Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Cywilny prom znów przerzuca chińskich żołnierzy [KOMENTARZ]

Bohai Pearl / Fot. . Yoshi Canopus /wikipedia.com/CC BY-SA 3.0
Bohai Pearl / Fot. . Yoshi Canopus /wikipedia.com/CC BY-SA 3.0

Chińska marynarka wojenna przeprowadziła w ostatnim czasie manewry z użyciem cywilnego promu klasy ro-ro i infrastruktury portowej. – donosi chińska telewizja CCTV. To kolejna już zapowiedź wykorzystania floty statków do przerzucania wojska, co jest jedynym sposobem na efektywne przerzucanie drogą morską jednostek sił zbrojnych tego państwa.

W ćwiczeniu wziął udział prom Chinese Rejuvenation (chińskie odmłodzenie)  o wyporności 45 000 ton, który przerzucił między dwoma nieujawnionymi portami ponad 1000 żołnierzy i liczny sprzęt w tym czołgi Typ 96, bojowe wozy piechoty Typ 04, samochody opancerzone Dongfeng Mengshi, wozy inżynieryjne, medyczne, dowodzenia i rozpoznawcze. Był to więc zapewne odpowiednik pułku zmechanizowanego. Wiadomo, że przewożona jednostka należała do 81. Grupy Armii, a zatem do związku stacjonującego w okolicach stołecznego Pekinu mająca dostęp do Zatoki Pohai, wpadającej z kolei do Morza Żółtego. Chińska telewizja dodała, że maszyny zostały załadowane w taki sposób, aby schodziły z okrętu w odpowiedniej formacji bojowej, tj. zdolne do natychmiastowego rozpoczęcia bitwy.

Reklama
Reklama

Prom Chinese Rejuvenation  na codzień jest reklamowany jako największy statek pasażerski ro-ro (roll on/roll off) na świecie. Jako taki może szybko przyjmować  i ekspediować ze swojego pokładu pojazdy. Zgodnie z jego parametrami technicznymi „czasu pokoju” może przewozić 350 pojazdów i 1700 pasażerów. W przypadku sprzętu wojskowego liczby pojazdów są prawdopodobnie nieco mniejsze z uwagi na ich masę.

Chińskie źródło cytowane przez CCTV podało, że używanie cywilnych transportowców do przerzutu sił jest niezbędne z uwagi na ograniczoną liczbę wyspecjalizowanych jednostek desantowych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że prom klasy ro-ro może sprawnie wyrzucać przewożony pułk ale raczej tylko w przypadku kiedy będzie mógł skorzystać z infrastruktury portowej, a tę trzeba najpierw zdobyć – czy to za pomocą sił desantowych lądujących na plażach, czy to desantu z powietrza.

Chinese Rejuvenation nie mógłby więc stanowić szpicy ataku, podobnie jak prom Bohai Pearl (24 000 ton wyporności) za pomocą którego przeprowadzano podobne ćwiczenia w sierpniu. Chyba, że statki te weszłyby do portów będących celem ataku  w sposób niespodziewany i skoordynowany a następnie szybko rozpoczęły rozładunek. W przypadku oczywistego celu agresji jakim jest Tajwan osiągnięcie tego rodzaju zaskoczenia wydaje się jednak niemożliwe.

Promy ro-ro służyłyby więc raczej jako jednostki wiozące drugą falę ataku bądź zaopatrzenie dla już uchwyconych przyczółków. Co innego wyspecjalizowane desantowce wojskowe albo… opisywane już przez nas cywilne promy przebudowane w ten sposób aby mogły wyrzucać desant bezpośrednio na plażę. Tak jak opisywany przez nas w sierpniu Bang Chui Dao (16 tys. ton wyporności), który otrzymał prototypową rampę wyładunkową i modyfikację kadłuba.

Zdolność do sprawnego  przerzutu sił pomiędzy przyjaznymi lub przynajmniej zabezpieczonymi portami może się też oczywiście przydać nie tylko przy prowadzeniu inwazji, ale także w przypadku operacji defensywnej i czy innej sytuacji kryzysowej, w czasie której potrzebna byłaby pomoc wojska. Takiej jak np. bunt którejś z prowincji albo spodziewany atak przeciwnika na wybrzeżu chińskim albo np. na będącą ważną bazą chińskich sił zbrojnych dużą wyspę Hajnan.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować