Geopolityka

Amerykańskie filmy w rosyjskich raportach bojowych?

Fot. kremlin.ru
Fot. kremlin.ru

Rosjanie stanowczo zaprzeczają, by prezydent Putin wykorzystał zdjęcia amerykańskich nalotów w Afganistanie w relacji z ataków rosyjskiego lotnictwa na cele w Syrii.

Wykorzystanie materiałów armii USA miało mieć miejsce podczas wywiadu, przeprowadzanego przez reżysera Olivera Stone'a z prezydentem Rosji Władimirem Putinem (w ramach programu „The Putin Interviews”), kiedy Putin pokazał Amerykaninowi film z nalotu rosyjskiego lotnictwa na pozycje islamistów w Syrii.

Po raz kolejny okazało się jednak, że internetowi badacze mogą dojść do bardzo niezręcznych dla Rosjan wniosków. Bardzo szybko stwierdzili oni bowiem, że pokazywany film, mający przedstawiać jeden z nalotów rosyjskich na stanowiska islamistów z Daesh, jest prawie identyczny z podobnym nagraniem opublikowanym w 2013 r. Problem w tym, że na filmie opublikowanym cztery lata temu Amerykanie dokumentowali działanie śmigłowca AH-64 Apache w Afganistanie w 2009 r., natomiast Rosjanie utrzymywali, że film pokazany przez Putina przedstawia działania "ich lotnictwa" w Syrii.

Odkryciu internetowych badaczy stanowczo zaprzeczył rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow, który stwierdził, że prezydent Putin otrzymał swoje nagranie zaprezentowane Stone’owi bezpośrednio od rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu. Skąd Szojgu wziął ten film już jednak nie wyjaśniono. Film z porównaniem obu materiałów opublikowano na YouTube.

Komentarze