- WIADOMOŚCI
„Blokada blokady”. Dlaczego Trump uderza w Cieśninę Ormuz?
Choć działania Donalda Trumpa, z pozoru wydają się absurdalne, to długofalowo mogą być elementem strategii degradacji Azji i budowy „fortecy” surowcowej w Ameryce Północnej. To także nacisk na Pekin. Wojna wchodzi w nową fazę.
Reperkusje gospodarcze wojny w Iran uderzają w Azję, a nie Stany Zjednoczone. Oczywiście analizując obecną fazę konfliktu zbrojnego przez pryzmat amerykańskiej projekcji siły, czy wiarygodności sojuszniczej, awanturnictwo Donalda Trumpa wciąż jawi się jako zagrożenie dla zachodniej architektury bezpieczeństwa, której strategicznymi elementami są także kraje Azji np. Japonia i Korea Południowa. A to ich gospodarki płacą wysoką cenę za wojnę USA-Izrael-Iran.
Jeżeli jednak spojrzymy na obecny konflikt zbrojny wyłącznie przez prymat gospodarczego darwinizmu, w ujęciu długofalowym (przyszłej wojny o zasoby), Waszyngton może sobie pozwolić na blokadę morską Cieśniny Ormuz. Od początku wojny słyszeliśmy, że 25 proc. światowego handlu ropą naftową oraz 20 proc. LNG przechodziło przez Ormuz. Wszelako pamiętajmy, że 85 proc. tego LNG płynęło do Azji, reszta do Europy. A największym nabywcą irańskiej ropy naftowej jest Chińska Republika Ludowa.
Nałożona na Cieśninę Ormuz blokada irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) była z perspektywy międzynarodowego prawa morskiego (UNCLOS) nielegalna, podobnie jak pobieranie opłat za przepłynięcie za cieśniny, które z definicji jest niezgodne z międzynarodowymi przepisami. Rzecz jasna, Teheran broni się, że został zaatakowany. Państwa, co prawda mogą pobierać opłaty za usługi morskie, ale ultimatum, że albo armator zapłaci kryptowalutami 2 miliony USD, albo zostanie zatopiony, to już morskie piractwo. Od 11 kwietnia, kiedy Donald Trump ogłosił, że US Navy zbada zaminowanie cieśniny, wiadomym było, iż Pentagon szykuje własną odpowiedź na działanie Iranu – amerykańską blokadę. Z resztą, już 3 marca, Trump deklarował że amerykańskie okręty wojenne będą eskortować statki handlowe, ale w natłoku innych przemyśleń amerykańskiego prezydenta na mediach społecznościowych uznano to za typową dezinformację ze strony Trumpa.
Mało tego, możemy krytykować nieporadność Pentagonu w wojnie z Iranem, gdzie nie wykorzystano (planowo lub nie) potencjału separatyzmów i nie przeszkolono opozycji do walki z reżimem, ale nałożenie blokady na Cieśninę Ormuz jest równorzędnym krokiem odwetowym wobec działań Iranu. Teheran zastosował blokadę Cieśniny Ormuz, aby paraliżując region i świat pod względem gospodarczym stworzyć lewar państw trzecich na USA. Uzmysławiając sojusznikiem USA, że stanie u ich boku będzie szalenie kosztowne.
Temu służą właśnie blokady morskie. Tak jak państwa Zatoki Perskiej, oraz Azji, naciskały na Trumpa, by zakończył wojnę – tak rolę się mogą odwrócić. W toku zerwanych rozmów o zawieszeniu broni, poprzez blokadę Ormuzu, Trump naciska na Pekin, by ten przywołał „do porządku” swojego junior partnera jakim jest Iran. W innym wypadku, sojusznicy Iranu, oraz państwa płacące mu nielegalne myto, odczują skutki amerykańskiej blokady. Krok ten oznacza niebezpieczną eskalację w wojnie, bo nieznana jest reakcja Chińskiej Republiki Ludowej. Ale jest logicznym następstwem irańskiej blokady. Pamiętajmy także, że Stany Zjednoczone wraz z Kanadą oraz przejętymi rezerwami Wenezueli budują surowcową „fortecę” pod przyszłą wojnę o zasoby. Nieprzypadkowo Trump sugerował w jednym wpisie na mediach społecznościowych – brakuje Wam surowców? Kupcie od USA.



WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153