Geopolityka

Afganistan: Terroryści samobójcy mają być elementem nowych sił zbrojnych talibów

Fot: newsonline/Flickr/CC BY 2.0

Pojawiają się doniesienia medialne, że Talibowie mieli dyslokować na granicę z Chinami, ale też Tadżykistanem specjalne formacje samobójców. Jednocześnie, nowe siły zbrojne państwa, formowane już pod rządami wspomnianych Talibów mają nadal prowadzić nabór do tego rodzaju jednostek.

Obecnie jest mowa wręcz o systemowym włączeniu ich jako część nowych sił specjalnych, bazując na tzw. batalionach samobójców (Ishtishhadi (Fidayeen) Kandaks). Cały czas trwa bowiem akcja scaleniowa, mająca doprowadzić do powstania sił zbrojnych na bazie wcześniej mocno zróżnicowanych formacji talibów. Co więcej, przywódcy talibów podkreślają, że prowadzona jest symultanicznie akcja poszukiwania zwolenników tzw. Państwa Islamskiego (Daish), którzy mogą próbować wniknąć do nowych sił zbrojnych. Trzeba pamiętać, że akurat talibowie wiedzą czym są tego rodzaju ataki terrorystyczne, które bazują na infiltracji służb bezpieczeństwa i wojska, gdyż sami je stosowali w trakcie walki. W Afganistanie słynne stały się tzw. ataki green-on-blue, stąd też tak mocne i wprost argumentowane potrzeby osłony nowych sił zbrojnych pod rządami talibów przed analogicznym zagrożeniem.

Czytaj też

Liczebność tego rodzaju jednostek samobójczych może oczywiście odbiegać od standardowego pojmowania liczebności batalionu, a same źródła talibów mają nie precyzować stanów liczebnych formacji specjalnych. Tak czy inaczej talibowie straszą swoich wewnętrznych wrogów z Daish, ale też inne państwa kontynuacją działań terrorystów samobójców lecz obecnie już pod strukturą tamtejszego ministerstwa obrony. Tego rodzaju doniesienia bazują na przekazie radiowym Zabihullaha Mujahida z 3 stycznia 2022, który miał pojawić się na falach radia Azadi. Zapis audio został później zaprezentowany przez MEMRI TV. Zaś w przypadku dyslokacji sił samobójców na granice, źródłem takich doniesień ma być zastępca gubernatora prowincji Badachszan i mowa jest o batalionie Lashkar-e-Mansoori.

Trening w tej formacji ma oscylować od 40 dni do nawet sześciu miesięcy. Celem rekrutacji na swego rodzaju „regularnych samobójców" mają być młodzi ludzie, szczególnie z bardzo biednych rodzin. Talibowie nigdy nie ukrywali, że właśnie samobójcze zamachy były ważnym elementem ich sukcesu w Afganistanie. Co więcej, doświadczenia są zaczerpnięte z wykorzystywania podobnych formacji w toku walki zarówno z koalicją międzynarodową (jej standardami jeśli chodzi o ochronę wojsk oraz infrastruktury), ale też oczywiście byłymi władzami w Kabulu po rozpoczęciu ewakuacji zagranicznych wojsk. Samobójcy pojawili się również na paradzie zwycięstwa, gdzie pokazywano nie tylko zdobyczne wyposażenie, ale właśnie własne formacje talibów.

Czytaj też

Formacje samobójców, oprócz taktycznego wykorzystania w celu rażenia sił wojskowych oraz innych obiektów i ludzi, miały stanowić ważny atut działań propagandowo-dyplomatycznych. Pojawiają się sugestie, że w trakcie rozmów w ad-Dauha w Katarze, mieli oni ostrzegać Stany Zjednoczone przed wysłanie na ich terytorium formacji terrorystów samobójców. Wtedy miano mówić nawet o skali brygady samobójczej.

(JR)

Komentarze (3)

  1. RifRaf

    "Pojawiają się doniesienia medialne..." i zaczyna sie propaganda Waszyngtonu.

  2. ito

    Taki sobie pomysł- historia uczy, że w walce wojskowej skuteczność formacji samobójczych nie jest szczególnie wielka (być może dlatego, że z reguły są "rozpaczliwcem" wymuszonym fatalną sytuacją). Co innego terroryzm- ale tu też po początkowym szoku formacje wielu państw nauczyły się jak sobie z problemem radzić.

  3. Adr

    I to jest rzeczywiście broń bez analoga mirje..... No prawie

    1. Sarmata

      Nie powiedziałbym. Przed wojną w Polsce miały byc żywe torpedy a w Japoni były takie formacje.

    2. Pawelmt

      No i ma to sens w czasie gdy mamy do czynienia z deficytem żywności, zawsze znajdą się jakieś czarne owce które będą musiały się zglośić na obornika do takich akcji a dla reszty będzie więcej papu