Francja, Rosja i USA wezwały do zawieszenia broni w Górskim Karabachu

2 października 2020, 08:30
1024px-Military_parade_in_Baku_on_an_Army_Day
Fot. Sevda Babayeva/CC BY-SA 3.0
Reklama

Prezydenci: USA — Donald Trump, Rosji — Władimir Putin i Francji — Emmanuel Macron we wspólnym oświadczeniu wezwali wojska Azerbejdżanu i siły armeńskie do natychmiastowego przerwania walk o Górski Karabach. Wezwano też strony konfliktu do rozmów pokojowych bez warunków wstępnych.

Jak przekazał Pałac Elizejski, szefowie trzech państw, stojący na czele Grupy Mińskiej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, wezwali do "natychmiastowego zakończenia działań wojennych między zaangażowanymi siłami militarnymi" w Górskim Karabachu, a "przywódców Armenii i Azerbejdżanu do niezwłocznego zobowiązania się do wznowienia, w dobrej wierze i bez warunków wstępnych, merytorycznych negocjacji" pod egidą OBWE.

Wcześniej Putin omawiał kryzys na posiedzeniu rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa — przekazał jego rzecznik Dmitrij Pieskow. Putin i Macron rozmawiali również przez telefon o tym jak OBWE i współpraca w ramach Grupy Mińskiej, która jest mediatorem w konflikcie między Azerbejdżanem i Armenią, może pomóc w zakończeniu najnowszych walk. Rosja zaproponowała też, że może przyjąć u siebie ministrów spraw zagranicznych Armenii i Azerbejdżanu na rozmowy na temat zakończenia walk — podał Kreml.

Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan za "niedopuszczalne" uznał w czwartek to, że USA, Rosja i Francja angażują się w dążenie do zawieszenia broni w spornym regionie Kaukazu, biorąc pod uwagę, że zaniedbywały tam problemy przez około 30 lat. Erdogan powtórzył również, że Armenia musi wycofać się z Górskiego Karabachu, kontrolowanej przez Ormian separatystycznej enklawy w Azerbejdżanie, jeśli ma zapanować trwały pokój w regionie, gdzie od niedzieli znów trwają walki.

Turcja, sojuszniczka Azerbejdżanu, z którym łączą ją więzi etniczne i kulturowe, zadeklarowała, że udzieli mu pomocy wojskowej, jeśli ten się o nią zwróci. Dodatkowo pojawiły się informacje, że Turcja wysyła do Azerbejdżanu syryjskich bojowników, aby wesprzeć ten kraj w konflikcie z Armenią; zarówno Ankara, jak i Baku temu zaprzeczają.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Are
piątek, 2 października 2020, 15:03

Turcja prowadzi coraz bardziej agresywnie swoją politykę zagraniczną, by nie powiedzieć imperialną. Co jest charakterystyczne dla wszelkiego rodzaju krajów rządzonych przez czujących się zagrożonymi despotami. Im słabiej rokuje gospodarka, tym pilniej potrzebny temat zastępczy. A na tym tracą nie tylko otumanieni poddani, ale i cele tej agresywnej polityki, jak w tym przypadku, tradycyjny "wróg publiczny" turków, Ormianie. Kraje które mają ormiańskie diaspory będą oczywiście protestować. Ale czym są gotowe ponieść koszty realnych działań, takich jak choćby nie kupowanie azerskiej ropy (sprzedawanej za pośrednictwem m.in. Turcji)?

Fanklub Daviena
sobota, 3 października 2020, 10:57

Turcja OD ZAWSZE prowadziła na Bliskim Wschodzie, Bałkanach i na Kaukazie politykę antychrześcijańską. Jedynym obrońcą chrześcijaństwa na Kaukazie i Bałkanach była Rosja. Zachód zawsze wspierał Turcję. Jak Armenia wypięła się na Rosję i pokochała Zachód, to teraz niech na Zachodzie skomli o pomoc. :)

PiotrEl
piątek, 2 października 2020, 13:19

Polska opowiedziała się po stronie Azerbejdżanu i Turcji. Odwołano wystąpienie ks. Isakowicza-Zalewskiego w PR bo mógłby (etniczny Ormianin) naszych sojuszników "obcinaczygłów" urazić. Podobnie nazistowska Ukraina. Gratulacje.... Nie czuję się zadziwiony...

Davien
piątek, 2 października 2020, 15:28

NO popatrz a to Rosja określa Azerbejdżan mianem swojego strategiczngo sojusznika:)) Ale co sie dziwć temu mafijno-nazistowskeimu państwu i ejgo władcy Putinowi.

Fanklub Daviena
sobota, 3 października 2020, 11:03

Rosja postępuje bardzo racjonalnie. Jak te dwa kraje wypięły się na Rosję i stały się prozachodnie, to w ich wzajemnym sporze Rosja popiera tego, który Rosji więcej płaci. A więcej płaci Azerbejdżan. Koniec z umarzaniem długów, jak Libii, by potem patrzyć jak Kadafii wypina się na Rosję i podlizuje Zachodowi i dzięki oddłużeniu kupuje na Zachodzie broń. Rosja robi z Libii, Gruzji, Ukrainy, Armenii pokazówki jaki jest Zachód naprawdę "dobry" dla zdrajców Rosji, jak się naprawdę na "przyjaźni" z Zachodem wychodzi i zestawia to z Białorusią, Krymem, Osetią, Abchazją, Syrią. :)

Kapitan Bomba
piątek, 2 października 2020, 17:57

To co w takim razie powiesz o Izraelu, który w najlepsze sprzedaje Azerom amunicję krążącą?

BUBA
sobota, 3 października 2020, 09:42

Izrael jest wolnym krajem i moze robic co chce. Interes jest interes. Izrael zarabia na siebie a nasz mon ... tak mon ... wyrzuca pieniadze podatnika.

Are
piątek, 2 października 2020, 22:17

Krótkowzroczna polityka nastawiona na zysk.

GB
piątek, 2 października 2020, 13:09

Azerowie uderzyli w most na rzece Hakari łączący Górski Karabach z Armenią. Użyto prawdopodobnie rakiety izraelskiego systemu LORA.

Bursztyn
piątek, 2 października 2020, 12:38

Kolega Peskow cały czas nosi ten zegarek za 730 tys usd?

Monkey
piątek, 2 października 2020, 11:01

Turcja coraz bardziej staje okoniem.Już nie tylko do USA,ale także i Francji,i Rosji.Ciekawe,jak się to wszystko skończy?Oby nie wojną na Kaukazie.

Jabadabadu
piątek, 2 października 2020, 14:38

Skończ się usunięciem Erdogana z Tyrcji, jak zawsze w takich przypadkach, gdy ktoś za bardzo podskakuje wielkim tego świata. Skończy się również batami dla Polsku wymierzonymi solidarnie przez wszystkich wielkich - za głupotę (to norma) i opowiedzenie się po niewłaściwej stronie (jak zawsze). ..."wtedy nowe przysłowie Polak sobie kupi, że przed szkodą i po szkodzie - głupi".....

Fgf
piątek, 2 października 2020, 11:00

Polska powinna wysłać pomoc wojskową Ormianom. Tam powinny być testowane polskie drony.

Hmmm
piątek, 2 października 2020, 12:51

Te POLSKIE z PGZ?

Tweets Defence24