Etiopia: ogłoszono powszechną mobilizację

10 sierpnia 2021, 14:52
1081px-Abiy_Ahmed_parade_2019
Premier Abiy Ahmed Ali (drugi z prawej). Fot. Biuro prasowe Prezesa Rady Ministrów Etiopii/Wikimedia (domena publiczna)
Reklama

Premier Etiopii Abiy Ahmed Ali ogłosił we wtorek powszechną mobilizację w związku z eskalacją działań zbrojnych ze strony oddziałów rebelianckiego Tigraju, które prowadzą ofensywę w dwóch sąsiednich regionach Amhara i Afar.

"Teraz nadszedł czas, aby wszyscy pełnoletni i zdolni do walki Etiopczycy przyłączyli się do sił obronnych, sił specjalnych i milicji i pokazali swój patriotyzm" – oświadczyły służby prasowe biura premiera.

Walki w Etiopii rozpoczęły się w listopadzie 2020 roku po tym, jak premier Ahmed wysłał armię do Tigraju w celu usunięcia tamtejszych władz, wyłonionych przez dysydencki Ludowy Front Wyzwolenia Tigraju (TPLF).

28 czerwca rząd Etiopii ogłosił jednostronne zawieszenie broni, jednak w kolejnych tygodniach wojska tigrajskie kontynuowały ofensywę na regiony Amhara na południu i Afar na wschodzie, zmuszając do ucieczki około 250 tys. ludzi.

Pięć dni temu Tigrajczycy zajęli miasto Lalibela, znajdujące się na liście światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. TPLF konsekwentnie jednak stoi na stanowisku, że nie zamierza zajmować terenów w Amharze i Afar, chce jedynie ułatwić dostęp pomocy humanitarnej do Tigraju i zapobiec przegrupowaniu sił prorządowych.

W Tigraju żyje około 400 tys. ludzi. Według szacunków ONZ większość z nich jest zagrożona głodem, bowiem regularne wojsko wraz ze swymi sojusznikami zniszczyło tam plony, zrabowało zapasy żywności i stara się uniemożliwić pracę na roli.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Monkey
środa, 11 sierpnia 2021, 04:17

Ciekawe, kto wspiera Tigrajczyków? To znaczna mniejszość narodowa (10% ludności), a do tego rządzili dotychczas w Etiopii. Do tego wojskom rządowym pomagał dawny wróg: Erytrea. A teraz premier chce mobilizacji totalnej? Obawiam się, że może dojść do podobne niespodzianki jak sukcesy Hutich w Jemenie czy Talibów w Afganistanie (ale nie teraz, tego się mozna było spodziewać) w 1996 roku.

czwartek, 12 sierpnia 2021, 09:09

Egipt i Sudan zapewne. Nie podoba się im koncepcja zatrzymania wód Nilu w Etiopii.

eDZIO
środa, 11 sierpnia 2021, 14:08

Pewnie sasiedzi. Nikt z nich nie chce silnej Etiopi. Do tego dochodzi konflikt o wode z Nilu - Etiopia napelnia swoja tame.

KAR
wtorek, 10 sierpnia 2021, 21:41

Konsekwencje dla Europy? Nowa, potężna fala imigrantów z Afryki na niewyobrażalną skalę!

chr
czwartek, 12 sierpnia 2021, 09:10

Ale Etiopczycy to chrześcijanie w dużym stopniu.

Hanys
wtorek, 10 sierpnia 2021, 18:35

I kolejny konflikt tworzony przez bandyckie USA.

Szymon
środa, 11 sierpnia 2021, 09:59

A skąd pomysł, że to USA? Akurat w Etiopii sporo do powiedzenia mają Chińczycy.

Monkey
środa, 11 sierpnia 2021, 05:34

@Hanys: Dlaczego tak myślisz? Czy USA ma tam jakieś interesy? Jeśli nie, to ich nawet najgorsze zbrodnie obchodzić nie będą. A jesli tak, ale ze zbrodniarzami, to ich zawsze przykryją. Ot, takie samo podejście jak każdego innego mocarstwa w historii. A obecnie ChRL i Rosji.

radioFM
wtorek, 10 sierpnia 2021, 18:26

Metody skuteczne niczym dobrodziejstwo kolektywizacji Ukrainy z lat trzydziestych.

Niuniu
wtorek, 10 sierpnia 2021, 18:10

Def24 pisze "Według szacunków ONZ większość z nich jest zagrożona głodem, bowiem regularne wojsko wraz ze swymi sojusznikami zniszczyło tam plony, zrabowało zapasy żywności i stara się uniemożliwić pracę na roli." - czyje regularne wojska?

wtorek, 10 sierpnia 2021, 23:13

Rosji, oczywiście.

szczekun
wtorek, 10 sierpnia 2021, 17:14

eskalacja była do przewidzenia, Egipt nie przepuści takiej okazji by zdestabilizować rywala do wody z Nilu, a żądna władzy ekipa z tigraj na pewno skorzysta z braterskiej ,,pomocy"

Marcyk
środa, 11 sierpnia 2021, 12:15

Moim zdaniem jest dokładnie tak jak napisałeś. Egipt ma ewidentny interes by osłabiać Etiopię.

Monkey
środa, 11 sierpnia 2021, 05:32

@szczekun: Sytuacja jest chyba bardzo skomplikowana. Erytrejczycy, byli śmiertelni wrogowie Etiopii pomagają obecnemu rządowi. Egipt trzyma sojusz z Sudanem. Podejrzewam, że to te dwa ostatnie państwa pomagają Tigrajczykom.

Tweets Defence24