Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

Ukraińskie wojsko rozmieści przy północnej granicy kraju mobilne grupy obrony przeciwlotniczej

Ukraiński zestaw „Daszka”-pickup
Fot. Ukraińska Obrona Terytorialna

W pobliżu północnej granicy Ukrainy, w tym na przedpolach Kijowa oraz na północnym zachodzie kraju, niedaleko granicy z Polską, rozmieszczane są mobilne grupy obrony przeciwlotniczej wykorzystujące samochody terenowe Ford - oznajmiło w piątek ukraińskie dowództwo Połączonych Sił Zbrojnych.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

"W pierwszej fazie tych działań stworzyliśmy 19 mobilnych grup, które (mają do swojej dyspozycji) potężne terenówki Forda przystosowane do warunków bojowych. (...) Takie oddziały już zabezpieczają obiekty infrastruktury krytycznej na Wołyniu i w obwodzie sumskim" - poinformował dowódca Połączonych Sił Zbrojnych gen. Serhij Najew.

Czytaj też

W ocenie wojskowego największą zaletą mobilnych formacji jest szybkość działania. "Te grupy będą wykonywać zadania na szczególnie niebezpiecznych odcinkach, gdzie (mogą) pojawić się wrogie drony, pociski manewrujące lub samoloty. Sposób funkcjonowania (takiej jednostki) polega na przemieszczeniu się w określone miejsce, zneutralizowaniu celu (przeciwnika) i równie szybkim powrocie do miejsca dyslokacji" - wyjaśnił gen. Najew.

Największe zagrożenie z kierunku północnego, czyli z terytorium Białorusi, dotyczyło w ostatnich miesiącach dronów produkcji irańskiej, za pomocą których rosyjskie wojska atakują na Ukrainie cele cywilne, w tym obiekty energetyczne. W ocenie większości analityków zimą lub wiosną 2023 roku nie można wykluczyć zmasowanego natarcia wroga z terenu Białorusi, podobnego do operacji z lutego ubiegłego roku. Dotychczas nie zaobserwowano jednak działań, które wskazywałyby na bezpośrednie zagrożenie taką ofensywą w najbliższych tygodniach.

Czytaj też

Ukraiński zestaw „Daszka”-pickup
Fot. Ukraińska Obrona Terytorialna
Źródło:
PAP

Komentarze (1)

  1. Powiślak

    Lata temu prezentowano w Polsce Kuszę. Prostą, podwójną obsługiwana ręcznie wyrzutnię Piorunów na quadzie. Byłaby jak znalazł dla np. WOT i do tworzenia w każdym terenie mobilnych linii zaporowych przed dronami, śmigłowcami czy pociskami manewrującymi. A jako "lojalnych skrzydłowych" możnby użyć lądowych dronow 4x4 na których demonstrowano niedawno moduły ZSMU z Tarnowa i wyposażyć je np. w te nowe obrotowe WLKM 12,7mm. A ponieważ Tarnów opanował już sieciocentryczne kierowanie ogniem przy Pilicy czy Popradzie, to moglibyśmy stworzyć sieciocentryczne "roje" lądowych dronow do działań plot. Aha, wszystko do zrobienia takich "rojów" mamy gotowe.