Wojska Specjalne w obronie przestrzennej Polski oraz wschodniej flanki NATO [OPINIA]

30 stycznia 2021, 08:09
49935743477_726b05b41f_k
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. st. szer. Wojciech Król/CO MON.
Reklama

Jednym z elementów koncepcji obronny przestrzennej Polski, o której pisał gen. dyw. w st. spocz. Leon Komornicki, może być zaangażowanie Wojsk Specjalnych, funkcjonujących dziś jako dobrze rozwinięty, samodzielny Rodzaj Sił Zbrojnych. O tym, jaką rolę mogą pełnić "specjalsi" i jak najefektywniej wykorzystać ich zdolności w obronie przestrzennej pisze ppłk rez. dr Marek Gryga, były Szef Szkolenia Jednostki Wojskowej AGAT.

Zmieniające się w sposób dynamiczny środowisko bezpieczeństwa w bezpośrednim otoczeniu naszego kraju skłaniają do refleksji nad możliwościami jak najlepszego wykorzystania posiadanego przez nasze Państwo potencjału do przetrwania w obliczu zagrożeń. Inspiracją do niniejszej publikacji jest cykl artykułów opracowanych przez gen. dyw. w st. spocz. Leona Komornickiego poświęconych obronie przestrzennej naszego kraju. Wpisując się w ich treść warto przyjrzeć się roli jaką miałyby do odegrania Wojska Specjalne Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w odparciu hipotetycznej agresji militarnej Federacji Rosyjskiej

I. Polskie Wojska Specjalne – stan na styczeń 2021r. 

Rodzime Wojska Specjalne posiadają status Rodzaju Sił Zbrojnych (RSZ)Z uwagi na swój charakter i specyfikę zaliczają się do Wojsk Operacyjnych (WO)Ich zasadniczym przeznaczeniem jest realizacja operacji i działań specjalnych prowadzonych zarówno w ramach operacji połączonych w układzie narodowym, sojuszniczym lub koalicyjnymsamodzielnie bądź we współpracy z układem pozamilitarnym (w tym służbami specjalnymi, Policją czy Strażą Graniczną). Najnowsze wydanie Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z maja 2020r. podkreśla także potrzebę ich wykorzystania w przeciwstawieniu się zagrożeniom o charakterze hybrydowym (jak się można domyślać podobnym do tych, które mają miejsce na wschodniej Ukrainie od 2014r.). 

Wojska Specjalne składają się z: Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych (DKWS), dwóch komórek łącznikowych (przy Dowództwie Generalnym RSZ i Dowództwie Operacyjnym RSZ), pięciu Jednostek Wojsk Specjalnych oraz Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych (CSzWS) bezpośrednio podporządkowanych pod DKWS, a także 7. Eskadry Działań Specjalnych (7eds) znajdującej się w strukturach Sił Powietrznych, ale nadzorowanej funkcjonalnie przez DKWS. W strukturach służą przede wszystkim żołnierze, którzy przeszli proces kwalifikacji i selekcji, a następnie intensywnego szkolenia (które praktycznie nigdy się nie kończy). Nasi komandosi dysponują dość nowoczesnym uzbrojeniem i wyposażeniem niczym nie ustępującym ich odpowiednikom w innych państwach NATO, w tym bezzałogowymi statkami powietrznymi (BSP) klasy taktycznej o największych w naszych siłach zbrojnych możliwościach.  

II. Rola i możliwości użycia Wojsk Specjalnych w odparciu agresji militarnej. 

Przeprowadzenie hipotetycznej agresji militarnej przez naszego potencjalnego przeciwnika wiązać się będzie z użyciem przez niego wszelkich dostępnych sił i środków (w tym pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu, pocisków manewrujących, systemów walki radioelektronicznej, cyberataków, uderzeń lotniczo-rakietowychbojowych bezzałogowych statków powietrznych, wojsk pancernych i zmechanizowanych, powietrznodesantowych, specjalnych i artylerii) i zapewne nie ograniczy się tylko do terytorium naszego kraju, lecz obejmie również kraje ościenne (w tym Litwę, Łotwę i Estonię). Najbardziej bowiem prawdopodobnym głównym celem agresora byłoby doprowadzenie do rozpadu NATO za pomocą szybkiego pokonania sił Sojuszu w Europie Środkowo-Wschodniej, a następnie wzbronienia możliwości podejścia sił państw NATO idących z odsieczą z Europy Zachodniej czy USA. opinii autora mało prawdopodobnym jest możliwość powtórzenia scenariusza ze Wschodniej Ukrainy z uwagi na brak występowania dużych skupisk mniejszości rosyjskojęzycznych na terenie Polski, a także dość dobrą znajomość jego mechanizmu wśród państw członkowskich NATO. 

Obserwacja z prowadzonych przez Federację Rosyjską ćwiczeń i innych przedsięwzięć szkoleniowych, a także trendy prowadzonej modernizacji sił zbrojnych tego państwa jednoznacznie wskazują, że przygotowują się one do konfliktu o wysokiej intensywności, w którym nadal bardzo ważną rolę odgrywać będą jego wojska lądowe. O wiele więc bardziej prawdopodobnym wydaje się przeprowadzenie otwartej agresji zbrojnej wg. etapów przedstawionych przez gen. dyw. w st. spocz. Leona Komornickiego, czyli:  

1. Operacji powietrzno-elektronicznej przeprowadzonej za pomocą uderzeń rakietowo-lotniczych i walki radioelektronicznej, w cyberprzestrzeni i przestrzeni elektromagnetycznej na obiekty o znaczeniu strategicznym na głębokość obejmującą teren całej Polski oraz państw ościennych. 

2. Dynamicznej operacji prowadzonej na lądzie, morzu i w powietrzu na kilku kierunkach operacyjnych przeciwko obiektom o znaczeniu strategicznym oraz operacyjnym oraz głównym zgrupowaniom wojsk w celu ich skutecznego porażenia. 

3. Wtargnięcia wojsk lądowych, powietrznodesantowych, desantowych, specjalnych w głąb kraju, przy jednoczesnym zastosowaniu izolacji przestrzeni operacyjnej przede wszystkim za pomocą systemów rażenia dalekiego zasięgu (w tym  tzw. systemu antydostępowego A2/AD). 

4. Odpierania kontrataków i przeciwuderzeń obrońców. 

5. Zajmowania terytorium kraju lub jego części (w zależności od wielkości zaangażowanych sił przeciwko Polsce). 

6. Zmiany władzy w opanowanym kraju i utrzymania jego terytorium. Objęcia go rosyjską strefą wpływów. Doprowadzenia do pokoju na własnych warunkach i w efekcie do rozpadu NATO, które jako sojusz nie spełniło pokładanych w nim nadziei. 

image
Fot. st. szer Wojciech Król/CO MON

W obliczu takiego hipotetycznego scenariusza nasze Wojska Specjalne prowadziłyby działania bojowe w ramach strategicznej operacji połączonej prowadzonej w początkowych etapach w układzie narodowym, a następnie sojuszniczym (w przypadku uzyskania zaskoczenia przez agresora) lub wyłącznie sojuszniczym (w przypadku jeśli Sojusz przygotuje się wcześniej na taki scenariusz np. przegrupowując dodatkowe siły pod pozorem ćwiczeń). Z uwagi na to, że główny wysiłek prowadzonych działań spadłby na Wojska Lądowe, Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) i Siły Powietrzne nasi komandosi realizowaliby głównie zadania na rzecz ich wsparcia, aby ułatwić im osiąganie celów. Zadania te mogłyby być następujące: 

  • strefie działań głębokich (czyli terenie zajętym przez przeciwnika znajdującym się poza zasięgiem oddziaływania głównych środków rażenia Wojsk Lądowych) – realizacja rozpoznania specjalnego i akcji bezpośrednich przeciwko obiektom i zgrupowaniom wojsk o znaczeniu operacyjnym, w tym stanowiskom dowodzenia szczebla korpus  armiakluczowym elementom zgrupowań operacyjnych czy systemu antydostępowego A2/AD decydujących o ich zdolnościach bojowych lub sprawności funkcjonowania. Z uwagi na potrzebę zapewnienia maksymalnej szansy przetrwania komandosów (praktycznie brak możliwości udzielenia im szybkiego wsparcia czy ewakuacji) koniecznym byłoby unikanie stosowania otwartej walki na rzecz skrytej realizacji zadań np. poprzez stosowanie naprowadzania precyzyjnego narodowych lub sojuszniczych środków rażenia dalekiego zasięgu, ocena skutków wykonanych uderzeń, skryte zdobywanie informacji itpW przypadku objęcia wspomnianą wyżej strefą części lub całości terytorium naszego kraju bardzo istotnym będzie także prowadzenie działań niekonwencjonalnych ukierunkowanych na wsparcie lokalnego ruchu oporu, którego trzonem mogą być żołnierze WOT działający w konspiracji lub prowadzący działania partyzanckie. 
  • strefie działań bezpośrednich (czyli terenie gdzie następowałoby starcie głównych sił WO i WOT z głównymi zgrupowaniami uderzeniowymi wojsk lądowych, powietrznodesantowych czy desantowych przeciwnika ograniczonym zasięgiem oddziaływania zasadniczych środków ogniowych obu stron) – realizacja rozpoznania (specjalnego, obrazowego, radioelektronicznego) oraz akcji bezpośrednich (w tym rajdów, napadów, zasadzek jak i naprowadzania precyzyjnego ognia artylerii, lotnictwa czy marynarki wojennej) przeciwko obiektom i zgrupowaniom wojsk przeciwnika znaczeniu operacyjnym i taktycznym stanowiącym zasadnicze zagrożenie dla naszych wojsk. Działania te mogą mieć charakter zarówno krótkotrwały (jak np. uderzenia) jak i długotrwały (realizacja szeregu zadań w przydzielonych rejonach działania). Użycie Wojsk Specjalnych w tej strefie miałoby charakter selektywny uzupełniając potencjał rozpoznawczy zarówno Wojsk Lądowych, WOT jak i Sił Powietrznych na wybranych kierunkach operacyjnychZdobywanie informacji oraz wskazywanie celów do porażenia nie zawsze musiałoby się wiązać z wysyłaniem komandosów z uwagi na posiadanie BSP klasy taktycznej („Scan Eagle” oraz RQ-21A „Blackjack”) oraz mini („FlyEye”). Z uwagi na postulowane przez gen. dyw. Leona Komornickiego wykorzystanie WOT do obrony miejscowości i kluczowych obiektów terenowych niewielkie pododdziały (sekcje) komandosów mogłyby także stanowić dla ww. RSZ wsparcie np. w zakresie naprowadzania ognia artylerii czy lotnictwa. W opinii autora wsparcie to powinno mieć jednak charakter selektywny z uwagi na dość ograniczone zasoby osobowe Wojsk Specjalnych; 
  • w strefie działań tylnych (a więc położonym na naszym terytorium poza zasięgiem głównych środków oddziaływania głównych zgrupowań wojsk lądowych, powietrznodesantowych czy desantowych przeciwnika) – na selektywnym wsparciu WOT, wydzielonych sił WO oraz układu pozamilitarnego (głównie Policji)  
    w prowadzeniu działań przeciwdywersyjnych skierowanych przeciwko pododdziałom specjalnym potencjalnego przeciwnika. Wsparcie to mogłoby mieć miejsce nawet przed rozpoczęciem otwartej hipotetycznej agresji w przypadku uzyskania przez służby specjalne informacji o rozmieszczeniu na terenie naszego kraju podejrzanych osób. W takim przypadku wsparcie ze strony naszych „specjalsów” mogłoby polegać na udzieleniu pomocy poprzez wydzielenie np. zespołów snajperów, BSP klasy minipojazdów opancerzonych lub śmigłowców wraz z załogami na rzecz akcji prowadzonych przez Biuro Operacji Antyterrorystycznychpododdziały kontrterrorystyczne Policji, oddziały specjalne Żandarmerii Wojskowej oraz pododdziały WOT lub WO.  
    uzasadnionych przypadkach możliwym byłoby także wspólne prowadzenie działań komandosów z ww. siłami. Działania takie mogłyby być kontynuowane po rozpoczęciu otwartej agresji przez przeciwnika, aczkolwiek z mniejszym natężeniem (z uwagi na konieczność realizacji szeregu zadań w dwóch pozostałych strefach).  

Analizując możliwości wykorzystania naszych Wojsk Specjalnych nie sposób pominąć bardzo ważnej roli jaką pełniłby DKWS. Rola ta nie ograniczałaby się tylko do kierowania narodowymi działaniami specjalnymi (choć w przypadku uzyskania zaskoczenia przez przeciwnika byłaby ona główną w początkowych etapach odpierania agresji), lecz z racji posiadania zdolności do kierowania sojuszniczymi operacjami specjalnymi mogłaby być ona rozszerzona do pełnienia funkcji Dowództwa Komponentu Operacji Specjalnych (Special Operations Component Command – SOCCpodporządkowanego pod Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych poziomu operacyjnego (Joint Force Command - JFC) Należy bowiem pamiętać, że już obecnie DKWS jest jedynym organem dowodzenia operacjami specjalnymi o ww. zdolnościach w Europie Środkowo-Wschodniej, który na dodatek ma doświadczenie wynikające zarówno z ćwiczeń międzynarodowych jak i dyżurów w ramach Sił Odpowiedzi NATO.

Reklama
Reklama

Położenie, bieżąca współpraca międzynarodowa oraz znajomość specyfiki regionu predysponuje DKWS dkierowania sojuszniczymi operacjami specjalnymi przynajmniej w części wschodniej flanki NATO obejmującej Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę i Słowację (z wykorzystaniem pododdziałów specjalnych ww. państw, a także amerykańskich pododdziałów specjalnych uprzednio rozmieszczonych na ich terenie), a także obszar Białorusi czy Obwodu Kaliningradzkiego skąd mogłyby być wyprowadzane hipotetyczne uderzenia potencjalnego przeciwnika. Wraz ze zwiększaniem się zaangażowania pozostałych państw NATO w odparcie przypuszczalnej agresji utworzony na bazie DKWS SOCC mógłby przejmować w swoje podporządkowanie kolejne pododdziały specjalne wydzielane do sojuszniczej operacji połączonej z takich państw jak np. Czechy, Niemcy czy Węgry, a nawet Ukraina (w przypadku dość prawdopodobnego opowiedzenia się tego państwa po stronie Sojuszu, co leżałoby w żywotnym interesie tego państwa). Zwiększałoby to w znacznej mierze rozmach i możliwości prowadzenia działań i operacji specjalnych stanowiących istotną część wysiłku NATO do odparcia agresji.  

image
Fot. mjr. Robert Siemaszko/DPI MON

III. Jak zwiększyć szanse powodzenia „specjalsów”? 

Autor w pełni podziela pogląd gen. dyw. w st. spocz. Leona Komornickiego, że najważniejszym jest aby nie dać się zaskoczyć potencjalnemu przeciwnikowi. W przypadku Wojsk Specjalnych oznacza to konieczność dodatkowego przygotowania się już w czasie pokoju w trzech obszarach, które zwiększyłyby znacznie szanse realizacji stawianych im celów po wybuchu hipotetycznego konfliktu. Byłyby to: 

Obszar zasobów osobowych  postulowane przez autora przedsięwzięcia w tym obszarze mogłyby przyczynić się do zwiększenia liczby „specjalsów” dostępnych na wypadek hipotetycznej agresji, a tym samym zmniejszyć wrażliwość Wojsk Specjalnych na ponoszenie przewidywanych strat wśród personelu. Do głównych postulatów autora należy zaliczyć: 

  • stopniowe zwiększanie liczebności przy zachowaniu wysokich wymogów podczas procesu rekrutacji oraz szkolenia, co wymagać będzie prowadzenia konsekwentnej ze strony MON jak i WS kampanii informacyjnej zachęcającej w mediach do służby polskich jednostkach specjalnych; 
  • pozyskiwanie kandydatów o dużej wiedzy specjalistycznej w nowych obszarach (jak np. działania w cyberprzestrzeni, walka radioelektroniczna, mechatronika); 
  • optymalizacja zarządzania rezerwami osobowymi poprzez utworzenie osobnej „puli” byłych komandosów jako stałej rezerwy WS, którzy poddawani byliby regularnemu szkoleniu w swoich macierzystych jednostkach lub w sposób scentralizowany  
    w CSzWS.

Obszar proceduralny  postulowane przez autora przedsięwzięcia umożliwiłyby wcześniejsze wypracowanie właściwych metod i technik działania na wypadek wystąpienia omawianej agresjiZnaczna ich część jest z dużym prawdopodobieństwem już zapewne realizowana, lecz mimo to warta jest wskazania dla Czytelników: 

  • dyskretne prowadzenie rozpoznania operacyjnego rejonów i kierunków potencjonalnego użycia komandosów; 
  • wypracowanie zasad i procedur dotyczących współpracy pomiędzy WS a wydzielonymi przez WOT pododdziałami przewidzianymi do prowadzenia działań partyzanckich w rejonach, co do których zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że mogą zostać czasowo utracone w przypadku wybuchu hipotetycznego konfliktu (przy rygorystycznym przestrzeganiu zachowania ich w tajemnicy); 
  • przeszkalania wyselekcjonowanych pododdziałów WOT przez żołnierzy WS z prowadzenia działań specjalnych na terenie okupowanym przez przeciwnika zarówno w terenie lesisto-jeziornym jak i warunkach miejskich z uwzględnieniem wykorzystania najnowszych technik i dostępnego sprzętu. Szkolenia te powinny być prowadzone w sposób dyskretny tylko i wyłącznie z dokładnie zweryfikowanymi przez służby specjalne żołnierzami WOT, a najlepiej byłymi komandosami, którzy z różnych przyczyn nie mogliby pozostawiać w „puli rezerwy WS”, a mogliby dalej służyć  w ramach terytorialnej służby wojskowej w WOT; 
  • systematyczne zgrywanie komponentu WS z komponentami pozostałych RSZ w ramach ćwiczeń oraz zajęć taktycznych prowadzonych w oparciu o najbardziej prawdopodobne scenariusze hipotetycznej agresji (zgodnie z zasadą realizmu szkolenia), a także prowadzenie szkoleń dotyczących naprowadzania precyzyjnego po wprowadzeniu na uzbrojenie SZ RP nowych systemów rażenia dalekiego i średniego zasięgu (np. „Homar”, JASSM-ER, systemy bezzałogowe zdolne do przenoszenia amunicji precyzyjnej, a pozyskane w ramach zadań „Zefir” czy „Gryf” programu operacyjnego „Obserwator”); 
  • intensyfikacja współpracy z układem pozamilitarnym (Policją, Strażą Graniczną, służbami specjalnymi itp.) zarówno w przedsięwzięcia przygotowujące do przeciwstawiania się zagrożeniom o charakterze zbrojnym jak i wspólnego wykonywania zadań na terenach czasowo utraconych; 
  • doskonalenie taktyki, technik i procedur (TTP) dotyczących redukcji ryzyka wykrycia naszych organów dowodzenia oraz pododdziałów specjalnych przez środki rozpoznania przeciwnika zarówno w rejonach ich czasowego rozmieszczenia/ześrodkowaniapodczas przemieszczeń (marszów, przerzutu) jak i w trakcie realizacji zadań (w tym  
    w ugrupowaniu przeciwnika) w oparciu o wnioski wyciągane na podstawie obserwacji ćwiczeń potencjalnego przeciwnika (w tym prowadzonych przez niego działań przeciwdywersyjnych); 
  • doskonalenie lub wypracowanie taktyki i procedur związanych z wykorzystaniem obecnych lub przyszłych organicznych1 systemów bezzałogowych (powietrznych, lądowych, nawodnych, podwodnych), urządzeń nawigacyjnych oraz środków łączności w warunkach dużego zagrożenia ze strony systemów walki radioelektronicznej przeciwnika; 
  • doskonalenie procedur związanych z tzw. legendowaniem2 komandosów, a także rygorystyczne przestrzeganie zasad ochrony tajemnicy dotyczących ich danych personalnych oraz szczegółów prowadzonych przez nich szkoleń czy udziału  
    w ćwiczeniach (ścisła kontrola informacji); 
  • wyszkoleniu wyselekcjonowanych załóg śmigłowców z wojsk aeromobilnych Wojsk Lądowych w prowadzeniu powietrznych operacji specjalnych, co pozwoliłoby zwiększyć dostępne zasoby do przerzutu i odzyskania pododdziałów specjalnych, zwłaszcza po wprowadzeniu nowych śmigłowców pozyskanych w ramach programu „Perkoz” (wzorem rozwiązań już stosowanych w siłach zbrojnych W. Brytanii czy Włoch); 
  • uznanie cyberprzestrzeni oraz przestrzeni elektromagnetycznej (w dalszej perspektywie także przestrzeni kosmicznej) jako kolejnych wymiarów prowadzenia działań i operacji specjalnych (np. z racji potrzeby zdalnego pokonywania technicznych systemów ochrony obiektów, a nawet możliwości zakłócania icfunkcjonowania), czego konsekwencją powinno być dokonanie korekt w dokumentach doktrynalnych oraz niższego rzędu (podręcznikach, instrukcjach itp.) oraz rozszerzenia szkolenia  prowadzenie działań w ww. wymiarach; 
  • monitorowanie poziomu emisji elektromagnetycznej z urządzeń elektronicznych wykorzystywanych przez „specjalsów” podczas prowadzenia bieżącej działalności szkoleniowej oraz ćwiczeń, a w przypadku stwierdzenia przekraczania akceptowalnego poziomu podejmowanie działań zaradczych mających doprowadzić do jej redukcji. 
image
Wsparciem dla specjalsów mogą być np. środki bezzałogowe. Fot. Grupa WB..

Obszar sprzętowy  postulowane przez autora przedsięwzięcia wiązałyby się z pozyskaniem nowego sprzętu i wyposażenia, skokowo zwiększających zdolności naszych „operatorów” do realizacji zadań w konfrontacji z zaawansowanym technicznie przeciwnikiem. Dotyczyłyby one zakupu m.in.:

  • nowych indywidualnych jak i zespołowych multispektralnych środków maskujących, w tym wykorzystujących nowatorskie rozwiązania takie jak np. kamuflażach adaptacyjnych; 
  • dodatkowych załogowych i bezzałogowych platform transportowych (powietrznych, lądowych, morskich) o cechach obniżonej wykrywalności redukujących ryzyko ich wykrycia przez środki rozpoznania potencjalnego przeciwnika przy jednocześnie porównywalnych lub lepszych parametrach eksploatacyjnych (zasięg, prędkość poruszania się, odporność na uszkodzenia, podatność na naprawę w warunkach polowych); 
  • doposażenie obecnie wykorzystywanych przez Wojska Specjalne śmigłowców (Mi-17 i S-70i „Blackhawk”) w najnowsze systemy nawigacyjne, środki łączności oraz samoobrony zwiększające w maksymalny sposób ich przeżywalność na polu walki nasyconym zaawansowanymi środkami przeciwlotniczymi oraz walki radioelektronicznej; 
  • przenośnych urządzeń nawigacyjnych odpornych na zakłócenia radioelektroniczne przeciwnika; 
  • nowych środków łączności wykorzystujących nowe technologie całkowicie odporne na oddziaływanie przez systemy walki radioelektroniczne przeciwnika (np. wykorzystujących wiązkę lasera do przekazywania informacji); 
  • większej liczby bezzałogowych statków powietrznych klasy taktycznej z możliwością wskazywania celów dla amunicji precyzyjnej, prowadzenia rozpoznania obrazowego (IMINT) czy radioelektronicznego (SIGINT); 
  • nowych przenośnych środków rozpoznania radioelektronicznego (skanerów) umożliwiających analizę sygnałów radiowych w jak najszerszym paśmie; 
  • nowych biomimetycznych3 systemów bezzałogowych (powietrznych, lądowych, morskich) klasy mini i mikro z możliwością prowadzenia rozpoznania, ale opcjonalnie również rażenia celów osobowych lub sprzętu (np. za pomocą miniaturowych głowic wybuchowych instalowanych w miejsce głowic obserwacyjnych). W najbliższej przyszłości systemy te powinny wykorzystywać tzw. „sztuczną inteligencję” co uczyniłoby je odpornymi na zakłócenia radioelektroniczne; 
  • przenośnych miniaturowych sensorów (np. sejsmicznych, akustycznychchemicznych etc.) łatwych do rozmieszczenia w terenie posiadających możliwość zdalnego przekazywania informacji z wykorzystaniem np. anten kierunkowych emitujących sygnały trudne do wykrycia i namierzenia dla środków rozpoznania radioelektronicznego przeciwnika; 
  • narzędzi (komputerów, oprogramowania etc.) do prowadzenia ofensywnych działań w cyberprzestrzeni (zarówno pozyskiwania informacji jak i cyberataków), w tym prowadzonych z głębi własnego ugrupowania; 
  • nowych przenośnych środków rażenia umożliwiających precyzyjne oddziaływanie kinetyczne (np. przeciwpancernych pocisków kierowanych z różnymi trybami naprowadzania, amunicji krążącejoraz niekinetyczne (np. urządzeń zakłócającychna odległości poza zasięgiem wzroku, z możliwością ich zdalnego transportu i odpalania  
    z wykorzystaniem platform bezzałogowych (te ostatnie powinny być cechować się rozmiarami i wagą umożliwiającymi ich transport na pokładach platform transportowych wykorzystywanych przez komandosów).  

Podsumowanie

Przedstawiony w niniejszym artykule scenariusz (konflikt zbrojny o dużej intensywności) oraz możliwości wykorzystania naszych Wojsk Specjalnych być może wydadzą się części Czytelników zbyt pesymistyczne lub nierealne. Wynikają one jednak z obserwacji konfliktów zbrojnych ostatnich lat oraz ćwiczeń w których uczestniczyły siły zbrojne Federacji Rosyjskiej w dodatku popartymi opinią eksperta (jakim jest bez wątpienia p. gen. dyw. w st. spocz. Leon Komornicki) oraz doświadczeniem zawodowym autora. Należy bowiem sobie zdać sprawę, że obecnie mamy do czynienia z potencjalnym przeciwnikiem, który jest mocno zdeterminowany do odzyskania pozycji supermocarstwa na arenie międzynarodowej, w tym swojej strefy wpływów w Europie utraconej na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku.

image
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. mil.ru

W przypadku redukcji obecności USA w Europie (np. na skutek zaangażowania w konfrontację z Chińską Republiką Ludową) oraz spoistości samego NATO lub woli poszczególnych państw członkowskich Sojuszu Federacja Rosyjska może uznać to za warunki sprzyjające do przeprowadzenia otwartej agresji zbrojnej z dużą szansą na sukcesJak uczy historia, w takiej sytuacji Rosjanie nigdy nie zadowalają się „półśrodkami” i wykorzystują wszelkie posiadane narzędzia i zasoby do osiągnięcia założonych celówW obliczu takiego, wręcz egzystencjalnego dla naszego narodu i państwa zagrożenia, liczyć się będzie nasze wcześniejsze przygotowaniedeterminacja, wykorzystanie wszelkich posiadanych zasobów oraz zaawansowana technologia, które można by przeciwstawić posiadającemu przewagę ilościową i inicjatywę hipotetycznemu agresorowi. Wojska Specjalne w takiej konfrontacji mogą odgrywać bardzo ważną rolę opisaną w artykule wspierając nasze Wojska Lądowe i Siły Powietrzne oraz koordynując sojusznicze operacje specjalne na części wschodniej flanki NATO. 

Postulowane przez autora działania w poszczególnych obszarach w sposób skokowy mogłyby przyczynić się do zwiększenia możliwości naszych „specjalsów”, co w połączeniu z dalece idącą modernizacją całych SZ RP mogłoby skutecznie odstraszyć naszego potencjalnego adwersarza od przeprowadzenia takiej agresji, a tym samym skłonić do poszukiwania innych sposobów dla osiągnięcia swoich celów. Tym samym nasze siły zbrojne, w tym Wojska Specjalne, spełniłyby także jedną z funkcji jaką jest właśnie odstraszanie. Warto aby o tym pamiętali wszyscy, zarówno politycy, decydenci jak całe społeczeństwo, gdyż środki i wysiłki mądrze zainwestowane w bezpieczeństwo własnego kraju i narodu są podstawą do ich pomyślnego rozwoju. Zaniedbania zaś lubią się srodze mścić o czym wielokrotnie mogliśmy się już przekonać w przeszłości.

ppłk rez. dr Marek Gryga, były Szef Szkolenia Jednostki Wojskowej AGAT


1. Słowo „organiczne” oznacza, że znajdujących się na wyposażeniu danego podmiotu, w tym przypadku Wojsk Specjalnych – przyp. autora;

2. Legendowanie osób oznacza wyrabianie im fałszywych dowodów tożsamości oraz życiorysów w celu ułatwienia „wtopienia” się ich w miejscowe społeczności i tym samym utrudnienia potencjalnemu okupantowi odkrycie ich prawdziwej tożsamości. Legendowanie powinno oczywiście uzupełnione przedsięwzięciami uwiarygadniającymi ww. życiorysy czy dokumenty tożsamości – przyp. autora

3. Biomimetyczne systemy bezzałogowe upodobniane są do stworzeń występujących naturalnie w przyrodzie, przez co są trudniejsze do wizualnego wykrycia za pomocą przyrządów obserwacyjnych – przyp. autora

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
januszek
wtorek, 9 lutego 2021, 21:24

W Czarzasty i jego koledzy twierdza ze nie trzeba inwestowac w armie ,tylko w nauke.

gegroza
czwartek, 4 lutego 2021, 10:38

Dziś i jutro nie będzie wojny ale za 10 - 20 lat to już nie wiadomo. I tak trzeba tworzyć armię - na przyszłość

beka
środa, 3 lutego 2021, 09:18

2 tysiące komandosów uratują nas przed 1 armią gwardyjską nacierającą na kierunku Brześć- Warszawa. Powodzenia

MAZU
środa, 3 lutego 2021, 14:08

Jeśli ustawią inteligentne pola minowe. Polecam polskie miny EFP oraz polską amunicję krążąca. Tworzą zgrany duet. M

rozbawiony
poniedziałek, 1 lutego 2021, 16:13

Jaka agresja z strony Rosji . Gdyby zagrożenie było realne to chyba nasze władze przygotowywały by się intensywnie na taką ewentualność . A nic takiego nie widać - ani przywracania poboru ani szybkich zakupów uzbrojenia wprost przeciwnie fazy analityczno- koncepcyjne ciągną się w nieskończoność . Także nic nie wskazuje , że coś nam grozi .

Rafał
poniedziałek, 1 lutego 2021, 00:06

A potem się obudził jeden z drugim bajkopisarz... Najśmieszniejsze są te pomysły o działaniu kogokolwiek w konspiracji gdy *wszystko* związane z jakąkolwiek obronnością podlega rejestracji i reglamentacji i pierwsze co zrobi przeciwnik to wyłapie wszystkich strzelców, myśliwych o żołnierzach czy policjantach nie mówiąc... Świetne są też pomysły zabawy WOT w partyzantów gdy przeciwnik wie, że rodziny tych żołnierzy mieszkają na tym samym terenie...

Maro
niedziela, 31 stycznia 2021, 23:02

Niestety - jak zwykle ogromny potencjał jest marnowany. Więkosć byłych żołnierzy wojsk specjalnych, rezerwistów ma przydziały mobilizacyjne w zwykłych jednostkach na stanowiskach gdzie nabyte przez lata "specyficzne umiejętności" będą bezużyteczne np. w batalionach czołgów, w sztabach, etc.

sjm
środa, 3 lutego 2021, 08:57

A dokąd mają mieć przydziały? Wojska specjalne i tak mają wysokie stany w czasie pokoju. Poza tym wojskami specjalnymi nie da się wygrać wojny. Mam na myśli pełnoskalową wojnę w Europie. To tylko pomocnicze jednostki. Główne ich zadanie to rozpoznanie i dywersja. Może i dobre w dużej ilości na jakiś pastuchów (chociaż i tu mam wątpliwości, bo zadań przecipartyzanckich nie potrafią wykonać ) ale nie na armię z wieloma dywizjami wojsk zmechanizowanych i pancernych wspartą artylerią i lotnictwem z rozbudowaną obroną wewnętrzną.

wojtek
niedziela, 31 stycznia 2021, 19:53

Oprocz rzeczy oczywistych, mamy tu kilka bardzo niebezpiecznych dla naszej obronnosci pomyslow. Liczbowo WS stanowia juz jakies 3% naszych SZ. Dalsze zwiekszanie tej liczebnosci, biorac pod uwage stawiane im powyzej zadania, bedzie tylko i wylacznie marnowaniem srodkow. Stworzenie specjalnej rezerwy, w ktorej znajda sie wszyscy byli zolnierze WS niekorzystnie wplynie na inne RSZ, w szczegolnosci na WOT, czy powstajace jednostki "cybernetyczne". Podporzadkowanie tak duzych sil specjalnych bezposrednio NATO z wylaczeniem lokalnego dowodztwa, posrednio oslabi nasze zdolnosci obronne. A przeznaczenie WS do zadan tylowych to jest juz spora aberracja. Zamiast powyzszych pomyslow, nalezaloby w pierwszej kolejnosci znalezc lepsze sposoby na polaczenie zdolnosci WS z jednostkami rozpoznawczymi i aeromobilnymi. Chcemy miec 2 brygady aeromobilne, 4 pulki rozpoznawcze i WS w sile brygady. Byc moze wcale nie potrzeba nam tyle lekkiej piechoty? Po drugie, zamiast zwiekszac liczebnosc WS, lepiej inwestowac w jednostki do zadan specjalnych od cywilnych sluzb mundurowych, ujednolicac im wyposazenie i do pewnego stopnia szkolenie, oraz trenowac razem z WS. W czasie W niech te sluzby cywilne zadbaja o zabezpieczenie tylow. Mamy przeciez kilkunastotysieczna SG, kilkutysieczny SOP, ABW, AW, CBA, SC-S, ze o stutysiecznej policji nie wspomne. Plus SWW i SKW. No i oczywiscie wlaczenie DKWS w pion operacyjny SZRP. Bez kolejnego panstwa w panstwie. A w WL, klasc wiekszy nacisk na tworzenie etosu w jednostkach, byc moze wlasnie poprzez dywizyjne czy brygadowe jednostki rozpoznawcze. No i w budowanych wojskach cybernetycznych, stworzyc znaczacy dzial zajmujacy sie rozpoznaniem nie tylko w sieci, ale rozniez obrazowym, taki odpowiednik amerykanskiej NGA, ale na nasza skale :)

Rysiek
niedziela, 31 stycznia 2021, 18:55

Większość komentarzy tkwi jeszcze w mapach metalnych Związku Radzieckiego. Panowie otrząśnijcie się ile jeszcze ten stres pola walki będzie was trwał. Całkiem nieźle rozwijamy się i stać nas na to aby sprostać wyzwaniom. Nie ma nic z darmo.

AbyDoPiątku
niedziela, 31 stycznia 2021, 13:02

Wietkong podczas wojny wybudował sieć tuneli podziemnych o łącznej długości 200 km, podczas drugiej wojny światowej Żydzi potrafili ukryć się w kanałach lwowskich przez kilkanaście miesięcy. Niektóre miasta na zachodzie np. Wrocław posiadają sieć tuneli w tym takich, które przechodzą pod Odra. Gdzieś tam w krajach arabskich zaczęli budować podziemne miasta. A jakby ktoś wpadł na pomysł utworzenia podziemnej infrastruktury na wschodzie (tunele do przemieszczania, sklepy itp.) a przy okazji tego utworzyć dodatkowe, niejawne korytarze które pomogłyby w transporcie wymienionego w artykule sprzętu to myśle ze nawet wpasowałoby się to w tradycje dobrze zorganizowanego „podziemia”. Troche jak żółwie ninja, ale byłaby moc.

roman grodzki
niedziela, 31 stycznia 2021, 11:51

Zastanawiam się jak długo to ma trwać, bo niektórzy mówią trzy dni, a plany są jakby nasza granica to jak Lenino. Druga sprawa ile to kosztuje i jakie są notowania Bukmacherskie.

Tomasz
niedziela, 31 stycznia 2021, 10:37

Mogę prosić o definicję i lokalizację wschodniej flanki NATO w oparciu o dokumenty a nie fakty medialne? Zaciekawiła mnie też kwestia wsparcia Policji czy Straży Granicznej w czasie pokoju czy wojny(?) na czym miało by polegać wsparcie przeciwdziałania zagrożeniom "hybrydowym"?

NieSpecjalny
sobota, 30 stycznia 2021, 22:52

Bardzo trafna analiza na wage zlota.

Zen
sobota, 30 stycznia 2021, 22:39

Potrzeba nam dużo Himarsów a nie specjalistów. Wtedy wróg znacznie bardziej bedzie analizował swoje zakusy

kmdr
poniedziałek, 1 lutego 2021, 00:09

Potrzeba nam coś do doleci do Moskwy i Petersburga. Wtedy jak coś może się zastanowią .Potrzebne Nam są lekkie mobilne jednostki uzbrojone w drony, NLAW-y i Pioruny. Wyposażone w lekkie pojazdy np. coś jak białoruski Kajman- .pływające lekkie i wystarczająco szybkie, niska sylwetka.

BUBA
niedziela, 31 stycznia 2021, 14:39

Wrog nie analizuje tylko kupuje albo produkuje i to nowosci. To nasz MON latami cos analizuje a potem zlom i starocie kupuje.

asystem
niedziela, 31 stycznia 2021, 12:40

100% racji. W połączeniu ze zintegrowanym system obrony powietrznej, stanowiłoby to chyba skuteczną antydostępowość (A2/AD). Liczba sił/wojsk specjalnych nie może wzrastać bezkrytycznie. Z resztą, "podaż" w naborze jest skorelowana z sytuacją gospodarczą kraju.

sobota, 30 stycznia 2021, 19:58

9/13 pozycji pokazuje,że właściwie leżymy i kwiczymy. Bez wchodzenia do nas przegrywamy. Kaliningrad jest nietykalny no chyba,że Polska ma się stać pustynią. Chyba, że WS mają zdolność szybkiego rajdu na wyrzutnie Iskander i skład broni atomowej koło Kaliningradu. Bo tak to dla nas to jest jak w takim filmiku pt. Thai fighter vs Tie fighter. My odgrywamy thai fightera a nie Tie fightera. Nasza armia patrząc się na historię Polski powinna chronić kraj i obywateli przed wchodzeniem na samą ścieżkę konfliktu z jakim kolwiek sąsiadem. najlepiej postawić dwie elektrownie atomowe , jedną koło Kaliningradu a drugą koło Frankfurtu nad Odrą i ultimatum . Ktokolwiek zaświruje pawiana to my wyślemy pawiana z granatem do reaktora . Ruska chce wojny nie ma problemu...idźcie sobie Arktykę i to samo NATO...na Arktykę czy na Alaskę oraz Kamczatkę. Zamiast F35 schrony przeciw atomowe

aaa
niedziela, 31 stycznia 2021, 17:24

Bzdury opowiadasz przyjacielu, w razie konfliktu Obwód Kaliningradzki zostanie zneutralizowany i przejęty przez nasze wojska w ciągu pierwszych 2 tygodni wojny i wtedy pozostanie już nasz na zawsze, bo to nigdy nie była ziemia Rosji. Podobnie blokada cieśnin fińskich spowoduje że żaden sowiecki okręt nie wpłynie na szerokie wody Bałtyku i tyle w temacie.

Pozdrawiam
poniedziałek, 1 lutego 2021, 17:09

Panie, jak nas Ruskie napadną to tylko kilkadziesiąt km dzieli obwód kalinigradzki od Białorusi, więc ich pierwszym ruchem będzie utworzenie korytarza, a co za tym idzie w obwodzie kaliningradzkim liczebność wojsk rosyjskich wynosić będzie od cholery do w pizdu

poniedziałek, 1 lutego 2021, 06:38

Przypominasz mi gościa z filmu Stalingrad...zajmiemy miasto w kilka dni. Damy ruskim popalić. Nie wiem czy myślisz,ale chyba nie

kmdr
poniedziałek, 1 lutego 2021, 00:16

Królewiec zgodnie z traktatami powinien wrócić do Nas 25 lat po wojnie.Nawet na olimpiadzie w Rosji był pokazany na mapie jako terytorium Polski.To tak nawiasem.A Obwód Kaliningradzki można prosto zablokować ,tak jak Kim blokuje Seul. Ustawił setki dział w niego wycelowanych.

gegroza
wtorek, 2 lutego 2021, 20:37

Niestety nigdy nie był polski :(

aha
środa, 3 lutego 2021, 12:25

W razie wygaśnięcia dynastii Hohenzollernów Prusy Książece miały wrócić do Polski

gegroza
czwartek, 4 lutego 2021, 10:35

Miały ale ktoś sie ich zrzekł :(

Jabadabadu
niedziela, 31 stycznia 2021, 18:37

Aaa aby do .... czego? Czego się naczytałeś, że snujesz takie dziwne i kompletnie nirealistyczne fantasmagorie? Znasz może wynik ostatniego ćwiczenia sztabowego 2021? Chyba jednak nie, bo nie pisał byś takich rzeczy. Chyba, że chcesz zdobyć Kaliningrad przy pomocy dywizji desantowo-szturmowych kapelanów wijskowych, a cieśniny duńskie zablokować przy pomocy kilku dywizjonów kropideł dalekiego zasięgu. Bo niczego innego nie ma.

Jabadabadu
niedziela, 31 stycznia 2021, 18:36

Aaa aby do .... czego? Czego się naczytałeś, że snujesz takie dziwne i kompletnie nirealistyczne fantasmagorie? Znasz może wynik ostatniego ćwiczenia sztabowego 2021? Chyba jednak nie, bo nie pisał byś takich rzeczy. Chyba, że chcesz zdobyć Kaliningrad przy pomocy dywizji desantowo-szturmowych kapelanów wijskowych, a cieśniny duńskie zablokować przy pomocy kilku dywizjonów kropideł dalekiego zasięgu. Bo niczego innego nie ma.

Aarrt
niedziela, 31 stycznia 2021, 09:59

To bardzo ciekawy pomysł... Gorzej gdyby to obcy nam w prezenciee elektrownie uszkodzili żeby zaszkodzić większemu przeciwnikowi, bo my to tylko płotki za sze na drodze stajemy a to wschodowi a to zachodowi...

BUBA
sobota, 30 stycznia 2021, 19:32

Tak a wzamian wschodnia flanka kupoje uzbrojenie wszedzie tylko nie unas.

kmdr
poniedziałek, 1 lutego 2021, 00:18

Bo u Nas nie ma za bardzo co kupić .A jak się amator na coś znajdzie to procedury procedury procedury i wkur.. się i idzie kupić do Czechów albo Serbów.

AA
sobota, 30 stycznia 2021, 17:19

Zdjęcia 1,2,3 to chyba Niemiecki HK416? Przeca rząd przekonuje że GROT jest najlepszy i że bierze udział w jakimś zagranicznym konkursie a FB nawet straszy sądem więc dlaczego żołnierze naszych sił specjanych nie mają tej broni na wyposażeniu

dropik
niedziela, 31 stycznia 2021, 09:14

Wojska specjalne używają tylko sprawdzonej broni. Grot nią nie jest.

marcin
sobota, 30 stycznia 2021, 23:02

Prawie wszystkie jednostki specjalne na świecie są wyposażone w HK416.

Stary Grzyb
sobota, 30 stycznia 2021, 14:43

Kolejny ciekawy artykuł, w tym duchu (tj. obrony przestrzennej jako całości, nie tylko wykorzystania w niej wojsk specjalnych) warto byłoby rozwinąć dwa kolejne wątki: zdolność uniknięcia zaskoczenia (tak w aspekcie rozpoznania zagrożenia, jak i mobilizacji sił własnych i sojuszniczych), oraz zdolność zadania potencjalnemu przeciwnikowi nieakceptowalnych dlań strat (tak w głębi jego terytorium, jak i w obrębie jego podstaw wyjściowych do ataku). Tym bardziej, że we wszystkich tych wymiarach do zrobienia wydaje się być więcej, niż bardzo dużo.

wax
sobota, 30 stycznia 2021, 14:01

Żadnych nazwisk żołnierzy i ich zdjęć z bliska na stronach internetowych jednostek Wojska Polskiego - to jest totalna głupota stosowana od dawna - ogarnijcie się. Tam tylko ćwiczenia, sprzęt itp.

Fanklub Daviena
niedziela, 31 stycznia 2021, 12:30

A czy ci żołnierze prywatne telefony komórkowe zostawiają w domu a służbowe w jednostce? Bo jak nie, to z lokalizacji telefonów komórkowych wszystkie zainteresowane wywiady świata nawet z orbity wiedzą gdzie ci żołnierze mieszkają, jak się nazywają, kim są ich rodziny, do kogo dzwonią, z kim się spotykają i gdzie się przemieszczają i jaki mają samochód... I to bez chińskich opasek sportowych... Ogólnie to mam podejrzenia, że tajemnica wojskowa w Polsce służy głównie do ukrywania afer w wojsku przed wymiarem sprawiedliwości i polską opinią publiczną... :D

kmdr
poniedziałek, 1 lutego 2021, 00:26

Celne uwagi .Mnie brakuje jeszcze jednej w jakich bankach ci żołnierze mają konta i kredyty.

sobota, 30 stycznia 2021, 22:30

Przestań to nie te czasy...myślisz ,że ich twarze są tajne dla wywiadów mocarstw światowych i regionalnych? Ja mogę tego nie wiedzieć ,ale mnie to kompletnie nie interesuje jak oni wyglądają i jak się nazywają,mnie bardziej interesuje jak są wydawane moje pieniądze na nich i co z tego mam,że na nich pracuje. Wiem,że geologa ,których na nich robił to go nie uratowali

Monkey
sobota, 30 stycznia 2021, 12:55

Jak to mówią Anglicy: „hope for the best, prepare for the worst”. Czy Rosja nas zaatakuje, czy NATO w razie takiego ataku pomoże - tego nie wiemy. Lepiej być przygotowanym, nie tylko w Wojskach Specjalnych. Rosja to stan umysłu, są nieprzewidywalni i nie wolno im ufać.

ito
sobota, 30 stycznia 2021, 12:42

Łotwa- 30% ludności to Rosjanie i Białorusini, Estonia- 27%- choćby z tego powodu traktowanie tego obszaru jako jednolity z Polską (poniżej 0,2%), Litwą (7%) i Słowacją (0,6% "Rusinów" niebędących Ukraińcami) teatr operacji specjalnych jest nieporozumieniem. Tak naprawdę uwzględnianie w wyliczance Słowacji, która jest odgrodzona od Rosji Ukrainą w ogóle dziwi, to raczej Ukrainę należałoby uwzględniać jako ewentualny teatr działań o charakterystyce w miarę bliskiej Estonii i Łotwie (przed utratą Krymu, na którym Rosjanie stanowią ok. 3/4, i Donbasu, gdzie jest to ok. połowy Rosjanie i Białorusini stanowili 17-18% ludności Ukrainy, czyli teraz jest to sporo mniej, ale dodajmy do tego Ukraińców o sentymentach prorosyjskich czy wręcz jeszcze proradzieckich). O ile na terenach Polski i Litwy nasi (powiedzmy- ogólnie NATOwscy) specjalsi mogliby liczyć na praktycznie bezwarunkową pomoc ludności, o tyle Estonia, Łotwa i Ukraina to pod tym względem teren mocno niepewny, czyli znacznie trudniejszy. Do tego liczmy się z faktem, że my (Polska) technicznie jesteśmy w stosunku do Rosjan do tyłu, a siły zbrojne Litwy, Łotwy i Estonii to jako całość na dobra sprawę pojedyncze bataliony, a i technicznie na kolana nie powalają- czyli założenie, że specjalsi będą górowali technologicznie nad przeciwnikiem może się okazać mocno optymistyczne. Co więcej- Karabach pokazał, że to, ze ktoś uważa, że przemieszcza się/działa skrycie jest często wyłącznie jego złudzeniem, i tak będzie, dopóki nie opanujemy działania na polu walki rozciągniętym również w pionie- a to wymaga tak innego szkolenia jak i nowego wyposażenia. Robi się w WP realnie cos w tym kierunku?

SAS
sobota, 30 stycznia 2021, 12:04

Widzę siły specjalne tak, że mogą łapać siatką na muchy Iskandery. Odpuśćmy sobie wojnę z Rosją, bo nawet nie mamy granatników AT, hełmów, optyki do karabinów, nie mówiąc o innym mniejszym i większym uzbrojeniu, taktyce, strategii, obronie cywilnej i w ogóle,

kmdr
poniedziałek, 1 lutego 2021, 00:46

Nie mamy kontrwywiadu ,zbrojeniówki i pieniędzy.Za to mam 2 500 000 ludzi na garnuszku państwa kartę nauczyciela, premie uznaniowe ,13 pensje tzw wakacje pod gruszą.Po 20 radnych w najmniejszym Rozkraczewie, burmistrz każdego miasta ma samochód służbowy,nie wiem po co mamy powiaty.Mamy marszałka województwa i wojewodę .Pierdylion spółek na kolei i w energetyce. Wszędzie zarząd ,rada ,sekretarki i samochody służbowe, budynki, komputery itd itd itd.A z Obronny Cywilnej został tylko znaczek. Uzbrojenie to eksponaty muzealne ,a Marynarka Wojenna to skansen.

Wawiak
niedziela, 31 stycznia 2021, 01:36

Jest na to metoda - trzeba przejąć rządy w Moskwie. To jedyna metoda uniknięcia wojny z Moskwą. Konieczność przygotowania do wojnę z nimi to w zasadzie powinniśmy mieć w konstytucji. I jeszcze jedno sobie uświadom: to z reguły oni atakowali.

SAS
niedziela, 31 stycznia 2021, 12:54

Akcja rodzi reakcję. Czy można wzbudzić nieprawdziwe poczucie zagrożenia, jeżeli takiego zagrożenia faktycznie nie ma? Polacy nie czują się zagrożeni przez Rosję, bo wtedy obronę i armię traktowano by poważnie, jak to się dzieje np. w Izraelu, który żyje w faktycznym poczuciu zagrożenia.

Democracy Now
sobota, 30 stycznia 2021, 10:24

Jeśli obrona Polski wraz z F-35, Himars i Patriot ma trwać 5 dni, to gdzie my jesteśmy ? Taki raport został przedstawiony

...
niedziela, 31 stycznia 2021, 01:14

A czego się spodziewałeś? Tak poważnie?

Fanklub Daviena
sobota, 30 stycznia 2021, 10:23

Dalej dominuje myślenie o partyzantce, tylko teraz wyposażonej w drony... Wymuszone bronią rekwizycje żywności przez tych partyzantów od polskiej ludności autorzy analizy też przewidują? Bo jakoś nie wspominają o zaopatrzeniu tych partyzantów a zawsze łatwiej ograbić wieśniaków niż napaść na magazyny wojsk rosyjskich... :D

Tweets Defence24