Brzezinski: Trójmorze cieszy się szerokim poparciem w USA

21 lutego 2020, 16:11
840_472_matched__oz56j4_1464c5406fc6e1ced876dc9e583e1080
Ian Brzezinski. Fot. Defence24.pl
Reklama

Trójmorze to inicjatywa Europy Środkowej, ale jest ona ważna dla USA, gdzie cieszy się szerokim poparciem - powiedział Ian Brzezinski z Atlantic Council. Podkreślił, że USA chcą Europy niepodzielonej, bogatej, wolnej i bezpiecznej.

Brzezinski wyraził zadowolenie z ogłoszenia przez sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo w weekend w Monachium zamiaru przekazania przez Stany Zjednoczone do jednego miliarda dolarów na Fundusz Trójmorza. Środki w nim zebrane mają finansować projekty infrastrukturalne – w tym w sektorze energetycznym – na obszarze między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym.

Według eksperta — syna nieżyjącego już byłego doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniewa Brzezińskiego — takiej decyzji amerykańskiego rządu przyświeca kilka motywów. Najważniejsza to chęć wyrównania nierówności rozwojowych w Europie i „pogłębienia integracji” wschodu kontynentu z zachodem. Deklaracja Pompeo stanowi dla eksperta waszyngtońskiego ośrodka analitycznego Atlantic Council również „demonstrację uznania wagi relacji USA z Europą Środkową”.

Stany Zjednoczone chcą Europy niepodzielonej, bogatej, wolnej i bezpiecznej, a infrastruktura jest tego ważną częścią, to "hardware" bezpieczeństwa i bogactwa

Ian Brzeziński, Atlantic Council

Ponadto — jak wskazał Brzezinski — celem Stanów Zjednoczonych jest też „pomoc państwom regionu w odpieraniu szkodliwej i rosyjskiej i chińskiej ekonomicznej presji”. Ekspert uznał, że Fundusz może być „użyteczną alternatywą” dla chińskiego projektu Pasa i Szlaku.

Pomysł inwestycji w Trójmorze – ocenił Brzezinski – cieszy się w Waszyngtonie ponadpartyjnym poparciem. Ekspert podkreślał przy tym, że ta środkowoeuropejska inicjatywa, "była rozpoczęta przez Europę Środkową i jest prowadzona przez kraje tego regionu." Zdaniem eksperta Atlantic Council region Trójmorza „ma powody, by być pewnym, że uda mu się przyciągnąć sektor prywatny”.

To 12 państw UE, 12 demokracji, w których mieszka 110 mln osób, PKB to blisko 1,5 biliona USD, poziom wzrostu obecnie prognozowany jest między 2,4 a 3 proc. aż do 2030 roku (...) Jeśli więc zbudujesz coś w tym regionie, to prawdopodobnie będzie to używane.

Ian Brzeziński, Atlantic Council

Syn byłego doradcy prezydenta USA podkreślił też, że deficyt w rozwoju infrastruktury w krajach Trójmorza szacuje się na ponad 500 mld USD. Fundusz, który w lutym ma ogłosić szczegóły swojego pierwszego projektu, ma — jak mówi Brzezinski - „działać na zasadach komercyjnych” i „bez politycznej ingerencji”.

Państwa oraz inne podmioty przekażą pieniądze do funduszu, a menadżerowie będą podejmować decyzje poza wpływem udziałowców. Nawet, jeśli rząd wyłoży znaczną sumę pieniędzy, to nie może wywierać presji na menadżerów, by inwestowali w konkretne projekty z powodu politycznej czy geopolitycznej korzyści

Ian Brzeziński, Atlantic Council

Ekspert przypominał, że w założeniach Fundusz w pierwszej kolejności mają finansować kraje Inicjatywy Trójmorza, ale o środki starać się będzie też w międzynarodowych instytucjach finansowych. Za niezwykle ważny uznał udział w przedsięwzięciu podmiotów komercyjnych, w tym innych funduszy oraz prywatnych banków.

Brzezinski przyznał, że nie zapadała jeszcze decyzja o szczegółach tego, w jaki sposób i na jakich warunkach Amerykanie przekażą pieniądze do Funduszu. Pytany o ewentualne kolejne transze ze strony Waszyngtonu odparł, że leży to w gestii amerykańskiego rządu, ale najpierw należy „przekroczyć pierwszy most”. Jednocześnie ekspert zastrzegł, że nie jest wiadome „kto ostatecznie wyłoży środki na Fundusz”. 

Znamy jego ogólny zarys – będą to projekty w branży energetycznej, transportowej oraz cyfrowej. Zobaczymy czy będą to bardziej międzypaństwowe inwestycje czy bardziej projekty związane z energetyką

Ian Brzeziński, Atlantic Council

Zdaniem Brzezinskiego na Inicjatywę Trójmorza coraz bardziej przychylnym okiem patrzy Unia Europejska oraz Niemcy. Środki, o których Pompeo poinformował w Monachium, to z kolei przykład „utrzymania, jeśli nie powiększenia” wsparcia USA dla europejskiego bezpieczeństwa.

Jest wielu którzy mówią, że Stany Zjednoczone opuszczają Europę. Tak, są różnice między Waszyngtonem i Brukselą i innymi stolicami w Europie. Fundamentalne fakty są jednak takie, że w ostatnich latach widzimy powrót amerykańskich żołnierzy do Niemiec, wysłanie 5-6 amerykańskich batalionów do Polski, które operują w regionie, wsparcie USA dla batalionów NATO na wysuniętej flance wschodniej (...), ćwiczenia Defender i 20 tys. amerykańskich żołnierzy do Europy (...). Teraz dodatkowo USA chcą zainwestować miliard dolarów w infrastrukturę Europy Środkowej, by ta była bliżej związana z zachodnią Europą i światową gospodarką

Ian Brzeinski, Atlantic Council

Fundusz Trójmorza zainicjowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego oraz rumuński bank EximBanku stanowi ekonomiczny wymiar Inicjatywy Trójmorza. Przedstawiciele Funduszu deklarują chęć zebrania ok. 3-5 mld euro. Inwestycje w infrastrukturę z tych środków mają zniwelować różnice w rozwoju między krajami regionu Europy Środkowej z zachodem Starego Kontynentu. Trójmorze jest inicjatywą polityczno-gospodarczą powołaną w 2015 r. z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji. Obecnie członkami grupy jest 12 państw członków UE: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym. Partnerami strategicznymi Inicjatywy są USA i Niemcy.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Reklama
ooo
poniedziałek, 24 lutego 2020, 12:14

Matko Święta, jak czytam, że strategicznym partnerem Trójmorza - inicjatywy mającej ZRÓWNOWAŻYĆ niemieckie wpływy w Europie - są Niemcy, to mi się zimno robi. Niemcy NIGDY nie pozwolą na rozwój tej inicjatywy. NIGDY. Musieliby się nałykać szaleju najsampierw.

bb
środa, 29 kwietnia 2020, 15:33

Niemcy mogą sobie jedynie pomarzyć o nr1 w ue ich czas mną

mobilny
niedziela, 23 lutego 2020, 14:25

Tak tak amerykańskie ramię w ich polityce z EU zachodnia i FR. Nie dziękujemy fałszywym sojusznikom

chateaux
niedziela, 23 lutego 2020, 22:02

Juz Polsce zabroniliscie przystepowac do Planu Marshalla 70 lat temu. Teraz nie macie takiego wplywu na Warszawe. Pozostaje Wam tylko szczekac w internecie.

Hjkl
niedziela, 23 lutego 2020, 02:07

Bez openowania terenow polski i czech niemcy nie sa w stanie zdominowac europy, podobnie ruscy bez ukrainy i bialorusi w europie sie nie licza.

Sami eksperci
niedziela, 23 lutego 2020, 11:45

Tak tylko Litwa, Białoruś i zachodnia Ukraina to Polskie tereny wpływu. Jesteśmy dla tych krajów o tyle atrakcyjni, że tradycyjnie oferujemy im unię krajów A nie aneksje. Chcemy z nimi robić interesy i otworzyć im zachodni rynek. Rosja nie ma przyszłości.

dodo69
niedziela, 23 lutego 2020, 00:11

a co tam robi austria? to kraj nalezacy do grupy krajow rozwinietej starej europy. nie widze powodu dla ktorego ten miałby korzystac z tego funduszu.

Politycy z bożej łaski
sobota, 22 lutego 2020, 17:03

Nie ma czegoś takiego jak Trójmorze. To tylko puste hasło, taki straszak na starą unię, że w razie czego to mamy USA za partnera. Ale kiedy przyjdzie ci do czego, to kraje te prowadzą własną egoistyczną politykę i biegną do Brukseli po fundusze strukturalne. Najprostsze inicjatywy, w rodzaju np. wspólnych zakupów sprzętu wojskowego - myśliwca, bewupa czy transportera - gdzie są? Ni ma. Amerykanie coś tam bąknęli o wsparciu 1 miliardem rozbudowy sieci przesyłowych gazu. Ale oczywiście pod warunkiem, że to będzie ich gaz skroplony, sprowadzany do Europy statkami.

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 01:16

Trójmorze powoli wypełnia się treścią, zaczynamy od skomunikowania i to się dzieje. Dojdzie energia, więc alleluja i do przodu. Per analogia Chiny też byś kiedyś obśmiał bo zaczynały z poziomu niewolnika, gdzie są dziś? Nie mówię o skali tylko metodzie: małych kroków. Na susy niestety nas nie stać, wyprzedaliśmy za bezdurno to co dawało kasę od ręki Banki, monopole etc więc róbmy co możemy. Korea Płd startowała w czasie jaruzela ze zbliżonego poziomu, gdzie oni są dziś? Sprzedali w pierwszej kolejności kury znoszące dużo jaj? Celowe działanie Balcerka &com będziemy odczuwać całe pokolenia. Łunia Ojropiejska nie kupi straszaka, tacy nieogarnięci nią nie rządzą, nawiedzeni ideologicznie ale nie głupi. Dlaczego niby wspólne zakupy uzbrojenia? Różne kraje z różnymi potrzebami, po co Czechom schowanym za Bramą Morawską setki czołgów? Ich priorytet jest inny, inne terytorium do obrony etc Rzeczy proste i oczywiste. Chcesz zrobić ministany srodkowojewropiejskie? Szukamy punktów wspólnych i jedziemy. To praca na DZIESIĘCIOLECIA

poniedziałek, 24 lutego 2020, 02:20

Popracuj nad ortografią, przeczytaj par4

Pentagram
sobota, 22 lutego 2020, 16:25

Widze ze Słowenia i Rumunia będą głównymi beneficjentami tego 1 mld usd Dlaczego? Trump potrzebuje szybkiego sukcesu za mała kasę

BUBA
sobota, 22 lutego 2020, 14:08

Myslalem ze Trojmorze to inicjatywa Polska a nie Europejska

ityle
wtorek, 25 lutego 2020, 19:42

Nie mylcie trójmorza z międzymorzem. Nazwa podobna, ale oznacza coś innego. Międzymorze (PL,LT,BL, UKR, ROM) to projekt polski, bezpośrednia strefa naszych interesów i bardzo dla nas ważny. 3morze wspierają USA i nam też odpowiada (wspiera rozwój południkowy). Jak Jankesi chcą to niech płącą.

andys
niedziela, 23 lutego 2020, 00:40

Tak naprawdę Trójmorze to pomysł amerykański, majacy za zadanie rozgrywanie Rosji (machanie szabelką na Rosję) oraz komplikowanie problemów UE (Polska niby w Unii, ale tak nie do końca). Narzekamy na pomysł "dwóch prędkosci" , ale sami przyczyniamy się do do niego.

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 12:23

Trójmorze było już realizowaną koncepcją kiedy amerykanie biegali z łukami i dzidami. Inna forma zasada ta sama. Doucz się co i dlaczego Jagiellonowie robili nad Morzem Czarnym

andys
sobota, 18 kwietnia 2020, 17:24

Rzeczywiście, wyraziłem się nieprecyzyjnie - miałem na mysli współczesny wariant koncepcji Trójmorza, który oczywiście nijak sie ma do aktualnej sytuacji polityczno-społecznej

Ruskij sołdat FR.
niedziela, 23 lutego 2020, 11:36

Dobry komentarz i trafny wobec USA. USA kolonizuje pomału środkową Europę by mieć w szachu Niemcy i Rosję a przy tym zarobić na czym się da. A nie rozumiemy jednego w UE mieliśmy podział funduszy (spójności, wspólna polityka rolna ect.), wspólny rynek, przepływ kapitału i ludzi - w kontaktach z USA tylko kolonizację i zdwojone wydatki (między innymi za uzbrojenie w bardzo wysokiej cenie) za tożsamość narodową - drogo to nas będzie kosztowało. No i obecnie niepewność jak się nie będzie opłacało to niech Rosja ich zgarnie!!! I tyle za Gdańsk nikt nie będzie umierał!!!!

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 13:11

Ta "kolonizacja" jest naszym balansem dla przeciwdziałania już dokonanej kolonizacji w ramach MittelOjrope. Profesor Thomas Piketty znany francuski ekonomista opublikował w 2018 dane za lata 2010-2016 o bilansie zysków, dochodów z własności etc wyprowadzanych przez zachodni kapitał z Polski Węgier Czech i Słowacji. Średnia roczna wartość wpływów do Polski wyniosła 2.7% PKB, średnia roczna wartość WYPŁYWÓW to 4.7% PKB. Czyli MINUS 2% PKB co daje ok 10 mld EU. ROCZNIE!!!, czyli równowartość kosztów np. 500+. lub prawie cały budżet MON-u. Dla Słowacji to MINUS 1.9% PKB(ich) Dla Węgier MINUS 3.3% ich PKB Dla Czech MINUS 5% ich PKB. Stąd twierdzenie Pikettego: "Unijny kapitał, przejmując ponad połowę aktywów firm, SKOLONIZOWAŁ wschód Europy i wykorzystując niskie płace, CZERPIE POKAŹNE ZYSKI znacznie przewyższające pomoc jaką te państwa otrzymują z Brukseli. Nie da się więc twierdzić że te państwa są BENEFICJENTAMI Unii". Ojropce nie przeszkadzały najwyższe ceny dla nas za ruski gaz, dziś dzięki min USolom Trumpa możemy przebierać w ofertach dostaw a NS2 nie jest pętlą na polską szyję. Co do uzbrojenia, w 2005-06 prowadziliśmy z adm Buscha rozmowy na temat zakupu nowoczesnej broni, odpowiedz była jedna "po co wam taka broń, przecież nikt wam nie zagraża". Dziś drogo czy tanio to dość płynne pojęcie zwłaszcza biorąc pod uwagę że od Twojej Ojropki mieliśmy szrotowe Leo A4/5, MiG29, nie wspominając o odmowie na Leo3

Mikroszkop
sobota, 22 lutego 2020, 20:55

Dobrze myślałeś. Jest polska inicjatywa, jest i europejska i jak widać także amerykańska, tyle że każdy ma na myśli co innego.

Syplog
sobota, 22 lutego 2020, 13:20

Jak mowi dr bartosiak amerykanie rozpoczeli decoupling lancucha dostaw z chin i to jest szansa dla trojmorza a katastrofa dla rosjii. Stad tak duza aktywnosc trolli w komentarzach. Uaktywniaja sie na dwa hasla: ukraina i trojmorze. :)

Yik
niedziela, 23 lutego 2020, 02:09

Innymi slowy polak bedzie teraz robil za chinczyka.

niedziela, 23 lutego 2020, 14:03

Jak Gdynia będzie Polskim Shenzhen a Gdańsk Hongkongiem to czemu nie

Syplog
niedziela, 23 lutego 2020, 13:20

Gdzies ci umknelo ostatnie 10 lat. Teraz chinski robotnik zarabia co najmniej tyle co robotnik w europie srodkowej

MI6
sobota, 22 lutego 2020, 13:18

Ja bym wolał żeby tę ideę kupiły państwa które trójmorze mają tworzyć bo póki co to bardziej papierowa idea a USA ma interes we wspieraniu bo to ułatwia USA mieszanie się w politykę wewnątrzunijną

sobota, 22 lutego 2020, 17:19

USA muszą zrozumieć że jak nie zainwestują i nie wesprą realnie państw w środkowej Europie które zamiast planu Marschala dostały żelazną kurtynę to te państwa zostaną zmuszone do dołączenia do budowy samodzielnego kontynentalnego Imperium Europejskiego o którym mówi Macron. Przeniesienie części produkcji z Chin do Trójmorza, koniec konsensusu Waszyngtońskiego, inwestycje, licencje, transfer technologi, sprzęt dla armii z rezerw. No ale póki co to budują, a raczej próbują naiwnie zbudować Gigafactory pod Berlinem...

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 01:29

Niemcom to bardzo nie w smak, bo to kres ich dominacji w Ojropce, kres sojuszu z rosją. Wojna zachodu nikomu nie jest potrzebna, stąd pogłaskiwania. Trójmorze to projekt na dziesięciolecia. Fakt że USole za dużo gadają, za mało robią, Jak stracą hegemonię to będą mogli żałować

niedziela, 23 lutego 2020, 14:12

Ten region z powodu geografii dalej będzie współpracował z Niemcami tylko na innych zasadach. Niemcy to jeden z największych eksporterów świata powinni grać na utrzymanie transatlantyckiego ładu bo im służy jak mało komu. Rosja bez Ukrainy nie jest państwem Europejskim jedyne co ma to potencjał szkodzenia ale on słabnie.

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 17:09

Niemcy grali, grają i grać będą na siebie!! Tylko, wyłącznie i bezwzględnie. Zawsze będą rywalami bo to sąsiad. To czego nie osiągnęła w Europie NSDAP osiągnęła CDU. USole wpuścili Niemców na rynek swój i światowy, stąd ich wzrost. Zresztą "okupacja" amerykańska podobnie zrobiła w Japonii, Korei. Bez Nixona Chiny kim byłyby dziś? Niemców transatlanyckość dziś uwiera, pociąga chiński rynek zbytu i sowieckie surowce. Trump wywraca stolik i żąda określenia się "z nami czy przeciw" w każdym przypadku to dla Niemców strata, zdwojona gdy POdwykonawcy podnoszą głowy i chcą uczciwej współpracy

Syplog
sobota, 22 lutego 2020, 15:20

Nie jest papierowa. Swiadczy o tym chociazby via carpatia. Wszystkie panstwa przez ktore przchodzi ustawily najwyzszy priorytet na jej budowe. A totylko jedna z wielu inwestycji trojmorza

Red is Bad
sobota, 22 lutego 2020, 12:46

Przyslowiowy ''smiech na sali'' gdy czlowiek czyta o tym, ze USA przeznacza okolo miliarda baksow na tzw. projekty infrastrukturalne, a w tym samym czasie Chiny przezacza 10 x tyle. USA powinny przeznaczyc 10-20 mld dol. powinny budowac nowe porty, rurociagi, autostrady, mosty, szlaki kolejowe, itp., tak aby przez te projekty USA staly sie niejako obecne w tym regionie, tak aby zastopowac Chinska ekspansje w tym regionie. Ale ten miliard dol. to chyba tylko na waciki wystrcza, przeciez tak defakto ta symboliczna kwota USA pokazuja nam tak glosny w ostatnim czasie gest ''Lichockiej''. Niestety obawiam sie, ze USA nie wykazuja prawdziwie rzetelnego zaangazowania w ten projekt, to bardziej wyglada jakby USA chcialy kosztem trojmorza rozegrac jakas ''gre''aby pokazac Niemcom gdzie ich miejsce i tak naprawde nic z tego nie bedzie, obym sie mylil, pozdrawiam :)

Telemach
sobota, 22 lutego 2020, 12:41

Wygląda to niestety na cwany zabieg Trumpa by rozmontować EU a także ograniczyć się w ewentualnej obronie państewek na wschód od Odry. Trójmorze jest problemem a co dopiero Międzymorze bo każdy ma swoje własne interesy i jeśli komuś w miarę chętnie podlegają to tylko USA!

Taka prawda !
sobota, 22 lutego 2020, 08:22

– Trójmorze to jest 114 milionów ludności, 28 procent PKB Unii Europejskiej i 12 państw, które jednocześnie są członkami Unii Europejskiej. – Po raz pierwszy dzięki Polsce oczywiście, Niemcy były obecne na szczycie Trójmorza i tutaj pierwsza uwaga. Niemcy wysłały, jako swojego przedstawiciela ministra spraw zagranicznych - Heiko Maas. Otóż Heiko Maas jest autorem tzw. nowej polityki wschodniej. – No więc jak Niemcy i Rosja ''przywrócą zaufanie'' to my nawet nie piśniemy. Dzięki prezydentowi Dudzie Heiko Maas znalazł się na szczycie Trójmorza. Tam zabrał głos i przede wszystkim mówił o tym, że Europa musi być zjednoczona i nie można dzielić Europy, bo Europa jest tylko jedna. Ogólnie nawoływał do zgody, a wiecie państwo co oznacza, kiedy Niemcy nawołują do zgody? To oznacza, że wszyscy mają im się podporządkować. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, bo w prasie niemieckiej uzasadniano obecność Heiko Maasa na szczycie Trójmorza w ten sposób, że Niemcy mają pilnować, by w Unii Europejskiej nie doszło do rozbieżności, czyli mają pilnować żebyśmy my nie mogli realizować własnych interesów. – Na samym szczycie zarysował się pierwszy podział. Z jednej strony premier Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu nie wspomniał w ogóle o Niemczech, a z drugiej strony mieliśmy wystąpienie Junckera, oczywiście przysłanego przez Angelę Merkel i prezydenta Rumuni Klausa Iohannisa, który jest z pochodzenia z Niemcem, należy do Niemców Saskich w Rumunii i który co ważniejsze jest przedstawicielem opcji proniemieckiej w Rumuni. – Zarówno prezydent Iohannis i Juncker nawoływali do tego, żeby Niemcy zostały stałym członkiem szczytów Trójmorza, czyli miały taki sam status jak wszyscy inni . – Co więcej prezydent Iohannis bardzo się cieszył w rozmowie z Heiko Maasem, że o to Niemcy będą uczestniczyły w tym porozumieniu państw Trójmorza i co ważniejsze niemieckie koncerny rozszerzą swoją działalność na Europę środkową i wschodnią. – O ile wiem niemieckie koncerny już wystarczająco działają w Europie środkowej. A teraz jak zgodnie z obietnicą prezydenta Iohanissa zaczną tę działalność rozszerzać, to niebawem okaże się, że wszystkie rurociągi i autostrady prowadzą do Berlina, zamiast jak to pierwotnie miały łączyć północ i południe.

sobota, 22 lutego 2020, 16:51

Niemcy się wprosiły na szczyt i podobno nie zapraszała ich Polska tylko ktoś z południa

Victor
sobota, 22 lutego 2020, 10:46

Jakoś kraje Trójmorza w żaden sposób nie zamierzają uczestniczyć w naszych projektach dywersyfikacji dostaw gazu. Węgry czynnie popierają NS2 i są uczestnikiem Tureckiego Potoku czyli takiego Nord Stream na południu. Litwa, Łotwa, Estonia i Słowacja są w strefie euro, za chwilę dołączy Rumunia i Bułgaria. Oczywiście współpraca jest potrzebna, ale jak ktoś liczy że kraje te zrezygnują ze współpracy z Niemcami czy Rosją to chyba się myli.

michalspajder
sobota, 22 lutego 2020, 13:03

Nawet Grupa Wyszehradzka nie dziala. A tu projekt Trojmorza pod auspicjami Niemiec i USA? Prezydent Duda jest ambitny, trzeba go za to pochwalic, ale forsuje nierealny politycznie( jeszcze raz powtarzam: ze wzgledow politycznych) projekt. Amerykanie chca zjednoczonej Europy, dobre sobie. Przeciez na walczacej sie rozwineli, w ciagu obu wojen swiatowych. Jeden miliard USD w niewiadomo jakiej formule i nie wiadomo rzez kogo wplacony. Komu oni mydla oczy, chyba dalej biora nas za prostaczkow-polaczkow. Chociaz, czytajac niektore komentarze na tym forum, moga miec racje...

Laba
niedziela, 23 lutego 2020, 01:26

Obecna polityka zagraniczna Polski próbuje pogodzić zbliżenie z USA z ociepleniem wobec Niemiec stąd poparcie Ürszuli na przewodniczaca ue. Jednocześnie budowa CPK może umożliwić masowy transport powietrzny z Chin. No i chcemy złamania NS2. Takie plany A życie zweryfikuje.

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 12:08

Transport powietrzny z Chinami to tylko uzupełnienie. Po wzroście obrotów o 30% w roku ubiegłym otwarto nowe punkty przeładunku kontenerów w Gdansku i Sławkowie. Będzie rosło

dim
sobota, 22 lutego 2020, 09:29

Jeśli Niemcy na poważnie włączyłyby się kapitałowo w Trójmorze... to wtedy (trywializując) autostrady łączące Bałtów, Polskę, Słowację, Rumunię będą, byłyby niemieckie. Alo oni nie mają już ani potencjału demograficznego, ani takich ciągotek, by do wysokiego stopnia wspomagać rozwój naszych wschodnich kresów. Planują je jedynie kontrolować, posiadać. Czyli jeśli premier Morawiecki ani słowem nie wspomniał o Niemcach, to właśnie bardzo dobrze zrobił.

ursus
sobota, 22 lutego 2020, 16:49

Problem rozchodzi się o akceptację hegemonii Chin lub USA i o rozdział marchewek. Niemcy robią intratne interesy w Państwie Środka, my kupujemy uzbrojenie w Ameryce - szachownica zapełnia się bierkami. Trójmorze (silna RP, blokowanie Nowego Jedwabnego Szlaku), to nie Mitteleuropa (RP w roli wasala i nie wiadomo czy na NJS, a jeśli to czy nie będzie ronda) - kwestia doboru momentu (uwikłania gdzieś USA), ale moim zdaniem zdradziecko zaatakuje nas RFN.

dim
niedziela, 23 lutego 2020, 10:32

A czy skłonni są Niemcy, a tym bardziej Francuzi dopuścić nas do faktycznego, proporcjonalnego udziału w produkcji własnej ? Nie ? Więc niech stracą. Chiny czy USA nie podbijały nas nigdy, ani nie planują. Gdy z Niemcami różnie to bywało i różnie jeszcze mogłoby być. W zasadzie "jasna sprawa" jest jedynie z Rosją. Pomiędzy pozostałymi potęgami należy nieco lawirować, starając się obustronnie korzystnie. Piszę truizmy, prawda ? Ale nie pojmuję jak wyobrażasz sobie "blokowanie jedwabnego szlaku" ? Można konkurować, blokować nie da się, a co najwyżej trasę przez Rosję. Gdyż ten szlak niezwłocznie ominie, omija, ominął już przeskody (patrz Pireus, Saloniki... )

ursus
niedziela, 23 lutego 2020, 15:44

Blokowanie rozumiem z pozycji interesu utrzymania hegemonii USA na świecie. Kontrolując linie/szlaki przesyłowe można wpływać na ruch towarów, a nawet go wstrzymać. To przecież nie jest nic nowego - temu służy np. koncepcja wysuniętych baz morskich. Ważna wydaje się być też rosnąca rola Turcji w tej układance.

dim
niedziela, 23 lutego 2020, 18:14

Prawie wszystko przewieźć można, z Chin do Europy i z Europy do Chin, drogą morską. Jesteśmy w Unii - nie możesz tych towarów nie wpuszczać. Możesz tylko - na przykład - nie dać im nabyć placu na węzeł komunikacyjny. Nie pozwolić zbudować nowego portu, skoro związki zawodowe tego istniejącego nie zgadzają się na współpracę z Chińczykami. Forsę za przeładunki zgarnie wtedy ktoś inny. Praktyka pokazała, że Chińczycy składają ofertę, np. na zakup portu, związki mówią "nie !", Chińczycy na to budują sobie drugi port (nowe nabrzeża itp), obok tamtego... związki nagle miękną. Aż dochodzi do ustalenia nowego modus vivendi. Po czym (w Grecji wszyscy) wszyscy okazują się wygrani. Prócz tych sąsiadów oczywiście, którzy mogli też tak zagrać, ale nie chcieli.

niedziela, 23 lutego 2020, 21:20

Tu chodzi o geopolitykę - tzw. wolny handel ma miejsce dopóki nie stoi w sprzeczności z interesami USA.

dim
poniedziałek, 24 lutego 2020, 06:58

US i tak dogadają się z Chinami, ale Polska straci w międzyczasie okazje. Złapie je ktoś inny. Tak więc "trzaskanie drzwiami" nie jest wskazane.

ursus
niedziela, 23 lutego 2020, 14:44

Ewentualne przyklejenie się Polski do Niemiec może nastąpić w kontekście zagrożenia płynącego z FR przy równoczesnej utracie wiary w chęci/możliwości światowego hegemona. Z naszego punktu siedzenia to wybór z gatunku "tonący brzytwy się trzyma", natomiast co do udziału w gospodarce - wasalizacja polega m.in. na sprowadzeniu drugiego do roli stabilnego poddostawcy, nie na równym podziale profitów. Nowy Jedwabny Szlak najprawdopodobniej nie pójdzie przez Grecję, bo istnieje potencjał zbudowania znacznie korzystniejszej geograficznie trasy omijającej pasma górskie, a przebiega przez: Turcję, Rumunię, Ukrainę, Polskę. Do tego Trójmorze to obszar klinujący przestrzeń między RFN, a FR, stanowiący dodatkowy magnes dla interesów Stanów Zjednoczonych. To oznacza z ich strony spore naciski na Grecję w nadchodzących latach, a przy ograniczeniu tzw. "Pax Americana" bardzo trudną sytuację. Staram się patrzeć na sprawę obiektywnie, zobaczymy jak będzie, ale obstaję przy swoim. Polska niestety nie ma przestrzeni do lawirowania, musimy się zbroić uważnie obserwując planszę.

dim
sobota, 22 lutego 2020, 07:16

Nie ma co się łudzić, że współpraca Przymorza rozwijać się będzie ona równie szybko, jak ta wzdłuż osi do lokalnych metropolii (tj. do Rzymu, Wiednia, Berlina itd). Można tu stymulować pozytywny rodzaj konkurencji, czyli według których osi drugorzędnego znaczenia nawiązane zostanie więcej współpracy. Jednak Polska-Czechy, Grecja-Bułgaria itp. to zawsze będzie antagonizm gospodarek ponad tysiącletni. Są zbyt podobni do siebie, więc głównie konkurują na rynkach trzecich... i nie wiem czy umiemy to zatrzeć ? Raczej podskórnie ścierać się będziemy zawsze między sobą, o rynki trzecie. Więc jaki potencjał tak bardzo nie jest jeszcze wykorzystany, że potrzebuje Przymorza ? Oczywiście ten między gospodarkami komplementarnymi: Polska-Grecja. Ale to podobnie jak Grecja-Austria, czy Grecja-Chiny. Czyli nie ma sensu postrzeganie Przymorza jako siły konkrencyjnej do kogokolwiek, a raczej jako konsekwentne i trwałe, wspólne ułatwianie. Czyli tutaj nasz interes i amerykański zbieżne są tylko koniunkturalnie. Np. w energetyce...

Fanklub Daviena
sobota, 22 lutego 2020, 09:59

Polacy i Czesi podobni? W czym? Czy ty byłeś kiedyś w Pradze? Czy znasz Czechów? To totalnie inna mentalność, styl życia i kultura pracy. I to tak dalece, że Rosjanie Czechów nawet nie uważają za Słowian, tylko za zesłowiańszczonych Germanów...

michalspajder
sobota, 22 lutego 2020, 13:06

Pracowalem z Czechami kilka lat temu. Oni Polakow nie cierpia, zawsze byli, delikatnie mowiac, nieuprzejmi do mnie i mojego kolegi. Oczywiscie, odplacalismy sie tym samym, co na pewno nie sprzyjalo polepszaniu kontaktow. W tej samej firmie pracowalem ze Slowakami, z nimi stosunki byly przyjacielskie. Z Czechami, odnioslem wrazenie ze Slowacy maja co najmniej tzw. szorstka przyjazn:-)))

Fanklub Daviena
sobota, 22 lutego 2020, 23:38

Wiesz, ja, dokąd bliżej nie poznałem Czechów, myślałem, że tylko względem Polaków są nieuprzejmi, ale to nieprawda: oni w ogóle są nieuprzejmi. Do wszystkich cudzoziemców (Czesi są BARDZO rasistowscy i mają ogromne o sobie mniemanie - uważają się za najmądrzejszy naród na świecie!) i... do siebie również! Jak Polak jest dotknięty tym, że Czesi w pracy nie mówią mu dzień dobry - nie ma o co - Czech Czechowi również prawie nigdy nie mówi dzień dobry. Wystarczy też przejechać się praską komunikacją: gdy w Polsce ktoś stoi w przejściu i komuś zawadza, to osoba, której zawadza mówi proszę się przesunąć, przepraszam itp. Czesi nie: warczą przesuń się, odsuń się, bez żadnego proszę. Oczywiście są i plusy: są bardzo pracowici, konkretni, słowni, uporządkowani, tolerancyjni. I są zawistni jak Louis de Funes w filmach o żandarmie... Powiedziałbym, że bardzo chcą, by ich sąsiedzi i koledzy oraz przyjaciele odnosili sukcesy... pod warunkiem, że mniejsze od nich... Ale paradoksalnie: Czech łatwiej i serdeczniej oraz szczerze zaprzyjaźni się z Polakiem niż z innym Czechem, bo z Czechem się porównuje i konkuruje a z Polakiem nie musi i to nie obciąża wzajemnych kontaktów. Jak Czech pozna, że nie jesteście jakimiś prostakami, tylko macie jakieś interesujące hobby, jesteście autorytetem w jakieś dziecinie, macie osiągnięcia naukowe czy sportowe, to drastycznie na plus zmienia swoje zachowanie. Oprócz tego trzeba przywyknąć, że Czesi wstają o świcie, chodzą spać z kurami (jak ktoś lubi inaczej, to ma tam przechlapane) i mają chyba najgorszy gust ze wszystkich nacji jakie spotkałem jeśli chodzi o ubieranie się, fryzurę itp. I nie ma co brać do siebie np. nieuprzejmej obsługi kelnerskiej - w przewodnikach turystycznych Czesi słyną z najmniej uprzejmych kelnerów, bo ci uważają w Czechach za osobistą krzywdę, że muszą komuś służyć i btw: kelnerzy uważają przywoływanie ich ręką za bardzo nieuprzejme a podnoszenie ręki powyżej ramienia w celu przywołania kelnera jest tam obraźliwe i może nawet skończyć się mandatem jak się trafi na kelnera pieniacza...

dim
niedziela, 23 lutego 2020, 12:07

Zaciekawiacie mnie. Kilkakrotnie jeździłem do Czech na kilkudniowe seminaria, do Pragi i Brna. I na szkolenia zawodowe - wtedy do Jablonca. Zawsze i wszędzie spotykaliśmy się z bardzo życzliwym traktowaniem. Podobnie gdy przypadkiem, przez Czechy autem, potrzebowałem pomocy... - Z Czechami od razu niezbędne jest ciepło i uśmiech. Wychodzą z nich wtedy "słowianie" i odpowiadają podobnie, przy tym pomocnie i w ogóle są mili - życzliwi. No, są odrobinę, tak ze sto razy bardziej oszczędni /skąpi od Polaków, to na pewno :) Tzn. oni uważają to za normalne, a to nas uważają za nieobliczalnie rozrzutnych. "A Pan to jest z Polski ? - no z Grecji, ale tak, przedtem z Polski, a skąd Pani wie ? - No bo proszę pana taki kawał szarlotki naraz to tylko Polacy zjadają. My z mężem i dziećmi mielibyśmy to na cały tydzień, po troszku codziennie... :)

michalspajder
niedziela, 23 lutego 2020, 14:41

@Fanklub Daviena i dim. Usmiechem to mozna nawet diabla ujac. Nie o to chodzi, dim. Tak samo, jak nie chodzi o pokazywanie Czecom jakichs osiagniec, hobby itp. Goscie, z ktorymi pracowalem to byli kucharze i ich jedynym hobby bylo wrocic do domu i sie wyspac przed nastepnym dniem. Malo tego, jedna z kelnerek (brawo Fanklub daviena za przypomnienie mi) byla tak chamska, ze nawet sie z nia zartowac nie dalo. Wiecznie tylko slowa na f... A jej chlopakiem byl Kanadyjczyk, bardzo uprzejmy gosc. Niestety, najblizej nam chyba do Wegrow i Slowakow (co ciekawe, oczywiscie te dwie nacje sie nie lubia), ale od razu podkreslam: takie jest moje doswiadczenie z pracy w Wielkiej Brytanii. Gdybym mial jednak porownac poziom chamstwa, to do Czechow dolaczaja dwie nacje: Rosjanie i Polacy. Z tymi Polakami ktorych juz znam, jest fajnie, ale obcy, beda traktowac conajmniej nieufnie, jesli nie jak wroga. Z Rosjanami nie idzie sie dogadac, bo duma ich rozpiera (ale to poniekad tez i polska, i czeska cecha). Nie zgadzam sie tez z panem vodoo, ze Czesi maja humor. Chyba humorki...Natomiast pragmatyzm zdecydowanie wiekszy niz nasz, dlatego Praga ocalala, a warszawa byla w ruinach. Tylko, ze ja nie jestem pewien, czy bym chcial byc sluga agresora.

dim
niedziela, 23 lutego 2020, 18:16

No tak... ale w istocie mówiliśmy o podobnej ofercie gospodarczej Polski i Czech, dla reszty świata. Pozostałe sprawy to ciekawe dygresje.

michalspajder
niedziela, 23 lutego 2020, 20:26

Jesli Czesi beda wspolpracowac, szansa jest wielka. Tylko, ze od powstania panstwa polskiego za Piastow oni wola Niemcow. Ja sie czasem zastanawiam, co mysmy im takiego zlego zrobili? Jakby to bylo o wspolpracy z np. Ukraina, Rosja czy Niemcami, to bym zrozumial. Co innego miec urazy za wojny, za kolonizacje, za zburzenie stolicy , naprawde wielkie sprawy to sa, a co innego za Zaolzie.

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 17:17

Co ma Praga z jej powstaniem do pragmatyzmu? Tak samo Adolf wydał rozkaz zniszczenia miasta tylko że tam był gen Patton który błyskawicznie uderzył i uratował Pragę łamiąc przy okazji porozumienie z sowietami o liniach dotarcia

Voodoo
sobota, 22 lutego 2020, 17:05

pracuje z braćmi Czechami już 15 lat....kładą na łopatki nas pragmatyzmem, dystansem, humorem, i asertywnością. A że nas nie lubią....a kto nas lubi jako naród???

sża
niedziela, 23 lutego 2020, 09:44

Zacznijmy od tego, że Czesi w większości są potomkami mieszczan, a my potomkami chłopów pańszczyźnianych. Do tego Czesi stracili w wojnach swoją szlachtę, a my cały czas żyjemy romantycznymi mitami z XVII wieku. To dlatego Czesi są pragmatyczni i w każdej sytuacji potrafią "wyjść na swoje", a my mamy zwyczaj wymachiwania szabelką dookoła i pouczania innych jak mają żyć i jaką politykę prowadzić. A sami dbamy o cudze interesy, a nie o swoje, bo nam się wydaje, że jesteśmy mocarstwem tylko dlatego, że nas ktoś z USA poklepie po plecach.

wert
niedziela, 23 lutego 2020, 17:25

co za brednie o tym pochodzeniu! Szkoda komentować. Tacy niby pragmatyczni a za Masaryka i Benesza poszli pod nóż. Pragmatyzm nakazywał przyjęcie pojednania Piłsudskiego i ścisły sojusz tyle że CK Czesi woleli iluzje Francji. Po Monachium bez wojny z Polską byliby do dziś Protektoratem Czech i Moraw

-CB-
piątek, 21 lutego 2020, 23:47

Szkoda, że większość tych krajów nawet nie wie iż jest w jakimś "Trójmorzu" i nie ma zamiaru wchodzić z nami w żadne pakty polityczne. Po prostu polityka zagraniczna jaką obecnie prowadzimy jest nie do zaakceptowania przez większość krajów Europy. Wszyscy, z lepszym lub gorszym skutkiem, próbują współpracować, a my wchodzimy ciągle w jakieś spory i mamy do wszystkich naokoło pretensje.

wert
sobota, 22 lutego 2020, 14:33

Dzisiaj my nie ciągle ale dopiero teraz zaczynamy artykuować SWOJE interesy i nie wobec wszystkich ale Niemiec i Francji Holandii. Nie myl współpracy z kolonialnym dyktatem. Profesor Thomas Piketty francuski ekonomista opublikował w 2018 dane za lata 2010-2016 o bilansie zysków, dochodów z własności etc wyprowadzanych przez zachodni kapitał z Polski Węgier Czech i Słowacji. Średnia roczna wartość wpływów do Polski wyniosła 2.7% PKB, średnia roczna wartość WYPŁYWÓW to 4.7% PKB. Czyli MINUS 2% PKB co daje ok 10 mld EU. ROCZNIE, czyli równowartość kosztów np. 500+. lub prawie cały budżet MON-u. Dla Słowacji to MINUS 1.9% PKB(ich) Dla Węgier MINUS 3.3% ich PKB Dla Czech MINUS 5% ich PKB. Twierdzenie Pikettego: "Unijny kapitał, przejmując ponad połowę aktywów firm, SKOLONIZOWAŁ wschód Europy i wykorzystując niskie płace, CZERPIE POKAŹNE ZYSKI znacznie przewyższające pomoc jaką te państwa otrzymują z Brukseli. Nie da się więc twierdzić że te państwa są BENEFICJENTAMI Unii".

-CB-
sobota, 22 lutego 2020, 19:49

Przecież nawet te wymienione przez Ciebie Węgry, Czechy i Słowacja nie chcą z nami wchodzić w żadne poważniejsze pakty polityczne czy interesy gospodarcze, więc o jakim "artykułowaniu" Ty tutaj piszesz?

Fanklub Daviena
sobota, 22 lutego 2020, 23:55

Chcą, ale ile razy próbowały, to Polska ich zdradzała. Np. Grupa Wyszehradzka uchwaliła wspólny front antyimigracyjny, po czym Kopacz w Brukseli zagłosowała wbrew ustaleniom i poparła kwoty przymusowej relokacji... Kaczyński nie był lepszy - gdy Orban był na cenzurowanym w UE, to gdy przyjechał do Polski, Kaczyński się z nim nie spotkał: nie sądzę, by potem wręczona w ramach przeprosin flaszka 25 letniej polskiej starki załatwiła sprawę... Ile razy tamte państwa np. proponowały Polsce wspólny zakup uzbrojenia? - ale nie, Polska na to nie pójdzie, bo musi przepłacić kilkukrotnie u Wielkiego Wuja, a Czesi czy Węgrzy takimi frajerami nie są. Za to Polska z jakąś obłąkaną rusofobią usiłuje zmusić tamte państwa do szkodzenia sobie tak jak Polska antyrosyjskimi fobiami i potem Polska się na nich obraża, że nie idą jej wzorem w antyrosyjskie szaleństwo. Mamy z nimi wspólne interesy, ale problem polega na tym, że Czesi czy Węgrzy kierują się swoimi interesami a Polska nie - kieruje się interesami USA, Izraela, Ukrainy, Niemiec a dopiero jak te nie są sprzeczne z Polskimi, to polskimi... Jak Polska zacznie się kierować polskimi interesami to łatwo z Czechami i Węgrami znajdziemy wspólny język.

Sienkiewicz. Marian Sienkiewicz.
sobota, 22 lutego 2020, 09:40

Jasne. Dlatego wszyscy się rozpychają i walczą o swoje interesy a Polska ma się podporządkowywać. Szczególnie Rosji i Niemcom. Też tak robisz w swoim otoczeniu? Wszyscy ze sobą rywalizują i walczą o swoje tylko nie ty? Ty jesteś grzeczny, układny i bez ambicji , żeby cię wszyscy lubili , prawda? No to niech cie poklepią po pleckach będzie ci przyjemniej jak jednocześnie wyciągną ci portfel z tylnej kieszeni. Z twoimi ostatnimi groszami. Ot, mentalność sługi.

Wojmił
piątek, 21 lutego 2020, 22:37

Błagam.. jeśli ktoś mówi, że UE nie może być federacją silną i sprawnie wspólnie działającą, to dziwię się, że te osoby są tak naiwne aby wierzyć w trójmorze...

Trochę szerzej
sobota, 22 lutego 2020, 09:45

Trójmorze ma szansę powodzenia jeśli zaangażują się w to USA. A to właśnie robią. Mają w tym swój interes: kontra do Chin, Niemiec i Rosji. A przecież to wszystko to przede wszystkim gra interesów. Ciekawe jak się to rozwinie? Tylko trzeba trzymać z daleka od Trójmorza Niemców bo wszystko szlag trafi. A już się tu pchają bo wiedzą czym to pachnie dla nich. Mitteleuropa nie będzie już dla nich.

sża
sobota, 22 lutego 2020, 12:52

Trójmorze ma szansę pod warunkiem, że ktoś wyłoży na początek ze 100 mld dolarów lub euro. Chętnych nie widzę...

Syplog
sobota, 22 lutego 2020, 15:02

Firmy amerykanskie japonskie (np bardzo chca wejsc w cpk) z korei pld nawet chinskie

sża
sobota, 22 lutego 2020, 18:15

Tylko ktoś musi najpierw wyłożyć na to pieniądze, no chyba że dalej jedziemy na kredytach z Golden Sachs...

Syplog
niedziela, 23 lutego 2020, 13:32

Infrastruktura coraz lepsza, stabilne podatki, dobrze wyksztalceni pracownicy a geografie dostaja gratis niczego więcej j nie potrzebuja

KrzysiekS
piątek, 21 lutego 2020, 21:58

Trój-morze to jedyna twierdza USA w Europie inaczej ich tu nie ma. Na Niemcy czy Francję nie mogą liczyć ci są za ścisłą współpracą z Chinami. Pozostaje pytanie czy na pewno wygramy na tym przymierzu czy znowu nas sprzedadzą jak w Jałcie.

leon
piątek, 21 lutego 2020, 23:17

Jest jeszcze niezatapialne UK.

dim
piątek, 21 lutego 2020, 21:51

"Trójmorze to inicjatywa Europy Środkowej..." - trójmorze to inicjatywa USA. Słyszałem o nim w korespondencjach greckiego komentatora z Waszyngtonu jeszcze dobrze, nim przeczytałem o tym po raz pierwszy w polskich mediach.

Fakty
sobota, 22 lutego 2020, 09:49

W pewnym sensie tę ideę realizowała już I Rzeczpospolita przez blisko 300 lat. Kiepsko się rozeznał ten twój komentator. Niestety, ty też. USA może to przedstawiać jako swoja inicjatywę ale to tak samo jak twierdzenie Angoli, że to oni rozpracowali Enigmę.

Wieniawa
sobota, 22 lutego 2020, 02:18

To bardzo ciekawe, bo o Międzymorzu, poprzedniku Trójmorza mówił już Piłsudski

nfsic
sobota, 22 lutego 2020, 01:01

Trójmorze to była inicjatywa jeszcze za czasów Piłsudskiego panie kolego

pachnaca onuca wladymira
sobota, 22 lutego 2020, 11:12

co z tego? nie wazne kto wymyslil nazwe. wazne kto z pomyslu rozwinal REALNY plan, kto go zrealizuje i kto wyniesie z niego jakies korzysci. nawet jesli to przedsiewziecie nie jest pustym haslem do wyborow, to nie sadze zeby polska jakas przywodcza role. sprobujcie zmienic moje zdanie. czekam

Fakty
sobota, 22 lutego 2020, 12:44

Proszę bardzo. Z pierwszym się zgadzam, że to przede wszystkim muszą być interesy a nie "pitolenie o Szopenie" . Z drugim nie. Przede wszystkim: co to jest przywódcza rola? Czy USA pełnia przywódczą rolę w zachodnim świecie? Chyba się zgodzisz , że tak. Ale nie dlatego , że wszyscy sobie obrali za przywódców Amerykanów. Dlatego ,że USA mają wiele tzw. lewarów na innych. Na przykład: siłę militarną , gospodarczą, finansową, surowcową, geograficzną itd, itp.No to przenieś tę zasadę na Trójmorze i zobacz jakimi lewarami dysponuje Polska wobec pozostałych krajów. Ma najlepsze położenie geograficzne, najsilniejszą i unowocześnianą armię, największą liczbę ludności, największą i dość silną gospodarkę, największe terytorium, bogactwa surowcowe i wiele innych jak np. wsparcie USA. Mamy jeszcze imperialne tradycje i one tkwią w nas, w naszej narodowej mentalności. Czy tego chcesz czy nie. Dlatego nigdy nikt nie zrobił z nas uległych niewolników. Chociaż teraz bardzo się starają by tę mentalność utopić lub rozmyć w nowych ideach i hasłach. Suma summarum , Polska może pełnić rolę przywódczą w Trójmorzu ( ale bez udziału Niemiec).

pachnaca onuca
niedziela, 23 lutego 2020, 15:18

w swoim wytlumaczeniu podales powody dla ktorych polska nie bedzie juz nigdy niczemu przewodzic: a. nie ma i nie bedzie miec silnej gospodarki, armii, ani surowcow - to nie sie zmieni z uwagi na niska moralnosc spoleczenstwa (stosunek do cudzej wlasnosci i tzw mienia publicznego) b. nie ma i nie bedzie miec silnej armii (wystarczy przesledzic sobie historii programow modernizcyjnych od lat 90, juz nie chce mi sie wnikac w to, za czyich rzadow bylo gorzej itd, bo to bezproduktywne. po prostu z doswiadczen lat poprzednich wnioskuje, ze tutaj sie nic nie zmieni) c. brak prawdziwej, samodzielnej polityki zagranicznej. jest tylko reagowanie na biezaco pojawiajace sie problemy, czy bezsensowne komentarze o tym kto kogo uczyl jesc widelcem. A powolywanie sie na historie i tradycje to juz nie bede komentowal. to tanie (bo gadanie nic nie kosztuje) paliwo, ktorego mozna uzyc np przed wyborami. doceniam probe, ale nie zmienilem zdania. czekam dalej na argumenty

Mikroszkop
sobota, 22 lutego 2020, 21:08

Niemcy nie muszą być formalnie zaangażowani w Trójmorze żeby taką inicjatywę zupełnie storpedować. Wystarczą powiązania gospodarcze i pieniądze, których to Polska nie posiada. Trójmorze musi być wspólnotą interesów a o interesach w Europie decydują Niemcy.

Victor
sobota, 22 lutego 2020, 20:50

Może najpierw zapytaj inne kraje (w tum część w strefie euro) czy chcą tej naszej roli przywódczej. Chyba że chodxi ci o " przy wódce".

hermanaryk
poniedziałek, 24 lutego 2020, 08:49

Nie trzeba o to pytać, bo dobrze wiadomo, że te kraje, zwłaszcza Czechy, od lat się dopominały, żeby Polska występowała w imieniu Europy Środkowo-Wschodniej. Zaczęło się to już w okresie akcesyjnym do UE, gdy część tych krajów próbowała iść do UE własną drogą i nic z tego nie wychodziło. Niestety Tusk ze swoją polityką uległości wobec Niemiec udawał, że nie słyszy tych próśb. To wiedza powszechnie dostępna, pytanie więc, jakie są twoje źródła "informacji".

Henryk44
sobota, 22 lutego 2020, 00:06

Wszystkie wymienione kraje mają wspólne doświadczenia,goszczenia u siebie Czerwonej Zarazy i w oparciu o ten wspólny mianownik można coś rozsądnego zbudować.Zabezpieczyć się przed ponownym tragicznym w skutkach wydarzeniem. I tu dokładnie widać kto kogo interesy reprezentuje. Dim Twoji rodacy też mają tu coś do powiedzenia.Polska choć sama biedna przygarnęła politycznych emigrantów i tak dość sympatycznie sobie wspólnie żyliśmy.Jak rozsypała się żelazna kurtyna to ilu ich w Polsce pozostało.Grecji udział w tym Trójmorzu raczej by nie zaszkodził.

niedziela, 23 lutego 2020, 14:33

Wszystkie te państwa(częściowo poza Grecja) są poszkodowane dualizmem na Łabie który powstał po odkryciach geograficznych i dał zachodniej europie wielkie przewagi. Budowały kilkukrotnie wspólne projekty państwowe z czego IRP przetrwała najdłużej, które były naciskane i z czasem niszczone ze wschodu(Rosja), południa(Imperium Osmańskie) i zachodu(Prusy).

dim
niedziela, 23 lutego 2020, 10:39

Polacy przyjęli swego czasu 14.000 (z czego zatrzymało się w Polsce 12.600) greckich uchodźców. Grecja przyjęła następnie ponad 300 tysięcy Polaków, na okres kilku lat, z czego ponad 100 tysięcy zatrzymało się tu na dziesięciolecia. I byli tu lubiani, nawet preferowani, chronieni nawet jako jeszcze nielegalni. Powiedziałbym nawet - Grecy zdołali fajnie zresocjalizować dziesiątki tysięcy ludzi, dawniej zupełnie w Polsce nieprzydatnych, odtrąconych społecznie. Lubimy się wzajemnie, szanujemy i świetnie uzupełniamy - pasujemy do siebie w ten sposób. To g'woli czystych faktów. Oczywistych dla każdego, znającego temat z bliska.

Fakty
sobota, 22 lutego 2020, 12:54

Gospodarczo może by Grecji nie zaszkodził, ale politycznie to Grekom nie po drodze z nami. A politycznie Polska może w Trójmorzu mieć wiodącą rolę. Grecy obawiają się Turcji tak jak my Rosji. I w obu przypadkach słusznie, jak uczy historia i dzień dzisiejszy. Ale naturalnym sojusznikiem Greków przeciwko Turcji wydaje się Rosja.Z nami jest odwrotnie.Pomijając dziwaczne piruety Erdogana to Turcja ma sprzeczne interesy z Rosją i może być tutaj naszym sojusznikiem. Tak więc, na Grecję w Trójmorzu raczej bym nie liczył.

dim
niedziela, 23 lutego 2020, 10:42

Przeciw Rosji, liczenie militarnie na Grecję i Bułgarię to oczywisty kant. Wmawianie nieprawdy. W rzeczywistości nie ma takiej opcji... Co jednak nie oznacza, że Grecy nie poprą Polaków politycznie, przeciw Rosji, gdyby było to akurat dla nas bardzo ważne. Raczej mocno poprą, tak jak poparli Ukrainę. Nawet Ukrainę, której nie znają, a Polaków znają i lubią.

Syplog
sobota, 22 lutego 2020, 15:08

Istnienie trojmorza zmieniloby zasadniczo rozklad sil w europie i w tym kontekscie grecji byloby po drodze z nami.

Ustawiator
piątek, 21 lutego 2020, 20:46

Rumuni kupują atomówke od stanów zjednoczonych No i wydało się na co ta kasa

Zawisza_Zielony
piątek, 21 lutego 2020, 18:33

Tak, do czasu do którego służy interesom USA. A propo ile projektów gospodarczych czy militarnych zrealizowała ta inicjatywa?!

Willgraf
piątek, 21 lutego 2020, 18:28

Trój-morze to nazwa pradawnej Chazarii tam należy szukać korzeni tworzenia tzw. trójmorza

Fanklub Daviena
piątek, 21 lutego 2020, 17:24

Jasne że tak: oddziela UE od Rosji i Chin amerykańskimi wasalami... Nawet jestem za, gdyby nam USA za to awanturnictwo płaciło, ale na razie to my płacimy grube miliardy i cały świat się z nas śmieje.

Bond
piątek, 21 lutego 2020, 21:46

Skąd wy w Rosji macie wziąć grube miliardy, przecież Putin was okradł na ok. 200 mld USD i na pewno nie trzyma tego w rosyjskim banku.

Soroka
piątek, 21 lutego 2020, 20:09

Puki co to my śmiejemy się z funka.

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 21 lutego 2020, 20:02

Nie rozumiem dlaczego używasz formy my! Przecież nie masz nic wspólnego z nami! Ps jak w temacie najbardziej demokratycznego prezydenta ukrainy! Bo przyznam ci się ,że do dzisiaj się z tego śmieję. O przewrocie nato na ukrainie już nawet nie wspominam?

bender
piątek, 21 lutego 2020, 19:43

Wpadnij do Warszawy, bo w rzeczywistości wygląda na to, że młodzież z całego świata szuka u nas edukacji i roboty.

Tweets Defence24