Amerykańskie lotnictwo uderzyło w Afganistanie

23 lipca 2021, 11:00
1170px-A-29_Over_Afghanistan
Afgański Super Tucano, fot. Staff Sgt. Larry Reid Jr. - dvidshub.net, domena publiczna
Reklama

Amerykanie mieli dokonać w przeciągu ostatnich 30 dni około pół tuzina uderzeń z powietrza w Afganistanie. Kluczowymi celami miały być zasoby uzbrojenia i wyposażenia przekazanego Afgańskim Siłom Obronnym i Bezpieczeństwa, które mogłyby wpaść w ręce prowadzących ofensywę talibów.

O uderzeniach z powietrza, przeprowadzanych przez siły zbrojne Stanów Zjednoczonych, poinformował Voice of America (VOA)- Powołując się  na swoje źródła w Pentagonie, które chciały jednak pozostać anonimowe. Oficjalna niechęć do wchodzenia w szczegóły jest związana z tym, że temat Afganistanu jest wysoce niekomfortowy politycznie i medialnie dla obecnie rządzących w Stanach Zjednoczonych. Finalnie, w czwartek sekretarz prasowy Pentagonu John Kirby powiedział dziennikarzom, że Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty, aby wesprzeć siły afgańskie w ciągu „ostatnich kilku dni”. Jednakże, przedstawiciel Pentagonu odmówił udostępnienia jakichkolwiek innych szczegółów.

W przypadku obecnych uderzeń z powietrza kluczowe ma być niszczenie zapasów sprzętu i uzbrojenia, które mogą wpaść lub wpadły w ręce talibów. Ci ostatni, od początku rozpoczęcia ofensywy bardzo szeroko wykorzystują materiały propagandowe, ukazujące właśnie przejmowanie znacznych zapasów sił zbrojnych i bezpieczeństwa Afganistanu. Nie mówiąc o przechodzeniu na ich stronę jednostek, które przekazują także własne wyposażenie i uzbrojenie. Powodowało to narastanie niezadowolenia w samych Stanach Zjednoczonych, gdzie krytykowana była widoczna bierność administracji Joe Bidena właśnie w zakresie braku reakcji na tego rodzaju sukcesy taktyczne talibów. Podkreślano bowiem, że składy uzbrojenia, amunicji i innego wyposażenia, pozostawione na łaskę talibów, sprzyjają zwiększeniu zakresu ich dotychczasowych operacji w samym Afganistanie. Co więcej, w wymiarze strategicznym i długookresowym mogą posłużyć do działań zagrażających bezpieczeństwu samych Stanów Zjednoczonych jak i ich sojuszników. W końcu nie tak dawno temu podobna sytuacja miała miejsce z wyposażeniem przejmowanym przez tzw. Państwo Islamskie w toku ich ekspansji w Iraku.

Jak widać, władze amerykańskie zdecydowały się jednak na jakąś ograniczoną reakcję. Zauważa się, że oprócz samego sprzętu rażone były również zasoby ludzkie talibów. Jednakże, w tym aspekcie Amerykanie pozostają jeszcze bardziej ostrożni. Albowiem atakowanie talibów i ich formacji byłoby niejako podważeniem dotychczasowej polityki wycofania się z Afganistanu. Do końca sierpnia tego roku, zgodnie z założeniami administracji Joe Bidena, ma nastąpić praktycznie pełna ewakuacja sił. Około 650 amerykańskich żołnierzy ma pozostać w kraju, aby zabezpieczyć obecność dyplomatyczną w Afganistanie. Chodzi przede wszystkim o ochronę kompleksu dyplomatycznego, ale też o fizyczną ochronę i być może ewakuację dyplomatów z Kabulu w przypadku przejęcia stolicy przez talibów. Ci ostatni podkreślali od zakończenia negocjacji z Amerykanami, że nie będą utrudniali "ucieczki" Stanów Zjednoczonych z Afganistanu i nie zamierzają atakować sił oraz personelu ze Stanów Zjednoczonych. Talibowie zawsze podkreślali, że wszelkie porozumienia z Waszyngtonem są przez nich traktowane jako podkreślenie porażki Amerykanów i zaakceptowanie odwrotu) 

Przy nacisku na szybką ewakuację własnych wojsk, amerykańscy urzędnicy bronią się obecnie przed pojawieniem się nawet cienia podejrzenia, że dochodzi do jakiegoś podważenia przyjętej strategii względem tamtejszej sytuacji bezpieczeństwa. Uderzenia z powietrza mają być traktowane jako nowy format operacji wojskowych, określanych w nomenklaturze Białego Domu i Pentagonu jako działania pozahoryzontalne (ang. over-the-horizon). VOA wskazuje, że doniesienia o amerykańskich uderzeniach z powietrza pojawiały się dość często wśród lokalnych mieszkańców, chociażby w rejonie walk o Kandahar. Jednakże, dopiero teraz dostajemy ich formalne potwierdzenie, a także zarysowała się pewnego rodzaju skala zaangażowania sił.

Stany Zjednoczone mogą prowadzić swoje operacje lotnicze za pomocą maszyn załogowych i bezzałogowych. Trzeba pamiętać, że istnieje możliwość chociażby zastosowania maszyn bombowych dalekiego zasięgu lub tych, które na co dzień operują z pokładów lotniskowców. VOA wskazała, że do ochrony ewakuacji Amerykanów z Afganistanu desygnowano zespół lotniskowcowy USS Eisenhower. W przypadku obecnej ofensywy lub raczej ofensyw talibów w całym Afganistanie, to właśnie pozbawienie sił afgańskich efektywnego wsparcia z powietrza ma być kluczowym aspektem taktycznych i operacyjnych sukcesów. Przewaga w powietrzu gwarantowana wcześniej przez siły międzynarodowe lub własne afgańskie lotnictwo, ale wspierane przez siły międzynarodowe, pozwalała nawet w sytuacjach krytycznych odrzucić talibów.

Jednak, przy braku takich możliwości ci ostatni mogą kontynuować okrążanie większych skupisk ludności w praktyce bezkarnie i co najważniejsze mogą działać z większą swobodą. Szczególnie jeśli chodzi o przemieszczanie się większych formacji, a także prowadzenie własnych działań zaczepnych także w trakcie dobrej widoczności. Trzeba zauważyć, że talibowie mogą obecnie z łatwością wykorzystywać wszelkie słabości afgańskiego lotnictwa, przede wszystkim używając efektu skali. Samodzielne afgańskie operacje lotnicze nie są w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu dla misji rozpoznawczych i wywiadu (ISR), nie wspominając o misjach bezpośredniego wsparcia własnych wojsk (CAS).

Amerykańskie niszczenie sprzętu, wcześniej przekazywanego na masową skalę wojskom afgańskim, może jednak być najmniej widocznym symbolem przyjętego przez Biały Dom sposobu ewakuacji z swoich sił. Raz po raz dochodzą bowiem informacje o tragicznych mordach (dokonywanych z bestialstwem z którego znani byli i są talibowie) na osobach związanych w jakimś stopniu z siłami międzynarodowymi, stacjonującymi przez ostatnie lata w tym państwie. Część państw stara się jak najszybciej ewakuować własnych tłumaczy i personel pomocniczy, przyznając mu specjalne wizy. Jednakże, talibowie tak samo okrutnie zaczynają postępować również z wszelkimi innymi przeciwnikami politycznymi oraz zwykłymi Afgańczykami podważającymi wyznawane przez nich radykalne koncepcje społeczno-religijne. Konkluzja jest ponownie wysoce tragiczna, bowiem nieliczne i ograniczone „uderzenia pozahoryzontalne” nie przełamią przewagi jaką uzyskali obecnie talibowie. Zaś ich tryumf może być koszmarem dla znacznej części ludności Afganistanu.

Po 1975 r. w Wietnamie powstały obozy zwane „bambusowym gułagiem”, które zapełnili sojusznicy Stanów Zjednoczonych, którzy nie zdążyli uciec z upadłej Republiki Wietnamu. Nie mówiąc o mordowanych w sposób bestialski, przez kolejne lata, przez komunistów wietnamskich i laotańskich plemionach górskich również współpracujących z CIA i wojskami specjalnymi Stanów Zjednoczonych. Obecnie, w Afganistanie symbolem stają się dekapitacje ludzi podejrzewanych, że współpracowali z Amerykanami oraz  kontyngentami innych państw.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/brytyjskie-wojska-specjalne/
Reklama 
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
historykPL
sobota, 24 lipca 2021, 18:59

Głównym elementem problemu USA jest pozostawiona broń amerykańska, która miała umocnić rząd w Kabulu, a jest przejmowana / przekazywana Talibom - i o tym jest oczywiście główny temat artykułu. Ba - można oczywiście wtrącić myśl Talibów "pokonaliśmy amerykanów", co jest oczywistą fikcją i nieprawdą. P.S Historia się powtórzyła, jak ze Stringer'ami - tak to jest z terenami ludów "niespokojnych" z zasadami staro plemiennymi - USA coś takiego ma, aby wprowadzać cywilizację na wzór anglosaski, a zapomina o istnieniu innej wielowiekowej, wówczas gdy nasza " chodziła po drzewach".

Monkey
niedziela, 25 lipca 2021, 00:20

@historykPL: USA zapomina to w najlepszym wypadku. I nie rozumie. A w najgorszym: nawet nic nie wiedzą o poprzednich cywilizacjach.

literatka
sobota, 24 lipca 2021, 22:44

To było pół tuzina uderzeń z powietrza. Nie ładniej by było 0 kopy, albo 1/24 grosa ?

Raraku
wtorek, 27 lipca 2021, 05:00

A ile by to bylo w basenach olimpijskich?

Niuniu
sobota, 24 lipca 2021, 16:18

Mario64 - naprawdę uważasz, że to dobra wiadomość? Informacja o tym, że największe na świecie mocarstwo bombarduje własny sprzęt wojskowy którego nie zdołało zabrać bo tak szybko uciekało to dobra wiadomość?

Wawiak
sobota, 7 sierpnia 2021, 04:31

Powodem był nie czas, tylko raczej koszty. Taniej jest zniszczyć, niż wywozić.

gnago
środa, 11 sierpnia 2021, 08:06

i świadczy o braku huty w sensownej odległości od mas złomu

Mario64
sobota, 24 lipca 2021, 11:51

Dobre wiadomości .

easyrider
sobota, 24 lipca 2021, 08:17

Pozornie sensowne ale to jak gaszenie pożaru lasu szklanką wody. Naiwna wiara, że w islamskich krajach da się zaprowadzić system słabych rządów, który my zwiemy demokracją, rozpadała się na naszych oczach.

taka prawda
piątek, 23 lipca 2021, 19:27

Ale dopisaliście, że złamali warunki zawieszenia broni jaki zawarli z Talibami ....

Sarmata
piątek, 23 lipca 2021, 15:22

Moim zdaniem za rok w Afganistanie nie będzie nawet 1 amerykanina, wszyscy uciekną.

Roshedo
piątek, 23 lipca 2021, 14:02

Drugi Wietnam się szykuje - wstyd i hańba dla Sił Sprzymierzonych. Mam pomysł: czy nie lepiej byłoby zatrzymać Talibów i podzielić państwo na Afganistan Północny (talibski) i Południowy na zasadzie sytuacji w Korei (linia demarkacyjna a więc zasieki i betonowe zapory przeciwczołgowe, szerokie pole minowe, jeszcze raz zasiekii zaporyz kawałków betonu i 100 metrów dalej gniazda karabinów maszynowych wsparte dronami obserwacyjno-uderzeniowymi i kamerami na ogrodzeniu z widzeniem w podczerwienii? Na linii demarkacyjnej stoi afgańska ANA wsparta wojskami ONZ ( w tej formule mogliby znaleźć się np. Polacy, Niemcy, Amerykanie ale też i Rosja czy Chiny). i W ten sposób udałoby się ocalić większość narodu afgańskiego (znacznie bardziej zaludnione jest południe kraju) i a także "własną twarz i politykę " przy okazji zamiast uciekać z podkulonym ogonem??? Co o tym myslicie? Co myśli o tym red. Raubo? Może wartoby napisać jakiś artykuł na ten temat i podszepnąć coś naszym politykom żeby pogadali z karajami NATO?

sparrow
piątek, 23 lipca 2021, 14:23

moze warto miec chociaz krzte wiedzy o Afganistanie zanim sie zacznie komentować? Linie podziału są tam sto razy bardziej skomplikowane niż 38. równoleznik.

haha
środa, 28 lipca 2021, 11:57

A Wietnamie to był jedyny problem? Ten równoleżnik?

Roshedo
piątek, 23 lipca 2021, 16:17

Wiem i nie twierdze że mój pomysł jest idealnym panaceum, ale to lepsze niz nic. Lepiej ocalić 60-65% powierzchni kraju i ok.65-70 % ludności niż skazać całość a samemu uciec ( i cały dotychczasowy wysiłek i śmierć dotychczasowych ofiar pójdzie jak krew w piach). Afgańczycy nie zsługują na to by ich teraz ostentacyjnie olać jak Kurdów czy wcześniej Somalijczyków a jeszcze wcześniej Wietnamczyków. Sparrow jak masz lepszy pomysł na ich uratowanie to podziel się nim. Ja mam taki ale może ktoś widzi to inaczej i ma lepszy koncept. Krytyka musi być konstruktywna kolego "sparrow"... :-) Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji i szukania rozwiązań...

gnago
środa, 11 sierpnia 2021, 08:08

? Zobacz w necie filmiki z lat 70-tych gdzie ten kraj było oazą dla Hipisów z gandzią po zaroślach. A ludzie nadzwyczaj gościnni i serdeczni pół wieku starczyło aby ukształtować morderczych psycholi z części z nich. Niezdolnych do zwykłego życia

Piotr
sobota, 24 lipca 2021, 13:44

Afganistan to mieszanka etniczna,która funkcjonowała, gdyby ZSRR i USA/NATO spojrzały wstecz na historię, to do tego by nie doszło, a tak mamy to co mamy , konflikt może przenieść się do państw sąsiednich, do byłych republik radzieckich i Pakistanu.

Niuniu
piątek, 23 lipca 2021, 13:58

Według The Wall Street Journal, Waszyngton i Bagdad zamierzają uzgodnić wycofanie amerykańskich jednostek bojowych z Iraku do końca roku . Pozostałe siły amerykańskie w kraju przejdą wtedy na tryb misji doradczej. Jednocześnie nie mówimy bezpośrednio o samym wycofaniu wojsk, jak twierdziły niektóre media. Amerykańscy żołnierze pozostaną w Iraku, ale tym razem jako doradcy wojskowi. Jednocześnie w przypadku pogorszenia się sytuacji mogą powrócić jednostki bojowe Sił Zbrojnych USA. Jak zauważył minister spraw zagranicznych Iraku Fuad Husajn, republika nie potrzebuje już jednostek bojowych armii amerykańskiej, ale nadal potrzebuje pomocy w dziedzinie obrony, wywiadu, logistyki, szkolenia personelu i wsparcia lotniczego. Decyzja ma zostać oficjalnie ogłoszona w poniedziałek podczas wizyty premiera Iraku Mustafy al-Kazimiego w Waszyngtonie, gdzie spotka się on z prezydentem USA Joe Bidenem. Obecnie w Iraku jest około 2500 amerykańskich żołnierzy. Ta liczba raczej nie zmieni się w przyszłości, ponieważ personel jednostek bojowych zostanie zastąpiony mniej więcej taką samą liczbą doradców wojskowych. Należy się więc spodziewać amerykańskich bombardowań amerykańskiego sprzętu również w Iraku.

Niuniu
piątek, 23 lipca 2021, 13:52

Czyli amerykanie rozpoczęli w Afganistanie bombardowania wyposażenia sił Rządowych. W ogóle znów bombardują co popadnie na całym świecie. "Syryjska agencja SANA poinformowała, że ​​amerykańskie drony uderzają w cele naziemne w północno-wschodniej Syrii. Zaatakowano osadę w prowincji Haseke przy granicy z Irakiem. Uderzono w budynki mieszkalne, zabijając trzech cywilów." Co do Afganistanu to pojawiają się kolejbe mało optymistyczne wiadomości: "Generał Mark Millie, przewodniczący szefów sztabu sił zbrojnych USA, powiedział, że Stany Zjednoczone zakończyły w 95% wycofanie się z Afganistanu. Ponadto wszystkie bazy wojskowe poza Kabulem zostały przeniesione do afgańskiego Ministerstwa Obrony i afgańskich sił bezpieczeństwa. Zauważył, że niewielki kontyngent personelu wojskowego, cywilów, wykonawców i personelu Departamentu Stanu pozostaje w Afganistanie w celu zapewnienia bezpieczeństwa i utrzymania amerykańskiej obecności dyplomatycznej w Kabulu." i "Departament Stanu USA poinformował, że w ramach specjalnego programu imigracyjnego przewiduje się ewakuację ponad 20 tys. osób z Afganistanu do Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie zwraca uwagę, że połowa z nich nie przeszła nawet początkowych etapów procesu rejestracji. Departament poinformował też, że od stycznia 2021 r. Stany Zjednoczone wydały już 2,5 tys. specjalnych wiz imigracyjnych Afgańczykom, którzy współpracowali z amerykańskim wojskiem w Afganistanie." Te 20 tysięcy osób to kopla w morzu potrzeb. Z amerykanami kolaborowało w Afganistanie co najmniej kikadziesiąt tysięcy osób. A biorąc pod uwagę również policję, wojsko rządowe i różne formacje bezpieczeństwa plus administrację to pewnie ok miloiona afgańczyków. Prezydent USA zapowieział ewkuację tych osób wraz z rodzinami. Rodziny w Afganistanie są bardzo liczne. Duża dzietność i wielopokoleniowość. Czyli do ewakuacji jest chętnych pewnie z 10 milionów afgańczyków. A USA planuje wydać 20 tysięcy wiz. Kpina?

Tweets Defence24