Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Estonia: „nadzwyczajne” zwiększenie budżetu obronnego i setki Spike

Fot. Rafael.

Premier Estonii Kaja Kallas zapowiedziała, że do 2025 r. państwo to zwiększy swoje nakłady na obronę narodową o dodatkowe 380 mln euro. Kwota ta odpowiada więcej niż połowie rocznego budżetu obronnego Estonii. Siły zbrojne tego państwa otrzymają też dużą partię przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike-SR.

Jak podaje agencja ERR, premier Estonii Kaja Kallas poleciła w ubiegłym tygodniu ministrom przygotowanie środków, które pozwolą na przyspieszenie wdrożenia planu rozwoju sił zbrojnych z uwagi na „bezprecedensowe" zagrożenia. Obecnie rząd przyjął wstępne porozumienie, że na cele związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i obrony, do 2025 roku, zostanie przeznaczonych dodatkowo 380 mln euro.

Fundusze zostaną przeznaczone między innymi na dodatkowe zakupy dla sił zbrojnych, w tym na amunicję. Część środków trafi jednak również do ministerstwa spraw wewnętrznych, między innymi po to by poprawić świadomość sytuacyjną i zdolności identyfikacji zagrożeń. Wzmocniona ma również zostać ochrona granic.

W Estonii określa się te środki jako nadzwyczajne, przyjmowane poza standardowym planowaniem budżetowym. Premier Kallas zaapelowała do parlamentu, by ten wyraził zgodę na ich przeznaczenie. Na razie nie jest do końca znany podział środków pomiędzy poszczególne lata, bo będzie to zależeć od możliwości realizacji zadań.

Czytaj też

Przeznaczenie przez Estonię dodatkowych 380 mln euro na cele związane z obroną i bezpieczeństwem i to w „nadzwyczajnym" trybie to znaczący krok w celu wzmocnienia zdolności obronnych tego państwa. Dla kontekstu warto przypomnieć, że Estonia wyda na obronę w 2022 roku około 748 mln euro, co stanowi 2,3 proc. PKB. Już ta kwota została zwiększona w stosunku do budżetu na rok 2021 o ponad 100 mln euro.

Wszystko to pozwala na prowadzenie dość dynamicznej polityki, jeśli chodzi o modernizację armii. Estońskie Centrum do spraw Inwestycji Obronnych poinformowało o zawarciu umowy na dostawę pięciuset przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike-SR, o wartości ponad 40 mln euro. To jednorazowe wyrzutnie ppk, naprowadzane optoelektronicznie (za pomocą kamer telewizyjnych i termowizyjnych), pozwalające zwalczać cele na dystansach do 2 km.

Czytaj też

To już kolejny nowoczesny system przeciwpancerny, wprowadzany przez Estonię. W 2019 roku państwo to zakupiło 18 przenośnych wyrzutni Spike LR/LR2, w ostatnich latach pozyskiwano także amerykańskie wyrzutnie i ppk Javelin. Niedawno do Estonii trafiła z kolei partia granatników Carl-Gustaf M4, które uzupełnią posiadane systemy Carl-Gustaf M3 i zastąpią starsze Carl-Gustaf M2.

Oczywiście Estonia inwestuje również w inne systemy uzbrojenia. Niedawno poinformowano o planie zakupu systemów artylerii rakietowej klasy MLRS. Tallinn pozyskał też izraelskie pociski przeciwokrętowe Blue Spear (to pierwsze z państw bałtyckich z bronią tej klasy), a także haubice K9 oraz BWP CV-90 (te ostatnie dla jednego batalionu, z nadwyżek sił zbrojnych Holandii i Norwegii).

Komentarze (8)

  1. mmiks

    Polska ma ponad 3000 pocisków ppk Spike LR o zasięgu 4000 m (dla porównania Spike SR ma zasięg 2000 m). Polska do tych pocisków ma 250 wyrzutni CLU. Estonia kupiła... 18 wyrzutni. Na tyle ich stać i to trzeba zaakceptować. Porównywanie możliwości finansowych armii polskiej i estońskiej to istny kabaret. Polska kupuje właśnie 250 czołgów Abrams w najnowszej wersji M1A2 SepV3 za 23 miliardy zł. Czy taki zakup byłby możliwy w Estonii? Kupiliśmy niedawno 32 myśliwce V generacji F-35A za grubą kasę.. Za blisko 20 miliardów zł kupiliśmy dwie baterie systemów przeciwrakietowych i przeciwlotniczych Patriot PAC-3 MSE. Dostawy patriotów będą już w 2022 roku. Dla porównania roczny budżet armii estońskiej to 0,7 mld euro. Co wy niektórzy porównujecie? To tak jakby porównać mrówkę i słonia.

  2. Darek S.

    I nikt nie może rozwinąć RPG-7 do poziomu do jakiego doprowadzili je Rosjanie ? RPG-7 zawsze było lepsze od dział bezodrzutowych. Po wejściu tego uzbrojenia Polska słusznie zrezygnowała z dział bezodrzutowych. Granatnik Carl Gustaf to działo bezodrzutowe. Wersja M2 ważyła 14,2 kg, przy 6,3 kg RPG-7 z celownikiem optycznym. Teraz Granatnik Carl Gustaf ma wersję M4 waży 6,7 kg, a my ani odrobinę nie ulepszyliśmy świetnej broni jaką jest RPG-7. Rosjanie produkują pociski do niej (PG-7VR) o przebijalności 700 mm stali + ERA, lepsze od pocisków Carl Gustaw (ppanc. HEAT-551) 400 mm stali bez ERA. A my w naszych RPG-7 mamy przebijalność 260 mm stali

    1. Laky

      Carl Gustav ma ponad 500 mam RHA za ERA😂😉 przestań kłamać😂

    2. Valdore

      @Darek.S padłem ze śmiechu:) Ale sam chciałes: PG-7VR ma penetrację 650mm RHA za ERA ale to przestyarzały pocisk, nieskuteczny na nowsze ERA i o zasiegu maks 100m. Ale , ale czemu w Rosji nie uzywacie tych "wspaniałych PG-7VR tylko jak piszesz podstawowych głowic sprzed 60-ciu lat? Bo w Polsce mamy nowsze

  3. DA(łn)VIEN

    500 spike...to pewnie 500 zestrzelonych Iskanderów....

    1. Laky

      Te, rusek weź przestań komentować na tym portalu😉😂

  4. Antonioo

    Musimy mieć zdolności rażenia rakietowego aż do Moskwy. I stworzyć taki system dowodzenia, w którym w przypadku ataku ze strony Rosji, dowódcy odpalają rakiety bez czekania na rozkazy z góry.

    1. Z grubej rury

      Powiem więcej! Odpalajmy petardy już teraz, taki atak wyprzedzający. A co!?

    2. Rupert

      Panie "Z grubej rury", wystarczą pociski JASSM ER. Można je odpalać nie tylko z F-16, ale w przyszłości z F-35.

    3. Laky

      Przydałoby się z Koreańczykami pójść w temat ,odnośnie rakiet 1500 km😉

  5. tuningrepliki

    Wybudujmy se Jamato (taki pancernik), Japończycy w ramach wsparcia udostępnią nam plany, albo kupmy model Zvezdy i na jego podstawie wybudujmy. Ten pancernik postawmy na środku Przesmyku Suwalskiego. Drugi wybudowanywg. tych samych planów pancernik nazwijmy Musashi i przeholujmy go do Elbląga, załogę zrekrutujmy z "terytorialsów". Trza dokupić pincet Abramsów w wersji sep19/tusk8. Do tego 1750 F-16 najlepiej z demobilu z Bangladeszu. Do tego 2 000 000 Spike. Tak wtedy nasze wojsko się rozwinie !!!! ps. aaaacha, jeszcze kupmy se 3 "pirat"-y, tak na wszelki wypadek, a co se będziemy żałować.

    1. Valdore

      @tuningrepubliki: jak widac dostałęs pomieszania zmysłów ale co sie dziwic, w końcu u was w Rosji tosię ostatnio częśtozdarza:)

    2. Jared

      @Vlandore - cieszę się ze tak łatwo Polakom przychodzi rozpoznanie ruskich trolli. Kasa ruskow na ta propagandę to kasa wyrzucona w błoto. A ze są durniami to dobrze - bo będą jeszcze więcej tej kasy wciskać w to szaleństwo. Szacun za szybkie rozpoznanie kacapa.

    3. Laky

      A dokupimy,żebyś wiedział 😂😂😂i jeszcze bombę at😂

  6. Sidematic

    A Rothschild siedzi i zaciera łapki z radości.

  7. Janka74

    fajnie, ze nasze wojsko tak sie nie rozwija.

    1. Rupert

      Polskie Wojsko rozwija się bardziej, bo i pieniędzy jest kilkanaście razy więcej.

    2. Rea

      No raczej się rozwija nieporównywalnie bardziej. Estonia kupuje jakąś drobnicę, a gdzie broń pancerna, altyleria, lotnictwo? Wpadanie w kompleksy bo Estonia kupiła parę Spików, które zresztą polska armia ma i są u nas produkowanie w 70% to już jest jakaś choroba. Co do broni przeciwpancernej to marzy mi się przełom w polskim przemyśle, może Pirat będzie kupiony, może coś wyjdzie z Moskitem. Spików zawsze można dokupić tyle, ile będziemy chcieli.

    3. Xzibit

      Panie Rupert skoro jest tak pięknie i jest tak dużo pieniędzy to gdzie jest to co najważniejsze czyli OPL krótkiego i średniego zasięgu ???

  8. Mongolską agresję ze wschodu można powstrzymać. Wystarczy wprowadzić prawo nie tylko pozwalające ale wręcz pod groźbą kary nakazujące każdemu dorosłemu w Polsce zakup karabinu wyborowego kal. .50 BMG i przynajmniej 100 sztuk amunicji. Barret albo nasz WKW Tor ze względu na swoje gabaryty nie nadaje się do działalności przestępczej. Za to będzie idealny do niszczenia sprzętu przeciwnika, likwidowania oficerów politycznych kierujących szeregowych do walki. WKW sprawdzi się też przy prowadzeniu działań partyzanckich takich jak zasadzki w lasach, wzdłuż torów kolejowych, dróg ekspresowych, krajowych. Przeciwnik nie będzie miał woli walki jeśli będzie świadomy tego, że gdziekolwiek się nie znajdzie, nawet chwilowe wychylenie się z włazu czołgu może oznaczać przyjęcie na twarz półcalowego kawałka ołowiu. Poza tym w działaniach miejskich cywile z ciężkimi karabinami snajperskimi mogą niszczyć optykę, wyrzutnie PPK i inne elementy czołgów.

    1. Rupert

      To wszystko może być realizowane poprzez WOT i regularne wojsko, bez angażowania cywilów.

    2. Adr

      Niemcy wyprodukowali dziesiątki tyscpanzerfaustow z pośród nich tys sowieci użyli do walk w miastach. Ludzie mogą mieć wkw a będą się bali go użyć, latwiej pisać na Facebooku niż wyjść na ulice, pbezwladnic zbojq czy udzielic pomocy nie przytomnemu. A ty piszesz o walce z soldatami pod przymusem.

    3. Jared

      Rupert. Tak ale wyszkolenie żołnierza Wot nijak się ma do wyszkolenia strzeleckiegomdoświadczonego myśliwego . Mamy ich prawie 130 tysięcy. Z tego ok. 10 tysięcy naprawę dobrze kamuflujących się oraz potrafiących wyczekiwać bez ruchu godzinami. Domtego sportowcy strzelectwa, pasjonaci itp. Razem do 20 tys ludzi. Wyposażyć ich w bon precyzyjna, opłacić strzelnice 300 metrów i dać ammo na szkolenie - a faktycznie nikt nie będzie bezpieczny w obcym mundurze.