"Bojowy" Defiant-X propozycją śmigłowca przyszłości dla US Army [WIDEO]

26 stycznia 2021, 16:22
defiant-x-hangar_960x600
Sikorsky-Boeing Defiant-X. Fot. Boeing
Reklama

Konsorcjum firm Boeing i Sikorsky zaprezentowało swoją propozycję śmigłowca przyszłości dla US Army oferowanego w programie Future Long-Range Assault Aircraft (FLRAA). Jest to maszyna Defiant-X, bazująca na rozwiązaniach rozwiniętych w demonstratorach technologii SB>1 Defiant i Sikorsky S-97 Raider-X stworzonych w ramach Future Vertical Lift. Będący zmodyfikowanym SB>1 model Defiant-X ma zapewniać niższą sygnaturę termiczną i wysoką zdolność do adaptacji, przy wszystkich zaletach płatowca jakie potwierdzono w demonstratorze technologii. W tej wersji produkcyjnej maszyna może trafić do służby nie później niż w 2035 roku.

Boeing opublikował materiały dotyczące śmigłowca Defiant-X. Na pierwszy rzut oka nie odbiega on konstrukcyjnie znacznie od demonstratora technologii SB>1 Defiant stworzonego w ramach programu FLRAA. To, co przede wszystkim rzuca się w oczy, to znikniecie z górnej części kadłuba wylotów silników turbinowych, które prawdopodobnie zaopatrzono w rozpraszacze gazów i przesunięto do tyłu, aby obniżyć sygnaturę termiczną, a być może również wykorzystać część generowanej mocy.

Dziób maszyny stał się bardziej aerodynamiczny a górną część przekonstruowano tak, aby zwiększyć pole widzenia załogi, szczególnie podczas lotu z pochylonym nosem. W śmigłowcu pojawiło się również koło przednie, a główne golenie chowanego podwozia przesunięto do tyłu. To spowodowało, że koło ogonowe pełni raczej rolę pomocniczą. Dzięki temu główne golenie podwozia są bliżej środka ciężkości maszyny, a struktura maszyny może lepiej przenosić obciążenia.

Zmiany te z pewnością powiązane są z prowadzonymi od marca 2019 roku próbami w locie płatowca SB>1 Defiant, podczas których potwierdził on wysoką zwrotność oraz prędkość, również w locie bokiem czy tyłem. Na początku 2020 roku maszyna przekroczyła 100 węzłów, w październiku ubiegłego roku osiągnął ponad 230 węzłów, a obecnie celem prób jest osiągnięcie psychologicznej granicy 250 węzłów. Zakładana maksymalna prędkość lotu SB-1, ma przekroczyć właśnie 250 węzłów (460 km/h).

Również prędkość przelotowa Defianta będzie znacznie wyższa od istniejących śmigłowców, co wynika z konstrukcji Boeinga i Sikorsky'ego. Defiant posiada bowiem nie tylko dwa wirniki współosiowe, ale też umieszczone na końcu belki ogonowej śmigło, które uruchamiane jest podczas lotu z dużą prędkością. Wówczas wirnik otrzymuje jedynie tyle mocy, aby zapewnić siłę nośną, stając się „wirującym skrzydłem”, a śmigło stanowi realny napęd maszyny. Umożliwia to uzyskanie dużej prędkości lotu przy uniknięciu problemów typowych dla klasycznego śmigłowca, takich jak końcówki łopat wirnika przekraczające okresowo prędkość dźwięku.

Na tej samej koncepcji oparta jest konstrukcja lżejszego śmigłowca S-97 Raider-X, zbudowana w ramach programu FARA (Future Attack Reconnaissance Aircraft). Dzięki temu możliwa jest wysoka synergia i „migracja” rozwiązań pomiędzy projektami Defiant-X i Raider-X.  

W obu programach uczestniczy także Bell, z maszynami V-280 Valor (FLRAA) oraz Invictus 360 (FARA).

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
rezerwa 77r.
środa, 27 stycznia 2021, 19:28

wystarczą śmigłowce MI -24 po modernizacji + BELLE sprawdzone bojowo

Muminek
środa, 27 stycznia 2021, 12:06

W 2035 no to szybko ... ale jak budują od 2005 rakietę dla NASA i wciąż nie jest gotowa to nie wiadomo czy do tego 2035 zdążą ... Musk w tym czasie zbudował potężną firmę kosmiczną od zera ...

future
środa, 27 stycznia 2021, 08:11

Dron zabije śmigłowiec (dosłownie i w przenośni).

dropik
środa, 27 stycznia 2021, 15:27

wsiadłbyś ze swoją drużyną pierścienia do drona i poleciał za linię wroga ? :P

wiarus
środa, 27 stycznia 2021, 14:32

Wszystko można zabić /zniszczyć/, trzeba tylko odpowiednią ilość sił i środków :) Ale, trudno jest dronem przetransportować drużynę piechoty, rannych, czy zrobić z niego załogowy latający czołg samodzielnie działający /decyzyjność/, w sferze zakłóconej łączności. Coby dużo nie dyskutować - piękna i szybka maszyna.

Sternik
środa, 27 stycznia 2021, 04:48

Jak dla mnie niektóre te wspóczesne maszyny ze względu na stopiń ukomplikowania zaczynają się ocierać i paranoję. Najlepszym przykładem F-35, który jest całkiem średnim samolotem ale tak drogim i skomplikowanym w eksploatacji, ze nawet Amerykanie wolą F-16. Ten cały Defiant też ma w końcu TYLKO dostarczyć żołnierzy w pobliże pola bitwy.

dropik
środa, 27 stycznia 2021, 15:32

słoglowce są za wolne, lataj ze srednią szybkością 250-280 km/h . to niezbezpieczne dla nich bo za długo pozostają w strefie razenia. jak będa latały ponad 400 km/h na nawet nie zdążysz wyciąnąć i przygotowąc swojego "stingera" bo juz będzie poza twoim wzrokiem ;)

Fanklub Daviena
wtorek, 26 stycznia 2021, 19:50

I takie maszyny wykończą chore w założeniach konstrukcje jak tiltrotory... :D

dropik
czwartek, 28 stycznia 2021, 07:50

zgadzam sie. tyle, że one są jednak wyraźnie szybsze i mają wiekszy zasięg więc nie wiem czy z nich się zrezygnuje.

Ryszard 56
wtorek, 26 stycznia 2021, 19:30

Takie dla Nas

Pop
czwartek, 28 stycznia 2021, 00:13

W jakim celu na tak mały kraj.

Polish blues
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:35

Kupujemy - dajcie ze 70!

Lopo
czwartek, 28 stycznia 2021, 00:14

W Polsce to mało przydatna konstrukcja. Koszt efekt dla tak małego kraju wypada blado.

Gnom
środa, 27 stycznia 2021, 07:59

Błąd w sztuce- nie "kupujemy" a "wchodzimy w to" już na tym etapie (i to bez względu) na wynik amerykańskiego konkursu pod warunkiem produkcji w Mielcu z udziałem polskiego łańcucha dostaw. To jest szybki śmigłowiec a nie przemiennopłat, który potrzebuje co najmniej kilkanaście sekund na zmianę konfiguracji i jest wtedy wyjątkowo podatny na zgrożenie, nawet na podmuchy wiatru.

Davien
sobota, 30 stycznia 2021, 12:49

Gnomie, niezle sie usmiałem:) Po pierwsze Mielec to LM po drugie maszyna jak będzie na sprzedaz to wyłacznie przez FMS, po trzecie jakby nawet dopuscili Polskę to jedynie do produkcji niektórych elementów i tyle.

hxagon
środa, 27 stycznia 2021, 00:54

To zaraz po dostawie tysięcy dronów, czołgów z Hiszpanii, okrętów podwodnych klasy Baracuda i fregatach Freem. Ale to nie w Polsce.

Tweets Defence24