Egzekucja afgańskich specjalsów – tragiczna konkluzja czy możliwy punkt zwrotny? [OPINIA]

14 lipca 2021, 13:53
1008px-Afghan_commandos_take_training_lead
Fot. Sgt. Cody Thompson, US Army, domena publiczna, commons.wikimedia.org
Reklama

Talibowie pokazują, że nie zmienili swoich metod działania i nadal są gotowi do krwawego eliminowania wszelkich swoich przeciwników. Symbolem dla Afganistanu i świata jest masakra bezbronnych komandosów, którzy przy niemożliwości dalszego oporu poddali się Talibom i zostali zgładzeni. Ta zbrodnia wojenna, jedna z wielu po stronie Talibów, to sygnał dla samych Afgańczyków i całego świata. Sygnał zaakceptowania destabilizacji państwa, w które społeczność międzynarodowa na czele ze Stanami Zjednoczonymi zainwestowała miliardy dolarów lub sygnał potrzeby rewizji obecnej polityki chaotycznego wycofywania się.

W Afganistanie miało dojść do masakry nieuzbrojonych żołnierzy, należących do jednostek specjalnych, tuż po tym jak poddali się. Talibowie mieli jej dokonać w miejscowości Dawlat Abad w prowincji Faryab na pograniczu z Turkmenistanem w czerwcu tego roku. Fakt dokonania zbrodni został nagrany i widać na nim moment wyjścia z budynku otoczonego przez Talibów około dwudziestu komandosów afgańskich. Następnie, poddający i bezbronni żołnierze zostali z zimną krwią rozstrzelani przy głosach Talibów, wzywających, że „Bóg jest wielki”. Wcześniej bezbronni komandosi byli pozbawiani całego wyposażenia osobistego, a Talibowie mieli komentować, żeby przede wszystkim zdjąć z wziętych do niewoli kamizelki kuloodporne. To ostatnie może być smutnym dowodem, że niejako od razu planowano mord bezbronnych jeńców. Afgańscy komandosi bronili swoich pozycji do czasu wyczerpania się zapasów amunicji.

Dotychczas mieliśmy do czynienia z bardzo symbolicznymi przekazami medialnymi z Afganistanu na których Talibowie (oczywiście umowne określenie względem całej struktury lokalnych dowódców i formacji zbrojnych) wręcz bratali się z afgańskimi wojskowymi. Ci ostatni poddawali się wraz z całym uzbrojeniem, w tym pojazdami bez woli do walki lub porzucali pomniejsze bazy, do których wkraczali tryumfalnie Talibowie. Masakra komandosów po zaciętych walkach burzy ten obraz i pokazuje zapewne o wiele bardziej realną perspektywę postawy licznych grup zbrojnych walczących pod wspólnym określeniem Talibowie.

Co więcej, przypomina bardzo dobrze te przekazy medialne, które płynęły w świat przed 11 września 2001 r. właśnie z Afganistanu. Przypomnijmy jedynie słynne wykorzystanie stadionu piłkarskiego Ghazi Stadium do krwawych egzekucji przeciwników reżimu mułły Omara. Jest też wskazówką dla licznych żołnierzy afgańskich oraz służb bezpieczeństwa nadal zmagających się z decyzją o kontynuowaniu walki, iż promowana wizja rekoncyliacji na warunkach Talibanu nie jest czymś wysoce optymistycznym. Moment w którym pozbędą się oni broni i możliwości zorganizowanej obrony może wiązać się ze śmiercią. Dla Talibów całe nagranie stało się niewątpliwie wysoce problematyczne, gdyż spróbowali się zdystansować od jego finalnego wydźwięku. Wybrano w tym celu dwie formy działań propagandowych.

Pierwsza z nich wiązała się z utożsamieniem komandosów z „najemnikami CIA”, a więc niejako odseparowania ich od struktury armii afgańskiej. W tym miejscu należy dodać, że formacje sił specjalnych Afganistanu od zawsze charakteryzowały się najlepszym wyszkoleniem i wyposażeniem, a także doświadczeniem bojowym zdobywanym przy elitarnych formacjach amerykańskich oraz sojuszniczych. Jednakże, traktowane jako siły szybkiego reagowania lub wręcz formacje ratunkowe z dnia na dzień są osłabiane i wyczerpywane. Tragiczne muszą być chociażby doniesienia o kończącej się amunicji, a więc kwestii wręcz podstawowej. Nie wspominając już o wewnątrzafgańskich głosach krytyki np. w zakresie planowania i przeprowadzania wsparcia z powietrza.

Druga linia narracji przyjęta przez Talibów do dyskredytacji materiału wideo ukazującego egzekucję komandosów dotyczyła wskazania, że do żadnej egzekucji mówiąc wprost nie doszło i 24 komandosów znalazło się bezpiecznie w niewoli Talibów. Przy czym, nie zabrakło stwierdzeń, że cała dyskusja wokół wspomnianego filmu z egzekucji jest spiskiem ze strony władz w Kabulu. Jego celem ma być zwiększenie morale wśród żołnierzy. Talibowie twierdzą, że afgańskie siły zbrojne nie stawiają oporu lub opór jest relatywnie słaby, przez co kontynuowana jest operacja szczególnie w północnej części kraju. Obecnie już 200 dystryktów, zgodnie z przekazem Talibanu, ma znajdować się pod kontrolą walczących z rządem formacji zbrojnych. Brak amunicji i wsparcia chociażby z powietrza (czy też ewakuacji komandosów) to ewidentny wyrzut względem wytworzenia swoistej katastrofy logistycznej wśród tamtejszych wojsk. Budowanie ich niejako na modłę i względem wzorców zachodnich ponownie pokazało swoje złowrogie skutki. Coś co działało wraz z istnieniem pomocy zewnętrznej, przy tak skomplikowanym i powiedzmy wprost biednym państwie, musiało runąć. Niestety jest to chyba powielenie sytuacji znanej nam z chociażby kampanii roku 1975 r. w Wietnamie. Osobiście i dość subiektywnie stwierdzę, że twarze afgańskich żołnierzy podejmujących się próby walki coraz częściej przypominają twarze obrońców Republiki Wietnamu. Można to sprawdzić, sięgając chociażby do przekazów medialnych obrazujących walki o Xuân Lộc.

image
Afgańscy komandosi 2009 r., Fot. Sgt. Teddy Wade - Defense Imagery, domena publiczna, https://commons.wikimedia.org

Wracając zaś do samej konstrukcji sił zbrojnych Afganistanu lub szerzej sił bezpieczeństwa to dziś nie możemy mówić o żadnym zaskoczeniu w tym aspekcie. Od dłuższego czasu pokazywano punkt po punkcie jak chybioną strategię, pod względem długofalowych skutków, przyjęto względem tworzenia tamtejszych sił zbrojnych. Uzależniając je od skomplikowanego sprzętu, pomocy zagranicznej i przede wszystkim rozbudowanej logistyki w żadnym razie możliwej do utrzymania przy gwałtownym wycofaniu się wojsk zagranicznych. Pytaniem otwartym pozostaje, dlaczego chociażby wiedząc o woli szybkiego wycofania się z Afganistanu nie postawiono na płynne włączenie do działań chociażby większej ilości kontraktorów prywatnych. W końcu i tak państwa zachodnie wydały na bezpieczeństwo Afganistanu niebotyczne kwoty pieniędzy. Można jedynie uznać, że polityczna poprawność nie pozwoliła na uznanie, że regularne wojska można chociażby zastąpić PMC i tym samym nie drażnić już własnych społeczeństw możliwością utrzymywania narodowych kontyngentów wojskowych. Stacja telewizyjna CNN, która szeroko komentowała całą sprawę twierdzi, że wśród zamordowanych był 32-letni operator sił specjalnych Sohrab Azimi, który spędził dwa lata w szkole wojskowej w Stanach Zjednoczonych i miał poślubić swoją amerykańską narzeczoną. Pytanie retoryczne, które nasuwa się w tym miejscu, ile samo wyszkolenie Azimiego kosztowało amerykańskiego podatnika.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/czerwony-pluton/
Reklama

Lecz administracja Joe Bidena coraz bardziej przypomina w swoim postępowaniu względem Afganistanu chociażby administrację Geralda Forda i jej stosunek do Republiki Wietnamu. Z jednej strony podkreśla się wolę utrzymania pomocy i wsparcia, a także zapewnienia, że wycofanie wojsk nie kończy „aktywności”. Plany zakładają asygnowanie chociażby środków finansowych w kolejnym budżecie Pentagonu dla wojsk afgańskich. Jednakże, z drugiej strony widać wręcz statutową niechęć do ponownego, choćby chwilowego zaangażowania się. Idealnie to oddaje wspomniany brak wsparcia powietrznego, w końcu na początku działań w Afganistanie największe taktyczne oraz operacyjne sukcesy odnotowywano właśnie w synergii pomiędzy siłami lokalnymi i amerykańskim wsparciem powietrznym.

To ostatnie nie musiałoby wiązać się przecież z zastopowaniem wycofywania wojsk. Trzeba bowiem pamiętać, że w przeciwieństwie do 2001 r. obecnie agańskie siły zbrojne mają własne zdolności w zakresie JTAC-ów i nawet nie trzeba byłoby myśleć o znacznym amerykańskim udziale w przestrzeni delegowania Sił Operacji Specjalnych na pierwszą linię frontu. Hamdullah Mohib, doradca ds. bezpieczeństwa władz Afganistanu, podkreśla właśnie kluczowy brak w zakresie wsparcia z powietrza jako czynnik nie tylko porażki komandosów w Dawlat Abad. Warto zauważyć, że zapewne takie wsparcie mogłoby znaleźć nawet sojuszników wśród innych państw. Przypomnijmy, że minister obrony Australii Peter Dutton sugerował, iż państwo jest gotowe do ponownego wysłania komandosów do Afganistanu jeśli taka potrzeba operacyjna pojawiałaby się w kontekście współpracy sojuszniczej.

Przy czym, zapewne wszystkie oczy tych, którzy zainwestowali nie tylko konkretne środki finansowe, ale też życie i zdrowie własnych wojskowych oraz innego personelu (wywiad, formacje paramilitarne współpracujące z wywiadem, zaplecze logistyczne i szkoleniowe) są obecnie zwrócone na Waszyngton. Tam jednak dość schizofrenicznie panuje przekonanie o skoncentrowaniu się na samym wycofywaniu się, ale z podkreśleniem, iż Joe Biden i jego administracja nie pozwolą na ponowne zbudowanie w Afganistanie bezpiecznej przystani dla terrorystów. Lecz w Afganistanie mamy już nie tylko samą Al-Kaidę, ale też tzw. Państwo Islamskie (Daish). Trzeba zaznaczyć, że to chyba najważniejsze rozróżnienie, gdy staramy się szukać analogii z sytuacją Republiki Wietnamu i Afganistanu. Po 1975-76 w Wietnamie mieliśmy do czynienia ze zbrodniami komunistów pacyfikujących przeciwników politycznych (w tym na plemionach górskich wspierających Amerykanów), jednak nie tworzyła się przestrzeń do rozwoju struktur terrorystycznych. Co więcej, takich które udowodniły swój wymiar globalny szeregiem ataków niemal na wszystkich kontynentach. Jednak przecież Joe Biden zapewnia wszystkich, że do powtórki sytuacji z Wietnamu nie dojdzie.

image
A-29 Super Tucano nad Kabulem, fot. Senior Airman Maygan Straight, domena publiczna, https://commons.wikimedia.org

Chociaż postawa administracji obecnie rządzącej w Białym Domu to nie tylko działania operacyjne lub raczej ich brak w Afganistanie, to również dość specyficzna polityka wobec własnych wojskowych wycofywanych z tego państwa. Jen Psaki, sekretarz prasowy prezydenta, stwierdziła, że nie jest planowane żadne specjalne uhonorowanie żołnierzy powracających do kraju po 20 latach obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w Afganistanie. Psaki wprost stwierdziła, że nie będzie czegoś w rodzaju wydarzenia „Mission Accomplished” (słynne i jeszcze bardziej kontrowersyjne przemówienie Georga W. Busha w kontekście Iraku, gdzie ówczesny prezydent chwalił się zakończeniem jego zdaniem głównych działań zbrojnych). Jej zdaniem 20-letnia wojna nie została wygrana pod względem wojskowym i Stany Zjednoczone nie mają czego celebrować. Krytycy zauważają jednak, że nie chodziło o paradę środkiem Nowego Jorku, ale o uhonorowanie poświęcenia tysięcy żołnierzy i innego personelu w ich 20-letnich zmaganiach na obcym terytorium przez co by nie mówić głównodowodzącego sił zbrojnych (w amerykańskiej konstytucji prezydent nie jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, a właśnie głównodowodzącym).

Widać dobitnie, że przyjęto zasadę wymazania Afganistanu z bieżącej polityki Waszyngtonu, a wszystko co może pokazać problematykę tej misji jest niezwykle problematyczne dla obecnie rządzącej administracji Joe Bidena. Znów warto przypomnieć relację Geralda Forda z jego odpowiednikiem w Republice Wietnamu Nguyễn Văn Thiệu, gdy wietnamscy sojusznicy apelowali o wywiązanie się z obietnic wsparcia na wypadek inwazji komunistów na Południe. Finał tych próśb znamy bardzo dobrze, a operacja Frequent Wind z kwietnia 1975 r. nie stanowi najlepszego punktu odniesienia dla amerykańskiej polityki i obronności. Czyżby już teraz powinniśmy „przyzwyczajać” się, że plany lądowania V-22 Osprey-ów ewakuujących Amerykanów w obiektach w Kabulu to nie tylko wyobraźnia, ale wysoce praktyczne rozwiązania i być może oparte o konkretne założenia operacyjne. Zaś ciągłe przypominanie o wynegocjowanym jeszcze za prezydentury Donalda Trumpa porozumieniu z Talibami coraz bardziej odwołuje się do historycznego obrazu brytyjskiego premiera Neville Chamberlaina, gdy wracał od Adolfa Hitlera z wynegocjowanym porozumieniem mającym dać Europie pokój. Tak czy inaczej, najsmutniejszą konkluzją wielkiej polityki są właśnie losy tych zwykłych Afgańczyków – wojskowych i cywili, którzy za chwilę będą skazani na łaskę lub niełaskę władz talibskich, a wcześniej uwierzyli, że są w stanie zmienić obliczę własnego państwa we współpracy z Zachodem.

image
Operacja Frequent Wind 1975 r., amerykański Marines chroni lądowisko w Sajgonie (obecnie Ho Chi Minh), fot. Dirck Halstead - U.S. Marines in Japan Homepage, domena publiczna, commons.wikimedia.org

Masakra bezbronnych wojskowych może jednak rzeczywiście usztywnić postawy tych, którzy nie będą w stanie wycofać się poza granice Afganistanu (jak zrobiło to ponad tysiąc wojskowych na granicy z Tadżykistanem) lub oddać się na łaskę Talibanu. Broń jest i to w nadmiarze w całym Afganistanie, są też doświadczenia historyczne w zakresie tworzenia bastionów oporu względem Talibów. Co więcej, sami Talibowie wiedzą o tym najlepiej, koncentrując się na działaniach w północnych częściach kraju. Pytaniem otwartym pozostaje na ile obecne władze afgańskie będą w stanie wykształcić liderów, zdolnych do przejęcia kontroli i skonsolidowania sił. Trzeba przypomnieć, że kabulska scena polityczna nie była przez ostatnie lata w żadnym razie jednorodna, a wręcz przeciwnie targały nią liczne spory i podziały. Tutaj kluczowe staje się pytanie na ile służby wywiadowcze państw nieprzychylnych Talibom zagwarantowały sobie elastyczność w budowaniu takich mniejszych lub większych bastionów oporu względem władz i linii ideologiczno-politycznej prezentowanej przez umownych Talibów. Być może większa konfederacyjna postawa względem Afganistanu będzie jedynym ratunkiem dla uzyskania zdolności do przeciwdziałania Talibom, przy założeniu, że nadal Zachód jest zainteresowany. Aczkolwiek, postawa Rosji, Iranu czy Chin będzie w tym zakresie decydująca, szczególnie gdy władze podobnie jak Pakistan postawią właśnie na "tymczasowy spokój" ze strony Talibów i dadzą im wolną rękę. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 113
Reklama
gnago
piątek, 16 lipca 2021, 16:46

TA po całym świecie odbędą się marsze milczenia i oburzenia, będa palić świece, a ćpuny z odrazą odrzucą dragi z maku afgańskiego

Jacek
czwartek, 15 lipca 2021, 22:52

Nisztor na pewno wie i powie ... ha ha

Mama Leona
czwartek, 15 lipca 2021, 22:27

interwencja w Afganistanie była kosztowna, nieskuteczna, w efekcie wbrew hasłom o wolności i prawach człowieka, wbrew interesowi podatników, służących tam żołnierzy i samych Afgańczyków. A jednak jakaś grupa bezwzględnych cwaniaków sklepała na tym gigantyczny biznes. Teraz klepią na czymś innym... Uwadze wszystkich postulujących, by pchać się znów do Afganistanu z powodu zbrodni na rządowych komandosach, polecam również los milionów północnych Koreańczyków czy tysięcy dzieci wydobywających w nieludzkich warunkach w Katandze kobalt tak bardzo niezbędny w "eko" autkach. No to INTERWENIUJMY !!

Niuniu
czwartek, 15 lipca 2021, 16:54

Davien - znow nie doczytałeś do końca. 2 miliony cywili wymordowali amerykanie nie rosjanie i nie w Afganistanie a w Wietnamie.

LV
piątek, 16 lipca 2021, 11:27

Uległ Pan sowieckiej propagandzie. 2 miliny cywili wymordował Wietnam Północny po podbiciu w 1975 r. Wietnamu Południowego. Tak naprawdę to wymordowli bliżej 3 milionów.

Dywagator
czwartek, 15 lipca 2021, 16:29

Afganistan ma sens tylko po wymianie władz Iranu albo Pakistanu. Inaczej Pakistan będzie pchał tam wciąż skurczybyków. Koszt armii Afganistanu silnej jest wysoki i kto zapłaci? Czy Indie pozwolą na aneksję nieformalną Afganistanu przez Pakistan? Czy Afganistan ma sens dla Zachodu? Może Afganistanie Indie zmęczą Pakistan w Afganistanie. Tylko trzeba tam przerzucić jakoś armię.

Eee tam
czwartek, 15 lipca 2021, 16:04

Podobno Rosja Putina sobie zawsze z wszystkim wszędzie świetnie radzi niech się wykażą z Talibami już ich delegację zresztą ostatnio w Moskwie gościli. Czekamy

gnago
piątek, 16 lipca 2021, 16:48

sistiema jest na granicy wzmacniana, a i 112 dywizja zmechanizowana czeka (numeracji pewny nie jestem)

Realpolitic
czwartek, 15 lipca 2021, 14:47

Gdyby chcieć mieć tam spokój to są dwie opcje. Zrzucenie na pogranicze małych bomb jądrowych albo oddanie Afganistanu pod kuratelę Indii w zamian za ... i tu wybór zniszczenie Pakistanu albo poobcinanie mu wszelkich źródeł siły.

Davien
środa, 21 lipca 2021, 10:51

Taak już widzę Rosję zaczynająca wojnę z Chinami by odciąc Pakistan:))

Żaden strateg
piątek, 16 lipca 2021, 06:28

Albo też wyjście niemieckie z drugiej wojny światowej. Gdy z jakiejś wioski padną strzały - wyciąć mieszkańców w pień

Davien
środa, 21 lipca 2021, 10:50

Próbowali w latach 1979-89 i musieli w popłochu ucikac poganiani Stingerami.

Milutki
czwartek, 15 lipca 2021, 12:50

Nie chce martwić co niektórych ale pewnie sami się domyślają. USA wycofa się też z północnej Syrii, będzie to szybciej niż za 20 lat i łatwiejsze niż z Afganistanu. Wystarczy że Amerykanie ogłoszą potrzebę głębszej demokratyzacji , przeprowadzą wybory i okaże się że PKK i YPG ma nikłe poparcie. Potem jeżeli to będzie za mało zaczną wyciskać relacje świadków z egzekucji i tortur wrogów politycznych, zamachy bombowe , podpalenia . USA , a nawet, Francja, przekonały się że sprawa północnej Syrii na dłuższą metę jest stracona i trzeba odbudowywać resztki relacji z Turcją, to co jeszcze zostało.

gnago
piątek, 16 lipca 2021, 16:50

Pól naftowych nie przeniosą, bedą decyzyjni trzymać specjalsów ile się da. W końcu każda baryłka to ich zysk. A straty i koszty pentagonu CIA

Milutki
piątek, 16 lipca 2021, 23:41

Znaczenie ropy spada z roku na rok, szybciej niż wyczerpywane są źródła tego surowca . USA ma coraz mniej do stracenia wycofując się z całego Bliskiego Wschodu

wert
czwartek, 15 lipca 2021, 19:15

"okaże się że PKK i YPG ma nikłe poparcie" w wolnych wyborach pod czujnym okiem turcji. Wypisz wymaluj "wolne" wybory na Krymie

Fanklub Daviena i GB
czwartek, 15 lipca 2021, 19:52

Jakie wybory są w USA, to się właśnie okazało w Georgii, gdzie sąd, wbrew wściekłym protestom Demokratów, zezwolił na przeliczenie próbki 5% głosów nadesłanych pocztą i okazało się, że fałszerstwo wyborcze jest nie do ukrycia... :D

Davien
środa, 21 lipca 2021, 10:53

Istotnie wykryli te fałszerstwa na korzyść Trumpa co dobiło takich Qanonowców jak ty i wert:)

wert
czwartek, 15 lipca 2021, 21:52

lewacka "demokracja" niewiele lepsza

gnago
piątek, 16 lipca 2021, 16:50

dobrze że nie negujesz oszustwa na rzecz bidy

wert
piątek, 16 lipca 2021, 21:34

z faktami się nie dyskutuje. Stare: nieważne jak kto głosuje ważne kto liczy głosy

Harry
czwartek, 15 lipca 2021, 12:32

Oooo, to tylko czekać jak kolejne fale uchodźców tych prozachodnich i nie będą zalewały Europę.....

Qaz
czwartek, 15 lipca 2021, 11:28

Amerykanie jak zwykle narobia syfu i w nogi, Wietnam, Irak, Somalia, Syria, teraz Afganistan.

Alaris
sobota, 17 lipca 2021, 13:25

Wojnę w Wietnamie wywołał Wietnam Północny, Irak oberwał bo najechał Kuwejt, za Somalię nie odpowiada nikt poza Somalią ( poczytaj o ich historii to zrozumiesz), Syria podobnie. A Afganistan- ciężko oczekiwać że nie będzie syfu gdy narodowe oddziały uciekają na dźwięk wystrzału, mimo dobrego jak na region i przeciwnika wyposażenia.

viper
czwartek, 15 lipca 2021, 08:39

Dawno powinni byli się stamtąd wycofać, najpóźniej po śmierci Bin Ladena. Rząd bez poparcia społeczeństwa, zależny od pomocy z zewnątrz i za którego utrzymanie przez 20 lat muszą walczyć obce wojska, nie jest rządem kraju.

LV
czwartek, 15 lipca 2021, 08:30

Afganistan to trudny teren i bardzo skomplikowana sytuacja. Jedynie Brytyjczykom udało się spacyfikować w 1879 roku Afganistan podejmując drastyczne środki, które dzisiaj uznane zostałyby za ludobójstwo (masakra Kabulu). Dzisiaj tymi metodami posługują się Talibowie. Aby wprowadzić w Afganistanie model państwa zachodniego, wojska trzeba by trzymać nie przez 20, a przez 200 lat.

Davien
środa, 21 lipca 2021, 10:57

Rosjanie też odstawiali ludobójstwo w Afganistanie( ponad 2 miliony ofiar) a im sie nei udało. USA wykonało co miało do zrobenia i sie wycofali choc istotnie trochę za długo tam siedieli próbując pozbyc się talibów.

jam
czwartek, 15 lipca 2021, 08:07

"Tak czy inaczej, najsmutniejszą konkluzją wielkiej polityki są właśnie losy tych zwykłych Afgańczyków – wojskowych i cywili, którzy za chwilę będą skazani na łaskę lub niełaskę władz talibskich, a wcześniej uwierzyli, że są w stanie zmienić obliczę własnego państwa we współpracy z Zachodem." No przecież właśnie zmienili. Jak się ma USA za sojusznika, to wrogów już nie potrzeba :>

AXM
czwartek, 15 lipca 2021, 07:24

Ukraina miała gwarancje nienaruszalności granic od USA a dzisiaj na Ukrainie szaleję ruskie,Kurdowie w Syrii wykorzystywani byli do walki z terrorystami a później zostawiono ich na łaskę Turków,Afgańczycy jak widać też zostali zostawieni na łaskę Talibanu... Żeby ten nasz najlepszy sojusznik kiedyś Polski nie zostawił na łaskę Rosji.Już raz nas sprzedali w Jałcie ruskim,sojusznicy są ważni ale historia pokazała że w ciężkich chwilach możemy liczyć sami na siebie.Niestety politycy o tym nie wiedzą i zamiast własnego przemysłu to dbają o przemysł USA.

Fanklub Daviena i GB
piątek, 16 lipca 2021, 09:42

Krym miał na Ukrainie konstytucyjne gwarancje autonomii - własny parlament(!) i jęz. rosyjski jako urzędowy. Pierwsze 2 dekrety junty z Kijowa, która w nielegalnym puczu obaliła legalne władze Ukrainy to: 1. Likwidacja autonomii Krymu i wprowadzenie zarządu komisarycznego z Kijowa. 2. Zakaz używania jęz. rosyjskiego. Jak ktoś może się oburzać, że Krym skorzystał z gwarantowanych kartą narodów ONZ praw, ogłosił referendum i secesję od nielegalnych władz w Kijowie? :D

Davien
środa, 21 lipca 2021, 11:02

Po pierwsze nie byyło zadnego referendum, było przdstawienei z ludżmi spędzanymi kałachami do urn wyborczych gdzie czekały wydrukowane i wypełnone w Moskwie karty do głosowania. Po drugie Janukowycz został LEGALNIE usuniety przez Parlament Ukrainy. Po trzecie ONZ nie uznała tego "referendum" wiec skończ

Ja
piątek, 16 lipca 2021, 20:42

I mieli 110 proc poparcia:) czytasz czasami co wypisujesz? Bo to ze znow kłamiesz to juz tu wszyscy wiedza..

Gurol
czwartek, 15 lipca 2021, 21:53

Tys prowda

Niuniu
środa, 14 lipca 2021, 22:10

W mediach zachodnich w tym polskich zaczynają pojawiać się artykuły podobne do tych z okresu bezpośrednio przed agresją USA z sojusznikami na Afganistan i do tych poprzedzających drugą wojnę w Iraku. Ostatnio czytałem tekst w którym piano, że talibowie na zajętych terenach robią spisy ludności w wyniku których mają być wyszczególnieni chłopcy w wieku powyżej 12 lat i nie zamężne kobiety w wieku 14-45 lat. Chłopcy mają następnie być zabierani od rodzin i kierowani do szkół koranicznych po których ukończeniu będą wcielani do sił zbrojnych Talibów. Z kolei niezamężne kobiety będą wydawane za mąż zasłużonym w bojach bojownikom talibskim. Taka doczesna zachęta w stylu hurys czekających na nich w niebie. Straszne prawda? Nie można na to spokojnie patrzeć! Coś z tym cywilizowany świat musi zrobić!!! Opisana narracja i ta z artykułu powyżej wskazuje, że wycofanie się wojsk USA i NATO z Afganistanu nie załatwi sprawy Talibom i że prawdopodobnie za wcześnie świętują. Może tureccy żołnierze na kabulskim lotnisku zaczną się szybko rozmnażać i przy aprobacie mediów ponownie ukrócą zapędy Talibów tak jak wcześniej robiły to wojska USA i koalicji? A jak już w Afganistanie przestaną ginąć Nasi chłopcy i zastąpią ich tureccy to nie będzie o czym pisać i Afganistan zniknie ze światowej medialnej agendy.

Artur
czwartek, 15 lipca 2021, 13:59

Może niemieccy żołnierze w ramach NATO pojadą do Afganistanu??? :-)

Piotr
czwartek, 15 lipca 2021, 12:50

Turcy należą do ludów tureckich zamieszkują Azję Mniejszą więc mogą ale nie muszą się wmieszać w konflikt w Afganistanie ,chociaż zapędy mają, a że wyznają tą samą wiarę to nie wszystko, a jest trochę szyitów w tym państwie i nie wiadomo jak zareagował by Iran, pytań jest więcej niż odpowiedzi

gegroza
środa, 14 lipca 2021, 21:17

No to piewcy Talibanu się cieszą. W końcu Afganistan wraca do normy !

ok
środa, 14 lipca 2021, 22:49

Członkowie australijskich sił specjalnych mieli w Afganistanie zabić 39 nieuzbrojonych jeńców i cywilów. Trwające cztery lata dochodzenie wykazało, że starsi komandosi zmuszali młodszych do zabijania bezbronnych jeńców w celu "zagrzania ich do walki". W czwartek poinformowano, że 19 obecnym i byłym żołnierzom zostaną postawione zarzuty karne za domniemane zabicie 39 mieszkańców Afganistanu. Generał Angus John Campbell, szczegółowo opisując wyniki śledztwa w sprawie działania personelu Wojsk Specjalnych w Afganistanie w latach 2005-2016, powiedział, że istnieją wiarygodne informacje o 39 bezprawnych zabójstwach popełnionych przez 25 komandosów

Davien
czwartek, 15 lipca 2021, 13:51

I zostali aresztowani oraz będa ukarani jak zwykli mordercy. A jak Rosjanie ukarali swoich sołdatów co w Afganistanie wymordowali ponad 2 miliony cywili?

wert
czwartek, 15 lipca 2021, 19:16

kazali im nosić ciężkie ordery gierojów sawieckowo sajuza

ret
środa, 14 lipca 2021, 19:47

Grunt to pewny sojusznik. Możecie się zapytać Kurdów.

Milutki
czwartek, 15 lipca 2021, 10:57

Kurdowie będący zarazem Turkami mają powód czuć się zdradzonymi. Ich sojusznik z NATO czyli USA zamiast okazać im lojalność współpracuje z północnosyryjskich komunistami

lizol
środa, 14 lipca 2021, 21:38

Kurdowie brali aktywny udział w rzezi Ormian. Zawsze zresztą chętnie rżnęli chrześcijan. Nie są to takie niewinne ptaszki jakby się mogło wydawać.

Milutki
czwartek, 15 lipca 2021, 10:59

Kurdowie pomagali zwalczyć ormiańskich zdrajców i kolaborantów którzy chcieli przeprowadzić ludobójstwo na Turkach . Dlatego teraz Kurdowie są pełnowartościowymi Turkami

gegroza
piątek, 16 lipca 2021, 12:14

Chłopie nie kompromituj się - Kurdowie byli tam 1000 lat przed Turkami

Milutki
piątek, 16 lipca 2021, 23:44

Kurdow wtedy jako narodu nie było, do tego podlegali różnym władcom różnej narodowości , tureckim również

ret
środa, 14 lipca 2021, 23:09

I Saladyn przeciwnik krzyżowców był Kurdem.

Wawiak
środa, 14 lipca 2021, 22:30

Czas płynie i niektórzy się zmieniają. Jazydów chronili.

Davien
środa, 14 lipca 2021, 20:28

Istotnie, do tej pory klną na czym swiat stoi jak ich Rosja zdradziła w Syrii:)

Milutki
czwartek, 15 lipca 2021, 11:01

Kurdów zdradziło USA wspierając ich wrogów czyli północnosyryjskich komunistów

gegroza
piątek, 16 lipca 2021, 12:15

To tez Kurdowie - tyle ze nie imperialiści jak Turcy a ze głupi - ich sprawa

Milutki
piątek, 16 lipca 2021, 23:47

Północnosyryjscy komuniści to gnębiciele Kurdów, jeszcze póki są Amerykanie to przykrywają pewnie fakty i zapobiegają ich ujawnieniu

ret
środa, 14 lipca 2021, 21:53

Tak, tak. A teraz zdradza Afgańczyków.:))

Davien
czwartek, 15 lipca 2021, 13:55

Rosja się w Afganistanei nei pokazuje bo ciągle sa tam ruchomymi celami dla Afgańczyków:)

ret
czwartek, 15 lipca 2021, 16:49

Nowe cele już im się chyba pokazały.

zdziwiony
środa, 14 lipca 2021, 21:44

Rosja zdradziła Kurdów w Syrii??!! To Rosja obiecała Kurdom państwowość pod warunkiem rozbicia Syrii? Bardzo ciekawe tezy Waść tu stawiasz!

Davien
czwartek, 15 lipca 2021, 13:53

A co nie wiedziałeś? Rosja zawarłą z Kurdami z Afrin umowę że będą ich chronic przed Turcją, a potem jak się pojawili Turcy to było: my nic nie wiemy, nic nie zawieralismy:)) Zdradzili tez Asada doprowadzajac do rozbioru Syrii zTurcją wiec juz skończ płakać. USa jedyne co obiecała Kurdom to pomoc w walce z ISIS i dotrzymali słowa.

ret
czwartek, 15 lipca 2021, 17:17

Sam to wymyśliłeś?

Milutki
czwartek, 15 lipca 2021, 15:55

Ale ISIS już nie ma a Amerykanie pozostali w północnej Syrii. W Afganistanie mieli tylko pokonać AlKajde i Talibów, też zostali tam ale aż 20 lat po pokonaniu, pejzaż Hindukuszu tak ich chyba urzekł.

gegroza
piątek, 16 lipca 2021, 12:16

Al Kajda dalej tam jest !

Davien
środa, 21 lipca 2021, 11:07

Al Kaida została rozbita i usunieta z Afganistanu, została w Syrii pod nazwą al Nusra dozbrajana pzrez Rosjan i chroniona przez Turków.

Milutki
piątek, 16 lipca 2021, 23:50

AlKaida, jacyś pojedynczy zwolennicy, są też w USA. Stacjonowanie dużego kontyngentu wojskowego okazało się niedostatecznym rozwiązanien

wert
piątek, 16 lipca 2021, 21:36

a aktywiści PI pod ochroną tureckiej bezpieki. Kasa z ropy ich połączyła

Milutki
piątek, 16 lipca 2021, 23:52

PI walczyło z północnosyryjskimi komunistami, a więc utrzymanie ich istnienia było korzystne

wert
sobota, 17 lipca 2021, 10:14

PI walczyło też z nami więc za nimi nie przepadamy. Kto z kim przestaje takim się staje. Salam

Autor
środa, 14 lipca 2021, 22:43

A co ma biedak pisać. Ze srebrników trzeba się rozliczyć.

Qba
środa, 14 lipca 2021, 19:36

Wycofanie się z Afganistanu jest nieodpowiedzialne prędzej czy później działania talibów zmuszą USA do ponownej interwencji czy będą tego chcieli czy nie. No chyba że zaczną tolerować zamachy terrorystyczne w USA i na swoje instalacje wojskowe na świecie oraz rozbudowę baz islamistów w Afganistanie. Jak Amerykanie wrócą do Afganistanu to różnica będzie tak że wtedy to naprawdę nikt nie będzie chciał z nimi współpracować ani nikt im już nie zaufa. Ponowny wyjazd w takich okolicznościach Polskiego kontyngentu był by katastrofą.

rafff
czwartek, 15 lipca 2021, 11:06

Nie zmuszą. Misja w Afganistanie zakończyła się. Gdyby Ci Afgańczycy aż tak współpracowali nie byłoby teraz problemu. Problemem było to, że antyamerykańska propaganda pchała ich do walki z "okupantem" i tam gdzie się pojawiali byli atakowani. USA włożyło pieniądze, chęci i życie wielu żołnierzy, ale doszli do wniosku, że dalsza obecność nie ma sensu (kilku prezydentów sobie nie poradziło pomimo różnych rządów). Dla U.S. to nie jest aż tak wielkie zagrożenie - scenariusz z 11 września trudno będzie powtórzyć. To jest tak samo problem dla Europy (nawet większy) więc dlaczego to oni mają płacić? W U.S. mniejszości traktowane są jak pełnoprawni obywatele, w Europie jako obywatele drugiej kategorii. To dlatego zamachów w Europie jest więcej.

gnago
piątek, 16 lipca 2021, 16:57

? Bełkot, pokaż w europie legalne rezerwaty dla ludzi ?

Davien
środa, 21 lipca 2021, 11:10

A masz takie cos w Afganistanie?? Bo w USA to sa dobrowolne obszary gdzie Indianie maja wiecej praw niz inni Amerykanie i nikt ich tam do mieszkania nie zmusza:)

Sarmata
czwartek, 15 lipca 2021, 00:31

Nigdzie nie wrócą bo nie mają kasy i sił, USA to bankrut.

Wawiak
środa, 14 lipca 2021, 22:31

Albo Afgańczycy zjednoczą się właśnie "dzięki" takiemu postępowaniu Talibów.

Fanklub Daviena i GB
środa, 14 lipca 2021, 18:16

Szkoda że "obiektywny" red. Raubo nie wspomniał, jak obecny reżim w Afganistanie, we współpracy ze specjalsami USA, dokonał w 2001 rzezi jeńców talibskich z Mazar-i-Szarif, którzy w ilości 8500 poddali się za obietnicę amnestii i puszczenia wolno. W zamian zapakowano ich do metalowych kontenerów po 200-300 osób i wystawiono na słońce, by konali w okrutnych męczarniach. Gdy krzyczeli, że się duszą, amerykański dowódca kazał ostrzelać z karabinów kontenery "by zrobić im otwory do oddychania". Zamordowano tak co najmniej 4000 jeńców. Nikomu za te amerykańskie i reżimowe zbrodnie wojenne włos nie spadł z głowy, ale nie dziwcie się, że Talibowie dokonują teraz zemsty. :D

autor komentarza
czwartek, 15 lipca 2021, 10:08

Tak było nie zmyślam

czwartek, 15 lipca 2021, 10:03

Jedni warci drugich bym powiedzial...

viper
czwartek, 15 lipca 2021, 08:43

W 2001 r. takie rzeczy robili Rosjanie w Czeczenii.

czwartek, 15 lipca 2021, 06:57

Bo to Twój wymysł?

Ech
środa, 14 lipca 2021, 22:52

Generalnie nie ma co oczekuiwac obietwnosci. Teraz tu pisza ze jak USa ma 7000 glowic a Chiny 250 to Chiny sa agresorem;) Juz im sie miesza poprstu.:)

Chyżwar dawniej Marek
środa, 14 lipca 2021, 22:06

Wiesz jak należy postępować ze skorpionem? Guzik mnie obchodzi jak z talibami było. Poza tym tego skorpiona wychowali sobie sami. A zły to skorpion, który pańską rękę kąsa.

Dziennikarz
środa, 14 lipca 2021, 20:38

Ładna bajeczka.

Ignorant
czwartek, 15 lipca 2021, 12:03

Marek Karolkiewicz "Rzeź talibów w Mazar-i-Szarif" Tygodnik "Przegląd", 8.07.2002

Davien
środa, 21 lipca 2021, 11:15

I zerowe potwierdzenie tych "zdarzeń" co piszą w samym Przegladzie.

Ja
piątek, 16 lipca 2021, 20:47

Jesli faktycznie tak bylo to tylko sie cieszyc,talibom nalezy sie rzez,to nie sa ludzie.

Davien
środa, 14 lipca 2021, 20:29

Taak niezłe brednie ale to akurat sposób działania Rosjan w Afganistanie tyle ze w stosunku do kobiet i dzieci.

ret
czwartek, 15 lipca 2021, 08:10

I inwalidów.

Davien
środa, 21 lipca 2021, 11:16

Pewnie też , nie patrzyli w co lecą ich pociski podczas masakr bezbronnych wiosek.

MB
środa, 14 lipca 2021, 20:16

Czyli jak oni robili,to jest spoko,nie ma zbrodni wojennej teraz :D

Fanklub Daviena i GB
piątek, 16 lipca 2021, 09:59

Jak nie ma sprawiedliwości w sądach i amerykańscy zbrodniarze oraz ich kolaboranci pozostali bezkarni, to rodzi się "sprawiedliwość uliczna"! Tak było, jest i będzie. Dlatego nie dziw się Talibom - to pokłosie amerykańskiego bezprawia! Nie wierzysz? To się zastanów dlaczego islamiści swoje ofiary ubierają w worki na głowy i pomarańczowe kombinezony przed egzekucją - to "sprawiedliwość uliczna" za m.in. Bagram, Abu Ghraib i Guantanamo. Amerykańskie zło rodzi zło i amerykańskie bezprawie rodzi bezprawie! Wiesz co powiedział ambasador przy ONZ Bolton? Że jak jakiś sędzia Międzynarodowego Trybunału w Hadze odważy się oskarżyć jakiegoś Amerykanina o zbrodnie wojenne to USA... porwie tego sędziego LUB JEGO RODZINĘ I POSADZI W GUANTANAMO! Jest to skuteczne o tyle, że żaden sędzia nie odważył się oskarżyć Amerykanów o zbrodnie wojenne, ale każda akcja wywołuje reakcję i dlatego Afgańczycy złapanych Amerykanów czy ich kolaborantów traktują tak jak w artykule (całkiem nieźle, obiektywnie patrząc, bo tylko ich zabijając, bez okrutnych tortur jak CIA. Podejrzani, którzy trafiali do amerykańskiego więzienia w Bagram lądowali na śmietniku z dziurami w czaszce wywierconymi wiertarką...) bo nie mogą liczyć na sprawiedliwe osądzenie amerykańskich zbrodniarzy i ich kolaborantów przed jakimkolwiek sądem innym niż talibski... I wiesz co? Ci Talibowie, którzy "tylko" rozstrzelali kolaborantów, we własnej oraz miejscowej opinii publicznej, uchodzą za humanitarnych, że nie potraktowali ich tak, jak reżim w Kabulu i USA traktowało schwytanych Talibów... :D

Kamil
środa, 14 lipca 2021, 18:07

Błaszczak z Kaczyńskim zapłacą Amerykanom następnych kilkadziesiąt miliardów i tamci będą mieć dalej miliardy

Chiny górą
czwartek, 15 lipca 2021, 13:19

Ile rubli ci płacą?

Pawel
środa, 14 lipca 2021, 22:53

To jest rozwiazanie.

domos
środa, 14 lipca 2021, 17:54

Tak się kończy ,przyjaźń z całym najjaśniejszym NATO...

Dawid
środa, 14 lipca 2021, 17:22

Najpierw Kurdowie teraz afganczycy taki to sojusznik

czwartek, 15 lipca 2021, 10:08

Wczesniej Panama Noriegi i inne. Pastuchy maja bogata historie robienia w wuja swoich "sojusznikow" i zostawiania na lasce wrogow, ktorych czesto wczesniej sztucznie stwarzaja dla wlasnych celow. Ot takie memento i dla wlasnego dobra powinnismy naprawde powaznie rozwazyc co dzieje sie w afganistanie i wyciagnac nauke na przyszlosc.

123
czwartek, 15 lipca 2021, 01:31

Wow a jak to wszyscy piali żeby USA przestało okupować Afganistan a teraz ze to sojusznik opuścił Afganistan ?? :P jesteście jak chorągiewki na wietrze

Jason
środa, 14 lipca 2021, 23:05

Najpierw to byliśmy my. Pomyśl o Jałcie.

Lord Godar
środa, 14 lipca 2021, 16:45

Smutne konsekwencje decyzji amerykanów . Afganistan to bagno , przekonali się ruscy , a teraz zachód . Trzeba było kiedy to było możliwe rozprawić się z burakami i wyłby względny spokój , a tak to teraz na nowo odtworzy się tam ten syf , który był.

Dyzio
środa, 14 lipca 2021, 20:16

Bo masońska światowa elita dąży do wywoływania wojen, cierpień, głodu i chorób, z których covid jest pierwszy. Nadejdą gorsze. Matka Boża w objawieniach mówi o czasach, gdy człowiek będzie zjadał człowieka.

Weterani
czwartek, 15 lipca 2021, 16:34

Objawień jest dużo, ale sprawdzalność problematyczna. Mogą być zwiedzeniem złego. Jeżeli masoni się od nas nie odczepią czeka ich marny los.

środa, 14 lipca 2021, 22:23

No chłopie nieźle pojechałeś ! Napisz co bierzesz bo też tak chcę :D

Jerry
czwartek, 15 lipca 2021, 13:43

A Ty Dyzio poczytaj Apokalipsę wg św.Jana

Hektor
środa, 14 lipca 2021, 16:30

Wybrali źle i zapłacili za to najwyższą cenę. Mówi się trudno. Gorzej gdy taka śmierć jest wynikiem decyzji wyższego dowódcy. Polska po doświadczeniach katyńskich powinna mieć zapisane w konstytucji, że żołnierz polski poddaje się tylko i wyłącznie po podjęciu indywidualnej decyzji. Nie może być mowy o kapitulacji na rozkaz całych oddziałów. I ogólnie trzeba przyjąć zasadę, że w beznadziejnej sytuacji oddziały WP albo będą próbować przebić się do sojuszniczego lub neutralnego państwa, albo będą przechodzić do działań partyzanckich, albo będą się rozwiązywać, a żołnierze podejmą działania w celu "wtopienia się w tłum cywilów".

Ketchup
środa, 14 lipca 2021, 22:25

Jestem za !!!

BUBA
środa, 14 lipca 2021, 17:32

Pelna zgoda. Fajnie napisane

Smechnasali
środa, 14 lipca 2021, 16:26

Biden przyjaciel talibów, putina, łukaszenki i reszty despotów. Piękna demokracja nam się szykuje.

viper
czwartek, 15 lipca 2021, 08:49

Amerykanie przez 20 lat zabezpieczali Rosji jej miękkie podbrzusze przed islamistami, to teraz czas Rosji na zabezpieczanie swojego terytorium i obszarów wpływu w Środkowej Azji. Podobnie z Chińczykami.

Joe B.
środa, 14 lipca 2021, 18:43

Odcykajcie sie wreszcie od Putina i Lukaszenki, poniewaz straszy sie nimi dzieci od ponad 25 lat a nic nikomu nie zrobili, nie sa zadnym zagrozeniem dla Polski a tym bardziej NATO i cala propaganda ich oczerniania jest tylko po to, zeby uzasadnic gigantyczne wydatki Pentagonu i dzialania USA!

Ach
czwartek, 15 lipca 2021, 15:24

Putin nic nie zrobił w Czeczeni, Gruzji i na Ukrainie?

Ging
środa, 14 lipca 2021, 21:23

Trollu B, w czym problem? Wydatki Pentagonu są z twoich pomiędzy?

czwartek, 15 lipca 2021, 10:09

Tak z defraudowanych przez zalezne i ulegle (nie)rzady polskie na tzw. zakupy z wolnej reki...

Davien
środa, 14 lipca 2021, 20:30

Skończyłes z tym szambem z Olgino?

No czy
czwartek, 15 lipca 2021, 07:35

Prawda w oczy kole?

Victor
środa, 14 lipca 2021, 17:35

Hmm... Czy to Biden podjął decyzję o ewakuacji z Afganistanu? Sprawdź zanim napiszesz.

Tweets Defence24