Francja wzmocni marynarkę na Morzu Śródziemnym

13 sierpnia 2020, 10:14
840_472_matched__oz57io_c68e5d7631d1b5563a72f4a0efe21948
Fot. thierryleclercq /Flickr.com (domena publiczna)

Prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał władze Turcji do wstrzymania poszukiwań złóż ropy i gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego i poinformował, że siły francuskiej marynarki wojennej w tym regionie zostaną wzmocnione — oświadczył w środę Pałac Elizejski.

Zobacz także
Reklama

Prezydent Macron wyraził w rozmowie telefonicznej z premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem zaniepokojenie "jednostronną decyzją Ankary" dotyczącą prac badawczych na wschodzie Morza Śródziemnego. Rejon Morza Śródziemnego, gdzie Turcja ma zamiar wydobywać surowce, Grecja uznaje za swoje wody terytorialne. Spór Aten i Ankary dotyczący ich eksploatacji nasila się od kilku tygodni.

Pałac Elizejski poinformował, że prezydent uważa, iż Turcja powinna przerwać prace badawcze na wspólnych wodach, by "podjąć pokojowy dialog z Grecją". Wzmocnienie marynarki wojennej Francji na spornych wodach ma być tymczasowe i służyć "monitorowaniu sytuacji w regionie oraz dać wyraz woli wsparcia prawa międzynarodowego" - głosi komunikat Pałacu Elizejskiego.

Eksploatacja tych podmorskich złóż jest również przedmiotem negocjacji i sporów w szerszym gronie — między Turcją, Grecją, Cyprem i Egiptem. Ankara zarzuca Atenom, że usiłują pozbawić ją zysków z eksploatacji podmorskich pól naftowych i gazowych na Morzu Egejskim i Morzu Śródziemnym, gdzie — zdaniem Turcji — granice morskie nie powinny uwzględniać greckich wysp, a jedynie stały ląd.

Pierwszymi oznakami praktycznego podejścia Paryża do nowych potrzeb zaakcentowania obecności wojskowej w regionie stało się dyslokowanie dwóch maszyn bojowych Rafale oraz wysłanie nowoczesnej fregaty „Lafayette”. Francja miała również rozpocząć symboliczne ćwiczenia wojskowe ze stroną grecką i to w rejonie strategicznie ulokowanej śródziemnomorskiej wyspy Kreta. To właśnie te manewry miały być pierwszym wyrazem nowej, bardziej aktywnej polityki Paryża względem obecnego kryzysu z Turcją w tle. Chociaż już wcześniej dochodziło do bezpośrednich zatargów pomiędzy flotą francuską i turecką na tym akwenie.

Grecka strona czuje się coraz pewniej wraz z wyrazami poparcia ze strony Francji, ale również Egiptu czy też w ostatnich dniach lekko wyczekującego na obrót sytuacji Izraela. Stąd nie może nikogo zaskakiwać, że Ateny wprost wskazały, że nie będą dążyć do eskalacji, ale jednocześnie podkreślono, iż żadna prowokacja nie pozostanie bez odpowiedzi.

PAP/MZ/JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
ito
piątek, 14 sierpnia 2020, 21:40

Zły pomysł. Francja realną potęgą przestała być 100 lat temu- i powinna o tym pamiętać. Oczywiście może prężyć przed Turcją muskuły- ale nikt nie weźmie ich poważnie, Jeśli chcą wpłynąć na sytuację powinni raczej polegać na dyplomacji. A to oznacza uwzględnienie również interesów Turków.

Fircyk w zalotach
czwartek, 13 sierpnia 2020, 23:41

Chytry SPRZEDAŁ juz ten gaz FRANCJI A ci IDĄ jak po swoje

KAR
czwartek, 13 sierpnia 2020, 22:10

Można Francję lubić lub nie, ale ma czym przywalić, łącznie z bronią ostateczną. Jestem ciekaw jaką minę miałby Erdogan, gdyby Francuzi posłali na Istambuł i Ankarę po jednym pocisku ASMP z 300 kt głowicą... Choć to póki co fikcja, ale kto wie...? :)

easyrider
czwartek, 13 sierpnia 2020, 17:40

Nie ma znaczenia ile okrętów czy samolotów Francja wyśle. Nie użyją ich i nie postawią się Turkom ryzykując starcie. Erdogan zdaje sobie świetnie sprawę z kondycji społeczeństw wyrażających swoje sprzeciwy kredkami na asfalcie.

taka prawda
czwartek, 13 sierpnia 2020, 12:52

Nie ważne jak ten lewacki pacan wzmocni MW na Morzu Śródziemnym. Wystarczy,że tureccy islamiści tupną nogą, a "bohaterska" armia francuska będzie uciekać jak zawsze ! Już wiele razy pokazali ten manewr ...

piątek, 14 sierpnia 2020, 10:36

Taka prawda poświęć trochę czasu na historię wojskowości Francji a potem wróć do dyskusji

goowno a nie taka prawda
czwartek, 13 sierpnia 2020, 19:38

Ten "lewacki pacan" raz za razem wysyła wojska i/lub specjalsów do Afryki (Mali,Burkina Faso, Czad, Sahara Zachodnia, właściwie cały obszar dawnych francuskich kolonii) do walk z islamistami i nie tylko, ale skąd niby taki typek jak ty może o tym mieć pojęcie, skoro wiedzę czerpie z cowieczornego Dziennika Telewizyjnego, a o takich złożonych sprawach tam nie powiedzą, bo wg Kurskiego to za trudne dla przeciętnego prawiczka - czego dobitnie dałeś przykład.

rED
czwartek, 13 sierpnia 2020, 23:17

Widzisz Jako typowy lewak nie dostrzegasz podstawowych różnic. Francja co charakterystyczne dla lewicowych społeczeństw Europy "raz za razem wysyła wojska" do walki z partyzantkami w Afryce (z reguły o warunkach terenowych nieporównywalnych np. z Afganistanem) a to zupełnie co innego niż otwarty konflikt z silną i zorganizowana armią. Ale skąd ty możesz wiedzieć o takich różnicach czerpiąc wiedzę ze szczujni w rodzaju TVN24.

nom
piątek, 14 sierpnia 2020, 17:39

jak zwykle wojna polsko-polska. proponuje przeniesc sie na Onet

Dudley
czwartek, 13 sierpnia 2020, 14:54

Cóż chyba z historii to piątki nie miałeś, a z taką prawdą to mijasz się w odległościach kosmicznych. Radzę wziąć dodatkowe lekcje, lub trochę poczytać fora historyczne, nie będziesz się tak ośmieszał. Bo to co zaprezentowałeś to są bajki, dla mało rozgarniętych prezentowane za komuny, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. I chętnie widziałbym w polskiej armii taka profesjonalizację, dumę z bycia żołnierzem jak w francuskiej, nie mówiąc o wyposażeniu.

rED
czwartek, 13 sierpnia 2020, 23:21

Wyposażenie samo nie walczy. A z resztą nie trzeba szukać daleko. To Francja jest winna interwencji w Libii i ośmieszyła się tam totalnie doprowadzając do sytuacji w której musiała łasić sie do USA (kraju który krytykuje niemal na każdym kroku). Tak, że to raczej ty sie ośmieszasz bo to juz nie tylko chodzi o wydarzenia historyczne ale wręcz bieżące.

easyrider
czwartek, 13 sierpnia 2020, 17:37

A coś konkretnie z czym się nie zgadzasz?

Dudley
czwartek, 13 sierpnia 2020, 19:29

Tak konkretnie to ze wszystkim. Np co to znaczy że armia francuska ucieka jak zawsze? Domyślam się że miał na myśli kampanię francuską w 1940r . To może z łaski swojej przeczyta parę opracowań dotyczących tego okresu, albo choć spojrzy na mapę kampanii ( przełamanie obrony państw neutralnych Belgii , Holandii oraz Luksemburga i obejście pozycji obronnych armii Francuskiej na linii Maginota, i zagrożenie okrążeniem praktycznie całej armii ) i nie będzie pisał bzdur. Jakie inne ucieczki miał na myśli to nie wiem, bitwę pod Dien Bien Phu, wojnę Algierską, klęskę armii Napoleona pod Moskwą? A może ty podasz przykłady tchórzostwa i ucieczek z pola bitwy armii francuskiej, bo że przegrywa się bitwę czy wojnę to jest normalne.

mobilnyPL
piątek, 14 sierpnia 2020, 08:11

.....Od czasów cesarza to w sumie pasmo porażek.....

Dudley
piątek, 14 sierpnia 2020, 16:13

To tak jak my. Tylko co to ma do rzeczy z opinią o tchórzostwie Francuskiej armii i jej żołnierzy?

rED
czwartek, 13 sierpnia 2020, 23:23

Polecam :1870/71

Dudley
piątek, 14 sierpnia 2020, 16:24

Czy ty rozumiesz o czym jest dyskusja? Bo "taka prawda" zarzuca brak morale i tchórzostwo francuskiej armii, a to po prostu łgarstwo i tyle. To że bitwy i wojny się wygrywa, lub przegrywa zależy od wielu czynników i tylko w niewielkim stopniu od postawy żołnierzy, a nawet ona jest uzależniona od bardzo prozaicznych rzeczy jak choćby "micha". Wydaje się że jesteś Polakiem to chyba powinieneś być wystarczająco zorientowany że przegrane bitwy i wojny nie czynią żołnierza i armii tchórzowskimi. Polecam 1939

Kantonista
piątek, 14 sierpnia 2020, 11:18

To tak jakbyś polecał Polakom 1794, 1830/31 czy 1863/64

easyrider
czwartek, 13 sierpnia 2020, 21:40

Nie jestem adwokatem Francji ani jej oskarżycielem. Pamiętam czasy świetności z wojen napoleońskich a potem upokarzające klęski z wojny francusko-pruskiej 1870-71 czy kampanii 1940 r. Pamiętam zaprzaństwo Francji w 1939 r., kiedy po wypowiedzeniu wojny Niemcom przez Brytyjczyków, francuski parlament był przeciwny mieszaniu się w wojnę. W efekcie ponieśli kolejną upokarzającą klęskę. Samym Francuzom na pewno nie przypisywałbym tchórzostwa ale od I WŚ ten naród a co za tym idzie i armię toczy totalna degrengolada. To efekt destrukcyjnych przemian kulturowych kreujących modę na fałszywy pacyfizm.

Dudley
piątek, 14 sierpnia 2020, 16:43

Tak samo możesz pisać o każdym państwie w Europie. Każde ma swoje doświadczenia i interesy, i każe ma czego się wstydzić my również, choćby zajęcia Zaolzia rękę w rękę z Hitlerem. Ale gdzie ty masz degrengoladę francuskiej armii tego pojąć nie mogę. Widzę ją natomiast na co dzień w Polsce. Co do przemian kulturowych we Francji i ich wpływu na armię to jest wręcz przeciwnie, to francuska jednostka jest przykładem że nie ważne jaki koloru jest twoja skóra, jakiego wyznania jesteś i do jakiego kręgu kulturowego należysz, zjednoczyć może ich wszystkich cel i profesjonalizm. Znasz drugą taką armię w Europie, tak zmotywowaną i profesjonalną? Gdybyś wybierał partnerów na ostrą wojaczkę to gdzie byś ich szukał, w Niemczech Holandii Szwecji Włoszech Hiszpanii czy Francji i ewentualnie GB?

rmarcin555
czwartek, 13 sierpnia 2020, 14:18

@taka prawda. Francuzi prowadzą praktycznie bez przerwy misje w Afryce, gdzie walczą właśnie z islamistami. Ktoś Ci strasznie nakłamał.

Marek1
czwartek, 13 sierpnia 2020, 12:48

Jeśli nadal rozkazy dla d-ców jedn. floty wojennej Francji będą takie, by natychmiast po wykryciu namierzania ze str. jedn. tureckich przerwać misje i uciekać z rejonu patrolowania, to całe to "wzmocnienie" można o kant potłuc.

Dudley
czwartek, 13 sierpnia 2020, 15:04

A co proponujesz w zamian? Jeśli twój "sojusznik" oświetli ciebie radarem wskazywania celów? A naczelne dowództwo NATO nie reaguje na takie świadomie, wrogie działania? Masz położyć uszy po sobie, i przejść na tym do porządku dziennego. Czy odpowiedzieć otwarciem ognia? A może w proteście wycofać swoje jednostki z misji NATO, które nie potrafi wyegzekwować poprawnego zachowania wśród swoich członków?

easyrider
czwartek, 13 sierpnia 2020, 21:43

Ten "sojusznik" to już tylko na papierze pozostał. Nie ma wiecznych przyjaciół ani wiecznych wrogów... Jeżeli sojusznik swoim działaniem stawia się w pozycji wroga, to trzeba go jak wroga traktować. I w razie potrzeby strzelać. I to szybciej i celniej niż on. Tu nie ma żadnej filozofii.

Dudley
piątek, 14 sierpnia 2020, 16:50

Dlatego Macron powiedział ze NATO jest w fazie śmierci mózgowej, i choć powiedział prawdę to wszyscy się unieśli, pałając świętym oburzeniem. Trzeba wykopać Turcję z NATO, i przestać udawać ze to sojusznik i wtedy można będzie do niego legalnie strzelać.

dsldjskjfksdjf
czwartek, 13 sierpnia 2020, 14:17

Francuzi zachowują się odpowiedzialnie i nie eskalują. Dlatego wycofali się gdy byli namierzani.

easyrider
piątek, 14 sierpnia 2020, 06:49

A Turcy kładą... na ich rzekomą odpowiedzialność i robią swoje. A bezstresowe dzieci Zachodu coraz bardziej zestresowane

Tweets Defence24