Zwolnienia w PZL-Świdnik. "Potrzebne zamówienia"

21 kwietnia 2020, 07:33
DSC_6608
Hala produkcyjna PZL-Świdnik. Zdjęcie pogladowe. Fot. Maciej Szopa/Defence24

Do zakładów WSK PZL-Świdnik S.A. także zawitał kryzys związany ze światowa pandemią. Problemy branży lotniczej na świecie i państwa włoskiego doprowadziły do znacznej redukcji zamówień w zakładach w Polsce, co przełożyło się na redukcje zatrudnienia. Zdaniem związków zawodowych, już wcześniej Świdnik miał borykać się z niewielką liczbą zamówień krajowych.

Obecnie WSK PZL-Świdnik zatrudnia około 3 tysiące osób a dzięki jego istnieniu pracę ma 10 tys. kolejnych, w firmach będących poddostawcami dla tego zakładu. Jak pisze szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników PZL-Świdnik S.A. Piotr Sadowski, w piśmie do którego dotarł Defence24, obecnie „praktycznie wszystkie zamówienia zostały obniżone o średnio 50% za wyjątkiem programu AW101. Dodatkowo MON celowo nie odbiera zmodernizowanego śmigłowca a wszelkie negocjacje zmian w kontraktach na remonty przeciąga w czasie co powoduje, że nie otrzymujemy należnych nam środków finansowych”.

Jak widać przewodniczący związku za trudną sytuację firmy obwinia nie tylko obecną sytuację na świecie, ale także polskie władze, które - jak powiedział portalowi LSW24.pl – nie złożyły w ciągu ostatnich pięciu lat żadnych „istotnych” zamówień w Świdniku. Wyjątkiem był ubiegły rok kiedy PZL-Świdnik otrzymał kontrakt o wartości 99,5 mln PLN na modernizację czterech maszyn W-3 Sokół do standardu z cyfrowym system kontroli silników (FADEC) i w wersji poszukiwawczo-ratowniczej. Oprócz tego w kwietniu ub. r. podpisany został kontrakt o wartości 1,65 mld PLN na ciężkie śmigłowce morskie bazowania lądowego AW101, ale Świdnik jest producentem tylko stosunkowo niewielkiej części elementów do tych maszyn.

Tymczasem zakłady liczyły i liczą na zamówienia w postaci chociażby głębokiej modernizacji np. około 30 Sokołów transportowych dla Wojsk Lądowych, w tym przystosowanie ich do przenoszenia kierowanych pocisków przeciwpancernych. Świdnik proponował też m.in. modernizację śmigłowców szkolnych SW-4. Pojawiały się też pomysły tworzenia śmigłowca polsko-ukraińskiego czy remotoryzacji Sokoła za pomocą mocniejszych ukraińskich silników produkowanych przez Motor Sicz. Żaden z tych pomysłów, szumnie popieranych przez polityków, się nie ziścił. Przynajmniej jak na dziś brakuje też konkretów na temat zaproponowanej przez Włochy i „życzliwie” przyjętej przez Warszawę wspólnej budowy śmigłowców bojowych AW249. Sam Sadowski przywołuje też z historii przetarg na śmigłowce wielozadaniowe, w którym Leonardo powinien był jego zdaniem zaoferować NH90, a nie zrobił tego forsując nieprzetestowanego jeszcze wówczas AW149.

Efekt tych wszystkich okoliczności był taki, że PZL-Świdnik żył do tej pory przede wszystkim z produkcji komponentów (głównie struktur i innych elementów kompozytowych) dla innych firm Grupy Leonardo i producentów dla firm trzecich nie należących do Grupy. W ten sposób firma mogła funkcjonować, choć zdaniem przewodniczącego MOZ ZZIT „PZL–Świdnik” S.A. bez polskich zamówień rządowych daleko było od osiągnięcia swojego pełnego potencjału. Sytuacja była też delikatna z innych powodów. Np. włoskie związki zawodowe Leonardo protestowały, że Polacy zabierają im pracę. Jednocześnie, jak podkreśla Piotr Sadowski w międzyczasie firma utraciła zdolności do produkcji własnych wyrobów końcowych.

W sytuacji globalnej pandemii i kryzysu spadek zamówień zagranicznych był nieuchronny (od Leonardo i firm trzecich) i dotyczył średnio 50 proc. produkcji nie dziwi, a dla Świdnika niemal pozbawionego polskiej „nogi” jeśli chodzi o zamówienia – wygląda niezwykle groźnie. W związku z powstałą sytuacją w firmie podjęto najpierw ograniczone działania w postaci wysyłania ludzi na bieżące i zaległe urlopy. Potem zdecydowano się na wprowadzenie przestoju w pracy zakładu, który ma odbyć się w dniach od 27 do 30 kwietnia. Bardzo szybko okazało się, że to nie wystarczy. 17 kwietnia Zarząd Spółki zakomunikował związkom zawodowym decyzję o zwolnieniach. Nie przedłużono umowy z 34 osobami pracującymi na czas określony i rozwiązano umowy z 31 osobami mającymi umowy na czas określony. W tym roku zwolnionych zostanie też łącznie 25 osób, które nabyły już prawa emerytalne, z czego 19 z nich natychmiast. Od 1 maja firma skróci też czas pracy o 20 proc. co będzie szło w parze z obniżeniem o taki sam odsetek pensji pracowniczych (całej załogi włącznie z zarządem). Tak aby można było skorzystać z pomocy zapisanej w ustawie o tarczy antykryzysowej. Decyzja ta dotyczy najbliższych trzech miesięcy z możliwością przedłużenia jej o trzy kolejne.

Co będzie dalej nie wiadomo, bo nikt nie wie jak będzie wyglądała koniunktura na rynku lotniczym. Świdnicki związek zawodowy upatruje ratunku w interwencyjnych działaniach polskich władz. „Nie wiemy jakie dofinansowania w ramach pomocy otrzyma nasze przedsiębiorstwo. Rząd bowiem podjął szereg działań skierowanych do małych i średnich firm. Duże zakłady, takie jak nasza firma, zostały, póki co i w zasadzie, pozostawione same sobie. – ocenia Sadowski w rozmowie z  LSW24.pl. Wygląda więc na to, że świdnickie zakłady potrzebują pomocy, ale być może nie trzeba ratować ich zastrzykami finansowymi a jedynie zastanowić się nad złożeniem w nich zamówień, które i tak były już poważnie rozważane do tej pory, a które jednocześnie przyczynią się do poprawy zdolności Sił Zbrojnych RP do obrony kraju. Chodzi tutaj przede wszystkim o wspomniane modernizacje śmigłowców W-3 Sokół, które jako platformy relatywnie młode mogłyby dzięki temu służyć jeszcze przez co najmniej półtorej dekady. Oczywiście jeżeli byłoby to rozwiązania finansowo opłacalne dla państwa polskiego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 161
Reklama
w
środa, 6 maja 2020, 08:01

po to sprzedawano Swidnik zeby sprzedawal na rynkach swiatowych. A tu okazuje sie ze jak nie ma zamówień krajowych to nie ma i Świdnika. To po co sprzedawano ???

marpas
poniedziałek, 4 maja 2020, 15:12

sokół..no wybaczcie ale tym produktem to można co najwyżej pola przed stonką ochronić...

Olo
piątek, 1 maja 2020, 12:26

Jesli dalszy biznes modernizacyjny bylby tak "suler" przeprowadzaony jak Anakondy, to sie rzadowi nie dziwie. Sytuacja z SW-4 wola o pomste do nieba! Proponowana modernizacja? A gdzie oblatany prototyp, ktory Swidnik moglby pokazac? Na SW-4 jest na rynku miejsce, niech zwiazki wezma sie za zarzad Zakladu/Grupy a nie jecza do rzadu. To nie jest panstwowa firma! Jesli nie macie zamowien, znaczy, ze Wasz dzial sprzedazy sie do niczego nie nadaje! Dlaczego nie ma jeszcze SW-4 z dwoma silnikami, ktory moglby konkurowac z Eurocopterami w Policji, SG i LPR???? Takiego, ktory moglby z powodzeniem zastapic Mi-2 w wojsku? Mam nadzieje, ze cala ta "modernizacja" to nowy silnik, a nie smieszny 400kg udzwig, pilotaz taki, ze pilotom kregoslupy siadaja i ciezarki, ktore sie urywaja i wybijaja dziury w kadlubie. Wezcie sie do porzadnej designerskiej roboty, a klienci sie znajda.

w
środa, 6 maja 2020, 08:03

jakos 1 silinkowe Belle nie przeszkadzaja Policji.Polska jest krajem LADOWYM i 2 silniki nie sa potrzebne. Powtarzasz argumenty naszych gienierałow którzy nie chcieli kupic SW-4 dla naszej armii ) jej resztek) bo miał 1 silnik. Ale Bellem to d.. wożą

czwartek, 7 maja 2020, 21:25

Przepisy to to co ludziom i maszyną przeszkadza ale z drugiej strony R22 czy R

Czas działać
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 10:32

Przejąć zakład i włączyć do PGZ. Zlecić modernizacje Sokołów oraz wdrożyć do produkcji Sokoła II /nowe silniki oraz wydłużony kadłub/. Kontynuować współpracę z Leonardo i uruchomić w zakładzie produkcje licencyjną śmigłowca szturmowego.

codybancks20!!
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:35

To jest jakieś logiczne rozwiązanie !! Nasze sokoły w wersjach wsparcia piechoty zmotoryzowanej z pociskami PPK , to by było coś !!! Tak Kawaleria Powietrzna !!!

Gvalch'ca
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:07

...a potem się obudzić i zacząć pisać bajki dla dzieci.

Gnom
wtorek, 28 kwietnia 2020, 10:38

I tak i nie. Szansa jest, natomiast za 2-3 lata i tak możemy się obudzić z kadłubami 139 w USA, a pozostałych we Włoszech i USA. Wojsko już praktycznie bez W-3 (producent silników już zapowiedział, że to ostatnia umowa) i co wtedy z PZL? Czyli 3000 plus 7000 na bezrobociu i 70 śmigłowców do NATYCHMIASTOWEGO pozyskania, circa 100-120 mln zł sztuka. Nie specjalnie ciekawa wizja.

gnago
czwartek, 7 maja 2020, 21:28

Rozumiem ten wolny rynek zakłada dyktat producentów nad konsumentami. Sugeruję zastrzelić negocjatorów ze strony MON zastąpić kompetentnymi a na zakład wprowadzić policję skarbową za malwersacje.

w
środa, 6 maja 2020, 10:20

biorac potrzeby naszej armii to odkupienie byłoby niezłym rozwiazaniem. Ale Rzeszowa nie odkupimy, nie wiem czy dokumentacja jest w rekach amerykanów, bo o silnikach odrzutowqych to gdzies czytałem ze poszła do Chin. A gdzie inne składowe smiglaków jak produkujemy jedynie sok jabłkowy ?? Chociaz jakby odzyskał łapówki jakie wzieli nasi rzadzacy za "prywatyzacje" to gra byłaby warta swieczki

janusz
czwartek, 23 kwietnia 2020, 14:56

A co macie od zaoferowania, żeby MON chciał zamówić!

Bosman
środa, 22 kwietnia 2020, 02:35

Może by zaproponować włochom odkupienie zakładu pod warunkiem przekazania z powrotem całej dokumentacji i praw do produkcji tych helikopterów które były naszą własnością, a jako bonus zaproponować i zagwarantować współpracę i zakupy takich modeli AW jakie potrzebujemy.

BUBA
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:05

Nie ma sensu. Swidnik jest położony w strefie oddziaływania wojsk lądowych Rosji. Lepiej wybudować nowa fabrykę w Łodzi lub Bydgoszczy i na początek pozyskać licencję. PO dobrze myślało - po wyprodukowaniu własnego Caracali byli byśmy podwykonawcą Airbusa. Teraz są nim Węgrzy i Rumuni....................................................................................................................................................... Nie można wejść dwa razy do tej samej wody w rzece........................................................................ ..................................................................................................................................................................... Ponieważ nie rozwijano Sokoła produkt się zestarzał. Sokoła i Mi-2 rozwijają Ukraińcy, An-2 Rosjanie a Sky Trucka/M-28 Bryza Amerykanie. Tyle zostało z produktów PZL Mielec i PZL Swidnik na których można było zarabiać pieniądze. Dromaderów i Kruków w zasadzie się już nie produkuje mimo popytu na tani samolot rolniczy. Poza tym nikt od prywatyzacji nie zaprojektował w tych zakładach niczego istotnego dla obronności. ......................................................................................................................

Codybancks20!!
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:39

To Caracale miały być wbrew i na przekór Amerykanom i nic więcej , ich helikoptery są starsze niż Włoskie I mając kilka firm we własnym kraju , po co nam była kolejna z nieudanym śmigłowcem !!

HanSolo
wtorek, 28 lipca 2020, 13:25

Bzdura. Cougar jest stary. Caracal to Super Cougar. Inna, nowsza maszyna. Nie jest to nowa konstrukcja ale jest nowocześnie wyposażona i zdecydowanie sprawdzona i uznana na świecie. Śmigłowce które miał kupić polski MON rozeszły się na pniu. To samo co z dwoma najmłodszymi fregatami rakietowymi Adelaide - w peru do dziś nie rozumieją jak się stało że za cene rakiet Polska dostała w ofercie dwie zmodernizowane w 2007 roku fregaty i ich nie wzięła. Teraz służą w marynarce wojennej Peru. Przypominam że nie jest to kraj tak zamożny jak Polska a u nas jęki były że drogo!!! Wracając do przetargu i Caracala, Agusta w konkurencji do niego zaoferowała prototyp nieoblatany, bo bez papierów i pozwoleń, a właściwie to zaoferowali projekt na papierze... Inna sprawa że napluli wtedy MON-owi RP w twarz podsuwając za mały śmigłowiec, taki, który IM pasowało zacząć sprzedawać, mimo posiadania w ofercie maszyny spełniające wymagania przetargu. Nikt nikomu nigdy niczego w biznesie nie robi na złość. To jest jakaś dziecinada, tłumaczenie przedszkolaka wręcz. Przypomnę że Świdnik miał być wybrany ze wzgl. na rzekome "polskie zakłady". Właśnie widać jakie one są polskie i jak ten wybór wpłynął na stan tej placówki. Polecą oczywiście nie autorzy przekrętu lecz pracownicy niższego i średniego szczebla. AW101 złożono w GB.

Gnom
czwartek, 23 kwietnia 2020, 21:11

A do Bydgoszczy lub Łodzi to rakiety nie dolecą. To nie II WŚ. Strefa bezpośredniego oddziaływania na obiekty stałe bez problemu przekracza dla Rosji 500 km. Zobacz dokąd sięgną rakiety z Kalingradu.

marpas
poniedziałek, 4 maja 2020, 15:15

może i przekracza ale chodzi o czas dolotu i czas potrzebny na ewakuację...lepiej mieć 3-4 minuty w zapasie niż obudzić się leżąc w gruzach

dim
czwartek, 23 kwietnia 2020, 07:44

Odkupisz, owszem... i nie pozyskasz już żadnych zamówień z Włoch. Zakład padnie w ciągu m-cy lub nawet tygodni. Przecież to Polska zamówień nie składa. Chyba nie czytałeś uważnie artykułu ?

wert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:10

Jeżeli celowo nie składa to dobrze. Odbić Świdnik, zremotoryzować silniki, zebrać kompetencje, zacząć od klepania zwykłych transportowcow. Rynek jest, zadanie bardzo trudne ale nie niemożliwe. Włosi zmiękną jak z PKO SA. Jeżeli nie teraz to kiedy?

HanSolo
wtorek, 28 lipca 2020, 13:29

Nie ma czegoś takiego jak "odbić". Nikt ci tego nie da. Choćbyś tam poszedł z karabinem w ręku. To jest producent śmigłowców wojskowych m.in. Potrzebne byłyby czołgi, żeby wjechać tam siłą. Już widzę co na to Unia Europejska. Zrobilibyśmy wolne miejsce dla Ukrainy...

mick8791
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:18

Jeżeli już to możesz remotoryzować śmigłowiec ale na pewno nie silniki :-D Jak chcesz zebrać te kompetencje? Na jakiej bazie? Co ma niby robić Świdnik po tym "odbiciu" i dla kogo? Ma wyżyć z tej potencjalnej modernizacji tych max 30 Sokołów? Wolne żarty... Rynek jest opanowany przez kilka dużych producentów. Reszta próbuje zagospodarować jakąś niszę albo jest po prostu systematycznie przejmowana przez potentatów (tak jak ostatnio szwajcarski producent został przejęty przez Leonardo). Człowieku przestać żyć fikcją...

Pro Patria
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:16

Cóż.. To jest wolny rynek.. To Leonardo Świdnik będzie odpowiedzialna za redukcję.. jeśli stać ich na stratę kompetentnych tanich pracowników.. a może jednak to mit.. I nie potrzeba tam kompetencji.. bo tam składają tylko elementy co może zrobić każdy.. silników nie budują, przekładni..łopat..ani awioniki nie konstruuje. nic prócz skorupy i lakiernictwa oraz podbitki.. zatem niech redukują.. najlepiej od związku zawodowego Świdnika zaczyną..

Gnom
czwartek, 23 kwietnia 2020, 08:15

Zgodnie z prawem nie ma "Leonardo Świdnik" tylko PZL Świdnik S.A. z polskim KRS. Proponuję też zapoznać się z tym czym faktycznie jest PZL, bo pomimo wyrażanych przez Ciebie opinii to nie blacharnia, a część działów jest bardzo istotna dla Włochów i może być kartą przetargowa dla Rządu RP (ale musiałby coś chcieć - poza świętym spokojem).

mick8791
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:25

To jest tylko kwestia semantyki... PZL Świdnik należy do Leonardo Helicopters i kropka. Miejsce złożenia dokumentów rejestrowych nie ma większego znaczenia (jeżeli chodzi o strukturę właścicielską). I jaką to niby kartą przetargową mają być dla rządu RP te zakłady skoro ich właścicielem są Włosi?

Gnom
piątek, 24 kwietnia 2020, 23:13

Nie rozumiesz więc wyjaśnię. Seryjna produkcja statków powietrznych wymaga powtarzalności, w tym bezwzględnej powtarzalności struktury siłowej. Ponieważ są to elementy wytwarzane przestrzennie (dziś mówią 3D) mają specjalne przyrządy do wykonywania elementów. Te przyrządy są precyzyjnie ustawiane i cholernie kosztowne. A ponieważ gro elementów struktur siłowych śmigłowców LDH powstaje w Świdniku, to nie można z dnia na dzień tego zmienić. Jeżeli Włosi przenoszą gdziekolwiek produkcję to muszą albo wykonać 2 komplet i go uruchomić lub przerwać produkcję w Świdniku i przenieść przyrządy gdzie indziej. Ostatni głośno jest o przerwaniu i przywracaniu produkcji F-16 w nowym miejscu. Sprawdź czas. W tym okresie firma nie jest w stanie wyprodukować nawet jednego egzemplarza. A konkurencja czuwa. I między innymi to jest kartą przetargową rządu. Jeżeli bez wsparcia Świdnik nagle upadnie, to przez okres do 2 lat LDH zostanie bez możliwości wytwarzania struktur siłowych, czyli nie wykona nawet jednego nowego śmigłowca (oczywiście z tych, do których elementy wytwarza się w Świdniku). Spójrz na warunki jakie przy zgodzie na wspieranie firm stawiają inne rządy. Dziś np. pojawił się problem renacjonalizacji Air France. Kto daje kasę chce mieć wpływ. Tylko w Polsce jakoś jest inaczej, bo więcej do powiedzenia ma biurwa starająca się unikać jakiejkolwiek odpowiedzialności niż interes państwa zwanego RP. Trochę rozjaśniłem?

HanSolo
wtorek, 28 lipca 2020, 13:38

Nie ma czegoś tak idiotycznego jak jakaś ta twoja "struktura siłowa". Włosi nie musza nigdzie przenosić zadnej produkcji ponieważ w Świdniku nie robią niczego oprócz W-3 Sokół. Jest to sprzęt tak stary i tak nieperspektywiczny, że nawet Polska Armia powinna zaprzestać zakupów. Niestety nie ma 16 morskich Caracali więc kilka W3 oraz te śmieszne 3 sztuki ultra drogich AW101 (w stałym użyciu tylko 1szt!) udają, że stanowią morski komponent CSAR dla Polskiej Marynarki Wojennej.

wiarus
czwartek, 30 kwietnia 2020, 14:09

Gnom, jeżeli już chodzi o ścisłość, to centrum obróbcze potrzebuje tylko programu, handlowych narzędzi i ewentualnie systemu pomiarowego /KJ/. Standardowa dokładność to +/- 0,01. Więc uściślij, o jakich przyrządach i o jakich demonicznych kosztach piszesz? Chyba, że za długopis prezesa zarządu trzeba by zapłacić setki miliardów. Tym mógłbyś ewentualnie straszyć. Zaorać ten przekręt, lub odkupić.

gnago
czwartek, 7 maja 2020, 21:37

Nie tu nie o CAD biega i takie centra obróbcze jak myślisz to taka przestrzenna klatka - jak rusztowanie budynku ale bez niego w środku a i to słabe przybliżenie i tam budowany jest element

gnago
czwartek, 7 maja 2020, 21:34

Jakie centrum obróbcze nie ta skala nie te gabaryty? No chyba że jako centrum widzisz całą linię technologiczną danego elementu wielkości hali . A i to tylko przejaskrawione

w
wtorek, 5 maja 2020, 13:03

nie masz pojecia o czym dyskutujesz jak wiekszość dyskutantów.

czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:35

".. bo tam składają tylko elementy co może zrobić każdy.."Piszesz jako obywatel państwa,które nie potrafi zapewnić maseczek ,strojów dla swoich szpitali ,a kupuje je w Chinach .Zastanów się. Pzl Świdnik został sprzedany w 2010 roku sprawdź przez kogo ,i na jakich warunkach.No to jak jesteś taki kompetentny,to wyprodukuj i poskładaj sobie te elementy. Poza tym: 1Silniki produkował Rzeszów 2.Łopaty produkuje nadal Świdnik 3. Ąwionikę ,hydraulikę produkowali kooperanci (wiesz Kolego co to specjalizacja produkcji lotniczej ?) 4.Świdnik nie "składa elementów ",tylko produkuje od podstaw komponenty oraz kompletne kadłuby nie tylko dla śmigłowców. To nie jest żaden "wolny rynek" To duże pieniądze i przekręty ,które robią cwaniacy ze wszystkich ,powtarzam wszystkich ekip. Reasumując: : Stan jest taki,że koszy tego ponosi PZL,(Państwowe Zakłady Lotnicze ,a zatem i każdy z nas jako podatnik) a dochody czerpie zagraniczny koncern ,oraz w/w cwaniacy. Na koniec powiem Ci kolego,że jedyny moim zdaniem ,który przynajmniej deklarował chęć zmiany takiego stanu rzeczy został zdjęty na skutek "rekonstrukcji rządu" Pozdrawiam.

Jan
sobota, 25 kwietnia 2020, 13:39

Pokaż mi kraje które zapewniły maseczki i inne stroje ochronne

HanSolo
wtorek, 28 lipca 2020, 13:49

Wszystkie. Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy mają swoje fabryki środków ochrony. Wszystko co było na rynku "przejął"(!) NFZ, tak ż nie można było nic kupić. Przejął ponieważ szpitale i przychodnie publiczne nie miały absolutnie ŻADNEGO zapasu tak podstawowych środków jak maseczki czy rękawiczki i środki do dezynfekcji. Jak to w budżetówce, wszystko szybko się "rozeszło". Personel wyniósł do domów po prostu. resztę zużywano na bieżąco. W wyniku czego, prywatne kliniki zostały obdzielone "darami" które przywiózł Antonow. Sprzęt ten lezy tam do dziś, był tak niskiej jakości że rozpadał się w dłoniach. Prywatne kliniki zaczęły z zagranicy sprowadzać własnym sumptem środki certyfikowane po koszmarnie wysokich cenach. W międzyczasie Mask-Pol, zamiast podjąć masową produkcję maseczek, na szybko rozpoczął produkcję masek wojskowych p.gaz., ponieważ zaniedbania MON - wojsko ich nie miało dla wszystkich żołnierzy...

LI
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 10:24

ChIny

wert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:15

Dokładnie. AM miał koncept i mam nadzieję że dziś do tego dążą. Dziś sytuacja się zmieniła i to mocno na naszą korzyść a Unicredito przetarł szlak

Lelum
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:21

Wykupić zakład od makaroniarzy, zmodernizować wszystkie Sokoły, wchodząc w układy z ukraińskim Motor Sicz i zmodernizować też Mi 2. ONI zrobili z Mi 2 "maleńkie cudo"

konrad
piątek, 24 kwietnia 2020, 10:39

To co piszesz to wyrzucone pieniądze w błoto. Te archaiczne śmigłowce (Mi2, Sokół) nie nadają się do niczego i nikt nie chce badziewia kupować. Dlaczego Świdnik skomle o zamówienia? Nie ma nic do zaoferowania na poziomie. Nie wiem, czy nawet odkupienie od Włochów zakładu coś zmieni. Oni nie robią nic, żeby wyjść na rynki ze śmigłowcem prezentującym poziom światowy.

ElChupacabras
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:16

I tu jesteś w wielkim błędzie... Dużo podmiotów chce kupić W-3 (Afryka, Azja, Am. Pd), ale nikt im nie chce ich sprzedać. Nawet z nalotem. Każdy woli opchnąć swoje nowe maszyny, nie rozumiejąc, że kogoś po prostu może na nie nie stać... A każdy chce sprzęt, który będzie latał, a nie stał, bo coś tam nie odpowiada, temperatura, widoczność, etc. Inna rzecz, gdybyście zobaczyli, w jakich warunkach i przy jakich parametrach (często niewystępujących przy zwykłej eksploatacji) wojsko odbierało zamówione śmigłowce, to gwarantuje wam... żaden nie zostałby odebrany do tej pory. Wg ciebie lepiej kupić jakikolwiek sprzęt za granicą i w razie "W" trzymać je uziemione, bo producent nie dostarczył (z różnych powodów) blaszki, bez której maszyna nie poleci, albo za każdym razem płacić bajońske pieniądze za najmniejszą zmianę konfiguracji, bo "producent nie dał kodów źródłowych"? Nie masz wiedzy w temacie śmigłowców, to porozmawiaj w temacie rowerów... Może ci pójdzie lepiej...

max
czwartek, 30 kwietnia 2020, 21:21

skoro tak, a zmówienia są w kolejce i wszyscy czekają, to po co Świdnik skomle o zamówienia?. Nie słyszałem, żeby któreś z liczących się państw (nie obrażając słabszych) chciało kupić Sokoły. A w razie "W", te śmigłowce nie przetrwają nawet dnia, takie są beznadziejne. I nie chodzi o to, żeby kupić zagraniczne, ale o to, że firma powinna coś robić na poziomie światowym a nie polskim, a nie robi nic. Reklamuje się jako duża europejska firma śmigłowcowa, tylko w czym?

gnago
czwartek, 7 maja 2020, 21:39

Bo wolą swoje opychać. Banał ze kapitał nie ma narodowości okazał się kłamstwem. Nie marudź zadzwoń do Mielca spytaj o cenę Dromadera , a w Świdniku o SW 4

Orm Bywaly
środa, 22 kwietnia 2020, 01:04

tylko ze wlosi nie chca sprzedac,,kupili za tak niewielka kase ze jest im to kompletnie obojetne czy to zbankrutuje czy nie,, a polscy robole niech zaiwaniaja

mc.
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:45

"jak podkreśla Piotr Sadowski w międzyczasie firma utraciła zdolności do produkcji własnych wyrobów końcowych" - już nie mamy czego kupować. Podobnie jak w Warszawie , gdzie EADS/Airbus całkowicie zniszczył potencjał firmy. Podobnie jak w Mielcu, podobnie jak... wszystkie te firmy mogą już być tylko "poddostawcami" wytwarzającymi elementy zgodnie z przekazaną dokumentacją. I dla przypomnienia: Świdnik sprzedany za 320 mln PLN, Okęcie za 21 mln PLN, Mielec oddany za darmo.

Dudley
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:19

Sprzedać zakład za 1zł a wykupić za 1000zł to jest twój pomysł na biznes? Normalny biznesmen doprowadził by zakład na skraj bankructwa, a następnie kupi za 1zł, Firma ma potencjał albo nie. bez silników nic nie znaczy może być jedynie pod dostawców skrup rożnego rodzaju dla przemysłu lotniczego na całym świecie i tyle. Może miało by to sens gdyby połączyć motor sicz z pzl świdnik po 50 procent i stworzyć nowego gracza, ale na to potrzeba kupę kasy i dużo czasu na zwrot inwestycji, chyba że znalazło by się lukę w postaci tanich i w miarę prostych śmigieł różnych klas dla państw rozwijających się nie dysponujących zasobami by kupić sprzęt "lepszych marek". Ale wątpię by pryncypał na to zezwolił, to znaczy naciski polityczne były by tak dużę że gdyby nawet ekonomicznie miało by to sens to i tak zostało by to uwalone na poziomie rządów, naszego i Ukrainy.

Zły jest tylko jeden
środa, 22 kwietnia 2020, 09:30

Sprzedano to sprzedano, ale akurat teraz można by zakład odzyskać dla przyszłych inwestycji. Nie ma co płakać nad brakiem fabrki silników w Polsce , bo jak wszystko dzisiaj, można je kupować gdzie tylko się da. Od Indii, przez Ukrainę po Brazylię. Cały świat kupuje komponenty gdzie popadnie i nikomu nie przeszkadza brak własnych fabryk. Ale patrząc na to jak PiS realizuje obecnie zakupy skłaniam się ku poparciu tezy o "pryncypale zza oceanu"! I być może dlatego też Macierewicz który zapowiedział s zakupy głównie w Polsce, "musiał" odejść pod byle pretekstem, a ministrem ON została "chorągiewka" na amerykańskim wietrze.

gnago
czwartek, 7 maja 2020, 21:41

Spoko kalisz czy rzeszów produkują a w zapasie Motor sicz stoi . A skalę s@#& wobec polskich produktów obrazują kłopoty flarisa z silnikiem

buli
wtorek, 19 maja 2020, 20:47

ze niby co kalisz produkuje?

Dudley
środa, 22 kwietnia 2020, 14:10

Tak jest tylko w teorii, żaden producent nie sprzeda nam nic co stanowiło by konkurencje dla ich najlepszych klientów. Jeśli nie wystarczyła by presja finansowa to użyli by nacisków politycznych. Przykład takiego funkcjonowania, to choćby uwalenie Bombardiera który chciał trochę uszczknąć z toru przeznaczonego dla Boeinga. Wg mnie w obecnej konfiguracji geopolitycznej jesteśmy skazani na taką "murzyńskość". W Europie być nie chcemy , dla USA jesteśmy "republiką bananową". "Ruski" to wieczny wróg i nic poza ropą i gazem nie ma do zaoferowania, chyba że bilet na Syberię w jedną stronę. A z Chińczykami bratać się nam nie wolno, bo wujek grozi palcem. Takie to przs.... życie

wert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:28

Nie opowiadaj że nie gramy. Zobacz np ile przybyło terminali dla Szlaku i Pasa. CPK też na dwie strony. Chiny to otwarta karta i Pompeo nie bez powodu wrzucił milard do puli

Fanklub Daviena
środa, 22 kwietnia 2020, 09:05

A normalne państwo skonfiskowałoby zakład za niewypełnienie umowy prywatyzacyjnej. Wg NIK 97% prywatyzacji w Polin odbyło się "z rażącym naruszeniem prawa" i "niewypełnieniem przez kupujących zobowiązań wynikających z umowy". Sprzedało się kompletny zakład a nim by go doprowadzić do bankructwa za 1 zł, to nabywca wywiózłby za granicę wszystko - nawet druty by ze ścian powyciągał jak Niemcy polskie cukrownie...

mc.
środa, 22 kwietnia 2020, 12:45

Nie da rady. Włosi kupując Świdnik OBIECYWALI inwestycje na poziomie 2,6 mld PLN. Tylko nigdzie tego nie zapisano. Podobnie było w przypadku innych zakładów. Okęcie jest obecnie wysoko dochodowe do remontuje i modernizuje Orliki - kontrakt ma wartość 186 mln PLN. Ich roczne serwisowanie (w tych zakładach) to koszt 12,5 mln PLN. Zakład sprzedano za... 21 mln PLN (przy zakupie samolotów CASA, my zapłaciliśmy 210 mln USD a oni jak wcześniej pisałem)

Z motyka na słońce
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:55

To też może być gra na wykupienie Świdnika, a następnie oddania go za bezcen do Bell Helicopters i montowania złomu pod postacia śmigłowców Viper i Venom.

Bosman
środa, 22 kwietnia 2020, 02:25

Jeżeli uważa pan że te śmigłowce są złomem, to nie wie pan co mówi. Smutne to.

Swidniczaneczka
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:35

Koledzy przypominam ze to związkowcy z PGZ domagali sie wczesnych emerytur Świdnik który już wtopił 65mln pln w FADEC żąda pełnej odpowiedzialności od właściciela mniejszosciowego tzn ZAPŁATY ZA WYKONANA PRACĘ Świdnik przetrwa a co z polskimi dostawcami? ICH WZL PRZECIEŻ NIE WSPIERA

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 09:48

Moderator ominął, powtórka. A może Swidniczaneczka odpowie sobie na pytanie jaki udział w problemach FADEC i W-3 ma LDH i jego spóła z PW Rzeszów oraz MON w pozbyciu się W-3 z rynku i wojska. PW praktycznie likwiduje wsparcie przekładni i silników do W-3. LDH skupiło ile mogło W-3 ze świata i nie remontuje tylko oferuje zastępczo AB-412 . Cena za sławetne W-3NG jaką podobno wystawili dla MON przekracza nowego cywilnego AW-139, a proponowane wyposażenie i uzbrojenie w całości jankesko-włoskie (patrz oferta z MSPO, i pozory opcji integracji polskiego zasobnika, czy wyrzutni 70 mm, bo w ofercie belgijski 12,7 i hydra). Polska ma płacić i siedzieć cicho. Zatem pretensje o stan Świdnika to do właściciela pakietu większościowego - LDH i jego polityki rabunkowej wobec PZL. A co do zapłaty za pracę, to MON po przejęciu zakładu przez Włochów zaliczkuje prace ( i to znacznie) a nie jak za czasów państwowych, gdy Dyrekcja PZL musiała brać kredyt na realizację prac, a MON zwracał dopiero po odbiorze ( i to z oporami). Aktualnie to chyba MON nie zapłacił jedynie ostatniej raty za ostatnią Anakondę, a za resztę już dawno zapłacono. Zatem znów pretensje i pytania do LDH, czyli Leonardo Helicopters gdzie sie owa forsa podziała - czyżby szła w straty jak w FIAT i wyjeżdżała do Włoch?.

wiarus
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:27

Z "chłopskiej logiki": pomaga się swoim a "Świdnik" nie jest nasz. Przejąć ludzi pod warunkiem ponownego opracowania "starej dokumentacji" i wdrożyć gdzie indziej. Tak działają prywatne firmy. Ryzyko jest znikome, nawet jeżeli będą produkować tylko dla kraju i ewentualnie np.: Afryki

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:27

Ale o i nie mają dokumentacji

wiarus
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:07

Nawet gdyby mieli, to i tak jej nie ma /nabycie praw intelektualnych/. Jestem konstruktorem w innej branży i raczej trudno będzie Ci mnie przekonać, że nie można czegoś odtworzyć lub zaprojektować "na nowo". Łatwiej kupić wirnik, czy silnik, niż całego śmiglaka.

wiarusy? niezłe fajki kiedyś były
środa, 22 kwietnia 2020, 17:45

Pewnie że można! Wszystko można "odtworzyć lub zaprojektować na nowo". Można równie dobrze FSO na Żeraniu w swej potędze do życia przywrócić. Pytanie, za ile, po co i za jaki czas?! Łopaty, konstruktorze powiadasz? OD ZERA?!, Silnik? OD ZERA!? Pewnie że można. Efekt??Zapytaj Chińczyka o silniki dla ex-ruskich latadeł. Czy po tylu latach opanował już sztukę kopiowania i CO WAŻNE, samodzielnego rozwoju?!!? Łopaty?? Może do kopania na działce, bo (wybacz, ale ta twoja arogancja "starego wyjadacza") tylko tyle możesz od ręki (nie mówiąc nawet o tych starych, leciwych już, "kompozytach" szklanych na których W3 jeszcze lata). Reszta to płacz i zgrzytanie zębów oraz bAAARrdzo dużo kasy, czasu, wiedzy i doświadczenia. Mamy coś z tych zasobów?? Za chwilę ostatnie z wyżej wymienionych pójdą też w wieczną niepamięć jeśli RP swoimi działaniami (i dużymi środkami) nie sprowokuje podtrzymania przy życiu tego co jeszcze lata spod znaku PZL Świdnik. W tej branży, makabrycznie (i słusznie) przesyconej obostrzeniami/wymaganiami raz utracone kompetencje drugi raz w tej samej cenie nie wrócą! Raz utracisz, drugim razem zapłacisz ALE jak za zboże (.......i to z najdroższego spichlerza, bo konkurencja życia ci nie ułatwi). Bombardiery i inne Embraery stają się tylko pożywką dla monopoli/duopoli. Inna alternatywa?!!? NIESTETY, ale wyłącznie silny, świadomy i mądry patronat państwa! Przykłady?? Turcja, Izrael, Korea, Japonia..... oraz Włochy!!! (bo któż jest udziałowcem większościowym Leonardo) ??

MI6
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:13

no ale jak to a śmigłowce zamówione przez Antoniego już wyprodukowaliście??? buahahaha tak się kończą "interesy" związkowców z władzą

Desantowiec
wtorek, 21 kwietnia 2020, 17:15

MSWIA kupiło 3 GOŁE Holki za 490 ,mln pln sztuka

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:28

I zamówiło modernizację 50 Sokołów

melchior
sobota, 25 kwietnia 2020, 09:50

tego nie da się zmodernizować, jedyne wyjście to pozbyć się fajansu.

Gnom
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:31

Chyba nie trafiłeś. Sprecyzuj co masz na myśli.

HanSolo
wtorek, 28 lipca 2020, 14:00

Czego nie rozumiesz? W W3 zakończyły się mozliwości modernizacyjne jakieś 15 lat temu, kiedy śmigłowiec osiągnął maksymalna dla tej konstrukcji takeoff. Aktualnie moze zabrać tylko pilotów i kilku lekkiej piechoty. Bez uzbrojenia pokładowego, rzecz jasna.

fuks_ag
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:58

związki zawodowe to raczej do właściciela powinny taką petycję złożyć ( grupa Leonardo), a nie do rządu polskiego, który właścicielem tych zakładów już nie jest. Ps ale zawsze mozna odkupić upadający pzl świdnik od Włochów

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:28

Tylko po co odkupywać

Zachariasz
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:15

No i poszli ale nieskuteczne tu nie jest BUMAR Ale 3 tys ludzi zagrodzi Nowogrodzka

Makaron
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:49

Chyba nie po to PL sprzedała te zakłady aby je teraz dotować? No chyba, że włoski właściciel założył jedynie golenie fraje#w? To jest firma włoska, mająca fabrykę w Polsce i to oni powinni zapewniać ciągłość kontraktów i produkcji. W innym wypadku są niegodni do bycia jej właścicielami.

Feluś
środa, 22 kwietnia 2020, 09:35

Oczywiście że tak, FIAT w Polsce np. "goli frajerów" od lat nie płacąc ani jednego Euro podatków. A "najlepszy premier" Polski p. Tusk, chciał nawet zwolnić go z podatków na kolejne 20 lat. Gazprom dzięki Pawlakowi "goliłby frajerów" na gazie aż do 2035 gdyby nie ś.p. Kaczyński. Ale dziś drugi Kaczyński pozwala by "goliły frajerów" banki i przemysł farmaceutyczny w ramach pseudo epidemii.

HanSolo
wtorek, 28 lipca 2020, 14:06

Akurat nie licząc ulg dla inwestorów zagranicznych to korporacje takie jak np FIAT płacą w Polsce najwyższe i najuczciwsze podatki. W razie niedopatrzenia, kary wg prawa podatkowego w Polsce sa wprost proporcjonalne do rozmiaru budżetu korporacji matki. Tj. przy rozmiarach FIATa byłaby to niewyobrażalna kwota. Nikt nie zaryzykuje czegoś takiego. Zwłaszcza, że w zachodniej Europie podatki raczej się płaci niż robi wałki by ich uniknąć mimo ryzyka - patrz 90% polskich średnich i małych przedsiębiorstw.

Jabadabadu
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:25

Z całym szacunkiem, Świdnik ma właściciela i jest nim Leonardo, a nie Skarb RP. Jeżeli właściciel postanowi zamknąć irentowny według niego i pozbawiony perspektyw biznes (ratując mosztem RP miejsca pracy we Włoszech i UK), to tak będzie. Można tylko powtórzyć: anie mówiłem? Tylko, że to niczego nie zmieni. Wszelkie żale należy kirować do: 1) obecnego właściciela, 2) tego kto za bezcen i bezdurno sprzedał (oddał, pozbył się, itd, itp) jedynego zakładu śmigłowcowego pomiędzy Bugiem i Łabą. Ale to już całkiem inna bajeczka. Kolorowych snów.

Arek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:06

Jeszcze dodał bym trzeci punkt, 3) Po co ratować zakład który potrafi jedynie rozmontować śmigłowiec W-3 sokół ale już poprawnie zmontować tak aby wszystko działało, to już nie potrafi. Tak wyglądają remonty w PZL Świdnik i trwają miesiącami. Znacznie lepiej wygląda to w WZL Łódź gdzie potrafią rozebrać i zmodernizować i zmontować śmigłowce w terminie.

ElChupacabras
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:22

:D I niech to służy, za jedyny komentarz...

Navigator
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:29

Co za BZDURY SWIDNIK NIE UPADA tak jak PGZ WZL

Gnom
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:34

Miasto pewnie jeszcze nie - a zakład PZL?

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:29

Dlatego zwolnienia dostało 70% pracowników

Śmigielski
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:27

Przypominam że w momencie przejęcia przez koncern BRANŻOWY Katastrofa Świdnika zadłużonego na grubą kase, bez zamówień publicznych i zagranicznych, byla NIEUCHRONNA

Polak Mały
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:53

Dla tych co chcą kupić Świdnik- kto będzie nim zarządzał? Odpowiedź jest prosta - na pewno nie ludzie kompetentni , tyko koledzy i znajomi kolegów. Wystarczy spojrzeć co się dzieje w PGZ. Takie mamy realia.

Boczek
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:14

Patrz stocznie ST3, Nauta i de facto SW już też. Kaczyński ma dobrą rękę. Najpierw w 2007 załatwił Gdańską i tym samym Gdynię i Szczecin, a teraz to.

historian
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:33

gdyby ten zakład BYŁ POLSKI to bym widział sens jego ratowania,ale jakiś post komunista sprzedał go włochom i teraz pytanie ...nasze pieniądze uratują naszych ludzi , czy włoskiego właściciela i gospodarkę włoch ??? czyli co ...? pieniądz zna narodowość i granice , przynajmniej w jakiejś mierze ??

Piotr ze Szwecji
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:32

Jeśli sytuacja tak źle wygląda w PZL Świdnik z powodu finansowej niewydolności Leonardo, to może Polska powinna zaproponować Włochom join-venture 50-50 PGZ z Leonardo (Polska ma obecnie jeno 2.5% akcji PZL Świdnik). Wówczas można byłoby zamówić coś ze 100 sztuk AW101 dla brygady śmigłowcowej. Winny być w całości (z silnikami z PGZ?) produkowane wówczas w Polsce. MFV może by pomógł tutaj z finansowaniem tego przedsięwzięcia? Na razie Polska z powodu braku kwarantann (budowa asfaltowanego postoju z systemem kanalizacyjnym to aż taki wielki wydatek?) musi borykać się z epidemią naniesioną z zagranicy na całe jej terytorium. Powrót do normalności w choć części Polski winien już być wprowadzony od pewnego czasu. Aczkolwiek pewnie rozsiew ognisk pandemii po Polsce jest tak szeroki (personel medyczny pracujący po 10 różnych etatach w 10 różnych lokalizacjach), ze brak personelu do postawienia kordonów kontroli sanitarnej.

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:30

Sprawdź ceny AW101

Piotr ze Szwecji
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:35

Ceny zawsze zależą od wielkości produkcji. Tutaj zaś mowa o pół-polonizacji PZL Świdnik i pełnej polonizacji AW101, co jest warte świeczki większej ceny za sztukę, ponieważ przemysł śmigłowcowy w Polsce tak leżał kilka jeszcze lat temu, że PO razem z PiS wysprzedały PZL Mielec i PZL Świdnik cudzoziemcom. Na bazie AW101 są budowane Merliny dla lotnictwa MW, a Polska zakupiła już takie śmigłowce przecież. Logiczne jest więc dalsze inwestowanie w te ciężkie śmigłowce. To jest niepokojące, że Leonardo, cudzoziemski właściciel, może stawić w upadek i bezrobocie tą całą dolinę lotniczą w Polsce, bo coś źle dzieje się za granicą. W tym wypadku we Włoszech.

Boczek
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:15

AW101 będą wycofywane. Cierpliwości.

środa, 22 kwietnia 2020, 09:38

Brednie, twoja propozycja to budowanie stoczni żeby zbudować jeden lotniskowiec na 50 lat.

Pim
wtorek, 21 kwietnia 2020, 22:20

A po co nam 100 Merlinów? Koszt godziny lotu tego śmigłowca jest niebotyczna. To maszyna przez Westlanda projektowana pierwotnie do tropienia radzieckich OP na Atlantyku. Gdzie Puszcza Knyszyńska, gdzie północny Atlantyk!

lk5
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:20

Trzeba tę firmę odzyskać - ale nie za wszelką cenę. Zwodzić, utrudniać by taniej odkupić. Tego co sprzedał ten zakład razem z prawami do konstrukcji (że o Mielcu nie wspomnę) powinno się... tak aby mu walonki spadły. Bartłomiej Sienkiewicz to jednak wieszcz.

Leon zawodowiec
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:31

Jak tu odchudzić WZL? Jakieś śmiałe pomysły Hahahaha

Sam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:12

Ja widzę raczej opcje żeby odkupić 50% udziałów i przy udziale PZL Świdnik zmodernizowac flotę śmigłowców wspólna produkcja AW259 i może następca Sokoła ciut większy z mocniejszym napędem.

Wolodia
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:07

Odzyskać i zrobić WZL DOSKONAŁY POMYSL

Pim
wtorek, 21 kwietnia 2020, 22:23

Odzyskamy, zrobimy WZL i co będziemy tam robić? Sokoła produkować? A kto go kupi? Kim Dzong Un?

Hipopotam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:10

MON nie ma kasy na FADEC i CAŁA prawda

Strażnik Teksasu
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:57

Cóż, jeśli cały Wasz pomysł na istnienie to bliskie relacje z władzą to ... macie problem.

Ministerstwo
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:33

Wszystko jasne. Państwo zmierza do odzyskania PZL Świdnik i skoligocenia z Amerykanami lub inną Polską firmą.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:10

Każdy wie, że będzie kryzys. Teraz każdy będzie ratował swoją własną gospodarkę. Niemcy już mówią wprost, że niemieckie wojsko ma kupować to, co się robi w Niemczech.

Boczek
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:16

Nie ma z kryzysem nic wspólnego. To wynik MKS180.

Kaczor
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:30

BŁASZCZAK co miesiąc sie fotografuje na hali w Świdniku a Macierewicz TUTAJ kłamał o zakupach To takie małe świństwo

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:32

Przecież zamówili AW101 i modernizację Sokołów. A że Świdnik nie dostarczył ich do tej pory to już nie jest wina Błaszczaka ani Macierwpewicza.

Leon zawodowiec
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:08

LM ma mielec a Bell w Czechach

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:33

Airbus na Węgrzech i Ukrainie.

2 Plm ''Krakow''
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:48

Swidnik juz od dawna zachowywal sie arogandzko delikatnie mowiac, wystarczy przypomniec o problemach jakie ma wojsko w oczekiwaniu na czesci zamienne do Sokolow, nierzadko termin oczekiwania na czesci przekracza 12 m-cy. Przypomne tez jakie wojsko mialo problemy z zaladami Swidnik przy odbiorze Anakond, zreszta chyba nadal ma klopoty z odbiorem jednej maszyny, o gigantycznym przekroczeniu terminow przy modernizacji Anakond nawet nie warto wspominac. Poza tym moim skromnym zdaniem MON popelnil najwiekszy blad jaki tylko mogl kupujac AW-101 to jest tak droga maszyna w eksplaatacji, ze wojsko bardzo szybko odczuje to w swoich finansach !!!

ElChupacabras
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:31

Części zamienne? Skoro MON chce, aby były montowane części, które sam dostarczy (ma je na stanie i nie może nic z nimi samodzielnie zrobić. MON ma połowę śmigłowca w częściach, ale może jedynie wymienić tłumiki drgań - o ile potrafi to dobrze zrobić), ale tych części nie dostarcza i zamówienie się opóźnia, to wina leży po czyjej stronie? ;) A słynne już (dwuletnie) opóźnienie na Głuszcach, to czyja wina? MON zastrzegł sobie w kontrakcie, że SPM ma być dostarczony przez ITWL (w 100% własność MON), a ten miał dwuletnią obsuwę m.in. z powodu systemu operacyjnego, który miał zawiadować SPM. I MON nie chciał się zgodzić na propozycje PZL, czyli odstąpienie od ITWL i zastosowanie sprawdzonego systemu. To tez wina PZL? ;)

Orm Bywaly
środa, 22 kwietnia 2020, 01:15

tak jedna anakonda ta nadmiernie pocieta dalej jest w swidniku, jak mon to odbierze to bedzie sie z nia sam bujal,,a swidnik nie ma ochoty poprawic jej za swoja kasse

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:34

Już teraz Świdnik informuje, że nie dostarczy AW101 w terminie.

Kopara
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:12

Kolego to właśnie MON nakazal kupić części od SWOICH KOLESIÓW co sie nie wywiązali z dostawami

say69mat
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:47

Skoro - zdaniem rzeczników doktryny obrony narodowej - śmigłowce nie są priorytetem - dla realizacji strategii modernizacji technicznej SZRP. Szykuje się nam likwidacją zbędnej gałęzi przemysłu. Chyba, że traktujemy zagraniczne koncerny na zasadzie frajerów, którzy będą sponsorować koncepcję zwalczania bezrobocia w naszym kraju. W połączeniu z inwestycjami technologicznymi w upadły - pozbawiony zdolności produkcyjnych - narodowy przemysł lotniczy.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:18

Ty w ogóle widzisz co się teraz dzieje i wyciągasz wnioski? Wielu Polaków kupowało samochody w salonach. Co z tego, że kupowało? Myślisz że niemieckie, francuskie albo włoskie koncerny samochodowe z wdzięczności dla polskich klientów fabryki najpierw pozamykają u siebie? W Polsce masz mało zakażeń, więc jest większa szansa na szybszą normalność niż u nich. Co z tego? Gliwice stoją. Tychy stoją. Bielsko - Biała też stoi.

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:35

Tyska fabryka i tak jest przeznaczona na sprzedaż.

Etam
środa, 22 kwietnia 2020, 09:46

Kto sprzeda swoje najbardziej ekonomiczne na całym świecie zakłady? Zakłady Fiata w Polsce mają najlepsze wyniki finansowe wśród wszystkich zakładów Fiata na świecie. Dlatego przecież jeszcze niedawno Fiat chciał zamykać swoje zakłady we Włoszech, a nie w Polsce!!

Kaczor
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:24

MON kupuje śmigłowce SAR cztery za 3-mld pln

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:35

Świdnik już zapowiedział, ze nie dostarczy ich w terminie.

Fachowiec z Dęblina
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:14

Błaszczak walczy z Włochami bo mu INSPEKTORAT UZBROJENIA tak podpowiada a to ci ludzie którzy sa odpowiedzialni za OBECNY STAN SOKOŁA

ElChupacabras
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:33

Dokładnie tak! A odpowiedzialność w tym wypadku nie idzie w parze z kompetencjami...

Jabadabadu
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:29

Z całym szacunkiem: Sokół to zabytek i był nim już w chwili rozpoczęcia produkcji (silniki, przekładnia, awionika, łopaty).

Nieprawda
środa, 22 kwietnia 2020, 09:48

Z całym szacunkiem. N i e był zabytkiem. Brak oczywistych modyfikacji przez lata sprawił, że dziś nie jest konkurencyjny parametrami i technologiami. Ale dopiero d z i s, tu i t e r a z.

Ra
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:43

Może to okazja aby przejąć Świdnik.

Orm Bywaly
środa, 22 kwietnia 2020, 01:21

jedyny sens przejecia swidnika bylby , gdybysmy popisali kontrakt z Bellem na szturmowe i transportowe w przyszlosci,,,tylko ze raz nie mamy kasy na zakup dwa rumunia juz bedzie miala manufacture bela wiec nie wiadomo czy daliby wcisnac sobie druga w europie chyba ze przy duzym zamowieniu a kasy niema

Gucio77
wtorek, 21 kwietnia 2020, 22:54

Bez byłej WSK Rzeszów brak jest silników i reduktorów. Kiedyś byliśmy siódmym niezależnym producentem śmigłowców na Świecie. To już nie wróci. Nie takie zakłady zamykali w Polsce a tutaj zrobią to rękami Włochów.

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:38

Tylko po co przejmować zakład, który nic nie produkuje.

Alternatywa
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:53

Może niech wróci produkcja motocykli.

Azor
środa, 22 kwietnia 2020, 10:08

Zabytkowych?

Polak Mały
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:50

I kto będzie nim zarządzał? Popatrz co się dziej w PGZ. Państwowe czyli niczyje . Trzeba byłoby najpierw zmienić podejście ludzi u władzy i powoływać na prezesów spółek państwowych ludzi kompetentnych a nie kolegów.

Boczek
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:19

A może po prostu skończyć z SSP?

LAIK
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:48

Popieram!!! Wojsko musi kupić nowe śmigłowce to zamówienia by były a kasa zostaje w kraju.

Zbigniew
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:28

Ja wolałbym mówić o okazji do odzyskania Świdnika przez Polskę.

Daniel J.
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:13

Być może, podobnie jak Mielec tylko pamiętaj o jednym że przejąć zakłady produkcyjne można stosunkowo tanio ale know how i dokumentacje produktów już nie. Jeśli masz nadzieję, że kupując zakład będziesz mógł z automatu produkować Aw101 czy S-70i to przykro mi to mówić ale nic z tego. Jeśli w ogóle to za to trzeba dodatkowo zapłacić i to prawdopodobnie tyle samo co za sam zakład jeśli nie więcej. Można tez opracować własny helikopter/samolot owszem. Ale to trwa i tez kosztuje. Minimum 10-15 lat na opracowanie i certyfikowanie własnego statku latającego. A Sokół..... wybacz ale to nie jest maszyna konkurencyjna do produktów Sikorskiego czy Leonardo. Jak dla mnie jej jedynym plusem jest to, że lata.

Ra
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:47

Nikt nie sprzeda konkurencji gotowego projektu produktu który może sam dobrze sprzedać. Sądząc inaczej byloby naiwnością. Największą wartością Świdnika jest jego biuro konstrukcyjne i dział kompozytów. Kupno Świdnika ma sens tylko wtedy gdy będziemy projektować i produkować heli. Nie widzę powodów intelektualnych aby opierać się na obcych konstrukcjach. Potrafimy jako nieliczni projektowac przekladnie i wirniki. Wyjątek na dziś stanowią silniki. Sokół może jeszcze spokojnie wiele lat być w produkcji pod warunkiem modernizacji i remotoryzacji co jest oczywiste. Pozostaje także sw4 oraz niedokończony is2. Aluminiowy kadlub Sokoła ma swoje zalety w porównaniu do kompozytów wiec nie ma co go skreślac z marszu. Ważne jest czy będzie na Sokoła i inne heli klient. Kwestia targetu. Ponadto wiedza i pieniądze zostają w kraju. Pozdrawiam.

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:37

Sokół to złom. Świdnik do tej pory nie potrafi opracować kompozytowego wirnika do niego.

Nie ośmieszaj sie
środa, 22 kwietnia 2020, 09:51

Mamy ich ok 60 szt w różnych wersjach i tylko ostatni tuman pisalby o nich że to złom. A łopaty kompzytiwe od dawna są gotowe i Sokół już z nimi latał. Co Ty więc wiesz o Sokole?

ElChupacabras
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:38

Szkoda słów... A może niech "fahofcy" odpowiedzą, co stało się z 16 mld przeznaczonymi na innowacyjność przemysłową Polski. Przypomnę, że w skład międzyresortowej Rady ds. Innowacyjności wchodzą: Mateusz Morawiecki jako przewodniczacy oraz prof. Piotr Gliński, Jarosław Gowin, Anna Streżyńska oraz Dawid Jackiewicz. Co zrobili oprócz zgłoszenia w KRSie jeden zmiany w dokumentacji? Gdzie te pieniądze? Jak możemy mówić o własnym nowoczesnym sprzęcie?

grzegorz
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:24

Dziękuje super rozsądna propozycja i komentarz}

Kuba
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:23

Jaki i czym Pan chce wykonać nasz produkt już niem przyrządów i biura konstrukcyjnego naszego wyrobu to bzdura.

tagore
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:42

Zapomnieli chłopcy jak bawili się w remonty polskich śmigłowców ,a teraz zdziwieni. Wypada przejąć kontrolę nad zakładami w tej sytuacji,51 % udziałów.

Jopek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:06

KOLEGO w pseudo remontu to bawi się kochany WZL Jak tam migi?

Baranek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:21

Chlopie POKAZ co potrafisz

Desantowiec
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:19

Zabawa to domena zakładów WZL gdzie te MIGI remontowane za 329mlnpln Nowka sztuka?

taka prawda
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:40

Polskie Zakłady Lotnicze - nazwa nieuprawniona bo one nie są polskie !!!

Michal
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:20

WZL WOJSKOWE? A gdzie wojsko ma Migi? Na zlomie po remontach!!!!!!

andys
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:15

"Polskie" w nazwie nie oznacza kraju, a terytorium.

tyle
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:30

Zagłodzić Świdnik i odkupić za grosze, przede wszystkim prawa do Sokoła, Głuszca. Końska kuracja , bardzo trudna dla pracowników, ale ostatecznie chyba by nam się wszystkim opłaciło. Tylko docelowo to ma być taka lotnicza Stalowa Wola a nie kolejne stanowiska dla pociotków i znajomków.

Kot w butach
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:10

Co za BZDURA WZL jyz zaglodzone i jaki skutek? Ano NIC JUZ NIE LATA

Bumarowiec
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:27

Kolega mówi o BUMARZE I PGZ chyba

tyle
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:07

Zgadza się.

BUBA
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:29

Obecnie WSK PZL-Świdnik zatrudnia około 3 tysiące osób a dzięki jego istnieniu pracę ma 10 tys. kolejnych, w firmach będących poddostawcami dla tego zakładu. Jak pisze szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników PZL-Świdnik S.A........................................................................................................................................... .......................................................................................................................................................................................... "WZZ „Sierpień 80” PZL-Świdnik S.A. stoi na stanowisku, że prywatyzacja PZL-Świdnik S.A., to kolejny przykład nieudolności liberalnego rządu, który nie potrafił podczas prywatyzacji, poprzez ARP S.A., prawnie zabezpieczyć w umowie prywatyzacyjnej interesów polskiego Państwa, dopuszczając do sytuacji, kiedy z jedynego producenta polskich śmigłowców za chwilę ostanie się niewielka „montownia” zachodniego statku powietrznego z okrojoną Załogą, ale za to otworzy się polski rynek zbytu, natomiast zwolnieni pracownicy będą, jak to się niejednokrotnie publicznie słyszy: „obciążeniem dla budżetu państwa”....................................................................................................................................................................... ........................................................................................................................................................................................ Altair 2010: "Rosyjska linia montażowa AW139" - W ten sposób Włosi złamali nieformalne porozumienie z zakładami PZL Świdnik, które miały być przedstawicielem koncernu na rynkach wschodnich....................... ...................................................................................................................................................................................... Tak więc jest prywatny właściciel a nie narodowy. I pilnuje interesów koncernu nie Polski. I do tego trzeba się przyzwyczaić skoro bezmyślnie sprzedało się jedna z nielicznych na świecie fabyk produkujących własne śmigłowce, Tesco też będzie zwalniać bo upada i to więcej niż Swidnik............................................................

asd
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:22

Przycisnąć ich nieco jeszcze i przejąć 51% udziałów. Zostawić w zarządzie Leonardo - względnie również nabycie udziałów w samym Leonardo. Następnie zmusić ich do prac nad remotoryzacją Sokoła z Motorsicz i złożyć zamówienie na moderke naszych Sokołów. W ten sposób odzyskalibyśmy to co zdrajcy, już nie pamiętam czy prusactwo czy usraelstwo sprzedały za paczkę fajek.

say69mat
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:04

A co zrobisz, jak Leonardo się zwinie wraz z maszynami, technologiami i doskonale wyszkoloną kadrą, pozostawiając jedynie infrastrukturę zastałą??? Albooo ... wykorzystując instytucje arbitrażu międzynarodowego puści nasze państwo w skarpetkach??? Nadmierne przyciskanie może się skończyć niezbyt przyjemnie dla przyciskającego. Bo ... Airbus be, Leonardo ... be, kto następny??? Przecież nawet amerykanie kupując produkt Leonardo MH139 Grey Wolf, nie żądają od włoskiego koncernu, aby inwestował w realizację jakiegoś projektu śmigłowca made in USA.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:23

Jak będą mieli interes to zawsze się zwiną. Teraz mają taki interes. Włoskim priorytetem nie jest Świdnik w Polsce, tylko włoskie miejsca pracy oraz ratowanie włoskiej gospodarki.

inzynier
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:20

akurat podałeś kolego przykład Grey Wolfa, którego produkuja w USA. W innym przypadku by nie mieli podejscia do tego kontraktu.

say69mat
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:32

Paradoks polega na tym, że Leonardo lokuje produkcję w USA, ponieważ wygrał przetarg na produkcję konkretnego modelu śmigłowca na rzecz sił zbrojnych USA. Z kolei Polska, bez rozstrzygnięcia przetargu sprzedała kluczowy zakład produkcji śmigłowców i cały czas się upiera aby włoski inwestor produkował model śmigłowca opracowany przez polskich inżynierów w czasach PRL. Co nie jest komfortową sytuacją dla koncernu Leonardo, który chce aby polski rząd kupował produkty koncernu. A wątpię aby jakikolwiek poważny inwestor, po lekcji współpracy z polskim rządem, jako gestorem zamówień na rzecz SZRP. Miałby ochotę na poważną inwestycję z zakresu infrastruktury i technologii w naszym kraju. Chyba, że zwycięzcą Kruka okaże się AH1Z i Bell będzie miał ochotę przejąć spuściznę po włoskim koncernie.

Zakręcony Janusz śmigłowcowy
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:18

SW-4 potrzebuje gruntownej modernizacji. Być może nawet wersji 2-silnikowej równolegle z 1-silnikowa do zastapienia większości Mi-2. Pozostałe Mi-2 mogłyby być zastapione przez AW-169. Mi-8 do niektórych zadań jest zbyt duży i na ich miejsce można zamówić AW-139.

Adam
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:41

Najpierw niech dostarcza zamówione Anakondy, Sokoły i AW101

wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:26

Żadne AW-169. Nie zamawia się sprzętu w fabryce, która obecnie zwija produkcję w Polsce. Wolałbym już zamówić śmigłowce od firmy, która żadnej produkcji w Polsce nie miała.

Karol
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:55

To nie jest państwowa firma, tylko międzynarodowa spółka AgustaWestland, więc to właściciel a nie państwo musi zapewnić jej zamówienia.

Gnom
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:53

A państwo zapłaci podwójnie. Raz za nowe śmigłowce po wycofaniu W-3, a drugi raz za koszty bezrobocia (zasiłki, zapomogi, ubezpieczenia itd) nie mając wpływów budżetowych. Ciekawa koncepcja ale mnie nie rajcuje - ja tu płacę podatki, a ty?.

niejaki Błochin
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:07

Kolejność dziobania jest taka USA, a potem Leonardo, tego nie przeskoczą. Jeżeli bez polskich zamówień ten zakład im niepotrzebny, niech go sprzedadzą, a jeśli chcą, to niech coś uruchomią, ale z przeznaczeniem na zewnętrzne rynki zbytu. My musimy obecnie skupić się na modernizacji Mi-24 i być może Mi-8. Po to sprzedaliśmy Świdnik, by w takich sytuacjach nie wymuszał na kupowaniu przez Wojsko Polskie czegoś, czego niekoniecznie jest mu natychmiast potrzebne. Więc właściciele Świdnika, czas usiąść i pomyśleć, czy i co się tam opłaci produkować i dla kogo.

Lewandos
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:29

Natomiast to rz@d z naszych podatków będzie musiał zapewnić środki na zasiłki i przekwalifikowanie... Tak swoją drogą, to państwa najwyraźniej nie stać na lotnictwo... I dlugo stać nie będzie...

Jędrzej
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:17

Rzecz w tym że właściciel będąc w kryzysie będzie w pierwszej kolejności skupiał się na utrzymaniu przy życiu swoich najważniejszych zakładów we Włoszech i Wielkiej Brytanii. Polską jednostkę mogą prawdopodobnie poświęcić skoro, jak wspomina tekst, bez zamówień z Polski produkuje właściwie jedynie komponenty. A my, jeśli chcemy zachować jakiś potencjał produkcji, obsługi i modernizacji śmigłowców w kraju, powinniśmy zadbać o dobrą kondycję obu zakładów z PZL w nazwie.

Jędrzej
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:17

Rzecz w tym że właściciel będąc w kryzysie będzie w pierwszej kolejności skupiał się na utrzymaniu przy życiu swoich najważniejszych zakładów we Włoszech i Wielkiej Brytanii. Polską jednostkę mogą prawdopodobnie poświęcić skoro, jak wspomina tekst, bez zamówień z Polski produkuje właściwie jedynie komponenty. A my, jeśli chcemy zachować jakiś potencjał produkcji, obsługi i modernizacji śmigłowców w kraju, powinniśmy zadbać o dobrą kondycję obu zakładów z PZL w nazwie.

Gnom
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:00

Nie tak prosto. Firma Polska (choć pod obca kontrolą), pracują obywatele polscy, a składki ZUS i podatki też trafiają do polskiej kasy. Inna sprawa, ze pomoc w postaci zamówień można by uzależnić od elastyczności LDH w niektórych kwestiach, a może i zwiększeniu udziałów państwa (tak się to czasem robi na świecie).

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:27

Dokładnie !!!

Tweets Defence24