwko Ukrainie. Część z nich miała przekazywać Hawanie informacje dotyczące skuteczności dronów na współczesnym polu walki.
Według szacunków USA Rosja płaciła kubańskim władzom około 25 tysięcy dolarów za każdego żołnierza wysłanego do walki w Ukrainie.
Pomimo rosnących obaw, Waszyngton podkreśla, że obecna sytuacja nie jest porównywalna z kryzysem kubańskim z 1962 roku. USA nie widzą oznak przygotowań do bezpośredniego ataku, a Kuba nie posiada zdolności do blokowania cieśniny Florydzkiej w sposób podobny do działań Iranu w cieśninie Ormuz.
Jednak amerykański wywiad twierdzi, że kubańskie wojsko rozważa scenariusze użycia dronów w przypadku dalszego pogorszenia relacji z USA lub ewentualnego konfliktu militarnego.


WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156